Trochę się boję

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #57868

    andziula24

    Witam was dziewczyny , otóż dotąd myslałam , że wszystkie potrzebne badania mam już za sobą a tu nagle wy piszecie o toksoplaźmie. Chodzę do ( według mnie) najlepszego w moim mieście gina – ordynatora oddziału ginekologii i dotąd byłam zadowolona . Przejrzałam wszystkie swoje dotychczasowe badania i stwierdziłam , że mój gin nie zlecił badania na toksoplazmę. Boję się , nawet bardzo choć staram sie o tym nie mysleć . Mam pytanie czy wykonać to badanie i sprawdzić to ?
    Nie rozumiem dlaczego tego badania nie zlecił , nie chce ingerować w jego kwalifikacje ale tak chyba nie powinno być. W książeczce przebiegu ciąży badanie na tokso jest zaznaczone jako badanie dodatkowe .Jestem w 27 tygodniu ciązy
    Na początku mialam zrobione badania:
    ogólne moczu;
    WR
    Morfologia
    Hbs
    Proszę pomóżcie mi .
    Pozdarwiam
    Andziula i ktosik

    #740362

    kantalupa

    Re: Trochę się boję

    W Polsce toxo jest badaniem ponadstandardowym i zleca sie je osobom, ktore maja kontakt ze zwierzetami, zdaje sie, ze przede wszystkim chodzi o koty. Mieszkam poza krajem i tutaj to badanie standardowe, przeprowadzane trzykrotnie w czasie ciazy—chyba, ze po pierwszym badaniu bedziesz miala wynik pozytywny, tzn, ze chorowalas na toxo i masz przeciwcial. To tak w skrocie (najwiekszym).
    Bedac ostatnio w Polsce pytalam gina o toxo (bylam wtedy w 28tc), powiedzial, ze jesli nie ma sie stycznosci ze zwierzaczkami, to nie ma potrzeby. Nie zadreczaj sie, zapytaj swojego gina wprost, bo przeciez zawsze mozesz zrobic to badanie na wlasna reke. Pozdrawiam



    #740363

    katkajot

    Re: Trochę się boję

    właśnie, zawsze możesz poprosić o skierowanie na to badanie, a jeśli gin odmówi to zrób na własną rękę ( oznacz IgG i IgM ) Jest to badanie drogie ( ja w Wawie płacilam prywatnie ok. 90 zł łącznie), ale po co masz sie denerwować. Zrobisz badanie i przekonasz się że wszystko jest ok.
    Aha, jeszcze jedno – kantalupa- toxo bardzo rzadko mozna się zarazić bezpośrednio od zwierzaków! Niestety lekarze medycyny są w tej materii troszeczkę niedouczeni i sieją panikę wśrów właścicieli zwierząt. wiem coś o tym z racji mojego zawodu. Mam od lat kontakt ze zwierzkami i brak przeciwciał p. toxo! to znaczy, że nawet sie nie zetknęłam z chorobą. A ile razy juz miałam do czynienia z babeczkami w ciąży ( lub obojgiem małżonków), którzy do lecznicy prznosili zwierzaka ( czytaj kota) i chcieli go uśpić
    A sama od dzieciństwa miałam w domu koty, psy.
    Prawda jest taka, że najczęstszą przyczyną zarażenia się jest zjedzenie surowego ( tatar) lub niedogotowanego ( także surowe wędliny) mięsa, niedomytych warzyw, owoców ( które zostały skażone kałem chorego kota) a takze ( o czym się zapomina) praca w ogródku ( lub doniczce bez rękawiczek i wniknięcie toxo przez mikroznanienia skóry. żeby zarazić się od kota bezpośrednio to trzeba by go zjeść!!!! a pośrednio od kota to zjeść jego kupę! ( tak najczęściej zarażą się dzieci w piaskownicy, gdzie załatwiają się koty a dzieci biora do buzi zabawki z zanieczyszczonym piaskiem, lub rączki….
    tyle w skrócie bo muszę ( wyjatkowo lecieć do pracy bo operujemy mojego pacjenta) chętnie dokończę „wywody na temat toxo jak wócę)

    pozdrawiam
    katkajot i ….

    #740364

    anetkaanetka

    Re: Trochę się boję

    Też nie miałam robionego tego badania w trakcie ciąży a jestem w 26 tgc. Badanie na toxo zleca się obowiazkowo osobom, które więcej niż raz poroniły. Widocznie u ciebie lekarz nie widzi takiej potrzeby. Gdybyś w ciąży przechodziła infekcję grypopodobną, miała powiększone węzły chłonne szyjne to wtedy warto zrobić to badanie. Powiem Ci, że sama swego czasu panikowałam czy nie zaraziłam się toxo, bo mam kontakt z kotem, który biega po podwórzu, je surowe mięso. Zresztą można się zarazić jedząc niedomyte warzywa. Ja sobie odpuściłam to badanie tym bardziej że lekarz mi go nie zlecił. Tak naprawdę chorób odzwierzecych jest bardzo wiele i można by biegać co chwilę do laboratorium 🙂 Jak się bardzo denerwujesz to wykonaj to badanie. Pozdrawiam Cię !

    Aneta i …

    #740365

    kantalupa

    Re: Trochę się boję

    O, ja nieuk!!! :))) No, ale chcialam dobrze i powtorzylam za ginem.

    #740366

    agga32

    Re: Trochę się boję

    Ja też nie dostałam od mojej lekarki skierowania na to badanie, mimo iż oznajmiłam jej że mam w domu kota (który biega gdzie mu się tylko podoba). Poza tym mieszkam w domu z ogródkiem, jem warzywa z własnej hodowli, więc niby prawdopodobieństwo zakażenia duże. Nie zrobiło to żadnego wrażenia na mojej gince… Ale podobnie jak Ty byłam bardzo niespokojna o brak tego badania, więc na następnej wizycie wprost poprosiłam o skierowanie. A tak, dla własnego spokoju – wyniki miałam OK, przestałam myśleć i się denerwować. To fakt, badanie nie jest tanie (zapłaciłam ok.90 zł), ale myślę że nasz spokój jest teraz cenniejszy :)))
    Tak więc jeżeli masz obawy to zrób to badanie nawet sama na własną rękę- uspokoisz sie przynajmniej :)))
    Pozdrawiam

    Aga i ?



    #740367

    agamonia

    Re: Trochę się boję

    Ja też nie miałam badania na toksoplazmozę. Pytałam na którejś wizycie lekarza jak to jest z tym badaniem. Powiedział, że jeżeli jest się już w ciaży i przebiega ona prawidłowo, to nie ma potrzeby go robić. Zalecane jest w przypadku dużej ilości poronień lub jakichś nieprawidłowości na początku ciąży. Jeśli twój lekarz ma doświadczenie to chyba wie co mówi ( a pewno wie skoro jest ordynatorem).Nie zamartwiaj się nie potrzebnie! Pozdrawiam. Agnieszka

    #740368

    olinja

    Re: Trochę się boję

    Andziu, nie wszyscy lekarza zapisuja to badania. Dlaczego? Nie wiem. Może zapominaja o nim. Możesz je zawsze zrobić. Podejrzewam, że jesteś juz po usg kontrolnym. Twój lekarrz widział maluszka. Jeżeli nic mu się nie dzieje to sie nie martw. Zrobić mozesz dla pewności sama prywatnie. Nie wiem jak w innych przychodniach ale u mnie Gdyni nie spotkałam sie z darmowym badaniem. Nawet jak lekarz zleca.
    Zrób dwa miana IgG oraz IgM. I pokaż je ginowi.

    Olinka
    <><

    #740369

    olinja

    Re: Trochę się boję

    katkajot nareszcie ktoś napisał sensownie na temat zarażania sie toxo. Dodam tylko jeszcze, ze zródłem zakazęnia sa (bywaja) ryby. Na Pomorzu toxo ma 805 mieszkańcow nawet o tym nie wie. Taki kot, o którym piszesz jak zje taka rybkę to juz jego kupka jest zakażona. Można też niestety zakazic isę przy oberaniu ryb. Oczywiście ryby te muszą byc chore. Dlatego nie zaleca ise jedzenia surowego miesa jako takiego dotyczy to rybek również.
    Ja mam wrodzona toxo, dzieki Bogu zyję i nie mam wiekszych powikłań z tyt choroby. Moja mam nie wiedziała, ze ma toxo bedąc ze mną w ciąży. Dopiero jak w wieku dwóch lat zaczełam tracić wzrok to sie wydalo. Lekarze wzieli isedo roboty. Trwało to 14lat. Moi rodzice jeździli ze mna dwa razy w roku do Warszawy do specjalisty okulistyki, przeszłam operacje oczka (na które praktycznie nie widzę z powodu blizny). Chcę Wam powiedzieć, że toxo sieje straszne spustkoszenie w organiźmie maluszka ja wyszłam i tak obronna reka.
    Uważam ,ze nie nalezy lekceważyc tej choroby ale by nie dać isę zwariować trzeba zrobić badanka i juz. W czasie ciąży toxo jest wyleczalna.

    Olinka
    <><

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close