Tata sobie poradzi…

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #59043

    pipi1234

    Mój mąż raczej nie pomaga mi w opiece nad dziećmi. Prowadzi właśną firme i zdarza mu sie pracowac 24h/dobę. W związku z tym nawet jak bywa w domu, chętnie bawi sie z dziecmi a nie myśli że są głodne, że pora położyć je spać itd. Ja zreszta miałam zawsze takie przeświadczenie, że sama najlepiej zaopiekuję sie własnymi dziecmi.
    Julka jest juz duża więć w dużym stopniu sama jest w stanie określic własne potrzeby, ale nad Antkiem z tymi sprawami trzeba jeszcze czuwać.
    No i wczoraj miałam firmową Wigilię. Z powyżej opisanych względów najchętniej bym na nią nie poszła, no bo właśnie jak mąz uśpi Antka w łóżeczku, czy będzie wiedział ile mleka wsypać do butelki, w co go ubrac do spania itd itp. Ale ponieważ byłam współorganizatorem tej imprezy, musiałam osobiście dopilnowac pewnych spraw. No więc pojechałam. Wigilia była miła, zakończyła się kilkoma lampkami wina . Pozwoliło mi to zapomnieć o tym jak mój mąż sobie radzi z dziecmi… Wchodze do domu ok. 22, udało mi się nawet otworzyć drzwi , myśłałam że mieszkanie będzie zasypane zabawkami. A tu cisza, spokój, dzieci śpią w swoich łóżkach, w łazience nie ma potopu, zabawki z grubsza na miejscu, kuchnia czysta… Mój mąż siedzi i ogląda tv. PORADZIŁ SOBIE ŚWIETNIE.
    Wprawdzie rano okazało sie że pieluszka Antka była załozona tył na przód , ale znając mojego męża zrobił to celowo dla żartów

    Chyba zacznę częściej wychodzic z domu wieczorami .
    A mamom, które maja pod tym względem wątpliwości tez to radzę .

    Monika, Julka 6.5 roku i Antoś 1 roczek

    #754410

    Anonim

    Re: Tata sobie poradzi…

    No to super 🙂
    Moj mąż świetnie sobie radzi z Niną, z początku szło mu to o wiele lepiej niż mi ale ostatnio też łapię fazy pt.” ja najlepiej zajmę się moim dzieckiem”….To chyba niedobrze….

    Monika, Mateusz & Nina 19.11.2003



    #754411

    kas

    Re: Tata sobie poradzi…

    Jak to fajnie, ze przypadkiem dalas mu szanse Teraz przy kolejnej imprezie nie bedziesz miala stresu i bedziesz wiedziala, ze tata sobie poradzi 🙂

    Gratuluje zaradnej drugiej polowki i udanej Wigilii

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #754412

    mamma

    Re: Tata sobie poradzi…

    No BRAWO dla Taty !!! Muszę swojego też w najbliższym czasie tak przetestować ;o) …tyle,że on będzie miał łatwiej,bo domi już pieluszek nie nosi :oD


    DOMINIKA 5.XII 2001

    #754413

    klucha

    Re: Tata sobie poradzi…

    bo tak naprawdę oni nieźle sobie radzą a nawet tak samo jak i my, i najlepiej jak najczęściej trzeba dawać im szansę :))

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

    #754414

    kokunia

    Re: Tata sobie poradzi…

    Pewnie, że częściej wychodź, nam też coś od życia się należy
    Brawa dla taty!!!!!!!

    Agata i Wiktorek (13.04.2003)



    #754415

    krzemianka

    Re: Tata sobie poradzi…

    Oj, jakze często nie doceniamy naszych mężczyzn…
    Ja na szczęscie obaw żadnych nie mam, bo ilekroć wracam do domu po kilkugodzinnej nieobecnosci, obaj chłopcy spią, a Tata gotuje obiad 🙂 Ja tak nie potrafię. 🙂


    Igor(1.7.03) i Hubert(17.8.04)

    #754416

    Anonim

    Re: Tata sobie poradzi…

    Ja tez mialam kiedys takie watpliwosci dokladnie z tych samych powodow jak Ty:))
    ale okazalo sie ze jak wrocilam do domu to oboje slodko spali,butelki pomyte,w miare porzadek:))
    Szok!

    Nelly i Hubert 23.02.03

    #754417

    anet

    mama sobie poradzi…

    mama sobie poradzi… – bo u nas to sytuacja jest odwrotna
    z racji mojej zmianowej pracy to maz czesciej zajmuje sie dziecmi i czesto sobie zadaje pytanie jak on to robi???
    a zwlaszcza jak potrafi je wykapac i uspac – mnie czasem nerwa ponosi…
    i np dzis tez zajmuje sie dziecmi – ale dzis ma pomoc dziadkow wkoncu WIGILIA!!!

    Agniesia 07.07.02 + Adrianek 03.01.04

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close