Trudna sprawa

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)
  • Autor
    Wpisy
  • #67478

    edycia25

    Mamy problem z mama mojego męza..jest alkoholiczka.
    Problem w tym ,ze ona nie daje sobie w żaden sposób pomóc..jest coraz gorzej..pije codziennie.nie wiemy juz co robić, mieszkanie z nia jest nie do wytrzymania.
    Nie chcemy sie wyprowadzic ,bo po pierwsze nie stac nas, a po drugie to nie rozwiaże problemu (chociaz może byloby łatwiej nie patrzyc..)
    Myslimy też o Klaudii, nie chcemy zeby dziecko na to patrzylo gdy dorośnie i zacznie rozumieć.
    Może któras z Was potrafi mi pomóc.Wiecie może czy istnieje możliwośc skierowania na odwyk(bez jej zgody oczywiście), innego wyjscia juz nie widzę.Jakie dokumenty trzeba miec, czy potrzebna jest zgoda sadu.
    dziekuję za kazda informacje.
    pozdrawiam

    Edycia25 i Klaudia:

    #861419

    kantalupa

    Re: Trudna sprawa

    Kochana, po pierwsze bardzo wspolczuje sytuacji, mialam podobny problem z bylym mezem. NIe jestem do konca pewna, ale sadze, ze, niestety, bez zgody mamy nie mozecie jej wyslac na odwyk. Mozna probowac sadownie ubezwlasnowolnic, ale chyba musisz wowczas udowodnic, ze zagraza samej sobie lub otoczeniu.
    A moze sprobowalibyscie porozmawiac z jej lekarzem?
    Zycze wytrwalosci, trzymam za Was kciuki!

    Magda i Adas 12.12.04



    #861420

    montgomery

    Re: Trudna sprawa

    Nie ma mozliwości umieszczenia jej w ośrodku leczenia przymusowego bez jej zgody. Musisz wtstapić o to do sądu. Czy były jakieś interwencje policji?

    #861421

    klucha

    Re: Trudna sprawa

    jeżeli twoja teściowa nie będzie chciała zerwać z nałogiem nic nie wskóracie. Zawsze może wrócić :((

    Izka i Zuzia 3 latka

    #861422

    agi9

    Re: Trudna sprawa

    Teoretycznie mozna przymusowo nakazac leczenie. W praktyce nie ma to sensu. Leczenie alkoholika opiera sie na jego checi leczenia. Pod przymusem nawet jak sie zacznie leczyc to i tak zaraz przerwie leczenie. Najblizsza rodzina moze zlozyc do Sadu Rodzinnego wlasciwego dla miejsca zamiaszkania wniosek o nakaz leczenia. Zreszta w Sadzie sie wszystkiego dowiecie bo czasem robi sie to przez inne instytucje zajmujace sie uzaleznieniami lub przez Prokurature – ale oni nie chca tego robic.Niestety znam przypadki, ze nawet nalozone przymusowe leczenie w zakladzie nie jest wykonywane przez kilka lat – Policja przyjezdza , delikwent drzwi nie otwiera i juz. A jak juz go cudem dowioza to sie wypisuje na wlasna prosbe za kilka dni. A juz o ambulatoryjnym leczeniu nie wspomne. Ta choproba polega na zaprzeczeniach i klamstwach – wiec dokad alkoholik nie powie sobie tak – jestem uzalezniony i musze sie leczyc i nie dojdzie sam do terapeuty – to leczenie nie ma sensu – jest zabawa w kotka i myszke. A najlepiej jak sama sie zglosisz do osrodka gdzie sie prowadzi terapie i porozmawiasz ze specjalistami. Tam sie dowiesz jak zafundowac tesciowej jej przyslowiowe dno od ktorego bedzie sie chciala odbic. Nie majac takiej wiedzy rodzina najczesciej nieswiadomie pomaga alkoholikowi w piciu.

    Aga, Pawełek, Paulinka

    #861423

    edycia25

    Re: Trudna sprawa

    nie ,nie było żadnych..

    Edycia25 i Klaudia:



    #861424

    edycia25

    Re: Trudna sprawa

    zrobilam wywiad, niestety w miasteczku którym mieszkam istnieje tylko punkt informacyjny prowadzony przez pielegniarke z osrodka zdrowia,nie prowadza spotkan , ogolnie malo sie dowiedzialam.ich działalnośc polega tylko na rozdawaniu ulotek.bede musiała poszukać w innym mieście.
    macie racje, bez współpracy teściowej nic nie wskóramy…mam nadzieję ze ona w końcu zrozumie ze jest chora i da sobie pomóc.
    dzieki za wszystkie odpowiedzi

    Edycia25 i Klaudia:

Postów wyświetlanych: 7 - od 1 do 7 (wszystkich: 7)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close