Teściowa – krew mnie chyba zaleje :(

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #53625

    Anonim

    Chyba mnie strzeli jasna cholera i padnę trupem na miejscu.
    Wczoraj wieczorem zadzwoniła teściowa, tradycynie pomarudzić przez telefon (od czasu do czasu ma takie dziwne skłonności do dzwonienie do nas w porze wieczornej).
    Była z mężem umówiona coś tam gdzieś dziś załatwić…i na koniec romowy mówi mu:
    tylko ubierz się ładnie żebym nie musiała sie za Ciebie wstydzić.

    Myślałam, że mnie krew wczoraj z nerwów zaleje jak mi mąz o tym powiedział. Czy ona myśli że ja o niego nie dbam czy co???!!!
    Myślałam, że mi dziś przejdą nerwy – ale niestety – co sobie przypomnę to mnie znowu szlag trafia. Musiałam się gdzieś wygadać – mam nadzieję, że to zrozumiecie?

    Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

    #686209

    magduska

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    Zapewniam Cie ze rozumiem.Wlasnie to jest najgorsze w tesciowych, ze pozniej przez kilka dni dochodzi sie do siebie po takim tekscie.

    Magduska i Julka(16.03.04)



    #686210

    Anonim

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    Doskonale Cię rozumiem…. A może zrobimy zrzutkę, wykupimy jakąś bezludną wyspę i zrobimy naszym „kochanym mamusiom” dłuuuugie wakacje…

    Aga z Szmkiem 5 lat i Julcią 3 mies.

    #686211

    Anonim

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    o moja tez lubi z takimi tekstami wyskakiwac.
    kiedys, kiedy bylismy u tesciow na imieninach poszlam do wc. kiedy wrocilam i weszlam do pokoju pelnego gosci, tesciowa chcac chyba zwrocic cala uwage obecnych na sobie, wstala i podniesionym, oburzonym glosnem mowi do mnie – „dziecko, bylas w toalecie, a czy umylas rece, bo nie slyszalam, zeby woda leciala!”.
    myslalam, ze mnie ku…ca strzeli. powiedzialam jej tylko „chyba zle mama sluchala”. oczywiscie sie obrazila.

    zdarzaly sie tez takie przypadki, ze kazala mezowi wracac sie do domu, bo wedlug niej zle sie ubral.

    a nierzadko jest tak, ze usiluje mnie ubrac po swojemu. przychodze do niej, a ona karze mi mierzyc jakies swoje sukienki. najczesciej sa to za duze szmaty, w kolorach, ktore przyprawiaja mnie o mdlosci. obraza sie na mnie, kiedy jej mowie, ze nosic tego nie bede…

    pomysl z wyspa dla „mamus” bardzo mi sie podoba.

    colora + Szymonek (22.10.03)

    #686212

    kas

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    A ja nie rozumiem dlaczego taki tekst wzięłaś do siebie. Ja to bym się wściekła na miejscu Twojego męża a nie na Twoim? Przecież mężczyzna dorosły chyba sam wie na jaką okazję jak się ma ubrać…

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #686213

    iwonek

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    Colora, a my przypadkiem nie mamy tych samych teściowych, hi hi hi;-)))

    pozdrawiam Was i wasze teściówki;-)


    Iwonka i dzidzia



    #686214

    rudafretka

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    A może poprostu zrobiła to odruchowo? Przeciez dla niej Twój mąż to nadal przede wszystkim jej syn. Jeśli zawsze była w stosunku do niego apodyktyczna i nadopiekuńcza (jak moja teściowa) to nic tego nie zmieni. Ona robi to nieświadomie, nie żeby Ciebie urazić. Tak normalnie, bo dla niej to normalne powiedzieć takie coś swojemu synowi. Moja teściowa do dzisiaj kupuje mojemu mężowi majtki, pidzamy, podkoszulki… A mnie to juz wali generalnie, ja wiem, że taka jest i się jej nie zreformuje. Ona sie najnormalniej w świecie nudzi, nie pracuje, łazi po sklepach i robi zakupy dla wszystkich. Teraz obkupuje moje dziecko… na poczatku byłam zła ale teraz nawet się cieszę bo sama nie mam czasu, ona już zna mój gust bo dostała ścisłe wytyczne i kupuje a ja oszczędzam. Dziecko jest małe, narazie najwięcej siedzi w domu i sie brudzi jedzeniem więc te ubranka i tak kiedys w koszu wyladuja. Jak będzie większe to normalnie jej powiem, żeby już dała spokój.

    #686215

    Anonim

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    Bo mnie to po prostu zabolało. Bolą mnie takie teksy od czasu przed naszym ślubem…gdy to na wstępnie naszej znajomości powiedziała „że jestem za wysoka dla niego”.
    A dzień przed ślubem pytała czy założę buty na płaskim obcasie ” żeby ta różnica wzrostu aż tak się nie rzucała”. Oczywiście założyłam na złośc takie szpile, że ledwie w nich szłam 🙂
    A on….w trakcie tej rozmowy po tekście jak ma się ubrać powiedział:
    „przyjdę w kąpielówkach” i na tym skończył jej monolog.
    Marzena i Kubuś (3 latka 5 mies.) i nasze starania…

    Edited by MarzenaF on 2004/09/17 16:18.

    #686216

    kas

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    No faktycznie niezłe ziólko z Twojej teściowej
    Ale mąż klasa!

    Przepraszam za całkiem niezasłużone czepialstwo…

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #686217

    goha

    Re: Teściowa – krew mnie chyba zaleje 🙁

    Oj rozumiemy, rozumiemy i to bardziej niż myślisz… Chyba nawet stworzymy klub udręczonych… i walczących o swoją godność…
    No właśnie, a moze przestać walczyć i w końcu olać… pracuję nad sobą…

    GOHA i Dareczek 17 m-cy (02.04.03)



    #686218

    dorciasek

    A moja teściowa jest super!

    Moze to idziwne, i nietypowe… Z mama mego meza dogadujemy sie bez dwoch zdan! To kobieta do tanca i do rozanca, a mnie od poczatku traktuje jak swoja corke (sama ma 3 synow)
    Oby wszystkie tesciowe takie byly:)
    Pozdrawiam!
    Dorota z Amelka


    Dosia

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close