test ciążowy

Witajcie. Chciałam was spytać czy fakt że karmi się dziecko piersią ma w pływ na wynik testu ciążowego, który wyszedł pozytywny.
Bardzo was proszę o odpowiedź.

26 odpowiedzi na pytanie: test ciążowy

agahh2003-05-22 11:41:24

Re: test ciążowy

z tego co wiem wiekszosc kobiet jak karmi jeszcze nie moze tak szybko zajsc ale zdaza sie,ze zachodza i to jest nawet spory procennt.Idz na badanie krwi,bedziesz wtedy miala pewnosc czy jestes czy tez nie

[Zobacz stronę]

asiucha2003-05-22 11:44:27

Re: test ciążowy

Nie wiem jaki ma wpływ, ale karmienie piersią nie wyklucza zajścia w ciążę. Znam dziewczynę, która zaszła po niespełna 3 miesiacach od urodzenia.

Asia
[Zobacz stronę]

ninka2003-05-22 12:42:21

Re: test ciążowy

Jeśli test wyszedł pozytywnie to jesteś w ciąży. Hormon hcg wykrywany przez test jest hormonem odpowiedzialnym za utrzymanie ciąży a nie karmienia:)

Ninka
[Zobacz stronę]

gosik2003-05-22 13:59:24

Re: test ciążowy

Moim zdaniem niedlugo będziesz karmić drugą dzidzie. :))) ciąża gwarantowana
Gratuluję :))))

anet2003-05-22 20:33:23

Re: test ciążowy

raczej nie!!!

Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

2003-05-22 21:21:23

gratulacje:)

z tego co wiem, to jedno z drugim nie ma nic wspolnego. Wynika z tego, ze jestes znow w ciazy, czego serdecznie Ci gratuluje. Dolacz do nas – a wlasciwie do FORUM OCZEKUJACYCH i zarejestruj sie, w kupie razniej, no i mamy wspaniale forumowiczki, chetne do pomocy, zyczliwe i przyjazne….prawda, drogie FORUMOWICZKI?!

Sylvie

2003-05-22 22:01:28

… i co dalej?

Na początek chciałabym was bardzo gorąco przeprosić. Często zagladm na forum – nie jako anonim ale pod swoim imieniem – i staram się pomagać swoimi radami innym dziewczynom, tym starjącym i tym oczekującym. Ale też tym, które dopiero co wróciły z maluszkiem do domu i nie wiedzą co do czego…
Napisałam ten post jako anonim, bo nie jestem pewna co się dalej wydarzy.
Ta ciąża absolutnie nie była planowana. Żadne z nas nie wie jak mogło się to stać… To znaczy wiem skąd biorą siędzieci:) mam jedno o ktore długo walczyliśmy (trzy poronienia – jedno po ciąży pozamacicznej, drugie na początku 4 miesiaca, trzecie na początku 3 miesiąca). Znam trud walki o własne dziecko…
Dlatego tak mi teraz trudno… Nie stać nas na to dziecko… Ja nie jestem na nie gotowa… Moja mama też będzie bardzo oburzona, że nie uważaliśmy… A to nie tak… Uważaliśmy, zabezpieczaliśmy się i po prostu coś się stało… Ja nie wiem może prezerwatywa była dziurawa i coś poszło, może jakaś część spermy została na jego lub moich palcach… teoretycznie wystarczy jeden plemnik…
Nie wiem co zrobię… Długo dziś płakałam nad testem a potem nad drugim… Boję się tego co ma się wydarzyć… nie chce tego…
Wiem że jestem okropna ale wolałabym aby coś się wydarzyło… no nie wiem… żebym poroniła bez konkretnego powodu… byłoby mi chyba ciut lżej na duszy że to nie ja…
że nie była to moja decyzja… nasza decyzja…
Bardzo chcielismy odkąd urodziła się córeczka aby miała rodzeństwo ale to miało być jak ona skończy 2-3 lata… a nie teraz…
wiem że to dopiero poczatek 2-3 tydzień (według lekarskiego liczenia 4-5) ale nie mam zbyt wiele czasu na podjęcie decyzji…
Tak naprawdę to mam ochotte uciec i nigdy nie wracać do swojej zakłamanej i obłudnej rodziny… To przez nich sie boję… gdyby chodziło tylko o mnie i o męża to bylibysmy mimo wszystko szczęśliwi… są ludzie którzy zyją znacznie gorzej niż my… dalibysmy radę…
Sama nie wiem… wy zawsze dajecie dobre i mądre rady… poradźcie mi coś … proszę…
tak bardzo sie boję podjęcia decyzji…
tak bardzo…

ciku2003-05-22 23:26:29

Re: … i co dalej?

Jakiej decyzji Ty sie boisz podjac????
Czy mam przez to rozumiec, ze decyzji o usunieciu? Wybacz ale to forum nie nadaje sie dla takich dylematow i lepiej nawet nie draznij dziewczyn. Bo mi sie to nie podoba.
Bylo tu kilka przypadkow odkad czytam to forum, kiedy ktos byl niezadowolony z tego ze ciaza sie zdarzyla, ale potem zmienial zdanie (a raczej zmieniala ) i czula sie szczesliwa. Moze i tak bedzie w Twoim przypadku. Jesli jednak chcesz uslyszec tu rade w stylu “lepiej usun” to na pewno jej tu nie znajdziesz. W glowie mi sie nie miesci takie podejscie. Dziewczyno otrzasnij sie. dzieci wychowuja sie nawet w najwiekszej biedzie i to nie jest powod zeby zabijac dziecko. Poza tym co to za argument ze moja mama bedzie oburzona? Czy Ty jestes dorosla? Najwyrazniej wyglada ze jestescie uzaleznieni od rodzicow, ale mimo wszystko sa jakies granice.
Piszesz ze chcialabys miec rodzenstwo dla swojego dziecka, ale dopiero za 2 , 3 lata. To malenstwo pojawilo sie za wczesnie, zle wybralo moment, wiec lepiej sie go pozbyc? Rozdajesz zycie i odbierasz. Podoba Ci sie kim chcesz byc?
Jestem przerazona

Ciku
wykresik

mysia2003-05-22 23:41:37

Re: … i co dalej?

Ja ci tu opiszę sytuacje mojej najblizszej przyjaciółki, która urodzila dzidzie w lutym 2002 roku no i w pażdzierniku 2002 zrobila test wyszedł pozytywny i tak jak ty martwiła sie z mężem co dalej, jaką podjąć decyzję owszem planowali drugie dziecko ale tak jak ty po 2-3 latach i co postanowili, że bedzie to dziecko bo nie wiadomo, czy jeszcze kiedyś będą mogli mieć dzieci wiesz los jest przwrotny na tyle przewrotny, że od momentu jak tylko podjeli decyzję o tym, że chcą bardzo drugie dziecko to im sie sytuacja finansowa ciut polepszyła oczywiście przychodzą gorsze momenty kiedy licza kożdy grosz ale radość z posiadania dziecka drugiego wcale a wcale nie planowanego jest większa. A rodzice cóż żyjesz na własnym garnuszku to twoja indywidualna sprawa że bedziesz miała dziecko. Pamiętaj, że jeżeli miałaś problemy z zajściem w ciążę to gdy usuniesz dziecko juz nigdy możesz nie móc urodzic dziecka bo w tym miejscu w macicy robi sie blizna a chyba większa bliznę bedziesz miala w duszy i będzie cię to gryzło do końca zycia i dopiero wtedy znienawidzisz siebie i rodzine za to że pod presją postąpiłaś tak a nie inaczej więc nie decyduj sie na usuwanie, ciuszki będziesz miała juz jakieś po córeczce i wózek i inne akcesoria więc koszty odpadają a skoro teraz karmisz piersią to za niedługo musisz córeczkę odstawić od piersi aby sie choć trochę zregeneroała przed kolejnym porodem i karmieniem. Szkoda tylko, że relacje z rodziną nie są za dobre, bo przy dwójce tak małych dzieci bardzo sie pomoc “babci” przydaje, no ale cóż moja przyjaciółka ma termin porodu w lipcu i będzie wychowywać samam dwoje małych bąbelków i myślę, że każda kobieta to potrafi – i ty też. I zapomnij o tym pomyśle z pozbyciem sie kruszynki, kochaj ten skarb bo jest tu wiele dziewczyn na forum, które mogą nigdy nie przytulić swojego dziecka i nie usłyszeć słowa mamo.

Pozdrawiam i przemyśl to sobie wszystko dokładnie.

Mysia- odkładam starania do września
[Zobacz stronę]

melanie2003-05-23 01:07:42

Re: … i co dalej?

Pozwol ze i ja podziele sie swoja opinia 🙂 Nikt nie jest w stanie podjac decyzji za Ciebie a juz napewno nikt nie wezmie na swoje barki odpowiedzialnosci za usuniecie ciazy… Zgodze sie z opiniami ze dzieci wychowuja sie i zyja niekiedy w naprawde extremalnych warunkach a ich rodzcie jakos daja sobie rade. Nie znam Cie ale podejrzewam ze gdybys zdecydowala sie na usuniecie ciazy przyszedlby moment gdy powrocilabys myslami do tej chwili i niejednokrotnie uronila lze o ile nie byloby to morze lez ze dalas sie “sterroryzowac” przez wlasna rodzine. Ja jestem matka 2 -letniego chlopca i na dzien dzisiejszy zaluje ze wczesniej nie zdecydowalismy sie na drugiego bobaska. Moj maluszek mialby wymarzone rodzenstwo a ja bylabym szczesliwsza widzac jego radosc na widok wlasnego braciszka lub siostrzyczki a nie obcych dzieci. Nie pozwol by rodzice rzadzili twoim zyciem a przede wszystkim nie pozwol by podejmowali za Was tak istotne decyzje jakimi jest zycie waszego dziecka. To nie oni beda zyc ze swiadomscia ze zabili wlasne dziecko tylko ty. Znam osobe ktorej rodzice byli “oburzeni” ze zaszla w druga ciaze – wybrala rozwiazanie o jakim prawdopodobnie i ty myslisz – efekt jest taki ze do dzis dnia nie potrafi sobie tego wybaczyc poniewaz po zabiegu stracila szanse na drugie dziecko – niby sie nie zdarza a jednak . Co na to rodzice ? Obmyli lapki mowiac ze to byla jej decyzja.
Zastanow sie prosze – przemysl sobie wszystko na spokojnie – widac tak ci bylo pisane. Jest tyle kobiet ktore oddalyby zycie by moc nosic pod sercem czesc siebie a nie moga – ty dostalas ten dar jak na zlotej tacy – docen to prosze 🙂
Wierze ze podejmiesz wlasciwa decyzje.
Taka mala podpowiedz jak podejsc do rodzicow. Zapytaj czy jesli okazaloby sie ze po usunieciu ciazy nie mozesz miec wiecej dzieci to czy kiedykolwiek by sobie wybaczyli ze ich podejscie do sprawy mialo na te decyzje znaczacy wplyw ?
Mam nadzieje ze Wasi rodzice okaza sie ludzmi wyrozumialymi z pelnym serduszkiem a nie tylko jego czastka…
pozdrawiam Cie serdecznie i przepraszam za taki dlugi wywod…

Melanie

[Zobacz stronę]

agahh2003-05-23 06:23:57

Re: … i co dalej?

Mam mieszane mysli w tej chwili.Powiem tak.Nikt ci tu nie pomoze w podjeciu decyzji bo to twoja sprawa i twoje sumienie.Jedno co moge ci napisac ,w zyciu nie usunelabym tego dziecka wiedzac,ze mialam trudnosci z donoszeniem ciaz.Co do rodziny to nie uwazasz,ze czas oderwac sie od cycusia.Czasy kiedy twoja mam decydowala o twoim losie minely dziewczyno!!!!Teraz zyjesz swoim zyciem i to ty decydujesz co masz robic a nie rodzina.Z rodzina to sie ladnie na zdjeciach wychodzi

[Zobacz stronę]

asiucha2003-05-23 07:03:36

Re: … i co dalej?

Kochana nie mam takiego doświadczenia i nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Jednak też straciłam swoje pierwsze dziecko, bardzo to przeżyłam i nie wyobrażam sobie jak mogłabym się tak po prostu pozbyć swojego maleństwa. Nigdy bym sobie tego nie wybaczyła. Mam koleżankę, która też była w takiej sytuacji, ale nie wahała sie ani przez chwilę. Urodziła drugie dziecko, choć miedzy nimi jest tylko rok różnicy. Za to dzieciaczki są bardzo szczęśliwe. To dwóch wspaniałych braci, którzy sie na prawdę wspaniale ze sobą bawia (2 i 3) latka. Taka mała róznica wieku wspaniale działa na budowanie wiezi. Wiem że teraz masz wątpliwości, ale dobrze sie zastanów zeby nie popełnić nieodwracalnego błędu. A co jeśli po zabiegu nie będziesz mogła mieć już dzieci i twoje maleństwo nigdy do nikogo nie powie – siostro, bracie… Nie odbieraj mu tego szcześcia.

Asia
[Zobacz stronę]

riiba2003-05-23 07:18:02

Re: … i co dalej?

Strasznie się zdenerwowałam czytając to.
W ogóle nie rozumiem, w czym problem? Bo mama się nie zgodzi? Moment, chyba sie pogubiłam? CZy jesteś nieletnią, która kończy szkołę, żeby musieć się tak słuchać??
Sorry, ale być może to już nie na moje nerwy sluchać takich wywodów.
Wiem, że są kobiety, które musiały usunąć ciążę ze względów zdrowotnych, ale bo mnie nie stać?
Muszę iść się uspokoić, miałam sobie zrobić kawę, ale chyba wezmę coś na uspokojenie.
PS. Staram się od roku i nie było dnia, żebym nie pytała ‘Czemu nie ja?”, widzę, że ktoś przede mną stanął w kolejce, może wykorzystaj jednak to, że masz na to szansę.

Marysia zwana riibą

aniamp2003-05-23 07:57:56

Re: … i co dalej?

Kochana, jezeli to co o tym beda myslec rodzice ma zawazyc na podjeciu TAKIEJ decyzji to na prawde nie warto brac tego aspektu pod uwage. Jezeli rodzice nie sa w stanie zaakceptowac decyzji swoich doroslych dzieci no to trudno, to ich problem. Nie zwracajcie na to uwagi.
Mowisz, ze jezeli decyzja mialaby byc podjeta tylko przez Ciebie i meza to nie byloby problemu, zeby dziecko urodzic, wiec tak zrobcie, bo tylko Wy macie prawo decydowac o Waszych dzieciach. Glowa do gory, pokazcie rodzinie, ze jestescie od nich niezalezni!

AniaMP
[Zobacz stronę]

2003-05-23 08:56:31

Re: … i co dalej?

Opowiem pewną historie;- w skrócie
Moja koleżanka z akademika miała faceta, z którym zaszła w ciąże, on powiedział zeby usuneła,ona miała ok 20lat, i zrobiła to niestety.i podobni b przezyła
A potem okazało sie,ze on jej powiedział; właściwie to mogłas nie usuwać…..

No kurde, po prostu groza.

elka2003-05-23 09:37:32

Re: … i co dalej?

Dziewczyno, jak możesz po takich przejściach niechcieć tego dziecka.To największe błogosławieństwo dla kobietya Ty zostałaś nim obdarzona .Tak Ci zazdroszczę.A co by było gdybyś zpoprzedniej ciąży urodziła bliżnięta ? oddałabyś jedno bo za dużo i Cię nie stać?Staramy się z mężem od prawie roku i nie wychodzi, zawsze jakieś problemy teraz też jest kiepsko a Ty dostałas taki prezent oa Bozi i go odrzucasz.Zastanów się i nie podejmuj złych decyzji.
Trzymam kciuki za Was i bądż dzielna ,dziecko to cud i nie każdy może go doświadczyć.
Pozdrawiam i chętnie bym się z Tobą zamieniła.Płakałabym nad testem ale z wielkiej radości a nie z żalu.

kama-z2003-05-23 12:39:23

Re: … i co dalej?

Cały dzienn myślałam o Twoim poscie. W ogóle nie mogę sobie wyobrazić jak możesz rozwazać taką mozliwość po tym wszystkim, co przeszłaś. Nie chcesz dziecka, bo mama będzie niezadowolona czy jak?? Nie rozumiem.
Jakąkolwiek decyzje podejmiesz powinna być to decyzja Wasza, Twoja i meża, bez względu na to, co myślą krewni i znajomi itp. Skoro przydarzyło się to właśnie wam , to może tak powinno być, może jest w tym jakiś cel, którego ty teraz nie widzisz.
Rózne sytuacje w moim życiu nauczyły mnie m.in. tego, że nic nie dzieje się bez przyczyny a skoro coś tak wspaniałego (po długich staraniach) przytrafiło sie właśnie wam to trzeba to wykorzystać jak najlepiej. Zwróć uwagę na wszystkie plusy sytuacji.
I nie marnuj szansy, która została wam dana, bo kolejna może się już nie powtórzć…..
..a otoczenie przywyknie, uszanuje Waszą decyzję ibędzie się cieszyć razem z Wami. Moja koleżanka urodziła swojego syna 2 miesiące przed maturą. Jak okazało sie że jest w ciązy miała 17 lat. Decyzja rodziców była jednoznaczna – trzeba sie pozbyć “problemu”, który złamie ci życie i karierę. Masz wielkie perspektywy i dużo czasu na dzieci itp. Dziewczyna uciekła z fotela przed zabiegiem , powiedziała lekarzowi, że naśle na niego policję jak jej nie wypuści (znajomy tatusia). A teraz ma wspaniałego, 7 letniego syna, który jest oczkiem w głowie dziadków i nie wyobrażają sobie bez niego życia, a ona skończyła studia i jest bardzo szczęśliwa.
Pamiętaj o rzeczy wielkie i drogie trzeba bardzo mocno walczyć…

[Zobacz stronę]

maaike2003-05-23 13:07:57

Re: test ciążowy

Powiem Ci tylko jedno, bo decyzje musisz i tak podjac sama, bedziesz bardzo zalowala jezeli zdecydujesz sie na usuniecie……………………
Zastanow sie,
Pozdrawiam,
Majka

2003-05-23 13:44:29

Re: … i co dalej?

Rozumiem że może was nie stać teraz na dziecko.
Rozumiem że rodzina jest wredna i się boisz.
Wiem że będzie wam ciężko.
Ale nie rób tego!!!
Teraz jesteś załamana,
ale wiesz sama że za 9 miesięcy będziesz najszczęśliwszą kobietą na świecie!!!

Jeśli to zrobisz będziesz żałować do końca życia i płakać nad tym maleństwem tak jak płakałaś nad swoimi poronieniami.

komkoma2003-05-23 21:44:21

Re: … i co dalej?

Jedyna odpowiedza, jaka mozesz otrzymac na tym forum jest: Nie usuwaj tej ciazy!!! Chyba nie spodziwalas sie innej?!
Piszesz, ze teraz Cie nie stac na to dziecko, ze owszem chcecie, ale z 2-3 lata. A co za 2-3 lata nagle sie odkujecie? Bedzie Cie wtedy bardziej stac na to dziecko? Nie sadze. Odczuwasz presje swojej mamy, byc moze z nia mieszkacie albo jestescie w jakims stopniu uzaleznieni od niej finansowo, bo inaczej nie jestem wstanie w ogole zrozumiec Twojego wahania. Przeciez stracilas 3 ciaze, jak mozesz myslec o usmierceniu swojego dziecka? Bog w koncu obdarzyl Was dzieckiem i chyba wystawil Was na probe teraz. Tak, jak postapisz teraz, tak dalej ulozy sie cale Twoje zycie. A moze to dziecko ma jakis cel w zyciu, bedzie kims znaczacym w tym swiecie.
Decyzja oczywiscie nalezy do Ciebie, ale Ty chyba jestes osoba wrazliwa i ciezko Ci bedzie zyc po ewentualnym usunieciu ciazy. Przemysl to.

[Zobacz stronę]

2003-05-24 10:46:58

Re: … i co dalej?

powiem tylko jedno – ten swiat jest bardzo niesprawiedliwie urzadzony. …

piszesz do kobiet starajacych sie o dzieci, ze zastanawiasz sie, czy chcesz urodzic kolejne dziecko czy nie, BEDAC W CIAZY!!!! jak mozesz nam, starajacym sie o dzieci, zadac tego typu pytanie? Jak to jest, ze Ty, majac juz jedno dziecko, zachodzisz w ciaze ponownie, i wahasz sie czy je urodzic, podczas kiedy my marzymy o zajsciu w ciaze?!! Jak mozesz powierzac nam takie dylematy??!!! Chyba nie sadzisz, ze zrozumiemy i powiemy: tak, oczywiscie, usun ciaze skoro akurat teraz Ci nie pasuje.

Probuje sie wczuc w Twoje polozenie i nie potrafie. Jestes dziewczyna po przejsciach, ewidentnie masz swoje wlasne problemy, rodzinne, srodowiskowe, moze materialne, nie wiem. Nie wiem co Ci odpowiedziec. Chcialabym miec taki problem jak Ty, bo Twoim problemem jest CIAZA! Tylko ja nie rozwazalabym jej w Twoich kategoriach. A tymczasem Ty chcesz zdecydowac inaczej – chcesz usunac cos, co w moim przypadku byloby powodem do wielkiej radosci. Uwazam, ze to niemoralne zwracac sie do nas z taka informacja.

Uwazam tez, ze to straszna niesprawiedliwosc, ze to Ty jestes w ciazy, a nie ktoras z nas.

Sylvie

malibu2003-05-25 08:52:01

Re: … i co dalej?

Jak możesz tak myśleć?
Jestem przerażona. Tym bardziej, że poznałaś jakie można mieć z zajściem i z donoszeniem ciąży.
Ja nigdy nie zdecydowałabym sie na usunięcie ciąży. A teraz – po poronieniu myślę, że właśnie chciałabym dwójkę od razu, jedno po drugim ( na bliźniaki genetycznie jakoś mam małe szanse). Tymczasem życie jest niesprawiedliwe i takie jak ja muszą czekać na swoją kolej. A inne zastanawiaja się nad usunięciem… brrrr.. groza

malibu

frangula2003-05-25 10:53:55

Re: … i co dalej?

Kobieto zastanów sie nad tym co mówisz. Przeczytaj sobie to co sama napisałaś, bo chyba tak naprawde to w to nie wierzysz. Tyle starań o dziecko, a dostałaś najwię kszy dar po raz drugi DAR NOWEGO ŻYCIA, co ma do tego Twoja mama, co mają do tego pieniądze !!!!!!!!??????????? Nosisz w sobie małego człowieka i KOCHAJ GO, KOCHAJ!!!!!!!!!!!!!

Anna

veraprima2003-05-25 10:59:19

Re: test ciążowy

jestem oburzona

sama piszesz że mialas problemy, pamiętaj los jest bardzo przewrotny, zastanów sie dobrze nad twoja decyzja

ta decyzja jest twoja i twoje jest takze sumienie

2003-05-25 11:42:40

Re: … i co dalej?

piszesz, że długo walczyłaś o dziecko, a to drugie? przecież chcecie drugie dziecko
rodzina z czasem i tak Wam będzie pomagać, co wnuki to wnuki
zupełnie Cię nie rozumiem
brr, groza, jak możesz coś takiego rozwarzać
chętnie bym się z Tobą zamieniła i myślę że nie ja jedna

PS przez jakiś czas każdą karmiącą z forum, będę podejrzewała o bycie Tobą

agapa
[Zobacz stronę]

kaskak2003-05-25 17:42:13

Re: … i co dalej?

Mysle, żę Bob obdarowal Cie najpiekniej jak Mogl – w nowe zycie kazda z nas tutaj czeka na ten cud!!!
Jesli nie wierzysz wBoga to powiem ci ze los tak chcial.
Czy nie widzisz ze to dar losu? Najpierw mieliscie trudnosci a teraz o prosze drugie dzieciatko to NAPRAWDE DAR
Powiem ci ze te “niechciane” zwykle sa najbardziej kochane i sa najwieksza radocia zycia.

To co napislam jest tylko moim prywatnym zdaniem nie chce zebys sie przez to poczula zle gdyz uwazam ze to jest wasza wspolna decyzja i ja uszanuje to co zrobisz.

Zycze ci zeby wszystko sie dobrze dla Was ulozylo.
Powodzenia

Kasia

Znasz odpowiedź na pytanie: test ciążowy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Opiekunka
Za 10 dni wracam do pracy, mialam juz znaleziona opiekunke do Majki, ktora zadzwonila wczoraj i sie wycofala bo stwierdzila, ze nie da rady. Czyli czeka mnie szukanie od
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Co zrobic aby dluzej spala?
No wlasnie, wydaje mi sie ze Majka za malo spi; w nocy spi od 20.00 do 6.00 czyli 10 godzin a w dzien max 1-1,5 godziny. W sumie spi wiec 11
Czytaj dalej