Trochę się martwię…

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #43961

    mro

    Dziewczyny, kiedy czytam Wasze posty o tym jak rozwijają się Wasze dzieciaczki, zaczynam trochę się martwić. Opisujecie jak szkraby same już siedzą, raczkują a nawet wstają. Mój Jasio nie siedzi jeszcze sam, owszem kiedy go trzymam na kolanach i na chwilę puszczę to tak, ale zaraz się przewraca na boki lub do przodu. Pięknie sie przekręca z pleców na brzuch i odwrotnie, kilka dni temu zaczął się czołgać, ale nadal martwi mnie to siedzenie. Tak, wiem że każde dziecko rozwija się w swoim tempie, ale sprawa jest prosta kiedy nie dotyczy własnego dziecka. Kiedy moja córcia była mała jakoś się tak wszystkim nie przejmowałam. A teraz szaleję i ciągle sie czegoś dopatruję.

    mro, Karolinka (13.02.97) i Jaś (23.09.03)

    #573139

    jane

    Re: Trochę się martwię…

    ależ nie martw się niczym! Po prostu nie czytaj za dużo. Moja Malgosia tez sama usiadła dopiero w 9 miesiącu, a teraz, choć roczek za pasem, jeszcze sama nie chodzi, chociaż moja mama uważa to za dziwne. Też się stresowałam czytając ile umieją dzieci (kosi kosi, papa itd). Szkoda nerwów. Pozdrawiam!

    Jane i Małgosia 04.05.2003



    #573140

    ellenka25

    Re: Trochę się martwię…

    nie martw sie!! kazde dziecko rozwija się wg własnego rytmu, zadne porównania nie mają sensu!!
    juz niedługo nie będzie wazne ze dziecko urodziło sie w czerwcu czy wrześniu, i tak będzie z 2003 roku i wszystkie umiejetności się wyrównają
    pozdrawiam

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    #573141

    basiogroszek

    Re: Trochę się martwię…

    Staś jest starszy od Twego Jasia o prawie 3 miesiące i też jeszcze nie siedzi. Ma jeszcze słaby kręgosłup i wolałabym, żeby jeszcze nie siadał przez dłuższy czas (ortopeda, neurolog i rehabilitantka nie widzą w tym problemu i są tego samego zdania). Nie sadzaliśmy go w ogóle. Rehabilitantka mówi, że gdybyśmy to robili, to już by siedział, ale kręgosłup miałby wygięty. Tak więc nie poganiaj.
    Staś za to wspaniale raczkuje po całym domu i od kilku dni wstaje trzymając się jakiś przedmiotów (też nie stawialiśmy, stanął sam). Rehabilitantka mówi, że małemu teraz nie będzie spieszno z siadaniem, skoro może się przemieszczać. Ja jej wierzę i się tym nie przejmuję. Widocznie Staś jest z dzieci, które najpierw będą chodzić, później usiądą, jak je coś na dłuższą chwilę zaciekawi.
    Jeżeli Jaś nie raczkuje, to się nie martw, Staś robi to od miesiąca, więc (jeśli skusimy się jednak na porównanie), to ma do niego jeszcze prawie dwa miesiące. Naprawdę głowa do góry.


    Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

    #573142

    ksantia

    Re: Trochę się martwię…

    „Dziewczyno czy Ty nie masz innych problemów daj dziecku spokój” – dokładnie to słuchałam od Tobka lekarki gdy marudziłam że nie siada, nie chodzi.
    Dzieci nie są od linijki i nie każde rozwija się tak samo pamiętam że Tobek jeszcze w 8m-cu nie siedział sam tylko podpierany, wogóle nie raczkował a chodzic sam zaczął w wieku 14mi-cy.
    A koleżanki synek urodzony dzień później w wieku 8m-cy juz chodził !!!! za rączki ale jednak …..
    Daj dziecku powoli w swoim rytmie się rozwijać nic na siłe. I nigdy nie porównuj swojego dziecka do innych bo ono jest jedyne i niepowtarzalne !!!!
    Całuski


    Ksantia i Tobiasz 15m-cy

    #573143

    lunea

    Re: Trochę się martwię…

    Moja mała też nie siedzi sama. I co z tego??!! Też się martwiłam… Poza tym waży znaaaaaaaacznie mniej niż powinna. I co z tego??!! Wiem, ze dobrze się rozwija (lekarze to potwierdzają), sama to widzę, i całe otoczenie. Jest ruchliwa, radośna, dobrze śpi, ma 2 ząbki… A że jest „w tyle” za równiesnikami?? Taki widać jej urok. I naprawdę: każde dziecko rozwija się w swoim tempie! Tak więc nie martw się! (wiem, łatwo mówić, ja też od niedawna przestałam…)
    Pozdrawiam serdecznie!

    lunea i Weronika (24.09.03)



    #573144

    vieta

    Re: Trochę się martwię…

    ja myślę że nie ma sensu byś się tym zamartwiała.
    W sumie mineło już trochę czasu…ale pwoiem Tobie coś.
    Otóż moja Julcia też nie rozwijała się błyskotliwie i ja też skrycie bałam się o różne rzeczy.
    A dziś? Julcia jest bystrzałka i jest wszystko ok.
    nie martw się, Jasio widocznie ma swój cykl i czas na robienie pewnych rzeczy w swoim czasie. Powodzonka!

    Julcia 26.04.2001

    #573145

    toeris

    Re: Trochę się martwię…

    Powiem ksiazkowo : dobre siedzenie z utrzymywaniem rownowagi 11 miesiac. Teraz trzeba jeszcze dolozyc indywidulane tempo rozwoju dziecka ;-)))

    Slowem Jas ma jeszcze kupe czasu na takie wyczyny i niech go mamusia nie popedza

    Pozdrawiamy

    Toeris + Ala 14.09.2003

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close