też się tu znalazłam

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)
  • Autor
    Wpisy
  • #75544

    renetka

    To było 10 lutego….

    w środę 8 lutego poszłam do lekarza tak do kontroli, ponieważ zaniepokoiły mnie plamienia – od razu dostałam skierowanie do szpitala.
    Miałam tam iść tylko poleżeć, dopóki plamienie nie ustąpią.
    Po przyjęciu lekarz zrobił mi usg (już wtedy coś podejrzewał, ale nic mi jeszcze nie powiedział) poszliśmy na usg dopochwowe no i już nie było wyjścia – oznajmił mi, że dziecko źle się rozwija, że powinno mieć już nóżki i rączki i bijące serduszko… a mój dzidziuś nie miał nic.
    Umarł w 7 tygodniu ciąży a ja go nosiłam drugie tyle.
    Na drugi dzien miałam powtórnie zrobione usg, inny lekarz potwierdził diagnoze.
    Dostałam tabletkę poronną, bo był to 12 tydzień, potem jeszcze jedną, ale nie poroniłam samoistnie.
    10 lutego zrobiono mi zabieg.
    Już się otrząsnęłam z tej ogromniej straty, myśląć o moim nienarodzonym dziecku już nie płaczę.
    Już nie zadaję pytania dlaczego, widocznie tak miało być.

    Nie ja pierwsza i nie ostatnia.

    #998058

    vinga

    Re: też się tu znalazłam

    Bardzo, bardzo mi przykro, że też musisz przez to przechodzić. Strata maleństwa to dla mnie było najtrudniejsze przeżycie jakie mnie spotkało, ale jest też tak że czas płynie… Ja po dwóch porażkach, doczekałam się mojego ukochanego dzieciątka – Antosia, a teraz znów czekam na maleństwo, jestem w najbardziej niebezpiecznym okresie ciąży, ale wierzę, że i tym razem wszystko będzie dobrze.
    Życzę Ci, abyś doczekała się swojego ukochanego maleństwa…
    Pozdrawiam i ściskam serdecznie

    Agnieszka i Antoś (05.02.05)
    <img src=”http://foto.onet.pl/upload/23/96/_565855_n.jpg”>

    Edited by Vinga on 2006/02/21 11:45.



    #998059

    monka

    Re: też się tu znalazłam

    Trzeźwo do tego podeszłaś, rzeczywiście nie ty jedna, jest nas tu wiele i większośc z nas jest juz dawno mamami. Jedno poronienie to nie tragedia, boli, ale niedługo bedziesz układać klocki ze swoim dzieckiem, życzę ci by jak najszybciej.

    Monika i Zuzanna 20.08 04

    #998060

    agakuba

    Re: też się tu znalazłam

    Mnie również bardzo przykro…
    W listopadzie przechodziłam przez to samo, więc doskonale wiem co czujesz.
    Pozdrawiam cieplutko!

    [obrazek]http://foto.onet.pl/upload/48/72/_580121_n.jpg[obrazek]
    Emilka 2,5 latka

    #998061

    hania27

    Re: też się tu znalazłam

    Zdaje sobie sprawe, ze KAZDY z nas ma INNY POZIOM WRAZLIWOSCI i probuje to tym tlumaczyc i zroumiec, ze probowalas POMOC ALE…

    „JEDNO PORONIENIE TO NIE TRAGEDIA”… Dziwi mnie, ze ktos po dwoch stratach tak napisal… A przy okazji… To jaka ilosc uznajesz za tragedie?
    „EMPATYCZNIE” „do tego podeszlas, rzeczywiscie nie ty jedna”, jest was ” WIELU…( nie na tym Forum, szczesliwie…)

    #998062

    monka

    Re: też się tu znalazłam

    Źle mnie zrozumiałaś, nie tragedia w tym znaczeniu, że nie przekresla naszej szansy na szczęśliwe macierzyństwo, a co przeżywa każda po stracie to ja świetnie wiem, spędziłam tu mnóstwo czasu, wiele nocy przeryczałam, ale po czasie patrzy sie na to trochę inaczej. Życzę ci, żebyś zrozumiała, co mam na myśli i rozumiem twoje oburzenie.

    Monika i Zuzanna 20.08 04



    #998063

    hania27

    Re: też się tu znalazłam

    Monka! Ciesze sie, ze INACZEJ ubralas w slowa TEN pierwszy komentarz ;o)

    #998064

    orlanda

    Re: też się tu znalazłam

    Witaj w ten mroźny poranek,
    tak jak i Ty kilka dni temu (17.02 zabieg) z mężem dołączylismy do osob, ktore stracilo dziecko. Teoretycznie był to 10tc, a wszystko skończyło się w 6 tyg. No i boli, ciagle niezmiennie boli i bolalo będzie. Ale nie o bolu chcę napisac. Chcę napisać o nadziei, którą każda z nas ma. Bo ja wierzę, ze moje i Twoje dziecko do nas wroci w kolejnej ciąży. I walsnie dla tego powrotu musimy byc silne i nie dac rozpaczy i zwatpieniu wkrasc sie w nasze serca.
    Pozdrawiam Cie serdecznie i absolutnie wiem, ze za kilka miesiecy damy sobie znac o radosnej nowinie.
    Ewelina

    #998065

    aga30

    Re: też się tu znalazłam

    Bardzo mi przykro, podziwiam Cię za siłę i to że umiałaś sie pogodzić z tą strarą (mnie nadal z trudem to przychodzi)

    Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006

    Edited by aga30 on 2006/02/25 21:54.

    #998066

    ninka

    Re: też się tu znalazłam

    To chyba dobrze ze tak do tego podeszlas… Nie widzialas na usg malego czlowieczka wiec moze dlatego jest Ci latwiej. Podziwiam Cie bo dla mnie wtedy swiat sie skonczyl a ja na przekor sobie musialam zyc dalej. Podziwiam Cie za sile, ktora masz w sobie i mam ogromna nadzieje, ze za jakis czas sie odezwiesz z zupelnie inna wiadomoscia;)

    Ninka, Agatka (04.06.99) i Martynka (12.03.05)



    #998067

    renetka

    Re: też się tu znalazłam

    trzeba wierzyć, ja mam w sobie tyle wiary, że chętnie was nią obdzielę
    nie ma sensu zadawać pytań dlaczego, bo i tak nigdy nie poznamy odpowiedzi
    czas leczy rany, z każdym dniem będzie nam lżej, nigdy jednak nie zapomnimy bólu jakim jest strata maleństwa

    #998068

    refik

    Re:

    Witaj Ewelina!
    Ja takze miałam zabieg 17.02. Ciąża skończyla się w 5 tyg,a zabieg w 8 tc.Ja otrząsnełam się z tego w miare szybko dzięki mojej 3,5 letniej córeczce.Zrozumiałam teraz że to co nas spotyka złego w zyciu- wzmocni nas.Wiem ze muszę zyć dalej i tak jak ty nie dać się rozpaczy.Czy robisz jakieś badania? kiedy zamierzasz starać się o kolejną dzidzię ? to mój nr gg 7637145 jak chcesz pogadać
    Ewa



    #998069

    marti1

    Re: też się tu znalazłam

    to prawda, że nie Ty pierwsza i nie ostatnia ale Twoja strata jest tak samo tragiczna jak wszystkie inne 🙁 nie odiberaj sobie prawa do żałoby bo nie Ty jedna na świecie…to było Twoje dziecko i dla Ciebie najważniejsze i strasznie mi przykro, że cię to spotkało.
    ściskam Cię

    Aniołek (8.2003) +..

    #998070

    monika3580

    Re: też się tu znalazłam

    JA STRACIŁAM SWOJE DZIECKO 11 MARCA STRASZNIE MI CIĘŻKO NIE MA NOCY BEZ PŁACZU W DZIEŃ UDAJE ŻE NIC SIĘ NIE STAŁO DLA MOJEGO 7LETNIEGO SYNKA ALE JAK JESTEM SAMA TO NIE RADZE SOBIE Z TYM NIKT Z MOICH KOLEŻANEK NIE PRZEŻYŁ TAKIEJ TRAGEDI WIĘC TAK NAPRAWDE NIE MAM Z KIM POGADAĆ O MOJEJ FASOLCE

    #998071

    ewelina24

    Re: też się tu znalazłam

    Witaj Renetko.Ja tez przeszlam to co ty 30.01.2006 z tym ze poronilam samoistnie.jakims cudem sie nie zalamalam ale wiadomosci na temat nastepnej ciazy sa tak rozbiezne. ze niewiem co robic.Bylam w 11 tygodniu i ciaza byla ok. tygonia obumarla.Zycze powodzenia

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 24)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close