Totalna załamka…..

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)
  • Autor
    Wpisy
  • #46453

    asia7

    Musze się komuś wygadać……
    W środę byłam u lekarza, z ciążą wszystko dobrze, widziałam moją niunie, była cudna, było widać kosteczki nóg, żebra no i wogóle wyszłam z tamtąd w skowronkach. Razem z lekarzem zdecydowaliśmy że po 2,5 miesięcznej przerwie w pracy moge w końcu wrócić do niej. Ucieszyłam się, wiecie ponad 2 miesiące kiedy miałam prawie zero kontaktu ze światem, znajomymi pracą itp
    No i wczoraj grzecznie pomaszerowałam do pracy, przyjeli mnie tam naprawdę serdecznie. Już podczas pracy coś czułam że jest nie tak, ale brzuchol nie bolała więc myślałam że po prostu odzwyczaiłam się od pracy :). Jak wróciłam do domu to już ból był niedowytrzymania, położyłam się i tak już do wieczora nie wstałam – nie byłam w stanie. Oczywiście wczoraj wieczorem zapadła decyzja że już do żadnej pracy dzisiaj nie idę bo przecież niemogę narażać dziecka.
    Mam mnóstwo wyżutów sumienia – że dziecko, że prace sobie zawale itp Żle się z tym wszystkim czuje. Za jakąś godzine będe musiała zadzwonić i poprosić szefową o wypisanie urlopu bo dzisiaj nawet do lekarza nie mam gdzie iść, a do nieznajomego niechce.
    Jeszcze jakby tego wszystkiego było mało, dzisiaj rano miałam paskudny sen, śnił mi się mój tato że ktoś go zabił a on leżała na balkonie……………więcej szczegółów niechce wam pisać bo są okrutne wiecie krew i te sprawy, a nadomiar tego w tym śnie przekonywałam moją mame że przecież musimy tate pochować a ona nie i nie………… horrrrrrrrrror
    Naprawde mam okropnego doła i wyrzuty sumienia i wogóle, wyć mi się chce…………..
    Przepraszam za te wszystkie okropieństwa które napisałam, i że zawracam wam głowe

    Asia

    #602177

    Anonim

    Re: Totalna załamka…..

    Rozumiem Cię… też siedzę 1,5 miesiąca w domu i chętnie poszłabym do pracy ale jak tylko przejdzie mi przez głowę taka myśl to zaraz dzieje się coś niedobrego z ciążą. Nie przejmuj się tym wszystkim bo w tej chwili najbardziej potrzebujesz spokoju i odpoczynku… W pracy sobie poradzą a Ty dbaj o dzidzię bo to w tej chwili jedyny Twój obowiązek. Co do snów to nie znam się na ich tłumaczeniu ale to pewnie wynik przeżytego przez Ciebie stresu i tyle, sny są odzwierciedleniem stanu naszego umysłu ! Zrelaksuj się i pomyśl o rzeczach przyjemnych 🙂 Pracę olej, nie jest w tej chwili najważniejsza !!! Powodzenia i uśmiechu życzę.



    #602178

    Anonim

    Re: Totalna załamka…..

    No to sprobuje Cie pocieszyć.Z tego co piszesz juz wczesniej mialas jakies problemy z ciązą…podejzewam , ze mialas się bardziej oszczędzac i mniej chodzic.Ja niestety tez miałam takie początki + przyjmowanie leków.Wprawdzie nie pracowałam i nie miałam tego problemu na głowie.Staraj się byc jednak dobrej myśli..w koncu kobieta w ciązy jest pod ochroną…jeszce sie w zyciu napracujesz ;).A wszystkie twoje poswiecenia i wysilki na pewną wynagrodzi Ci dziecko.takze..w tych wolnych dniach zbieraj siły, myśl pozytywnie, czytaj,rozpieszczaj sie i rozwijaj.Oczywiscie nie zyczę CI lezenia plackiem w domu..bo to jest dopiero wyzwanie.Ale z drugiej strony lepiej juz polezec w domu niz np w szpitalu..tego nie zycze nikomu.Ja wybralam tą pierwsza opcję i po miesiącu juz moglam chodzic..oczywiscie bez szalenstw. Co do snów…niestety gdzies w polowie ciazy a nawet szybciej miewalam koszmary.Zycze ich jak najmniej.

    Powodzenia

    Mola i Antoś(16.10.03)

    #602179

    asia7

    Re: Totalna załamka…..

    Dobrze zgadujesz że już wcześniej miałam problemy, pierwsza ciąża poroniona, a teraz od samego początku duphaston, zastrzyki, 2 tyg szpitala i ciągłe leżenie i bóle brzucha. Ale ostatni już było tak dobrze mogłam chodzić na spacerki, wykonywać prace domowe itp a tu taka niespodzianka obawiam się że chyba całą ciąże będe się musiała oszczędzać ale masz rację ważne jest dziecko i ono pewnie wynagrodzi mi całe poświęcenie…….
    Dzięki

    Asia

    #602180

    aga1971

    Re: Totalna załamka…..

    Przychylam, sie do słów Moli. Ja co prawda do 7 miesiąca ciąży pracowalam, za to 8 i 9 przeleżałam w szpitalu. Wiadomo, że z pracą w naszej codzienności ciężko, ale dziecko najwazniejsze, tymbardziej, jeżeli ma sie jakieś problemy.
    Snami sie nie przejmuj, to ciążowa przypadłość. Ja miałam czasami tak dziwne sny i bardzo często koszmarne, że po kilku przestałam je juz analizować i sie nimi przejmować.
    Pozdrowienia
    Agnieszka z Tosią (28.02.2004)

    #602181

    magdzik22

    Re: Totalna załamka…..

    A ja jestem w domu od samego poczatku ciazy. W dodatku w obcym kraju. Tuz przed zajsciem w ciaze zrezygnowalam z dawnej pracy. Potem poczatek ciazy – okropny – mdlosci, wymioty, zawroty glowy… O pracy nie bylo mowy, choc szef mojego meza chcial, zebym u nich pracowala (kiedys tam pracowalam). A od jakiegos czasu czuje sie bardzo dobrze, ale nie pracuje, bo mam zakaz … od meza. On twierdzi, ze nie warto ryzykowac, bo zawsze moze mnie ktos niechcacy popchnac, moge sie przewrocic, etc, etc…
    Jakis czas probowalam z nim dyskutowac, ale potem pomyslalam sobie, ze gdyby sie naprawde cos stalo, to chyba bym sobie tego do konca zycia nie wybaczyla…
    Wiec siedze w domu i tylko od czasu do czasu udziele sie zawodowo (moj znajomy z W-wy chce zaczac wspolprace w miejscowa firma, wiec sluze za posrednika, tlumacza, etc…)

    Zgadzam sie z dziewczynami – zdazymy sie jeszcze napracowac. A teraz najwazniejsze jest dziecko (zwlaszcza jesli masz jakiekolwiek problemy z ciaza) i temu przede wszystkim musimy sie poswiecic (ale jaka slodka nagroda za to poswiecenie ). Taki los matki…

    Uwazaj na siebie, siedz grzecznie w domku, zdrowo sie odzywiaj, chodz na dlugie wiosenne spacery i rozkoszuj sie tym stanem, w ktorym jestes
    Taki spokojny tryb zycia w czasie ciazy wplywa nie tylko na prawidlowy jej przebieg, ale ponoc rowniez na temperament dzieci – beda spokojne i nie nie nerwowe.

    Trzymaj sie cieplutko!

    M&M
    <img src=”http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/498b5//images/obrazek.gif”>



    #602182

    marcysia

    Sny

    Chociaż bie zaliczam się JESZCZE do oczekujących, paskudne sny zdarzają mi się często. Moja siostra poradziła mi, żeby kłaść pod poduszkę obrazek Matki Boskiej, akurat nie miałam tekiego w domu, więc zastąpiłam go różańcem. Mów co chcesz – TO DZIAŁA !!!!!!!!
    Pozdrawiam i życzę słodkich snów
    Marcysia (starająca się)

    #602183

    aurax

    będzie dobrze!

    Znam ten ból, siedze w domciu od dwóch miesięcy ale nie żałuje, koszmary u mnie to normalka chyba jesteśmy za bardzo świadome zagrożeń i gdzies te emocje muszą „uciekać” . Teraz mnie pobolewa brzuch i też się okropnie martwię. Pozdrowionka uszka do góry.

    #602184

    olenkar

    Re: Totalna załamka…..

    Ja przestalam pracowac poltora miesiaca przed porodem i wiesz co….troszke tesknie za tym okresem.Nie mialam duzo obowiazkow, wysypiac moglam sie do woli. Kocham Gabrysie calym sercem, ale czasami marza mi sie ze 3 h tylko dla siebie(niestety nie mieszkam w Polsce, a tutaj oprocz meza nie mam nikogo z rodziny, wiec jezeli chodzi o pomoc…buuu)Tak wiec odpoczywaj i duzo sie smiej

    OlenkaR i Gabrysia (27.01.04)

    #602185

    aneta28

    do Marcysi !

    A ja dodam jeszcze, że w Gdańsku Matemblewie jest sanktuarium Matki Bożej Brzemiennej i tam wiele par wymodliło sobie upragnione potomstwo!
    Życzę powodzenie i duuuużo wiary!


    Ja+dzidzia



    #602186

    oliwia1978

    Re: Totalna załamka…..

    ja na zwolnieniu jestem 5 miesiąc(zaczęłam w 2 ) i z tego powodu nie przedłużono ze mną umowy, ale co tam dzidzia najważniejsza, pracą będę się martwiła póżniej, głowa do góry

    #602187

    gosia

    Re: Totalna załamka…..

    Przestałam pracować, gdy byłam w 4 miesiącu ciąży.
    Prosiłam gina, żeby mnie nie posyłam do szpitala i takie tam.
    Teraz z perspektywy czasy widzę jaka byłam mało odpowiedzialna. Najważniejsze jest dziecko.
    A pracodawca? Teraz się na mnie wypiął – taka prawda. Nie mam dokąd wracać, a gdy tylko dowiedział się o mojej ciąży, to jakby na złość dokładał obowiązków i w ogóle nie brał pod uwagę mojego stanu. Po piętach bym całowała teraz mojego gina za tą decyzję. Teraz to ja nie chcę tam wracać.

    Gosia i Artek



    #602188

    dagi

    Re: Totalna załamka…..

    My z Leszkiem mieszkamy w Nowym Jorku. przyjechalismy tutaj zeby sie dorobic i jechac dalej w swiat (Australia, Kanada). Gdy zaszlam w ciaze pracowalam w sklepie. Szef byl nienormalny, kazal dzwigac ciezkie pudla itp. choc mi bardzo zalezalo na tej pracy, bo duzo placili , mialam ubezpieczenie zdrowotne, platne wakacje i chorobowe -zrezygnowalam. ginekolog powiedzial, ze im wczesniej bede na siebie uwazac tym mniej problemow i przykrych niespodzianek mnie czeka w czasie calej ciazy. wiec siedze w domciu, mam wyrzuty sumienia bo moj mezulek pracuje ciezko jak wol a ja spie i czasami nawet nie mam ochoty obiadu ugotowac, az wstyd!!! Ale leszek mowi, ze moja praca teraz jest noszenie dzidzi w brzuszku, ze jeszcze mam mnostwo czasu zeby pracowac, uczyc sie itp. Pamietaj, ze dzidzia jest najwazniejsza i jakakolwiek podejmujesz decyzje mysl o niej!!!!
    co do koszmarow….to lepiej mi nie mow. mecza mnie juz ponad miesiac: czasami sa tak realistyczne ze budze sie z krzykiem. niby to kolejny objaw ciazy…mam nadzieje ze minie po porodzie!!!! trzymaj sie cieplutko i glowa do gory!!!!!

    #602189

    asiak2806

    Re: Totalna załamka…..

    Asiu, napewno nic nie pomoże jak będziesz się zamartwiała. Ja jestem na zwolnieniu od połowy piątego miesiąca i mi z tym dobrze. Na początku trochę się nudziłam ale z czasem się przyzwyczaiłam, noi nasze forum, które jest suuuper!!! Dojeżdżałam do pracy godzinę w jedną stronę, pracowałam od 7 do 15, więc musiałam wstać o 5 rano. Byłam codziennie zmęczona i bolał mnie brzuch. I też czasami miałam głupie sny. Poszłam do lekarza. Powiedział mi, że kobieta w ciąży potrzebuje dwa razy więcej odpoczynku niż normalna i że mam siedzieć w domu ‚ na dupie’ i nie myśleć o żadnej pracy. Że mam wyczerpany organizm czy przemęczony (coś takiego). I Tobie też radzę siedzieć w domu. Przecież najważniejsze jest dziecko!!! Także idź po zwolnionko w natępnym tygodniu i ciesz się swoją maleńką istotką w brzusiu. Życzę wszystkiego dobrego!!! Buźka. Asia i bobo (1.10.2004).

    <img src=”http://preg.fertilityfriend.com/pregticker/5131b/images/obrazek.gif”>

    #602190

    asiak2806

    sprawdzam suwaczek- sorki

    Asia i bobo.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 18)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close