TO BYŁ MÓJ PREZENT …..

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #7561

    kajado

    POZNAŁAM JACKA NA SYLWESTRA……MIAŁAM WTEDY TYLKO 16 LAT, ON 20. NIE WIEŻYŁAM , ŻE ZWRÓCI NA MNIE UWAGĘ !!! A JEDNAK. ROZSTAWALIŚMY SIĘ CHYBA Z 5 RAZY….ALE TO PRZEZNACZENIE ZADECYDOWAŁO ZA NAS !!!! NIE UDAŁO NAM SIĘ ODEJŚĆ OD SIEBIE NA DOBRE !!!!!! WZSYSTKO BYŁO PRZECIW NAM……RODZICE NIE ZGADZALI SIĘ NA NASZE SPOTKANIA ! JA JEDNAK BYŁAM UPARTA I KRNĄBRNA….NIE PODDAŁAM SIĘ . KOSZTOWAŁO MNIE TO WIELE KLÓTNI Z MATKĄ, WIELE ŁEZ, MUSIAŁAM NAWET UCIEKAĆ Z DOMU……A KAŻDY MYŚLAŁ , ŻE TO TYLKO MOJE WYGŁUPY !!!!! AJ JEDNAK OD POCZĄTKU WIEDZIAŁAM, ZE JACEK TO CZŁOWIEK Z KTÓRYM ZOSTANĘ NA ZAWSZE !!! NIE MYLIŁAM SIĘ !
    POKAZAŁ MI LEPSZY ŚWIAT, NAUCZYŁ MNIE WIARY W SIEBIE, DAŁ MI NADZIEJĘ, ZE BĘDZIE LEPIEJ !!! JEST ZE MNĄ ZAWSZE KIEDY GO POTRZEBUJĘ…..TAK WIELE RAZEM PRZESZLIŚMY !!! MAMY CUDOWNEGO SYNKA I JESTEŚMY ZE SOBĄ JUŻ 9 LAT !!! [ 5 LAT PO ŚLUBIE. ]
    NIGDY NIE SĄDZIŁAM , ŻE SPOTKA MNIE COŚ TAK WSPANIAŁEGO, ŻE BĘDĘ MIAŁA PRAWDZIWĄ RODZINĘ, ŻE BĘDĘ NAPRAWDĘ SZCZĘŚLIWA !!!!!!
    DZIĘKUJĘ CI JACKU !!!!

    Rybka

    #134818

    Anonim

    Re: TO BYŁ MÓJ PREZENT …..

    miłość zawsze zwycięża, twoja historia przypomina mi moją własną, również jestem bardzo szczęśliwa i….oczekuję dzidziusia ! ;))) MAGDA



    #134819

    Anonim

    U mnie tez Sylwester!!!

    Rybko,
    ja swoje „Kochanie” poznalam w Sylwestra, trzy lata temu. Jest przecudownym mezczyzna…
    Na impreze poszalm z pewnym mezczyzna, ktorego poznalam zaledwie kilka dni wczesniej. Niby przystojny, niby atrakcyjny, ale czulam ze to nie „to”. Jednak cos mi mowilo: idz z nim na impreze, to moze byc cos co zmieni twoje zycie, idz nie martw sie, nie oczekuj piorunow z nieba, nic nadzwyczajnego, ale idz, bo to jest jednak wazne….
    Bylo wazne i to bardzo.
    I nie bylo piorunow, blyskawic, slonca w nocy, tylko radosc z poznania super czlowieka… Troszke to trwalo, abym sie przekonala, ze to nie tylko musi byc przyjazn. Jemu bylo latwiej, mi trudniej, bo troszke nauczylam sie juz zyc sama, oswoilam sie z mysla, ze kobiety ukladaja sobie zycie w pojedynke… A tu taka niespodzianka, mnie spotkala. Balam sie. Normalne.
    Jestem szczesliwa i nie zaluje tego, ze wtedy poszlam na tego Sylwestra….

    Dzieki Macka wsparciu osiagnelam tak wiele, odnalazlam spokoj serca i duszy, i tak naprawde mam nadzieje, ze Maciek tez…

    Joas

    #134820

    kajado

    Re: U mnie tez Sylwester!!!

    JOAS ! BARDZO SIĘ CIESZĘ ŻE NASZE HISTORIE SĄ DO SIEBIE CHOĆ TROCHĘ PODOBNE !!!1
    GRATULUJĘ CI CUDOWNEGO FACETA…..I SOBIE TEŻ !!!
    JACEK NAPRAWDĘ WNIÓSŁ W MOJE ŻYCIE WIELE DOBREGO, NIE TYLKO NADZIEJĘ NA LEPSZE JUTRO, ALE I WIARĘ WE WŁASNE SIŁY. MÓJ MĄŻ TO CZŁOWIEK KTÓRY NAUCZYŁ MNIE WIERZYĆ !! MÓJ OPTYMIZM NARODZIŁ SIĘ Z JEGO OPTYMIZMU !!! NIGDY NIE WIERZYŁAM ŻE BĘDĘ SZCZĘŚLIWA, NIE MIAŁAM CUDOWNEGO DZIECIŃSTWA, STRACIŁAM MAMĘ, NIE BYŁO MI ŁATWO, ALE JACEK POPROWADZIŁ MNIE W DOBRĄ STRONĘ !!! JESTEM MU ZA TO BARDZO WDZIĘCZNA !! ŻYCZĘ CI SZCZĘŚCIA I SPEŁNIENIA….WE WSZYSTKIM CO ROBISZ !!!
    KASIA .

    Rybka

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć