Tekściory mojego dziecka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #60464

    julia

    1.

    kolenda:
    wchodzi ksiądz
    Ignaś oblukał go od stóp do głów
    i pyta:
    -TY jesteś KSIĄDZ?
    Tak, jestem – odpowiada tamten.
    Ignaś podchodzi do stołu i widzi talerzyk z wodą swieconą, pyta:
    – Będziesz pił z talerza?
    (wszyscy się dławimy za śmiechu a Ig dodaje: mamusia daj mu kubek sibko)

    2.

    Poranne wstawanie
    Ja- chodź umyjemy buzię
    Ig- Nie ciem.
    ja – chodź umyjemy oczki
    IG – nie ciem.
    Ja- masz tam takie „śpioszki” trzeba umyć
    IG – to nie są „szpioszki”!!!!
    Ja- A co to jest?
    IG – to jest…… yyyyy… to jest BABA JAGA

    3.
    Wchodzę do pokoju. Na podłodze wywalona zawartość mojej szafy.
    Ja (zła) – Kto to zrobił!
    IG – to nie ja, to nie ja….
    Ja – A kto ( do ciężkiech cholery – chciałobysię dodać)
    IG – to PAN
    Ja – Jaki pan?
    IG – to pan ……yyyy….. pan KUPA, ublał butki i uciek.

    3. (hard core!!!)

    IG – mamusia…..ja mam tu w ślodku selduszko
    – zawołał IGnaś pokazując na brzuch
    Ja- tak wiem
    IG – i selduszko robi bim- bam
    Ja – tak tak syneczku
    IG – bim – bam , bim – bam …. jak zegarek
    Ja – noo coś podobnego
    IK – jak ACETON ( telefon)
    ja – noooo tak

    5min. później
    IG- mamusia wyłącz moje selduszko

    4. winda.

    stoimy w windzie z sąsiadami
    niezręczna cisza
    nagle Ignaś niepytany mówi do sąsiadki:
    – Ignacy miał choinkę! I światełka! I bombki>
    taaaaka piękna choinka
    – i co już nie masz? pyta pani
    – mamusia powiedziała cholelne igły wszedzie i tatuć wywalił, Ignacy płakał

    ( to było tydzień po wywaleniu choinki! i nigdy po tym wywaleniu o tym nie wspomniał – niesamowite są te dzieciece emocje)

    piszcie dziewczyny o swoich szkrabach – chętnie poczytam
    🙂

    Ignaśkowa mama
    http://www.dietacambridge.biz

    #770949

    Anonim

    Re: Tekściory mojego dziecka

    numer 4 mnie rozwalil:)))

    Teksty Hubika:))

    czesto mowie jak moi mezczyzni sie na mnie rzuca „jaki ojciec taki syn” i dwa dni temu Hubi mowi
    „ociec choĆ bo syn gilgotac mame”

    wczoraj moja mama przywiozla mi Huberta i pytam sie
    JA:co robiles u babci
    Hu:śpalem
    ja: a bawiles sie?
    Hu:ta
    Ja: a powiesz mi wco?
    Hu:pacienie ja dziadzia lobi kupe

    ten sam dzien:
    zostalam poinformowana na spacerze do sklepu,ze:
    -Hubi nie ma nozek
    Hubi mowi:”mama, ikly(czyt.znikly)nózki”,
    JA :”a gdzie sa
    Hu: „posly domu”,
    Ja: „same poszly?”
    Hu:”buti mialy!”
    JA:”i co teraz zrobimy?
    Hu:”mama upa”
    Ja:”ale ja widze ze wrocily nozki i tu sa”-pokazuje na nozki
    Hu:”nozki idiecie papa,mama hubiego apa” tłumaczenie:nozkie idzicie papa mama wezmie Huberta na apa”
    i tym tez sposobem nioslam klocka na rekach pekajac ze smiechu.

    wrocilismy do domu:
    sciagam mu buciki i mowie
    Ja:”CO to jest”-wskazuje na nozki
    Hu:”nozki wlucily”

    …i Nelly



    #770950

    julia

    Re: Tekściory mojego dziecka

    dobre dobre
    i jak pięknie dzadek umie się bawić z wnuczkiem :)))))))))))))))))))))))

    Ignaśkowa mama
    http://www.dietacambridge.biz

    #770951

    Anonim

    Re: Tekściory mojego dziecka

    o rany PADŁAM ZE ŚMIECHU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :))))))))))))))))

    Kaśka z Natusią (w marcu 3 lata 🙂

    #770952

    monia27

    Re: Tekściory mojego dziecka

    Moj maly dopiero zaczyna gadac ale dla mnie wszelkie malenkie konwersacje sa cudowne
    Moj maz opowiadal mi ostatnio jak maly stal na krzesle przy stoliku wiec Michal spytal sie:”bedziesz uwazal,zeby nie spasc z krzeselka?”,maly:”tak”.w zwiazku z tym,ze nasze dziecko naprawde dopiero zaczyna gadac maz zeby sie upewnic,ze nie byl to przypadek mowi znowu:
    „ale uwazaj skarbie tak?”
    na co maly:”wiem”
    moj maz,w szoku,ze maly tak fajnie gada,po raz trzeci mu powtarza „ostroznie”
    maly juz do siebie,jakby nie dowierzal,ze jego tata jest taki nierozumny „tak ,wiem,wiem,wiem”
    no ubawilam sie po pachy,chociaz dla was to pewnie nie bedzie zabawne taka mala rzecz a cieszy

    Monia i Tymonek (08.08.03)

    #770953

    goha

    Re: Tekściory mojego dziecka

    UMARŁAM!!!!

    Wiesz przecież że na to czekałam

    GOHA i Dareczek 21 m-cy (02.04.03)



    #770954

    kika210

    Re: Tekściory mojego dziecka

    Scenka pierwsza rozbawiła mnie do łez!
    Świetne są takie małe gaduły:)
    Moja niestety dopiero zaczyna gadulstwo, żadnej „perełki” na razie nie przedstawię…

    Ada 19m.
    ps.friko.pl

    #770955

    gwiazdeczka2

    Re: Tekściory mojego dziecka

    Hahahaaa swietne . Z Majka tez mam czesto takie „rozmowy” i chyba zaczne je zapisywac. Na razie jest troszke smiesznych sytuacji bo od kiedy stwierdzilam ze naucze Majke zwrotow grzecznosciowych, za wszystko przeprasza, dziekuje i prosi . Dzisiaj puscila baczka, popatrzyla sie na mnie z mina niewiniatka i mowi „pszeplaszam, Maja pucila bączka” . Albo na dobranoc wola „Doblanoc dziadzia, dziekuje…papa, dziekuje” . Albo wyrzuca wszystkie kredki z pudelka, po czym przynosi mi po jednej (w ramach sprzatania) i przy kazdej mowi „plosie baldzio” .


    Ewcia z Mają(19 miesięcy)

    #770956

    anek

    Re: Tekściory mojego dziecka

    ehehehhehehehe ale sie usmiałam….

    z serii kolendowej….

    Wczoraj czekałysmy z Ola i moja tesciową na ksiedza……Olka siedziała na oknie i darła sie 2 godziny —KSIEŃDZU…CHOĆ TU!!!
    Doczekała się…ksiądz przyszedł…..Olka oczywiście zaczeła sie wstydzic……ksiądz próbował z niz coś zagadac…..jak sie nazywasz……i takie tam…..Ola jakoś nie była chętna do rozmowy….siedziała naburmuszona……
    Nagle ni z tego ni z owego na cały głos mówi
    MAMA !!!!!KSIĄDŹ NI MA WOSIÓW!!!!!!!!!! zrobiła sie cisza…bo proboszcz faktycznie łysy jak kolano……dobrze że ma poczucie humoru i rozładował sytuacje…..
    kolejne minuty kolendy….Ola rozruszała sie troche…..zaczeła łazić po mieszkaniu……sypialni……łazience…….wróciła z moją podpaska…….i woła MAMA MAŚ PAMPAMKA…..i tym sposobem chyba nigdy juz nie pójde do kościoła…..
    Ksiadz wyraźnie odetchną jak opóścił nasz dom…..

    Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )

    #770957

    oliweczka

    Re: Tekściory mojego dziecka

    U nas jeszcze za wcześnie na tekściory, ale zmroziła mnie prośba o wyłączenie „selduszka”… Normalnie gęsia skóra…
    Za to „cholelne igły” jak najbardziej rozbawiły 🙂

    Ania i już roczna Natunia



    #770958

    kura-plemienna

    Re: Tekściory mojego dziecka

    Łachachacha, leżę pod biurkiem i wyje ze śmiechu!!! Łachacha. takie teksty mnie baaaaardzo rozbrajają!!!

    Anka i Basiulec z 17.12. 2002

    #770959

    kura-plemienna

    Re: Tekściory mojego dziecka

    Takich tekstów Basiuta codziennie rozdaje kupę z rekawa.
    Hmmm może ostatnio….

    Basiuty towarzyszką do zabaw jest nasza labradorka Scully. Razem sie bawia, jedzą, śpia, no ogólnie wszytsko razem. Zabawą na którą nie pozwoliłam Basiucie było wkładanie łyżek do uszu psa. Posadziłam Basiutę na pufce i klaruję jej, ze nie wolno, bo pieska będzie bolało i bedzie musiał jechać do szpitala i robaczki w uszkach sie zalęgnął i krewka będzie leciała i takie tam drastyki, a moje dzięcie patrzy na mnie słucha tego monologu i wyraźnie znudzona. Wzieła mnie rączkami za poliki spojrzała w twarz i mówi na to wszystko: Mamuniu! NIE GADAJ TYLE!!!!!!

    Anka i Basiulec z 17.12. 2002



    #770960

    Anonim

    Re: Tekściory mojego dziecka

    Droga Anko!
    Jezu, jeszcze nigdy nie doznałam takiego szoku!!
    Twoje dziecko to jest moje dziecko!! Zawołałam mojego starszego synka, mówie: Kuba, kto to jest? a on na to :Polcia.A skąd ona ma taki sweterek? Moja córeczka ma teraz 1rok i 9 m-cy i jest IDENTYCZNA

    #770961

    lea

    Re: Tekściory mojego dziecka

    Teksty Ignaska o ksiedzu i choince super, ale Hubi rozwalił mnie na maxa po prostu…

    Ja nic nie napisze, bo Mati mowi „papa” i tyle 🙁

    Mateuszek (14.03.2003)

    #770962

    mimmi

    Re: Tekściory mojego dziecka

    O rany, widze, ze moj maz bedzie musial uwazac na to co mowi w samochodzie, bo w czasie jazdy klnie jak szewc. Zeby potem oczami nie swiecic przed sasiadami w windzie :)). Takie male dzieci sa takie fajne. U nas jeszcze nie ma tekstow, chociaz ostatnio Michalek zaczal laczyc wyrazy- oczywiscie te z ludzkiego slownika i te ze swojego np. tata brr (co znaczy taty nie ma w domu). Czasami sie tylko przekomarza- ja mowie, ze czegos nie ma , a on, ze jest. Ale te proby komunikowania sie sa takie fajne.
    Moja bratanica raz dostala prezent w worku na …smieci, bo brat nie mial w co zapakowac. Po jakims czasie wynikla o cos awantura, mala sie rozplakala i powiedziala, ze nikt jej nie kocha, bo nawet mikolaj przyniosl jej prezent w worku na smieci. A jak go dostala, to nic nawet nie pisnela na temat opakowania.

    Aga i Michałek (17.10.03.)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close