toxoplazmoza

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #66078

    ram2

    witajcie .bylam z wynikami z toxoplazmozy igG i mam 95iu/ml .lekarz powiedzial ze moze to oznaczac ze chorowalam i ze mam po prosto przeciwciala.Kazal powtorzyc badania , bo jednak moze to byc przypadek przewleklej toxo. Mowi ze jakbym miala 200 to duzo.Dzis odbieram wyniki mam stresa.Boje sie ze przez to toxo nie bede miala szans na zdrowe dziecko albo wogole dziecko. Smutno mi…:((

    ram2 i aniolek

    #841824

    vievioorka

    Re: toxoplazmoza

    Hej Ram nie martw się takimi wynikiami to rzeczywiście świadczy o tym, że masz już przeciwciała.
    Ja się martwię bo nie mam przeciwciał i co miesiąc robię sobie nowe badania żeby sprawdzić czy wszystko jest ok
    To że masz przeciwciała nie oznacza, że nie będziesz miała dziecka!
    Dla maluszka najgorsze jest pierwotne zakażenie (czyli takie które mogłoby ewentualnie wystąpić u mnie) niż nawrót choroby.
    W jakimś sensie dziecku przekazujesz już przeciwciała.
    Znam dziewczynę, która starciła jedno dzieciątko ( nie zrobili jej nawet badań dlaczego) a potem znów zaszła w ciążę i miała toxo ale właśnie nawrót choroby i maluszek urodził się zdrowiutki
    Ma już 6 miesięcy i rozwija się książkowo.
    Nie martw się na zapas.

    rrenya & donum Dei



    #841825

    paszulka

    Re: toxoplazmoza

    Nie przejmuj sie. Najwazniejsze, zeby w trakcie ciazy nie chorowac na toksoplazmoze. Jesli nie masz przeciwcial to pilnowac, zeby nie zlapac choroby. To robie ja, bo mam trzy koty w domku. Nie wychodza na dwor i nie jedza miesa surowego. TO juz gwarancja.
    A jesli masz przeciwciala to dobrze, bo oznacza to, ze jestes odporna na toksoplazmoze!
    Bedzie dobrze.
    Pozdr
    Aga

    #841826

    Anonim

    Re: toxoplazmoza

    Ja tez mialam IGg wysokie, bo ponad 75, dlatego poleciałam zrobc IGm-czy teraz nie choruje i bylo ujemne.Dostalam na 2 dni antybiotyk i miano spadło, ale..ciesze sie, ze mam juz przeciwciała tej groznej choroby.

    ********************
    40 cykl, 1 po laparoskopi.
    Damianek 29.05.1998 i (* V 2002),(* I 2004)

    #841827

    vievioorka

    Re: toxoplazmoza

    Niestety muszę cię zmartwić Paszulo. Nie dając kotom surowego miesa ani nie wypuszczając ich z domu nie masz żadnych gwarancji
    Zarazić się toxo możesz od rzodkiewki na targu albo od jabłek, koty do tego wcale nie są potrzebne
    Ja całe życie mieszkam z kotami i nie zachowywałam nigdy jakiejś szczególnej higieny w kontaktach z nimi. Razem śpimy, razem jemy. W dzieciństwie to nawet w sensie dosłownym jeden gryz kiełbaski ja, jeden kotek.
    No i co? Nie chorowałam nigdy na toxo, nie mam przeciwciał co było dla mnie niesamowitym szokiem
    Za to dziewczyna o której pisałam wcześniej nie miała żadnego kontaktu z kotami a i tak przeszła toxo.
    Teraz oczywiście nie jemy już razem ale jeśli chodzi o spanie to nasz kocur nie dał się wygonić z łóżka .
    Jeszcze teraz jak jestem w ciąży to przestałam sprzątać jego kuwetę, bo wprawdzie wychodzi sobie sam na podwórko ale kuwetę mamy tak na wszelki wypadek no i czasem mu się zdarza z niej skorzystać.
    Wątróbkę je surową ale też mąż ją kroi. No i też częściej robię sobie badania na toxo i póki co odpukać w niemalowane jest ok

    Buziaczki

    rrenya & donum Dei

    #841828

    paszulka

    Re: toxoplazmoza

    Kurczaki. No to czuje sie zmartwiona serio. Ja w sumie cale zycie nie przepuscialam zadnemu zwierzakowi w tym kotkowi i musialam wyprzytulac i wysciskac. Jednak z tego co rozmawialam z lekarzami to raczej nie z jarzyn ale np z tataru czyli surowego miesa mozna zlapac toxoplazmoze.
    Badania robilam w styczniu i nic mi nie wszylo. Powtorze je niebawem, ale tym razem nie za gotowke ale przez nasza kochana panstwowa sluzbe zdrowia.. choc wiem,z e toksoplazmoza nie jest refundowana.
    W sumie jestem zdziwiona bo lekrza mowila, ze koty stanowia podstawoe ryzyko zwiazane z ta choroba. To co moge robic to sie badac, bo nie pozbede sie ich (mam 3 koty).. to tez odpowiedzialnosc, ktora na siebie wzielam i nie moge tak frywolnie sie zwalniac z tej odpowiedzialnosci. Najwyzej pojada na troche do Katowic do mojej Mamy (mama sie smieje, ze jest Kocia Babcia :)))
    Buziaki
    Aga



    #841829

    vievioorka

    Re: toxoplazmoza

    Hi hi to tak jak u nas. Nasz kot zważywszy na to że mieszkamy bardzo blisko moich rodziców (w bloku na przeciwko) chodzi ich odwiedzać i przy okazji sprawdza co ich kotka ma w miskach.
    Mój mąż od samego poczatku zwracał się do naszego kota per „synek” a mój tata mówi do niego wnuczek
    Zawsze jak gdzieś wyjeżdżamy to nasz kot idzie do moich rodziców „na służbę”
    Ja też nie wyobrażam sobie żeby można byłoby się go pozbyć tylko dlatego że dziecko przyjdzie na świat.
    A co do kotów to na szczęście jest to jest to mit, że to one są głównym źródłem zakażenia toksoplazmozą. Pewnie znów zaczęli by je ludzie palić na stosach
    A od nie mytych warzyw i owoców niestety też można

    Pozdrawiam
    Kocia mama
    czyli

    rrenya & donum Dei

    #841830

    paszulka

    Re: rrenya

    A wyobraz sobie, ze jeden z naszych kotow smiesznie mialczy i oprocz tego, ze zamialczal pare razy „ojej” i „ała” to raz mu się udało „mamo”…. ryczeliśmy ze smiechu a on na nas dziwnie patrzył, bo nie wiedział co zrobił i zaczął sie popisywac! 🙂
    Ale to tak anegdotka! 🙂
    Buzi
    Aga

    #841831

    ram2

    Re: toxoplazmoza

    odebralam wyniki i miano spadlo z 95 do 85 .Kamien spadl mi z serca .uffff

    #841832

    paszulka

    Re: toxoplazmoza

    No to dobrze. Ciesze sie bardzo. Dzieki Tobie, ze zaczelas temat i innym Doradczyniom to i ja sie zatroszcze o siebie i zrobie raz jeszcze badania!
    Dzieki
    Buziak
    Aga

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close