Teraz, gdy się udało – boję się….

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #97977

    izulka

    Dziewczynki moje kochane!!!Jestem w drugim tygodniu ciąży!!!Tak mi wyszło z bety:Wow!: Zrobiłam sobie test w 28 dc (przy moich 31 dc) i wyobraźcie sobie, że była 1 krecha, a po 10 minutach zrobiło się w miejscu tej upragnionej – jakaś rozmazana czerwona plama. Nawet małż widział 😉 Stwierdziłam jednak, że nam nie wyszło i wrzuciłam test do kosza. Ale wróciłam z pracy z malutką nadzieją- wyjęłam test ze śmieci :Wstyd: a tam dwie czerwone krechy!!!!Ale myślę sobie, że przecież testu się potem nie sprawdza i to pewnie jakaśreakcja chemiczna po dłuższym czasie…Ale test schowałam :Fiu fiu: Nie dawało to mi jednak spokoju i wczoraj czyli w 30 dc poszłam na betę. Pani w laboratorium mówi, że wyniki w poniedziałek – a ja, że do poniedziałku to nie wytrzymam i chyba test w niedziele zrobię:Wstyd: A ona:” to niech pani poda nr tel. – ja do pani dzisiaj (w sobotę) wieczorem zadzwonię” Kochana pani 😀 I zadzwoniła: gratulacje – jest pani w ok. drugim tygodniu ciąży! Boże dziewczyny aż się rozpłakałam do tej słuchawki..i nie zapytałam z tego wszystkiego jaka ta beta:0 Ale jutro odbiorę wynik.
    I teraz boję się bo:
    już byłam ciąży w tamtym roku, raz do 43 dc, a drugi do 34 dc 🙁
    nie wiem jak to będzie potem.. boję się porodu..(z Igą była cesarka – bo nie mogła się urodzić naturalnie:(), boję się, bo mam 35 lat – więc wiadomo…. boję się, bo nie wiem, jak to będzie z pracą potem- mamy budowę -wykańczamy dom – a wiadomo – na to trzeba kasy, więc oboje musimy mieć dochody (jeszcze kredyt do spłacenia:Strach:) Nie chciałabym wracać po macierzyńskim do pracy (zresztą nie wiem, czy by mnie przyjęli), nie wiem, kto się zajmie potem dzidzią – babcie nie wchodzą w grę:( Moja mama mieszka pod Katowicami (200 km stąd) A teściowa pilnowała Igę i powiedziała, że gdyby było drugie dziecko, to ona już się nie podejmuje opieki….Zresztą jej się nie dziwię…do Igi przyjeżdżala 2,5 roku…
    Sorry dziewczyny, ale obudziłam się dzisiaj z takimi wątpliwościami że szok…
    Boże…ale się boję….

    #2333637

    devilry

    G R A T U L A C J E !!!

    Wiem, że łatwo mi się mówi, ale zobaczysz wszystko się ułoży. Teraz to pewnie wydaje Ci się niemożliwe ale jestem pewna, że jak już będzie dzidziuś to wszystkie sprawy zmienią priorytety i same się rozwiążą :Kciuki:

    A najważniejsze to przecież to, że jesteś w upragnionej ciąży. Więc Kochana głowa do góry, dbaj o siebie i maleństwo.

    Spokojnych mimo wszystko 9 miesięcy życzę i trzymam kciuki.



    #2333638

    sucherin

    Kurczaczek nie narzekaj zbieraj sie do kupy, wszytsko będzie dobrze. Ważne żeby dzidziuś zdrowy się urodził reszta się ułoży. Ja tez mam 35 lat i niezaleznie od skutków straty pracy itp. dałabym wszystko żeby zobaczyć II krechy a potem donosic ciążę i urodzić zdrowego bobaska.
    Nie martw się trzymaj się zdrowo a reszta się ułoży.
    Życzę spokojnych 9 miesięcy i aby wszystko było ok :Kciuki::Kciuki::Kciuki:

    #2333639

    lalenka

    Kurczaczek, gratuluje :Hura!: Ciesz sie swoim szczęściem i zobaczysz że się wszystko ułoży. :Kciuki:
    A co do obaw, to jak mam takie spostrzeżenie (ciekawe czy ktoś się ze mną zgodzi :Hmmm…: ) że to juz chyba tak jest w życiu – najpierw sie babeczki martwią żeby zajść w ciąże, i myślą sobie jak wtedy będą szczęśliwe 😀 … potem jak już są te dwie upragnione krechy, to wcale nie jest tak że już luzik przez 9 miesięcy :Fiu fiu: tylko wchodzi „nowe” myślenie – żeby wszystko było z ciążą ok, żeby dzidzia zdrowa, żeby poród szczęśliwy…
    A jak się wejdzie na forum młode mamy, to tam nieraz piszą że prawdziwe główkowanie to się dopiero zaczyna jak już dzidzia na świecie :Śmiech:
    Dlatego trzymam się tego żeby starać się jak najwięcej myśleć pozytywnie 🙂

    #2333640

    Anonim

    Gratulacje!
    Moze by twoja sytuacja nei wygladala zle opisze moja….staralismy sie o dzidzie, beta ok ladnie przyrastala….w pt usg…dwa pecherzyki, dla mnie to jest narazie nei do ogarniecia, boje sie wszystkiego, kupilismy dzialke, kredytu napewno teraz nie dostaniemy, a w domu gdzie mieszkamy nei mamy miejsca na 5 osob, mam 6 latka w domu i nie wyobrazam sobie blizniakow….
    Boje sie jak jasna cholera….maz ok, czeka na kolejne usg….liczymy ze drugi sie wchlonie…
    Boje sie wszystkiego od momentu ciazy do lat dalszych, tez mialam cc bo nie bylo akcji porodowej.

    Pozdrawiam i gratuluje…

    #2333641

    izulka

    Dzięki dziewczynki:) Tak naprawdę baaaarddzo się cieszę :Wow!::Hura!: – ale jak slusznie zauważyla Sucherin – my to już tak mamy – najpierw się martwimy i czekamy z utęsknieniem na dzidzię, a potem się martwimy, jak już ona się pojawi :Fiu fiu: Mój malż mówi, że jestem masochistką i że zamartwianie się to moja specjalność :Fiu fiu: Ale jak widzę Nelluś – Twoja chyba też – zresztą nas wszystkich 😀 Pozdrwaiam Was wszystkie moje kochane i życzę jak najszybszego ujrzenia dwóch II na Waszych teścikach!!!:Kciuki:
    P.S. Nelly – życzę Ci, żeby bylo tak, jak chcesz, żeby bylo ;);):Kciuki:



    #2333642

    ztforka

    Kurczaczek gratulacje!!!! :Kciuki: za zdrowo rozwijającą się fasolinkę i wierzę, że się wszystko ułoży:)

    #2333643

    evika5

    Kurczaczek gratulacje!!!!, W zyciu zawsze sa jakies przeszkody ale bedzie dobrze. Ja tyle lat sie nie staralam bo praca a to domu mi sie zachcialo. Teraz jak mam co chcialam to fasolka nie chce przyjsc. I teraz zaluje ze czekalam pare ladnych lat. A za tydzien 34 lata. Takze nie przejmuj sie i dbaj o fasolke:)
    Pozdrawiam

    #2333644

    ciapa

    Dbaj o siebie, odpowczywaj.
    Masz 9 mcy żeby ogarnąć sytuację, nic od razu.
    A jak miałaś problemy to szybciutko umów się do gina i oddaj się w dobre ręce.
    Ja już gdzies pisałam o swojej reakcji na 2 kreski i raczej nie było to pianie z zachwytu, bo plany były zupełnie inne. Raczej towarzyszył mi ogromny strach i dłuuuuugo potem przyjecie tego do siebie.
    :Kciuki:

    #2333645

    ewa250

    Zamieszczone przez kurczaczek
    Dziewczynki moje kochane!!!Jestem w drugim tygodniu ciąży!!!Tak mi wyszło z bety:Wow!: Zrobiłam sobie test w 28 dc (przy moich 31 dc) i wyobraźcie sobie, że była 1 krecha, a po 10 minutach zrobiło się w miejscu tej upragnionej – jakaś rozmazana czerwona plama. Nawet małż widział 😉 Stwierdziłam jednak, że nam nie wyszło i wrzuciłam test do kosza. Ale wróciłam z pracy z malutką nadzieją- wyjęłam test ze śmieci :Wstyd: a tam dwie czerwone krechy!!!!Ale myślę sobie, że przecież testu się potem nie sprawdza i to pewnie jakaśreakcja chemiczna po dłuższym czasie…Ale test schowałam :Fiu fiu: Nie dawało to mi jednak spokoju i wczoraj czyli w 30 dc poszłam na betę. Pani w laboratorium mówi, że wyniki w poniedziałek – a ja, że do poniedziałku to nie wytrzymam i chyba test w niedziele zrobię:Wstyd: A ona:” to niech pani poda nr tel. – ja do pani dzisiaj (w sobotę) wieczorem zadzwonię” Kochana pani 😀 I zadzwoniła: gratulacje – jest pani w ok. drugim tygodniu ciąży! Boże dziewczyny aż się rozpłakałam do tej słuchawki..i nie zapytałam z tego wszystkiego jaka ta beta:0 Ale jutro odbiorę wynik.

    Boże…ale się boję….

    Kurczaczku… SERDECZNE GRATULACJE
    tak się cieszę…. a wątpiliwości bywają, ja też je miałam…. też maM 35 lat 😉 i też babacia nie zajmie się dzieckiem (Jasiem się zajmowała), nie budujemy się co prawda ale płacimy kredyt mieszakniowy, coraz wyższy i boję się co będzie dalej… ale wspólnie z M się wspieramy że po prostu musimy sobie poradzić…..

    Kochana tak się cieszę że jesteś w ciąży i :Kciuki: aby tym razem było wszystko ok



    #2333646

    izulka

    Dziękuję dziewczyny za wsparcie:D Teraz już jakoś dzięki Wam (i małżowi – coby się nie obraził ;)) bardziej w kolorowych barwach to wszystko widzę. Ranek był smutny – bo i smutna była pogoda dzisiaj i jakoś nie sprzyjała nastrojowi. Wiem, że jakoś to będzie – w razie czego budowę sprzedamy i zostaniemy w naszym własnym 45 metrowym mieszkanku z dwójką dzieci 😉
    Ewunia bierzesz duphaston? bo gina kazała brać 3×1 i we wtorek na wizytę.
    Pozdrawiam Was kochane staraczki gorąco i kibicuję i życzę Wam fasolinki w brzuszkach:Kciuki::Kciuki:

    #2333647

    ewa250

    Zamieszczone przez kurczaczek
    Dziękuję dziewczyny za wsparcie:D Teraz już jakoś dzięki Wam (i małżowi – coby się nie obraził ;)) bardziej w kolorowych barwach to wszystko widzę. Ranek był smutny – bo i smutna była pogoda dzisiaj i jakoś nie sprzyjała nastrojowi. Wiem, że jakoś to będzie – w razie czego budowę sprzedamy i zostaniemy w naszym własnym 45 metrowym mieszkanku z dwójką dzieci 😉
    Ewunia bierzesz duphaston? bo gina kazała brać 3×1 i we wtorek na wizytę.
    Pozdrawiam Was kochane staraczki gorąco i kibicuję i życzę Wam fasolinki w brzuszkach:Kciuki::Kciuki:

    Biorę, najpierw 2×1 a teraz zmniejszam do 2 x1/2
    U nas jest prawie 50 metrów i na razie mnie to nie przeraża… a później pomyślimy o zmianie, za 2-3 lata.

    i z niecierpliwością czekam na info po wizycie



    #2333648

    nadii

    I ja dołączam się do gratulacji :D. Dużo zdrówka i spokoju dla Was!!!

    #2333649

    yoko

    kurczaczek, gratulacje !!
    do przodu i oby było z górki!:)

    #2333650

    izulka

    Dziękuję kochane!!:):):)
    Mam nadzieję, że nie za wcześnie na radość:Boje się:

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close