"Tarka" na buzi, uszach i krostki na główce

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #92749

    oliweczka

    Amelia w zasadzie od pierwszego tygodnia życia ma problemy ze skórą. Na buzi pojawiła się drobna sucha kaszka, która miejscami, szczególnie kiedy mała leży np. na jednej stronie, robi się czerwona. Do tego pojedyncze czerwone krostki z białym lub żółtawym czubeczkiem.
    W główce mnóstwo drobniutkich krostek, które tworzą jakby pęcherzyki, a w końcu robią się delikatne strupki. Od wczoraj pojawiła się ciemieniucha, a u nasady włosów na czółku owe strupki pediatra określiła jako łojotokowe zapalenie skóry.
    Uszy też wyglądają nieciekawie – takież same drobne krostki, które utworzyły suche strupki, a teraz skóra się łuszczy. Jest bardzo wysuszona z obu stron małżowiny.
    Wysypka we wtorek zeszła na fałdy szyjne i ramionka. Jest czerwona i wygląda jak malutkie pęcherzykowate krostki – takie, jak na główce i buzi – suche.
    I teraz pytanie – co to jest? Pediatra stwierdziła alergię na białko. Problem w tym, że ja w ogóle nie jadam nabiału.
    Czy takie objawy alergii (sucha, pękająca i łuszcząca się skóra na uszach, „tarka” na policzkach) mogą być spowodowane czymś innym, niż tylko nietolerancją białka? Czy to właśnie typowa skaza białkowa – bo jeśli tak, to doszukiwać się białka będę np. w margarynie z masłem, którą cienko smaruję chleb. Ale to obłęd jakowyś…
    Napiszę jeszcze co dostałyśmy do stosowania:
    – na buzię robioną maść z neomycyny i hydrokortizonu – to steryd, prawda?
    – fenistil
    – na główkę przez 3 dni Locoid – to też jakieś sterydowe.
    – nasivin do noska, bo chlupie jej tam od jakiś 2 tyg.

    Prawdę mówiąc trochę obawiam się tych sterydów. Powinnam? Czy może zupełnie nietrafiona diagnoza…
    Nie wiem co myśleć, pomóżcie proszę.

    #1776705

    chilli

    a pieczywo jadasz? bo tam tez sobie lubi mleko siedziec – np. w buleczkach.

    inna sprawa, ze teraz sie zmienia punkt widzenia alergologom i gastrologom i NIE zaleca sie diety elimincyjnej dla matki i lagodzenie objawow farmaceutykami, albo odstawienie od piersi i wprowadzanie stopniowe alergenow. Ponoc tak sie organizm uczy i oswaja alergeny.

    w TV tak mowili 😀



    #1776706

    nodiinana-agnieszka

    hej moje dzieci sa alergikami od samego poczatku mialy problemy ze skora przetestowalat tysiace masci(ale nie pamieta dzieci maja 3,5 i 6 lat) synek teraz dostal krem locoid lipocream daktarin kapie go w plynach specjalis oilatum oilan i stosuje z tej samej seri balsamy natluszczajace.na glowke jak byli mali stosowalam olejuszke ze skarbu matki na ciemieniuche.nasza alergol powiedziala ze zmiany na ciele moga byc od alergii wziewnej ktora moje dzieci majac czyli pylki roztocza siersc.

    #1776707

    oliweczka

    Zamieszczone przez szpilki
    a pieczywo jadasz? bo tam tez sobie lubi mleko siedziec – np. w buleczkach.

    inna sprawa, ze teraz sie zmienia punkt widzenia alergologom i gastrologom i NIE zaleca sie diety elimincyjnej dla matki i lagodzenie objawow farmaceutykami, albo odstawienie od piersi i wprowadzanie stopniowe alergenow. Ponoc tak sie organizm uczy i oswaja alergeny.

    w TV tak mowili 😀

    Właśnie pieczywo jadam, ale pełnoziarniste. I w sumie to zaczęłam podejrzewać, że mała może być uczulona na gluten. Jem sporo zbożowych specyfików, gdzie pełno jest mąki pszennej, razowej, jak również różnego kalibru zbóż…
    Spróbuję wyeliminować, bo nabiału naprawdę nie jadam i ta skaza od tego się nie wzięła.
    Ale jak z tymi sterydami jest? Działają tylko doraźnie, nie?

    #1776708

    mata-hari

    Jeśli krostki są z żółtawymi czubeczkami, to prawdopodobnie jest to łojotokowe zapalenie skóry. Jeśli do tego ciemieniucha jest bardzo nasilona i schodząca na czoło, skronie, to może być spotęgowana alergią na białko krowie, bo przeważnie tak wygląda powiązanie tych dwóch problemów.
    Musisz pamiętać, że białko krowie to nie tylko mleko, masło, śmietana, czy sery. Białko krowie jest również dodatkiem do większości wędlin, pieczywa (w tym i pieczywa chrupkiego) i słodyczy.
    Czy udaje Ci się pozbywać ciemieniuchy przez natłuszczanie? Jeśli nie, nie wystarcza to, to polecam Cerkosol do kupienia w aptece, bez recepty za parę groszy. Do tego sugerowałabym jednak pełne odstawienie białka krowiego testowo choćby na 2-3 tyg., ale tak sumiennie, bez oszukiwania 😉
    Co do ŁZS, nie doradzę konkretów, bo pomimo, że przechodziliśmy identyczną kombinację już nie pamiętam, co Michał dostawał. U nas w każdym bądź razie, wszystko skończyło się alergią i nie tylko, tak więc życzę, by u Was było inaczej.

    #1776709

    oliweczka

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    białko krowie to nie tylko mleko, masło, śmietana, czy sery. Białko krowie jest również dodatkiem do większości wędlin, pieczywa (w tym i pieczywa chrupkiego) i słodyczy.

    O widzisz – jadam wędliny. Od dzisiaj w sumie zaprzestałam. Zobaczymy co będzie.



    #1776710

    mata-hari

    Żebyś się czasem nie zagłodziła (piszę serio, bo przy dłuższej diecie można naprawdę podupaść na zdrowiu), sugeruję zastąpienie wędlin pieczonym indykiem, bądź królikiem. Te dwa rodzaje mięsa raczej rzadko komu szkodzą, przez co uznawane są za raczej bezpieczne. Za to do smarowania chlebka dobrze sprawdza się oliwa z oliwek, na której takiego indyczka można upiec. Ewentualnie można sobie kupić np. Ramę Oliwio, bo ta jest jedną z „bezpiecznych” na rynku.

    #1776711

    oliweczka

    Zamieszczone przez Mata_Hari
    Żebyś się czasem nie zagłodziła (piszę serio, bo przy dłuższej diecie można naprawdę podupaść na zdrowiu), sugeruję zastąpienie wędlin pieczonym indykiem, bądź królikiem. Te dwa rodzaje mięsa raczej rzadko komu szkodzą, przez co uznawane są za raczej bezpieczne. Za to do smarowania chlebka dobrze sprawdza się oliwa z oliwek, na której takiego indyczka można upiec. Ewentualnie można sobie kupić np. Ramę Oliwio, bo ta jest jedną z „bezpiecznych” na rynku.

    Dzięki. Kupiłam Ramę Olivio i odstawiłam wędliny. Znajomi pukają się w czoło i mówią, że lekko przesadzam :/
    Krostki na buzi zniknęły po jednodniowym zastosowaniu maści, teraz czekam jeszcze tydzień i zacznę wprowadzać potencjalne alergeny.

    #1776712

    mata-hari

    Tylko testuj ostrożnie. Jeden składnik przez 3 dni, a potem 4 dni obserwacji. Oczywiście, gdyby od razu coś się zaczynało dziać, nie podawaj przez 3 dni, tylko wcześniej odstawiaj 😉
    Pamiętaj też, że dziecko może reagować też na inne rzeczy, nie tylko pokarmy, więc w okresie testowania zwracaj uwagę, by nic się w otoczeniu dziecka nie zmieniało, bo inaczej prowokacje będą niemiarodajne.

    #1776713

    dorotka1

    Zamieszczone przez oliweczka
    Dzięki. Kupiłam Ramę Olivio i odstawiłam wędliny. Znajomi pukają się w czoło i mówią, że lekko przesadzam :/
    Krostki na buzi zniknęły po jednodniowym zastosowaniu maści, teraz czekam jeszcze tydzień i zacznę wprowadzać potencjalne alergeny.

    zycz im milego pukania



    #1776714

    mata-hari

    U nas też się pukali, komentowali, ale jak sami na własne oczy zobaczyli, jak to wszystko wygląda, od razu zaczęli się inaczej zachowywać. W przypadku jednych wystarczyły dwie/trzy akcje, w przypadku innych potrzeba było dwutygodniowego pobytu razem na urlopie 😉 Ale ………… udało się i usta zostały pozamykane 😉

    #1776715

    maryska

    łZS

    Witam, jestem mamą 1,5 rocznej Wiki, u której w 2 miesiącu życia zdiagnozowano łzs. Trafiłam na świetnego dermatologa i obyło się bez sterydów. Idealnym lekiem okazał się zwykły sudokrem smarowany grubą warstwą na noc na twarz dziecka a w ciągu dnia maści nawilżające. Po wielu dniach wcześniejszej walki z wysypką dziecka efekt sudokremu był piorunujący-krostki zniknęły praktycznie po pierwszej nocy. Powodzenia i uważajcie ze sterydami stosowanymi zwłaszcza na twarzy maluszków.

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close