trudny mąż

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)
  • Autor
    Wpisy
  • #78060

    beatka77

    dziewczyny czy wasi mężowie też robią takie problemy,jeśli chodzi o leczenie?My rozpoczęliśmy nasze starania o dzidzię jakieś 4 lata temu.Na początku tak bardzo mi nie zależało na dziecku,jak będzie to będzie-mówiłam.Ale jak nic nie wychodziło to się przestraszyłam.Wzięłam skierowanie na badanie nasienia i poszliśmy do państwowego laboratorium(i tak trzeba było płacić).Zaprowadzili nas do ubikacji,obskórnej szok po prostu!!!Dali pojemniczek i to wszystko.Mój mąż powiedział,że nie jest psem,żeby na zawołanie oddać spermę i to jeszcze w takich warunkach.Nie dziwiłam się,ale byłam niepocieszona.Jak póżniej poruszałam ten temat,żeby jeszcze raz zrobił badanie to nasze rozmowy kończyły się kłotnią.I tak minęły 2 lata.Aż pewnego razu mąż powiedział,że zrobił badanie nawet 2 razy i wyszły tak samo:martwe plemniki.Nie pokazał mi tego wyniku i nie wiem czy go dobrze odczytał,od tego momentu trochę się podłamał.Jak mówię o jakimś konkretnym leczeniu to nie chce słyszeć o tym.On chyba wstydziłby się pójść do lekarza i żeby go gdzieś tam po intymnych miejscach macał.i tak przez tą jego niechęć stoję w miejscu.W tym miesiącu chcę zrobić sobie badania hormonów,a może ze mną też jest coś nie tak?doradżcie coś dziewczyny,jakie podstawowe badania ja muszę zrobić oprócz hormonów?Testy potwierdziły owulację,ale słyszałam,ze czasem przekłamują.Ale się rozpisałam,ale chciałam,żebyście trochę poznały moją historię:)

    #1048041

    iza2307

    Re: trudny mąż

    Bardzo mi przykro, że masz „trudnego” mężusia. Musi chlopak dojść do tego, że przecież Tobie też nie jest przyjemnie się ciągle sadowić na foletach. Moja walka trwa ponad 6 lat i mój małż nigdy nie narzekał, choć pierwsze oddanie nasienia było w równie obskórnym miejscu. Jest „trudny” w innych tematach, ale w tym jest aniołem
    Jeśli chodzi o badania, to na Starających się Gablysia napisała vademecum i tam jest wszystko czego potrzebujesz wejdź proszę http://www.dzieckoinfo.com/forum/showthreaded.php?Cat=&Board=DLA&Number=1075176&page=0&view=collapsed&sb=5&part=

    Pozdrawiam



    #1048042

    Anonim

    Re: trudny mąż

    Beatko,

    u mnie było tak:
    po roku bezowocnych starań i w między czasie chorobie na białaczkę mojego M. podpowiedziałam mu aby sprawdził nasienie. Do dzisiaj nie wiem czy rzeczywiście to zrobił, ale mówił ze tak, że miał robione usg i okazało się że ma za wąski kanalik nasienny i przez to wszystkie plemniki były martwe. Potem, również podobno, bo nigdy wyników nie widziałam miał we Wrocławiu robiony zabieg poszerzania kanalika i również podobno z miesiąca na miesiąc nasienie stawało się coraz lepsze i jego lekarz androlog mówił, ze powinno nam się udać. Ale się nie udało. Dopiero po dwóch latach od tamtego faktu zobaczyłam na własne oczy jego wyniki. Strasznie mnie okłamywal, mówił że je zrobił potem okazywało się że to nieprawda, strasznie się kłóciliśmy, ale w końcu udało się go namówić. Teraz przed każdą inseminacją nie ma żadnego problemu z oddaniem nasienia i grzecznie ze mną idzie ale co się napłakalam to moje
    A może zdecydujcie się na jakąś dobrą klinikę, w której jest androlog, wybierzcie się tam razem. Musisz z nim porozmawiać i pomóc, powiedzieć ze martw plemniki to jeszcze nie katatrofa.
    Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego mężusia a jakby co to pisz.

    buziaki

    moja droga do cudu

    #1048043

    Anonim

    Re: trudny mąż

    Beatko,

    u mnie było tak:
    po roku bezowocnych starań i w między czasie chorobie na białaczkę mojego M. podpowiedziałam mu aby sprawdził nasienie. Do dzisiaj nie wiem czy rzeczywiście to zrobił, ale mówił ze tak, że miał robione usg i okazało się że ma za wąski kanalik nasienny i przez to wszystkie plemniki były martwe. Potem, również podobno, bo nigdy wyników nie widziałam miał we Wrocławiu robiony zabieg poszerzania kanalika i również podobno z miesiąca na miesiąc nasienie stawało się coraz lepsze i jego lekarz androlog mówił, ze powinno nam się udać. Ale się nie udało. Dopiero po dwóch latach od tamtego faktu zobaczyłam na własne oczy jego wyniki. Strasznie mnie okłamywal, mówił że je zrobił potem okazywało się że to nieprawda, strasznie się kłóciliśmy, ale w końcu udało się go namówić. Teraz przed każdą inseminacją nie ma żadnego problemu z oddaniem nasienia i grzecznie ze mną idzie ale co się napłakalam to moje
    A może zdecydujcie się na jakąś dobrą klinikę, w której jest androlog, wybierzcie się tam razem. Musisz z nim porozmawiać i pomóc, powiedzieć ze martw plemniki to jeszcze nie katatrofa.
    Trzymam kciuki za Ciebie i Twojego mężusia a jakby co to pisz.

    buziaki

    moja droga do cudu

    #1048044

    marta1979

    Re: trudny mąż

    Masz duży problem Beatko współczuję.
    Ja po woli przgotowywałam mojego m. na badanka na początku absolutnie nie, później mówił że spali się ze wstydu a ja naciskałam coraz bardziej zamówiłam mu wizytę w novum i postawiłam go przed faktem w ten dzień musisz się tam zjawić. Kiedy było po powiedział że było to upokarzające bo obsługa to same kobiety ale czerwony pokoik jakoś go uspokoił i pozwolił się mu czuć komfortowo.
    Jemu chyba bardziej niż mnie zależy na dzidzi i powiedział że jak będzie trzeba to zrobi to jeszcze.
    Oczywiście wyniczki mi przyniósł bo powiedziałam że mój gin chce je zobaczyć:-)
    Życzę ci powodzenia staraj się załatwiać to łagodnie to naprawdę pomaga.

    #1048045

    mallorca

    Re: trudny mąż

    Beatko,
    z pewnością twój M. nie ułatwia zadania:( Pamiętaj jednak, że dla mężczyzny to sprawa honoru, dumy i męskiego ego, żeby mieć wszystko w najlepszym porządku. to bardzo delikatne sprawy dla facetów. trzeba do tego podchodzić z wyrozumiałością, troską i delikatnie. bo jak się źle nastawi na początku, to później będzie tylko gorzej. to bardzo niedobrze, że on na początku trafił do tego obskórngo pomieszczenia, przez to może mu się wsyztsko źle kojarzyć. My na przykład zawsze „oddajemy” nasienie w domu do pojemniczka i pędzimy na gwałt do lekarza. w domu jest mniejszy stres. ale nie wiem, czy mieszkasz wystarczająco blisko. trzymam za Was kciuki, na pewno wsyzstko się ułoży.



    #1048046

    mallorca

    Re: trudny mąż

    Beatko,
    z pewnością twój M. nie ułatwia zadania:( Pamiętaj jednak, że dla mężczyzny to sprawa honoru, dumy i męskiego ego, żeby mieć wszystko w najlepszym porządku. to bardzo delikatne sprawy dla facetów. trzeba do tego podchodzić z wyrozumiałością, troską i delikatnie. bo jak się źle nastawi na początku, to później będzie tylko gorzej. to bardzo niedobrze, że on na początku trafił do tego obskórngo pomieszczenia, przez to może mu się wsyztsko źle kojarzyć. My na przykład zawsze „oddajemy” nasienie w domu do pojemniczka i pędzimy na gwałt do lekarza. na miejscu jest większy stres. ale nie wiem, czy mieszkasz wystarczająco blisko. trzymam za Was kciuki, na pewno wsyzstko się ułoży.

    #1048047

    lotos

    Re: trudny mąż

    ho ho, nie wiedzialam ,ze to taki problem… Mój mąż też przeszedł raz to badanie, ale było to w domu- w ciągu 30 minut mieliśmy oddać lekarzowi. Bez krzykow, nawet sie szybko uwinął he he. Potem jak zobaczył wyniki to chodził dumny jak paw – lekarz aż się zdziwił że taki ma super. Wtedy też wiedziałam, że jakby co to będzie wszystko moja „wina”.
    Porozmawiaj z facetem-on się boi. Mój się przyznał po fakcie, że bal się wyniku i że moze nie jest prawdziwym mężczyzną…jakby to miało się jakkolwiek do męskości…ale oni tacy są.

    #1048048

    beatka77

    Re: trudny mąż

    cześć!ponieważ mój mąż nie pokazał mi wyniku poszłam do laboratoriu po kopię i panie nie mogły nikogo o tym nazwisku znależć.I tak się zastanawiam czy on wogóle robił te badania czy ja pomyliłam laboratoria.Oj ciężka droga przede mną!

    #1048049

    Anonim

    Re: trudny mąż

    może Twój mąż to przypadek podobny do mojego…. oj trzymam kciuki, bo wiem jak to jest i z doswiadczenia powiem: PILNUJ GO I SPRAWDZAJ.

    Będzie dobrze, tylko musicie wyjść na prostą drogę.

    moja droga do cudu



    #1048050

    kaja26

    Re: trudny mąż

    może czas na poważną rozmowe, powiedz mu o odczuciach, powiedz że nie są problemem słabe plemniki tylko to że nie chce tego zmienic, może androlog czy urolog doradził by cos……
    my mieliśmy zabieg usuwania żylaków powrózka nasiennego które wykrył urolog i wyniki troszkę się poprawiły, także trzeba wykorzystać każdą mozliwość….
    a pobeczałaś mu?! jak zobaczy ze cierpisz to może coś go ruszy!
    powodzenia

    23 cykl starań, w planach hsg i iui…
    kiedyś Cię znajdę…

    #1048051

    beatka77

    Re: trudny mąż

    Jasne,że beczałam,krzyczałam.groziłam i wogóle…A od roku nie mówię nic i mam dość,bo przecież trzeba coś zrobić!A czy te żylaki jakoś widać na zewnątrz?Skąd mam wiedzieć czy on je ma?Na czym polega badanie u urologa?Na pewno będzie go obmacywał a mój tego nie zniesie!Nie ma szans,że go na to namówię.Bambamek chyba mamy podobny problem,jak masz jakieś ciekawe rady na tego typu mężów:)to wal śmiało.



    #1048052

    kaja26

    Re: trudny mąż

    urolog przeprowadza macanko i usg, także ja niewiem co poradzić, nie rozumiem Twojego męża……..

    23 cykl starań, w planach hsg i iui…
    kiedyś Cię znajdę…

    #1048053

    Anonim

    Re: trudny mąż

    Myślę, że powinnaś podjąć z mężem bardzo delikatną rozmowę na temat co zamierzacie zrobić z Waszym problemem. Uświadomić go, że nie ma na co czekać, że problem prawdopodobnie nie rozwiąże się sam a czas działa na Wasza niekorzyść. I jeżeli chcecie mieć dziecko to wspólnie musicie o to zawalczyć, jedna strona nic tu nie zdziała. Powiedz mu, że zdajesz sobie sprawę z dyskomfortu i upokorzenia jakie on odczuwa ale przecież Ty też przez to przechodzisz. I najważniejsze wytłumacz mu, najcieplej jak bedziesz potrafiła, że jeżeli nawet jego wyniki będą nie za dobre to TO NIE JEST JEGO WINA tylko TO JEST WASZ PROBLEM, do rozwiazania którego oboje musicie sie przyłożyć.
    Też mielismy problem z płodnością z powodu słabego nasienia. Mój mąż na szczęście chodził na badania bez słowa protestu, chociaż wiedziałam ile go to kosztuje. Mimo wszystko ja tych badań przeszłam i tak o wiele wiecej. Leczyliśmy się m.inn. w Kriobanku w Białymstoku, gdzie mąz dostał worek (dosłownie worek) leków, dużo witamin, innych leków, kilka zastrzyków, i szczegółową „rozpiskę” na 3 miesiace. Brał dziennie po kilkanaście tabletek. Nie wiem czy to pomogło, ale faktem jest, że po kuracji nasienie znacznie sie polepszyło, na tyle, że przeszliśmy pomyślnie ISCI, w wyniku którego mamy bliżnięta, a póżniej… wyszła nam jeszcze córeczka naturalnie.
    Beatko, próbuj, życzę powodzenia.

    #1048054

    Anonim

    Re: trudny mąż

    … ja tak tylko powiem, ze to cudowne, ze tak fantastycznie skończyła sie Wasza kuracja Dzielny chłopak z Twojego mężusia!

    moja droga do cudu

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 38)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close