To był szalony krok

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)
  • Autor
    Wpisy
  • #66038

    ant-nelly

    Moja historia jest banalna…
    Byłam z kimś 7lat. …do dzis nie wiem, po cholerę ja tyle czasu straciłam…Były plany, marzenia i imiona dla dzieci, taka zabawa w dorosłość. Po skończeniu szkół średnich (ja poszłam na studia on nie) wynajęliśmy mieszkanie w stolicy. I tu sprawdziło się powiedzenie, że jeśli chcesz kogoś dobrze poznać, zamieszkaj z nim. Zaczęły sie kłótnie o wszystko: kto ma pozmywać, kto robi zakupy, czemu ciuchy się walają po podłodze. Poza tym on zaczął nie wracać na noc, bo jak twierdził, nie chciało mu się wracać przez pół miasta w nocy i spał u kolegów..hmmm,powiedzmy, że to byli koledzy. Nigdy nie zapomnę jak wracałam wieczorem zwykładów i prosiłam, żeby wyszedł po mnie na przystanek, bo bałam się wracać sama. On jednak spokojnie stwierdził, że nic mi nie będzie i nie chce mu sie wychodzić bo jest na imprezie. Szłam ciemnymi ulicami i miałam duszę na ramieniu(dosłownie). Jakiś czas potem dowiedziałam się,że ma kogoś i to od dawna. Czułam to, pytałam, ale zaprzeczał. No, ale teraz wiedziałam napewno i wykrzyczałam nu to w twarz. Uderzył mnie, a ja następnego dnia przyjechałam z rodzicami po rzeczy.
    Nawet bardzo nie płakałam, właściwie wcale. Coś się skończyło. Na studiach miałam kumpelę, u której często nocowałam i ona poprosiła mnie kiedyś, żebym poszła z jej bratem n awesele. Poszłam. Gdyby ktoś mi powiedział, że ta jedn anoc zmieni moje życie wyśmiałabym go. Bawiłam się super. Następnego dnia On zadzwonił i podziękował za udaną zabawę i spytał czy może mnie odwiedzić. I tak zaczął mnie odwiedzać, aż oświadczył mi się. Nie wahałam się, bo to co czułam było pewne, trego nie czułam po siedmiu latach bycia z „tamtym”, to było TO.
    Po 3 miesiącach wzięliśmy ślub. Od tego czasu minęło 4 lata, a 2,5 miesiąca temu urodził się nam synek – to było Przeznaczenie, jestem pewna i… baaaaaaaardzo szczęśliwa, bo kocham moich mężczyzn najbardziej na świecie.
    :)))))))))))) Pozdrawiam wszystkie Szczęśliwe i nie tylko.

    #841561

    kasun2000

    Re: To by? szalony krok

    nic dodac nic ujac,powiem tylko jedno na prawdziwa milosc nigdy nie zapozno.Domyslam sie (z wlasnego doswiadczenia), ze te 7 lat zapomnialas w mgnieniu oka, jakby nigdy nic nie bylo.
    pozdrawiam

    Kasia&Joshua



    #841562

    magdzik22

    Re: To był szalony krok

    Romantyczna historia… troche podobna do mojej – tylko ze ja stracilam 3 lata i nie bylo zdrady. Ale WIELKA POMYLKA – tak… Niech sie Wam szczesci!

    Magda & Marcia 07.09.04

    #841563

    ania27

    Re: To był szalony krok

    Twoja historia bardzo przypomina mi moją Tylko, że ja byłam z chłopakiem 10 lat i od samego początku zamieszkalismy razem. Doskonale znam te noce spędzone w samotności bo eks gdzies balował… Okropne czasy!! Teraz mam faceta i jestem w szóstym miesiącu ciąży. Pozdrawiam

    #841564

    Anonim

    Re: To był szalony krok

    Zycie nas bardzo zaskakuje….. cieszę się Twoim szczęsciem i życzę Ci, aby ono trwało całe zycie 😉

    joa

Postów wyświetlanych: 5 - od 1 do 5 (wszystkich: 5)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close