Trzecia klasa zielona szkoła 2011/2012

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #109601

    gostom

    U nas jeszcze nie wiadomo gdzie pojadą dzieci, zielona szkoła będzie w czerwcu.
    Jedno wiemy, że Pani wychowawczyni klasy nie może pojechać.
    Narazie nie wiadomo kto pojedzie z dziećmi.
    Ja jest u Was ??
    A tak wogóle co słychać u najstarszych z I etapu ?
    Młoda cieszy się bo siedz z koleżanką, zadowolona bo wróciła Pani z angielskiego – ta bardziej wymagająca.
    Lista lektu nie porwała – nuda :Stres::Stres::Stres:
    Nie ma Harrego POttera :Fiu fiu:

    #4790021

    Anonim

    Zamieszczone przez gostom
    U nas jeszcze nie wiadomo gdzie pojadą dzieci, zielona szkoła będzie w czerwcu.
    Jedno wiemy, że Pani wychowawczyni klasy nie może pojechać.
    Narazie nie wiadomo kto pojedzie z dziećmi.
    Ja jest u Was ??
    A tak wogóle co słychać u najstarszych z I etapu ?
    Młoda cieszy się bo siedz z koleżanką, zadowolona bo wróciła Pani z angielskiego – ta bardziej wymagająca.
    Lista lektu nie porwała – nuda :Stres::Stres::Stres:
    Nie ma Harrego POttera :Fiu fiu:

    u nas jeszcze w tym roku zielonej szkoły nie będzie
    na razie 30.09 jedziemy do Torunia
    nauczyciele się tym razem nie zmienili, do klasy dołączyła jedna osoba (teraz klasa liczy 21 osób);
    powoli dzieciaki oswajane będą z samodzielnością – skończyło się odprowadzanie/zabieranie dzieci na lekcje ze świetlicy/szatni przez panią, dzieci ze świetlicy same muszą dotrzeć na lekcję do klasy (tu pomoc pań wskazana – będą dzieciom przypominać, ze już czas); po lekcjach będzie łatwiej, nie zmieniają sali, będzie do nich przychodzi pani ze świetlicy;



    #4790022

    smoki

    Dawid chodzi do klasy integracyjnej. Razem z nim jest 18 dzieci, a panie są dwie więc radzą sobie ze wszystkim.

    Na zieloną szkołę pojechali już w 1 klasie. Bez opieki rodziców. To my-rodzice, decydowaliśmy o długości wyjazdu, więc dzieci pojechały na 3 dni. Wróciły mocno obrażone, że tak krótko 🙂
    W drugiej klasie dzieci pojechały na tydzień.

    W tym roku Misiek poszedł do 1 klasy dla sześciolatków. Na zieloną szkołę nie pojadą.

    #4790023

    agaz

    Krotkie te zielone szkoly
    Ja bylam pierwszym rocznikiem na ktorym eksperymentowali prawie 30 lat temu;) bylismy w gorach 3 tygodnie w czwartek klasie
    Moj syn bym nad morzem 2 tygodnie pare lat temu

    #4790024

    ana7

    My mamy zebranie dopiero jutro, ale w zeszłym roku i pani i dzieci zgodnie stwierdzili, że 3 dni to za krótko. Ma być 5 dni gdzieś na Mazurach – raczej przygoda niż zwiedzanie.
    POza siostrą od religii nikt sięnie zmienił
    Córka moja mocno nieszczęśliwa, bo codziennie ma na 8.15 i wyspać się nie może. Ja przeszczęśliwa, bo odprowadza ją mąż i ja nie muszę już kombinować

    #4790025

    monikachorzow

    Zamieszczone przez Agaz.
    Krotkie te zielone szkoly
    Ja bylam pierwszym rocznikiem na ktorym eksperymentowali prawie 30 lat temu;) bylismy w gorach 3 tygodnie w czwartek klasie
    Moj syn bym nad morzem 2 tygodnie pare lat temu

    ja byłam 3 tyg nad morzem własnie jako eksperymentalna klasa ze śląska-zakopconego wtedy na maxa.normalnie ksiazki ,zeszyty i dziennik z ocenami jechał z nami:)wtedy sie mówiło że 3 tyg to akurat tyle czasu żeby organizm sie zaaklimatyzowal i zaczerpnął jak najwięcej jodu/świeżego powietrza .teraz te kilkudniowe/tygodniowe pobyty to bardziej relaks…
    czy u marcina w szkole bedzie to jeszcze nie wiem.był w czerwcu z zerówki tydzień w rabce i bardzo zadowolony….



    #4790026

    agaz

    Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
    ja byłam 3 tyg nad morzem własnie jako eksperymentalna klasa ze śląska-zakopconego wtedy na maxa.normalnie ksiazki ,zeszyty i dziennik z ocenami jechał z nami:)wtedy sie mówiło że 3 tyg to akurat tyle czasu żeby organizm sie zaaklimatyzowal i zaczerpnął jak najwięcej jodu/świeżego powietrza .teraz te kilkudniowe/tygodniowe pobyty to bardziej relaks…
    czy u marcina w szkole bedzie to jeszcze nie wiem.był w czerwcu z zerówki tydzień w rabce i bardzo zadowolony….

    No pamietam nauka byla i oceny ….nas ze slaska to rzeczywiscie chcieli z dymu wyczyscic 🙂 takie kiludniowe zielone szkoly to raczej nazwalabym wycieczka szkolna 🙂 …

    #4790027

    gostom

    W III klasie mają już podział na przedmioty: polski,środowisko i wf z panią a matematykę plastykę, technikę i muzykę z inną nauczycielką.
    Dodatkowo godzina zajęć z EFS dla dzieci zdolnyvh.

    #4790028

    marzena805

    pieniądze na wyprawkę

    Konkurs! Wygraj wyprawkę szkolną!

    #4790029

    wyki

    Zamieszczone przez ana7
    My mamy zebranie dopiero jutro, ale w zeszłym roku i pani i dzieci zgodnie stwierdzili, że 3 dni to za krótko. Ma być 5 dni gdzieś na Mazurach – raczej przygoda niż zwiedzanie.
    POza siostrą od religii nikt sięnie zmienił
    Córka moja mocno nieszczęśliwa, bo codziennie ma na 8.15 i wyspać się nie może. Ja przeszczęśliwa, bo odprowadza ją mąż i ja nie muszę już kombinować

    a możesz zdradzić miejsce do którego była/będzie ta zielona szkoła?



    #4790030

    kasiuniabu

    widzę że zielona szkoła powraca w temacie…
    mój 11 latek był w zeszłym roku nad morzem w CHłapowie (my ze śląska) i całe szczęście że tak daleko!!! bo przez kilka dni robił takie sceny płaczu, że gdyby było bliżej to na 100% byśmy go zabrali po kilku dniach do domu – a tak zanim się przygotowaliśmy do wyprawy po niego nad morze – TO ZIELONA SZKOŁA OKAZAŁA SIĘ BYĆ SPOKO i dzisiaj się z tego śmieje

    mam za to wielkie zastrzeżenia do ośrodka, jedzenie w małych ilościach, wyliczone kromki chleba, krupnik na kolację, brudne naczynia na stołach, w łazienkach miski do mycia… ja tam wybredna nie jestem ALE TYLE PŁACIŁAM ZA ZIELONA SZKOŁĘ i w dodatku gdybym chciała to posłałabym go na obóz przetrwania, a tam miały być lepsze warunki

    #4790031

    ana7

    Zamieszczone przez wyki
    a możesz zdradzić miejsce do którego była/będzie ta zielona szkoła?

    rodzice przeforsowali 3 dni – Sandomierz, Bałtów i Kurozwęki



    #4790032

    wenuska

    Zamieszczone przez kasiuniabu
    widzę że zielona szkoła powraca w temacie…
    mój 11 latek był w zeszłym roku nad morzem w CHłapowie (my ze śląska) i całe szczęście że tak daleko!!! bo przez kilka dni robił takie sceny płaczu, że gdyby było bliżej to na 100% byśmy go zabrali po kilku dniach do domu – a tak zanim się przygotowaliśmy do wyprawy po niego nad morze – TO ZIELONA SZKOŁA OKAZAŁA SIĘ BYĆ SPOKO i dzisiaj się z tego śmieje

    mam za to wielkie zastrzeżenia do ośrodka, jedzenie w małych ilościach, wyliczone kromki chleba, krupnik na kolację, brudne naczynia na stołach, w łazienkach miski do mycia… ja tam wybredna nie jestem ALE TYLE PŁACIŁAM ZA ZIELONA SZKOŁĘ i w dodatku gdybym chciała to posłałabym go na obóz przetrwania, a tam miały być lepsze warunki

    Napisz proszę, gdzie te koszmarne warunki serwują dzieciom, bywam w Chłapowie kilakj razy i nie chiałabym trafić do tego miejsca.

    #4790033

    kasiuniabu

    Zamieszczone przez Wenuska
    Napisz proszę, gdzie te koszmarne warunki serwują dzieciom, bywam w Chłapowie kilakj razy i nie chiałabym trafić do tego miejsca.

    PRIV

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close