,,Toksyczna” tesciowa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #80492

    margeritka77

    Czy Wasze tesciowe tez takie są? Moja na przykład wszystko chce wiedzieć, codziennie dzwoni z pytaniem, co u nas. Dodam, że mieszkamy w jednym mieście(inne dzielnice) , więc spotykamy się dość często. Co można jej opowiadać? Co zrobiłam na obiad? Co w pracy? Wkurza mnie to strasznie, bo traktuje nas , jak piętnastolatków, a nigdy nie daliśmy jej powodu, by myślała, że sobie z czymś nie radzimy. To już nie jest zdrowe, to włażenie w czyjeś życie z buciorami. Pyta też o sprawy osobiste, albo delikatne np. dotyczące moich przyjaciółek ( A co ją to obchodzi!!!!!!!!!!!!!)Kilkakrotnie dałam jej delikatnie do zrozumienia, że żle robi, ale nie dotarło, więc muszę to zrobić mniej grzecznie.Czy ja jestem przewrazliwiona na jej punkcie? Pocieszeniem jest tylko to , że nie włażi nam do mieszkania pod naszą nieobecność i nie robi porządków w szafie, jak to ma jedna z naszych forumowych dziewczyn!!!Ale kto wie, co by było gdyby miała klucze… Wygadałam się, ulżyło mi… Może coś poradzicie? Jak to jest u Was?

    #1109069

    gacka

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    U nas teściowa jest tematem rzeką
    O ile nie dzwoni do nas praktycznie w ogóle (robi to raczej, jak wie, że mnie nie ma w domu) o tyle jej oddech czuję na plecach codziennie.
    Posuwa się też do rzeczy, o których piszesz (chyba, że piszesz o mojej teściowej ) w związku z grzebaniem po szafach, wizytami w domu pod naszą nieobecność, terroryzmem psychicznym mojego męża, który ma obowiązek odwiedzania jej praktycznie codziennie, bo przecież ona go urodziła, wychowała, tyle mu dała itd.
    Mówiąc krótko – moja teściowa jest wzorcowym przykładem „toksycznej teściowej”

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #1109070

    nucha

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    A z jakiej racji włazi pod Waszą nieobecność???
    Klucze ma?? Zabrać Jej!!! 🙂

    Ania i

    #1109071

    gacka

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    Tak – ma klucze, a o zabraniu nie ma mowy, no bo w razie jak się nasze zgubią (ciekawe czy kiedykolwiek w jakimkolwiek związku zdarzyło się zgubić jednocześnie klucze żonie i mężowi ) to nie będzie trzeba włamywać się do domu
    A z jakiej racji włazi? Kontrola Kochana – Kontrola . Trzeba mieć wszystko pod kontrolą i dlatego właśnie nazwać ją mogę toksyczną teściową.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1109072

    doberek

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    Gdybym powiedziala choc jedno zle slowo na moja tesciowa to bym normalnie zgrzeszyla….
    Nigdy ale to nigdy nie wtracala sie w nasze zycie,jak cos Jej sie nie podoba(np.kurz na drzwiach wejsciowych to powie mi tylko „synowa nie obraz sie ale masz kurz na drzwiach”).Klucze i owszem ma,bo jak wyjezdzamy to opiekuje sie kwiatkami i dokarmia zolwie w akwarium,nigdy nie zagladala mi do szaf,nie robi swoich porzadkow,bo twierdzi,ze to ja jestem gospodynia.
    Jak bylam w ciazy przyjezdzala mi umyc okna(choc sama juz nie najmlodsza-68lat),jak urodzil sie Kacper to targala pieluchy i mleko…Teraz jak trzeba to i dzieckiem sie zajmie…Mozna sobie z Nia pogadac doslownie o wszystkim,no normalnie nic zlego sobie o Niej nie moge pomyslec-nawet nie przypominam sobie czegos zlego(no tylko byla awanturka o dawanie czekolady dziecku,ale pogadalysmy,dotarlo do Niej,ze ja inaczej „chowam” dziecko i na tym sprawa sie skonczyla)…

    #1109073

    erica

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    jeny! Współczuję! Moja przynajmniej nei włazi, ale tylko dlatego, że mieszkamy z moją mamą. Ale wszystko musi wiedzieć, skrytykować wszystko co zrobię. Z resztą same wiecie, piałam juz wiele razy… Może założymy Klub Synowych Toksycznych Teściowych ???

    Dawcio 15.10.04



    #1109074

    paula26

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    W odpowiedzi na:


    Tak – ma klucze, a o zabraniu nie ma mowy, no bo w razie jak się nasze zgubią (ciekawe czy kiedykolwiek w jakimkolwiek związku zdarzyło się zgubić jednocześnie klucze żonie i mężowi ) to nie będzie trzeba włamywać się do domu
    A z jakiej racji włazi? Kontrola Kochana – Kontrola . Trzeba mieć wszystko pod kontrolą i dlatego właśnie nazwać ją mogę toksyczną teściową.


    przesada, po prostu zabierzcie jej klucze i już. nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.

    Paula, Borys i Maksiu

    #1109075

    kika210

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    A jakby to była Twoja mam to tez byś wystosowała taki post?
    Moja mama właśnie tak robi, np. w każdą sobotę i niedzielę dzwoni do nas punkt 9.00 żeby sobie coś tam pogadać, obgadać itp. Nie napiszę jak na to reaguje mój mąż
    Nie wiem co Ci poradzić. Masz dwa wyjścia-albo tolerować albo ją zbluzgać-obrazi się i będzie spokoj;)

    A i Ada. ps.friko.pl

    #1109076

    jagoda

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    Wystarczy, że jedno z was „zgubi” klucze i jest argument aby wymienić zamki bo przecież złodziej może znaleźć. Wtedy nie muisz się zgadzać na dorobienie czy oddanie jednego kompletu teściowej.
    Choć pewnie to nie takie proste.

    Basia, Jagoda 3l i chybasynek (33 tydzien)

    #1109077

    margeritka77

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    Nie miałabym nic przeciwko, gdyby zadzwoniła raz na kilka dni , rozumiem matczyna miłość, ale dzwonienie codziennie i wypytywanie o wszystko to gruba przesada…Nie ,,zbluzgam” jej, bo mimo wszystko to jednak matka mojego męża, chyba muszę się pogodzić z jej paskudnum charakterkiem, tylko zdawanie telefonicznych relacji z każdego dnia bywa męczące…



    #1109078

    iwonek

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    mhmm, toksyczna to chyba za duże słowo w odniesieniu do mojej teściowej. Nigdy tak o niej nie pomyślałam, ale za to mogę ją określić słowami – ciekawska kontrolerka;) owszem dzwoni często, wypytuje się o pierdoły,dlatego rzadko odbieram telefon, wolę, zeby mąż sobie z mama porozmawiał;). nie lubię z Nia dyskutować przez telefon. ma klucze do naszego mieszkania, ale nigdy nie weszła do niego bez naszej wiedzy. Jakiś czas temu próbowala nas ustawiać, ale stopniowo, delikatnie stworzyłam sytuację, w której każdy zna swoje miejsce.

    Ninka 13.01.05

    #1109079

    gacka

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    Problem jednak tkwi w tym, że to mojemu mężowi nie przeszkadza i on nie widzi w tym żadnego problemu, a wręcz popiera argumentację teściów, że ich komplet kluczy zawsze może się przydać.
    I powiem Wam, że miałam jedną sytuację, kiedy ten komplet faktycznie był przydatny – byłam w pracy, mąż poza miastem jakieś 200 km, a moja mama wracała ze spaceru z Julką. Jakoś tak dziwnie włożyła klucz do zamka, że załączyła alarm, który wył na całą klatkę. Zadzwoniła do mnie – nie miałam jak jej dowieźć klucza, mąż 200 km od domu no więc zadzwoniłam do teścia, by podszedł pomóc mamie i wyłączył alarm.
    Ale to było raz i myślę, że teścia interwencja nie była aż tak potrzebna, bo alarm po pewnym czasie sam się uciszył, a mama moja mogła spokojnie iść do swojego domu z Julką, a po moim powrocie z pracy poszłybyśmy do domku.
    Tak więc – nie ma szans na zabranie teściom kluczy, bo osobą, której na tym zależy jestem tylko ja, czyli jest trzech na jednego

    Gacka i Julka 01.03.2004



    #1109080

    nucha

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    Kochana, ODEBRAĆ !! 🙂
    Ale tak na serio nie da rady powiedzieć, żeby nie przychodziła pod Waszą nieobecność, bo Wy tego nie robicie? (bo nie robicie, prawda?…:))
    A mąż? nie mógłby Jej powiedzieć?

    Ania i

    #1109081

    superbasiek

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    ja tam nie wiem co to znaczy mieć teściową bo jej nie zdąrzyłam poznać….. ale współczuję bo wiem jakie potrafią być teściowe, nawet babcia jak jeszcze żyła to mówiła: ciesz się że nie masz teściowej 🙂

    a ostatnio jak kupowałam farbę do pomalowania łóżeczka to miałam taka zabawną sytuację:
    (sprzedawca)- jak teściowa przyjdzie i zobaczy meble to padnie 🙂
    (ja)- moja teściowa już dawno padła :)))))))))))))))))))))
    (sprzedawca)- …. (jego mina była niesamowicie zabawna i porządnie go zatkało :)))) hehehehheheh)

    Pozdrówki :)))


    człowiek uśmiechnięty jest bogatszy o … uśmiech

    #1109082

    gacka

    Re: ,,Toksyczna\” tesciowa

    No nie mógłby powiedzieć, bo jemu to pasuje i on zgadza się z tym, co mówią moi teściowie o bezpieczeństwie , a w związku z tym nie mówię nic o tym, że nie podoba mi się to przychodzenie pod naszą nieobecność, bo tu także mąż nie widzi w tym żadnego problemu.
    A tak naprawdę problem tkwi w tym, że to mieszkanko dostał mój mąż od rodziców jeszcze przed naszym ślubem więc on czuje, że nie ma prawa im niczego zabraniać, a oni czują, że to tak jakby ich dom i dlatego przychodzą sobie jak do siebie – paranoja – wiem, ale tak to wygląda.

    Gacka i Julka 01.03.2004

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close