tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

————————————–

28 odpowiedzi na pytanie: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

ivoonna Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Właśnie ze względu na strach przed podawaniem małej jedzenia nie zgodnego z tym co mała powinna jeść nie wiem kiedy odważę się zostawić córeczkę u teściowej. Tylko że u nas jest inaczej bo my mieszkamy w Poznaniu a moi rodzice i teściowie w warmińsko-mazurskim. Oczywiście chodzi mi o pozostawienie dziecka gdy jestem u rodziców z wizytą a nie wysłanie tam na dłużej samej małej. Za tą marchewkę to bym się nieżle wkurzyła przecież to rodzice w uzgodnieniu z pediatrą powinni decydować kiedy podać pierwszy produkt.

okis Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

no wlasnie… gdyby ona jeszcze nie wiedziala i chciala dobrze. ale nie,ona jeszcze z duma powiedziala mi, ze dawala malej marchewke, mimo ze wiedziala ze chce zeby przez peirwsze 5 miesiecy jadla tylko mleko:/


okis&Klara 22.02.06

kateczka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

no niezle Ci dowalila z ta marchewka i fotelikiem:/wspolczuje Ci nienawidze takich bab ktore sie we wszystko wtracaja i mysla ze wszytko wiedza najlepiej a jest zupelnie odwrotnie!moja babcia a mojego synka prababcia jest niestety taka sama.za to tesciowa mam super naprawde wspaniala kobieta pozdrawiam serdecznie i sprobuj to olewac nie denerwuj sie bo niepowinnas ze wzgledu na corcie:)

Katka&Krzysiu(26.01.2006)

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Uffff, przykra sprawa. Ja tez nie mam z tesciami dobrego kontaktu. Nie wiem ile masz lat, bo ja mialam 15 jak poznalam przyszlych tesciow, w zwiazku z tym mialam ciagle wrazenie, ze bez przerwy jestem dla nich ta pietnastolatka, mimo, ze minelo juz wiele, wiele lat. Ale niestety moj tesc nalezy do ludzi liczacych sie tylko ze soba i uwazajacy sie za pepek swiata. Urwalam kontakt w sensie takim, ze nie chodze tam, nie dzwonie, jesli idziemy, to tylko wtedy, kiedy chce tego maz, a nie, ze ja sama proponuje. Przychodzi do nas rzadko, jak przyjdzie, to owszem, jestem mila, ale nie wylewna. To on chcialby sie wtracac do wszystkiego i nic mu sie nie podoba. Nalezy do gatunku ludzi, ktorzy najchetniej mieszkali by w jednym domu cala rodzina, dzieci oddawalyby mu pieniadze, a on zarzadzal by wszystkim, to jego marzenie, takie mam wrazenie!!! Ale po mojej “seperacji” mam przynajmnie troche spokoju i szacunku. Kobieta powinna podtrzymywac stosunki rodzinne, ale ja powiedzialam mezowi, ze jezeli chce, musi o nie zadbac sam. Moze nie robie dobrze, ale napewno mnie jest z tym lepiej !!! Dziecko wychowuje sama, bez niczyjej pomocy, nie zostawiam u tesciow ani na chwile, nie daje na spacery, ale mam swoje powody, nie bede sie tu rozpisywac. Mysle, ze powinnas porozmawiac z mezem, zeby porozmawial z mama, a jezeli to nie pomorze, to nie zostawiaj malej u tesciowej, a jak zapyta czemu, powiedz, ze nie stosuje sie do Twoich prosb, wiec nie masz do niej zaufania. Zycze cierpliwosci i pozdrawiam!!!

okis Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Czyli masz tescia autokrate… Wizja jego wymarzonego domu jaki opisujesz przyprawia mnie o dreszcze.
heh,wiesz moj maz probowal rozmawiac,ale to nie ma sensu,bo do tej kobiety nic nie dociera.ona nikogo nie slucha… postanowilam ja nauczyc. tzn wlasnie unikac jej,zeby zrozumiala ze jesli bedzie tak postepowac,to nie bede chciala miec z nia kontaktow…oczywiscvie nie doszlo do niej.


okis&Klara 22.02.06

aga30 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

No to faktycznie łatwego życia z nią mieć nie będziesz, najważniejsze obstawać przy swoim to w końcu Twoje życie i dziecko a nie jej. A swoją drogą to ona nie wie, że jazda z dzieckiem bez fotelika to złamamie przepisów? i narażanie jego zdrowia i życia [Pozostaje Ci tylko się cieszyć że nie mieszkacie pod jednym dachem, bo nżycie byłoby koszmarem. Ja mam szczęście bo ani rodzice, ani teście nie wtrącają się, owszem czasem coś poradzą lub powiedzą jak oni postępowali ale nic nie wymuszają, a jak już zostają z małą to zawsze postępują wg moich wskazówek

Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006

gacka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Ja nic mądrego Ci nie napiszę. Jedynie tyle, że moja teściowa już praktycznie moje małżeństwo zepsuła – jest typem osoby bardzo podobnej do Twojej teściowej, a niebagatelną rolę w tym wszystkim ma także mąż – jeśli jest zbyt z matką związany to nie masz szans w tej nierównej walce. Przykre, ale niestety prawdziwe.

Gacka i Julka 01.03.2004

Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

przez taką teściową i zbyt przywiązanego do niej syna rozpadło się moje małżeństwo..

Kaśka z Natusią (4 lata 🙂

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Wspolczuje. Tez to znam z autopsji, chociaz moj chlop od pewnego czasu dojrzal i nauczyl sie wreszcie mowic nie… Ale u nas zawsze byly i sa jeszcze szantaze emocjonalne, wzbudzanie poczucia winy i presja typu telefony od tescia: “mamusia jest zdruzgotana / plakala / tak sie martwi – zalatw TO”. Na szczescie juz nie jestem z tym sama, ale dlugo tak bylo. 🙁 Jesli maz nie wezmie roznych drazliwych spraw na siebie (tylko wrecz przeciwnie), to wydaje mi sie, ze nadmierne “przywiazanie” (nie mowie tu o normalnej milosci, tylko o slepym posluszenstwie) moze rozpieprzyc kazdy zwiazek. Najsmutniejsze jest kiedy te matki rozwalaja malzenstwo / rodzine syna grajac nieskazitelne i zapewniajac rownoczesnie o swoich dobrych intencjach… Obluda. 🙁
Do autorki zwiazku: sprobuj pogadac z mezem na spokojnie, niech on przejmie paleczke (a moze ktos bliski, kogo on szanuje, moglby z nim porozmawiac?). Jesli jest o co walczyc, to walcz – u mnie akurat bylo, bo moj maz to skarb i wiem, ze bardzo nas (mnie i malego) kocha. Aczkolwiek nic by sie nie udalo, gdyby do pewnych rzeczy nie doszedl tez SAM .

mama majowego synka ’05

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

No, tzw. monarchia despotyczna ;-P Na szczescie nie jestem zalezna od nikogo, i mam prawo dzialac tak, jak sobie tego zycze. Moj maz rozumie moje postepowanie, bo wie, ze mam ku temu grunt. Jezeli Twoj maz jest tak bardzo zwiazany z matka, to moze staraj sie jego podejsc w inny sposob. Nie nastawiaj go w sposob negatywny, tylko staraj sie mowic pewne rzeczy, ktore Ci nie pasuja u tesciowej, w taki sposob, jakbys ja tlumaczyla. Np. “wiem, ze Twoja mama chciala dobrze, ale nasza coreczka jest za mala na marchewke, nie osadzam jej postepowania, zeby sie przyczepic, tylko naprawde nie powinna tak robic dla dobra naszego dziecka”. Ja tez w ten sposob staram sie zwrocic maza uwage na pewne sprawy, zeby od razu nie nastawic go negatywnie, tzn. “nakrecic” do pewnych spraw, i pozniej nie czuc sie “winowajca” klotni. Wiadomo, ze zona czy maz sa na pierwszym miejscu, ale czasami czlowiek moze sie czuc miedzy mlotem, a kowadlem. Pozdrawiam

efcia2004 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Ja z taką teściowa mieszkam….. no comment

Ewcia i Asieńka (4.03.2005)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

no coz pewne kwestie sa rzeczywiscie poza dyskusja – fotelik, jedzenie itp, chociaz jesli mala na marchewke nie jest uczulona to w sumie krzywdy jej nie zrobila, ale to wy mozecie o wszystkim decydowac a babcia ma sie zastosowac – to jednak jak widze rzadkosc i wiekszosc babc chce miec swoj glos
wiec moze czasem mozna w celu zamkniecia jej ust mala w ten roz ubrac, chocby raz w zyciu – na wizyte u tej wlasnie babci

ale fotelika bym jej nie podarowala

a jak ona jedzie z takim maluchem w samochodzie? wlos staje deba:(

Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

okis Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

wspolczuje. bardzo.
i podziwiam,ze to wytrzymujesz.


okis&Klara 22.02.06

okis Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

no wlasnie ten fotelik mnie wytracil z rownowagi. i jeszcze darla sie pol godziny na mojego meza za to,ze zwrocilam jej uwage na ten fotelik…bo jej zdaniem nie pwoinnam nic mowic,bo ja jestem gowniara. a gdyby byl wypadek i by sie cos stalo to chyba tez mialabym ja jeszcze chwalic,no bo ona jest stara baba? :/
to chyba normalne,ze zdenerwowalo mnie narazanie dziecka na niebezpieczenstwo. zwlaszcza,ze mamy fotelik


okis&Klara 22.02.06

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

to dla mnie wogole poza dyskusj – moje dziecko nie jedzie 0,5 km po wiejskiej drodze bez fotelika, i tak bylo od urodzenia

Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy

kata Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

no nie ale bezczelna baba, a gdzie szacunek dla ciebie jako matki??????? ja bym chyba ograniczyła relacje do minimum z taką babą i dziecka bym jej nie dała pod opiekę

obudzi się któregoś dnia sama z ręką w nocniku, sama, bez wnuczki itp to moze ją zatelepie, ale będzie już za późno

ona traci nie ty, olej babsztyla

gacka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Jestem coraz bliżej tego właśnie z tego powodu, o którym piszesz

Gacka i Julka 01.03.2004

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Kuurcze, no faktycznie okropna. Jak tak czytam o tych niektórych teściowych, to MUSZĘ to napisać – moja teściowa to ANIOŁ. Naprawdę. Nie jest scibska w ogóle, nie wtrąca się, pomaga nam jak tylko może, zaprasza nas na obiady i ja nie musze wtedy stać przy garach, nie kupuje nam bzdur, które się nie przydają, no kurcze, IDEAŁ. Serio 🙂 FAjnie mam 🙂 A jak się nie poczyta, to nie doceni się 😉

Pozdrawiam!

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Pola, niby nic, ale widze, ze jestes na biezaco! 😉

mama majowego synka ’05

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

O nie 😉 Obiadu jej na pewno nie przyniosła, jak była chora, zeby nie musiała gotować 🙂 Moja jest najlepsza 😉

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

A czemu ona taka fajna? 😛 Ja mam tyły, jeśli o forum chodzi 🙁

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

No wlasnie nie wiem… 😉 Ale cokolwiek nie robi, zawsze glosno powoluje sie na dobre intencje (to, ze czyny swiadcza o czyms wrecz przeciwnym, jest bez znaczenia). DOBRE INTENCJE, to haslo, ktore niestety od kilku lat powoduje u mnie odruch wymiotny…

mama majowego synka ’05

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Hihi 😉

agat79 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Dobre!! Znam to !

okis Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

alez moja “kochana” tesciowa tez zawsze ma dobre intencje:) nawet wozac dziecko bez fotelika. bo ona wstawila wozek do bagaznika (ma auto combi) i ten wozek pasami przypiela :?…


okis&Klara 22.02.06

kamuszka Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Ooooooo, jaka zapobiegliwa 😉 Żeby sie w razie wypadku ( tfu! ) nie potłukł, bo drogi był 😛

Śliczną masz córcie okis 🙂 gapie się, gapie i nagapić się nie mogę kurcze 😉

Pozdrawiam!

nena75 Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

A ja po tym co napisałaś mam wrażenie, że teściowa-potwór to przesada. Opisane przez Ciebie sytuacje to wydaje mi się taki “sofcik” Wierz mi ja też przeżyłam wiele podobnych sytuacji. Teściowa zajmuje się moim dzieckiem przez większą część dnia i drażliwe sytuacje musiały się wydarzyć. Zresztą są do tej pory…Nauczyłam się jednak z nią o tym rozmawiać. Czego chcę, na co pozwalam a na co nie. Zdarza się, że robi coś po swojemu, nie tak jak ja sobie to wyobrażam, ale nie można wychodzić z założenia, że to co robi ma na celu zaszkodzenie dziecku. Ja myślę, że potrzeba Wam trochę cierpliwości i czasu na dotarcie się.

Wioletta i Tomek 2,5 roczku

Dodane ponad rok temu,

Re: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo

Przykre to, ale jakoś musimy sobie radzić z takimi osobami. I tu dużą rolę odgrywają mężowie…jedno jest pewne – gdyby mój mąż trzymał stronę swojej matki a mojej teściowej, moje małżeństwo już by nie istniało!!!!!!!!
Wyłóż swojemu mężowi sprawę jasno, bo jeśli nic nie zmienici to na pewno dobrze to nie zrobi waszej małej rodzince.


Asieńka 11.02.2006

Znasz odpowiedź na pytanie: tesciowa-potwor psuje mi malzenstwo?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Jedno- i dwulatki
potrzeba adrenaliny?
Oglądaliśmy z Asią "Śnieżkę". Tam jest scena, gdy Śnieżka ucieka przez ciemny las, gałęzie łapią ją za sukienkę, spada... Dziecię siedziało wystraszone, przytulone do tatusia, a ja klęłam, że przyuszło
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Opiekumnka na godziny - za ile?
Dziewczyny chcę skorzystać z pomocy dziewczyny licealistki i wyskoczyć gdzieś do kina czy na kolację z mężem - ile moge jej zaproponować za opiekę nad Adą w tym czasie? myślalam
Czytaj dalej