to były moje najgorsze święta!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)
  • Autor
    Wpisy
  • #73968

    erica

    Jest mi smutno. Zawsze uwielbiałam te święta i czekałam na nie z niecierpliwością. Ale teraz mam inne uczucia. Mam nadzieję, ze za rok gdzieś wyjadę… Zawsze dziwiłam się ludziom, którzy na czas świąt wyjeżdżali na egzotyczne wyspy i obchodzili święta inaczej niż reszta. A teraz w ogóle się im nie dziwię. Dlaczego?
    Bo nie dość, że zabrakło mojego taty (wiem, to drugie święta bez niego, ale jakoś nie mogę się do tego przyzwyczaić), to jeszcze pokłóciłam się z mężem, kóry pokłócił się z moją mamą i swoimi rodzicami. Mało tego – Dawiś wyzdrowiał, ale mnei dopadło. Nawet nic nie zjadłam, bo nie byłam w stanie. I musiałam jechac do teściowej i robić dobrą minę do złej gry. Teściowa wkurzyła mnie w wigilię (poszło o to, że nie dałam Przemkowi do pracy jadła wigilijnego, ale jak miałam dać, jak czekałam na neigo z wieczerzą!). Jakby tego było mało, to Dawid nauczył się warczeć i rzucać na plecy! Raz tak się rzucił, że nie wyrobił i walnął główką w drzwi! Nic mu sie nei stało, nawet nie zapłakał, tylko warknął na drzwi, kopnął je i poszedł dalej. Mało? No to jeszcze Wam powiem, ze nikt się do siebie nie odzywał! Jak Przemek był w domu, to zamknął się w pokoju i spał! A jak wstał, to wychodził do matki, z którą też się pokłócił, bo szybko wrócił i znów uwalił się na łóżku! Jedyną osobą cieszącą się z prezentów był Dawiś. W domu zamiast rodzinnej, ciepłej atmosfery panowała obłuda, milczenie i wrogość. Zamiast słuchać kolęd oglądaliśmy kolejną opowieść wigilijną, a w te świeta leciały chyba ze 4 rodzaje!. Odechciało mi się wszystkiego i wieczorem cicho popłakałam sobie w poduszkę. I co Wy na to? Nie mam już nawet ochoty iść na sylwestra, ale mam już zaproszenia i nei będę robić cyrków.
    Mam nadzieję, że dla Was swięta były cudowne i rodzinne.

    erica i Dawcio 15.10.2004

    #970334

    gonia23

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Pocieszę Cię, że ja też przeżyłam kolejne święta w rodzinie Adamsów! Wigilia w miare oki, ale w Boże Narodzenie miałam już dośc teściowej, a wczoraj to myślałam, że ją wyślę w kosmos. Dobrze, że już po wszystkim…

    Gosia, Zuzia 2 lata i Marta 8.05.05



    #970335

    asia80

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Nie zazdroszczę… Mam nadzieje ze jakos sie wszystko uzlozy!!!

    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r.

    #970336

    abcdefg

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Ojej, no to faktycznie mialas srednie swieta. Ale moze Sylwester bedzie jednak udany i zaczniesz Nowy Rok w duzo lepszym nastroju? Z\Czego Ci zycze serdecznie… 🙂

    Ja i moj Mateusz majowy ’05

    #970337

    porky

    Re: to były moje najgorsze święta!

    ojej 🙁

    najwazniejsze, że już po swiętach…. Głowa do góry 🙂

    Magda i Jula (12.12.04)

    #970338

    matasiak

    Re: to były moje najgorsze święta!

    kurcze to nie dobrze 🙁 ale juz po swietach i sie unormuje wszystko. oby do nowego roku i zaczac go w lepszych humorkach 🙂

    Matasiak i Weronika 30.07.05



    #970339

    eunike

    Re: to były moje najgorsze święta!

    A u mnie Święta byłyby OK, gdyby nie nieustająca kolka małego :((( Tak więc też nie mam dobrych wspomnień..

    #970340

    mause

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Nie martw się juz po świętach, a sylwester niebawem. Wszystko się ułoży i przywitacie Nowy Rok w szampańskich nastrojach :)))
    A w Nowym Roku będzie kolejna wigilia i święta i napewno będą rodzinne i ciepłe, czego Wam życzę :)))

    Ela+Mikołaj (28.09.2004)

    #970341

    kotus

    Re: to były moje najgorsze święta!

    A my w pierwszy dzień świąt wpadliśmy na 1,5 godz do mojej mamy,a tak poza tym to długo sobie spaliśmy i odpoczywaliśmy i dobrze nam z tym:))

    Marzena z Marysia 8.07.05

    #970342

    aska27

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Współczuję , mam nadzieję i życzę z całego serca , że będziesz miała wystrzałowego Sylwestra i równie wystrzałowy i udany przyszły rok ,
    pozdrawiamy
    Aśka i Bartoszek

    (17 miesięcy tuż tuż)



    #970343

    kodo

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Współczuję atmosfery podczas świąt, ale to już za Wami, może Sylwester będzie inny- tego życzę !

    Dla mnie to też były najgorsze święta, ale z powodu choroby synka. Jakub zachorował dzień przed wigilią na zapalenie krtani. Dzisiaj byliśmy na kontroli, i niestety nie jest lepiej. Kolejna kontrola w piątek, jak sie nie polepszy stan zdrowia, musimy iść do szpitala. I to dopiero będzie Sylwester :((((
    Całe święta to okropny stres, nieprzespane noce, płaczące, marudzące, niewiele jedzące dziecko, któremu nie jes się w stane pomóc, walka podczas poawania lekówi i inhalacjach :((((

    Wiem, że problemy rodzinne, złe układy z bliskimi ludźmi bardzo bolą, ale zapomnij o tym, a ciesz się czym innym, np. zdrowiem.

    pozdrawiamy

    Dorota i Kuba (31.03.04)

    #970344

    ahimsa

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Ech..i właśnie dlatego ja nigdzie nie wyjeżdżam już od 3 lat! Święta zawsze kameralnie, we własnym domu;)

    ps. Mojego taty też nie ma już drugi rok….


    14.10.2004 Mati



    #970345

    zagajetka

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Tegoroczna Wigilia tez byla dla mnie najgorszą,bo nie bylo z nami Taty.W rodzinie wypadł pogrzeb i moj Tato pojechal i przy okazji zostal na Wigilii u mojego Brata.Pierwsza Wigilia bez Ojca , oprocz tego,że byla nie taka jak zwykle,to dala mi wiele do myślenia…Ne poddalam się jednak;).Spakowalam rodzinkę i pierwszego dnia świąt już byliśmy u Brata w Warszawie (300km).W ten sposob uratowalam chociaż święta:)
    Nie martw się- po deszczowych dniach, wcześniej czy poźniej pojawia się słońce.

    Pozdrawiam
    Kasia
    i Marysia,02.02.2005

    #970346

    pasiasta

    Re: to były moje najgorsze święta!

    Współczuję, na prawdę, mam nadzieję, że dzisiaj już jest lepiej – że jest normalnie!

    U nas szczęśliwie było cudnie:-)

    Dorota 08.08.04

    Prośba

    #970347

    erica

    DZIĘKUJĘ WAM

    ]dziękuję Wam kochane! Zawsze można na Was liczyć, na ciepłe słowa i wsparcie. Już mi lepeij. Mąż “chodzi jak w zegarku”:)), dziecko zdrowe, ja już też. Suknia wisi na wieszaku – ale przesadziłam ze zwężaniem i teraz nei mogę nic jeść, bo nei usiadę w niej:))) Współczuję wszystkim, którzy mieli jeszcze gorsze świeta niż ja. Oby następne, no i oczywiście nadchodzący slwester były lepsze! Mam nadzieję, że Wasze dzieciaczki będą zdrowe i spędzicie mile sylwestra. A z facetami, to tak już chyba jest, że są z innej bajki:) Pozdrawiam Was ciepluteńko i życzę szampańskiej zabawy! Humorek mi wraca:)))\Buziam!]

    erica i Dawcio 15.10.2004

    Edited by erica on 2005/12/29 08:55.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 19)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close