…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)
  • Autor
    Wpisy
  • #115024

    nicoretta

    Nie wiem gdzie mam to napisać… Przez ostatnie 4 tygodnie pisałam na „lutówkach 2013”, bo moje dziecko miało urodzić się właśnie wtedy… Teraz też czekam… aż umrze…

    Gdy 20 czerwca zrobiłam test i pojawiły się dwie kreski byłam w szoku, takim pozytywnym, tyle czasu się staraliśmy, ale bez stresu, po prostu, jeśli Pan Bóg pozwoli, to będzie… Od razu pognałam do gina, potwierdził, że wszystko ok, początek ciąży, ale za szybko, żeby coś wypisywać, mam przyjść za 2 tyg. W między czasie wspaniałe, spokojne wakacje w Hiszpanii, relaks i wypoczynek. Usg w 5/6 tyg, jeszcze nie ma serduszka (ale ‚proszę się nie martwić, jeszcze może być za szybko’), zaświadczenie do pracy, karta ciąży, pełne szczęście!

    Nie mam nigdy złych myśli, wydaje mi się, że omijają mnie złe rzeczy, ale męczyło mnie to serduszko, po 2 tyg poszłam do „mojej’ gin, bo w końcu wróciła z urlopu (to było 2 dni temu), usg, a ona mówi, że jest ciąża, ale przez te ostatnie 13 dni rozwinęła się o 2 dni… I serduszka nie ma… Skierowanie na betę, wynik – 12100. We wtorek, wczoraj, usg u poprzedniego lekarza dla porównania na jego sprzęcie, niestety potwierdza, że „płód rozwija się nieprawidłowo”, ale „na Pani nieszczęście serduszko bije”… Dziś powtórzona beta – spadła o 700, telefon do ‚mojej’ gin – ‚Bardzo mi przykro….’, ale pani doktor, przecież serduszko bije, mam to na piśmie z wczoraj… Musi Pani czekać…

    Więc czekam… Beta spada, dziecko się nie rozwija, 7 tydzień…. Wyrok wydany, mam w sobie moje dziecko, które umiera, maleństwo, z które cieszyłam się cały miesiąc… tysiące pytań – czy to moja wina? Czy umiera przeze mnie? Nie wiem co będzie dalej, nie mam łez do płaczu, siły, żeby rano wstawać, nie wiem co się wydarzy, czy poronię, czy dopiero usg pokaże, że już odeszło?

    Przecież mnie nie spotykają złe rzeczy….

    /nie wiem czy to nie miejsce na taki wątek, bo przecież nadal ‚jestem’ w ciąży, ale dalsze pisanie w ‚oczekujących’ nie ma dla mnie sensu…/

    #5276486

    olesia

    Bardzo mi przykro:Przytulam::Przytulam::Przytulam:



    #5276487

    lidiagj

    Współczuje Ci Kochana:Przytulam:

    #5276488

    telimena

    Bardzo mi przykro :Przytulam:

    #5276489

    gagusia

    Natalko ale walnęłas w moje serce !!!

    :Przytulam:

    #5276490

    olusia

    Bardzo, bardzo mi przykro :Przytulam:

    I odrzuć myśli, że to twoja wina.



    #5276491

    eveke

    Nicoretta strasznie mi przykro 🙁

    U mnie było bardzo podobnie, coś się dzieje na tym etapie 7tc…

    Zobaczyłam serduszko a za 4 dni zaczęłam krwawić… zarodek był mniejszy niż powinien… strasznie mi przykro, trzymaj się…

    #5276492

    mimi

    Tak mi przykro 🙁

    przytulam 🙁

    #5276493

    emi81

    przykro :* Trzymaj się dzielnie

    #5276494

    rea

    Natalko, przykro mi strasznie, przez to samo przechodziłam w grudniu w Swieta..
    Duzo siły zycze :Przytulam:



    #5276495

    fifka

    :Przytulam::Przytulam::Przytulam::Przytulam:

    tak mi przykro… tez mam stratę za sobą… 🙁

    #5276496

    pasiasta

    och:(:(:(



    #5276497

    nicoretta

    Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa, nigdy nie sądziłam, że to może tak wiele znaczyć…

    #5276498

    gagusia

    Zamieszczone przez nicoretta
    Dziękuję Wam za wszystkie ciepłe słowa, nigdy nie sądziłam, że to może tak wiele znaczyć…

    napisz jak u Ciebie???? myśle o Tobie …..

    #5276499

    mimi

    Zamieszczone przez Gaga.
    napisz jak u Ciebie???? myśle o Tobie …..

    Ja też cały dzień myślę i wiem co przeżywasz bo przeżywałam to samo 🙁

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 39)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close