Trudne rozmowy

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #36390

    kas

    We wtorek jak wrocilam z pracy to dowiedzialam sie, ze dala Zuzce po lapkach za to, ze lapala sie kratki na kuchence. Natychmiast powiedzialam, ze jestem przeciwko, a na argument, ze moglaby sie poparzyc jak byloby gorace stanowczo stwierdzilam, ze trzeba Zuzke odciagac od kuchenki, a gotowac na gazach w glebi. Dotychczas kazde moje slowo bylo swiete, wiec mam nadzieje, ze i tym razem tak bedzie. Juz kiedys pisalam o laniu jakie moja tesciowa sprawila swojej corce, wiec jestem na tym punkcie wyczulona.
    Ta sytuacja uswiadomila mi, ze nigdy na ten temat nie rozmawialam z Pawlem. Dla mnie tak oczywiste jest, ze dzieci sie nie kara w taki sposob, ze koniecznosc takiej rozmowy w ogole mi nie przyszla do glowy. Teraz postanowilam porozmawiac, bo tak calkiem oczywiste to to jednak nie jest. Na szczescie mamy jednakowe zdanie w tej kwestii .
    Troche mi lzej na sercu, ale nie do konca. Mam gdzies obawe, ze nastepnym razem tesciowa sie po prostu nie przyzna… moze ja zle oceniam, ale obawa gdzies tam jest.
    Poza tym tesciowa swietnie sie Zuzka opiekuje i Zuzka ja bardzo lubi.

    Na koniec dodam, ze pisze to wszystko, zeby zrzucic z siebie ciezar, a nie zeby wywolywac dyskusje o biciu dzieci, bo przez taka dyskusje Helga wyleci z pracy

    Pozdrawiam

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #475605

    tao

    Re: Trudne rozmowy

    MOże mało to pocieszające, ale sądzę, że jeśli teściowa się nie przyzna, to Zuzka i tak da Ci to do zrozumienia.
    Wolałabym jednak, żeby to się wcale nie zdarzyło.

    Z tesciowymi zawsze jakiś problem. Moja dla odmiany daje sobie wchodzić na głowę i boję się, że z Igora zrobi się rozkapryszony smarkacz 🙂 Oczywiście, staram sie sama uczyć go właściwego postępowania, ale przebywam z nim krócej niż babcia… Ech, dlaczego człowiek nie może jednocześnie pracować i sam wychowywać swojego dziecka… Cholerne wybory i kompromisy

    Tao i Igor (17.12.2002)



    #475606

    Anonim

    Re: Trudne rozmowy

    za niedługo Zuzka sama zacznie zdawać Ci szczegółowe relacje z przebiegu dnia. Ja od Nati dowiem się wszystkiego 🙂 Na szczęście – niania sprawuje się bez zarzutu. To ja niedawno pacnęłam Nati po łapkach za manipulowanie przy kuchence. Odciąganie i upominanie niewiele dało niestety. Natka była tak zaskoczona, że straciła zainteresowanie pokrętłami

    Kaśka z Natusią (21 miesięcy 🙂

    #475607

    asiulek

    Re: Trudne rozmowy

    Twoje obawy pewnie sa uzasadnione, ze tesciowa nastepnym razem sie nie przyza a za pare tygodni -gdzies w towarzystwie pochwali sie jak to Zu wspaniale wychowyje.
    Problem chyba tkwi w tym ze nie wiadomoco w takiej sytuacji co zrobic – my problemu nie mamy z kuchenka ale np. z kablami pod napieciem (i to nie u nas w domku – po tu dalo sie zabezpieczyc). Tlumaczenie nic nie daje, z odciagania zrobil sobie swietna zabawe(odchyla glowe do tylu i chce byc ciagany ) jak mowie nie wolno (i machalam palcem) to mi Jeremcio od wczoraj odmachuje- o i tak – pewnie gdybym go klepnela to by sie rozesmial i „brzybil mi piatke” – takie to moje dziecko niekarne— moze gdyby sie jasno tesciowej powiedzialo co robic w takiej sytuacji (co daje podobne natychmiastowe efekty ja „po lapkach) to by sie pewnie z radoscia dostosowala.
    Pozdrawiam

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #475608

    inti

    Re: Trudne rozmowy

    ja mam problem z wieszaniem sie na drzwiach od piekarnika, na szufladach kuchennych i z włazeniem po schodach.
    i też nie wiem, co robić – odciąganie nie pomaga, wraca uparciuch w to samo miejsce, jak groże palcem i mówię nie – to się śmieje a jak biorę na ręcę i za karę sadzam w kojcu albo gdzieś dalej – to śmieje się w głos i znowu to samo.
    nie mam pomysłu…..

    sylwia i JUlka 20.01.2003

    #475609

    cait

    Re: Trudne rozmowy

    Hehe, jakbym o mojej Alce czytała !
    Takie same zagrywki!

    Pozdrowionka!


    Cait + Alka (15 stycznia 2003)

    Zapomniałam dodać, że Moje Cudo wiesza się na kieszeni z dyskiem twardym. Raz nawet ją wyciągnęła nim zabezpieczyliśmy .

    Edited by Cait on 2004/01/08 14:10.



    #475610

    kas

    Re: Trudne rozmowy

    Zuzka świetnie rozumie co sie do niej mówi, oczywiście stawia się czesto, a odciaganie jest swietną zabawą, jednak po pewnym czasie załapuje i teraz znacznie rzadziej łapie za kable, albo atakuje wieże, czy kolumny… Cierpliwoscia mozna ja przekonac.

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #475611

    kas

    Re: Trudne rozmowy

    Też na to liczę, choć patrząc na zuzkowe zainteresowanie mowieniem to poczekam sobie do trzeciego roku życia…

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #475612

    vieta

    Re: Trudne rozmowy

    do trzeciego roku to ona Ci pokaże copotrafi,hihi…..moja Julka jak zaczeła mówić w końcu to bardzo dużo….poowdzonka

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close