Tatusiowie……

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #33537

    agnessa

    Chcę Was zapytać, czy wasi mężowie reagują podobnie, a mianowicie któregoś dnia zapytałam męża jak teraz rozłoży swoją miłość na mnie i dzidzię. Po krótkim zastanowieniu powiedział, że Olę będzie kochał na 150% a mnie na 100%. Kiedy czasami powiem do brzuszka coś w stylu: ale Ty niedobre jesteś ( kiedy za mocno mnie kopie), zaczyna tulić brzuszek i mówi do mnie: nie mów tak do niej, jej wszystko wolno….
    bardzo mnie cieszy, że tak ją kocha, ale zastanawiam się, czy nie będzie jej za bardzo rozpieszczał i pozwalał na wszystko i że to ja będę tą niedobrą, która będzie mówić: nie wolno, nie kupię Ci tego……
    co wy nato?

    Aga I Ola 19/01/04

    #441799

    nowinka

    Re: Tatusiowie……

    Juz corcie mam i wiem w praniu jak to wyglada : Ja jestem ta niedobra co to stara sie na ludzi wykierowac, a z tatusiem …mozna zrobic wszystko co tylko przyjdzie do glowy malej, sprytnej osmiolatce :)))))))))

    (Oby Dobra ) Nowinka



    #441800

    joasia11

    Re: Tatusiowie……

    U mnie jest podobnie, mój mąż bardzo chciał aby to była dziewczynka kiedy się dowiedzieliśmy ze tak będzie bardzo się ucieszył i powiedział, ze to będzie mała królewna i nigdy niczego jej nie zabraknie i bedzie mogła wszystko, więc pewnie ja będę tą surowszą stroną rodziny, chyba że jak mała bedzie nastolatką to wtedy naprwadę bedzie ją krótko tzrymał ze względów wiadomych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Faceci już tacy są
    Pozdrawiam pa

    Joasia i marcowa panienka (13.03.04)

    #441801

    nin

    Re: Tatusiowie……

    Tak będzie
    Mój mąż jest dla mojej córeczki idolem! a ja tą nie chcianą kiedy ON pojawia się w domu. Ale nie jest to ślepa miłość, karci ją sprawiedliwie i potrafi mądrze wychowywać. Jest też druga strona medalu, tatuś jest od „sportów ekstremalnych” a ja od przytulania w chwilach smutku….
    Wszystko się wyrównuje
    Olga, Nina i dzić

    #441802

    talita

    Re: Tatusiowie……

    Ja mam już córkę ( w styczniu skończy 3 latka) i tak się ułożyło, że chyba prezentujemy bardzo tradycyjne model rodziny. Mąż wymaga i ustala reguły, a ja jestem od przytulania.
    Co nie znaczy, że nie zdarza im się poszaleć, i chociaż Tato okazuje czułość, to raczej córci nie rozpieszcza. (Nie ma mowy, żeby była jego królewną, której pozwoli na wszystko) A ja też nie mogę być zbyt pobłażliwa, bo to małe diablę weszłoby mi na głowę ale jestem skołonna o wiele więcej wybaczyć i zrozumieć.

    Zobaczymy jak będzie teraz

    Buziaczki,

    Magda z Groszkiem (~24/03/2004)

    #441803

    kulki

    Re: Tatusiowie……

    No coż, my przyszłe mamusie córeczek musimy się przygotować na to, że już nie będziemy tą najbardziej ukochaną kobietą w życiu naszego męża :))
    Córunia z tatusiem zrobi wszystko, owinie go sobie wokół paluszka. Niestety, taka jest naturalna kolej rzeczy ;)))

    Ja bardzo się rozczulam, jak wyobrażę sobie mojego męża z naszą maleńką, takiego zupełnie „zdurniałego”. Trudno, nawet mogę być tą złą.

    Kinga i córeczka [wg OM 17.02.2004]



    #441804

    monika21

    Re: Tatusiowie……

    Moj maz tez nie pozwala na przyklad pukac do dzidzi. Mowi, ze jak ja bym sie czula, jakbym siedziala w gumowej pilce a ktos ciagle by do mnie pukal:) tez caly czas mowi do brzuszka i caluje mnie i brzusio jak wychodzi do pracy lub szkoly:)
    Pomimo tego mysle, ze nie bedzie przesadnie rozpieszczal niuni…Mam taka nadzieje;)

    Pozdrawiam

    Monisia i styczniowy dzidziuś

    #441805

    myszka23

    Re: Tatusiowie……

    Wiesz co, dla mnie to logiczne, że mój mąż bardzo kocha naszą córeczkę(i wkróte także synka). Bo żon można mieć kilka, a dziecko, to jednak dziecko… Niech nikt się na mnie nie oburza, jednakowo jest w dwie strony, bo mężów także można mieć kilku. Wiemy wszystkie, co dzieje się teraz na świecie. Oczywiście każdej z Was życzę, żeby ten facet u Waszego boku, był taki dobry i kochany do końca życia( no i żeby BYŁ!)

    Myszka-mama 3 letniej Natalki i Kacperka(29.03.04)

    #441806

    rjotka

    Re: Tatusiowie……

    Mój mąż zawsze chciał mieć córcie i jak sie tylko dowiedział, że zmajstrowalismy dziewczynkę to jest happy:))
    Po pracy przychodzi do brzucha i mowi : Gabrysia tatuś wrocił, na co dostaje odpowiedź w postaci kopniaczka:)
    I oczywiście cały czas powtarza, że to jego córcia a nie moja i że on będzie od rozpieszczania a ja od wychowywania czyli będą ta zła 🙁
    pozdrawiam

    Asia & Gabrysia (24.02.2004)

    #441807

    niki23

    Monika21,czy my nie mamy tego samego męża

    ..Bo mój mąż tez ” nie pozwala ” pukać do dzidzi. Jak moim zdaniem dzidzius zbyt długo się nie porusza, to zaraz się kładę na plecach i stukam do niego, a wtedy mój mąż mówi.. „…Nie budz dziecka!! Nie stresuj!!! Ja Cię też obudzę w środku nocy, zobaczysz ….postukam Cię po głowie i powiem no….porusz się !!!”
    A jak kiedyś położłam sie spać ( na lewym boku zgodnie z wszelkimi zaleceniami) i dzidziuś zaczął się dość intensywnie i długo ruszać, to mój mąż mówi mi tak „..ale może ty się przekręć, zmień pozycję, dziecku jest niewygodnie … czemu ono jeszcze nie śp..”…Nawet nie wiecie jaki mam wtedy ubaw, dla mnie to wszystko jest takie normalne, a mój mąż czasem chyba myśli ,że w brzuszku jest ufo. Nie wiem, jak będzie postępował po urodzeniu dzidzi, ale przypuszczam,że to ja będę ” ta zła”, a on będzie od rozpieszczania.

    Niki23 i lutowa dzidzia



    #441808

    talita

    A ja mam męża chyba z innej planety…

    Mojemu mężowi nie przeszkadza, że stukam do dzidzi (bo oczywiście, gdy się zbyt długo – wg mnie – nie porusza, to sprawdzam, czy wszystko ok właśnie stukając i nasłuchując).

    Od samego poczatku, gdy tylko zaczęłam czuć kopniaczki, mogłabym całymi godzinami leżeć i wsłuchiwać się, co porabia moje Maleństwo. A mąż nie. Aż mi jest czasem przykro. Bo on zagada do brzuszka, pogłaszcze go i tyle !!
    Mówię „połóż tu rękę” i zgaduję czy to może główka dzidzi, a może właśnie kopie mnie nóżką. Wiecie, o co mi chodzi… A mojego męża to nie interesuje.
    Tak jakby się bał, że mam w brzuchu jakiegoś „obcego”

    Pozdrawiamy serdecznie,

    Magda z Groszkiem (~24/03/2004)

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close