Trzy różne terminy

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)
  • Autor
    Wpisy
  • #64896

    maduxia

    NO właśnie. Lekarz prowadzący obliczyl termin na 16. września. Komputer – na 11. września. Usg robione dwa dni temu – na 6. pażdziernika! To usg mialo być połówkowe a okazało się, że na połówkowe mam zgłosić się…. za miesiąc! A najlepsze jest to, że od dwóch tygodni czuję, jak maluch się wierci…

    Co Wy na to? Miała tak któraś?
    W poprzedniej ciąży również miałam rozbieżności. ale około 10 dni, a teraz bez mala miesiąc…
    Pozdrawiam

    Antoś (24.11.03) i ? 16.09.05

    #825273

    kra

    Re: Trzy różne terminy

    Myślę, że najbardziej wiarygodny jest termin wg. USG. Mi według OM wychodzi 23 lipca. Poszłam do lekarza na początku 8 tygodnia (tak mi się wydawało) i dowiedziałam się, że to dopiero 5… Co prawda im wcześniejsze USG, tym dokłądniej określi wiek ciąży, ale myślę, że u Ciebie sytuacja jest podobna. Długi cykl i już.
    PS. A najśmieszniejsze jest to, że w rezultacie wyszło na to, że zaszłam w ciążę będąc przekonaną, że już od 2 tygodni w ciąży jestem! 🙂

    Kra, Wiktorek (19.11.2003) i * (10.08.2005)



    #825274

    mkkafe

    Re: Trzy różne terminy

    Dziwne, dziwne. U mnie roznica jestok 10 dni. Moze mialas dlugie cykle? I to dlatego?
    Co do ruchow dziecka ja w drugiej ciazy poczulam je znacznie wczesniej niz w pierwszej – w 15 tyg. I to jest podobno normalne.Wiec po ruchach chyba nie ma co wrozyc sobie w ktorym wlasciwie tygodniu jestes…Ale najwazniejsze ze sa, prawda?
    Ja tez z listy wrzesniowek, termin wg OM na koniec wrzesnia wiec pewnie przenosze do pazdziernika. Jakby co – nie bedziesz sama.
    A polowkowe usg zawsze robi sie ok 20 tyg wg OM. Bo to polowa tygodni; 20 z 40.
    I jeszcze mi sie nasuwa ze jak mialam robione usg wszpitalu w 5 tyg to wychodzilo inaczej niz na sprzecie w gina w 9 tyg. Chyba mial inny program do obliczania.

    Monika, Agatka + Ktosik

    #825275

    olasawadr

    Re: Trzy różne terminy

    Witaj!
    Z tego co ja wiem termin z ugs jest wiarygodny najbardziej, ale tylko ten z 1-szego trymestru( i to najlepiej te wczesniejsze usg)- potem sa juz zbyt duze rozbieznosci w rozwoju dzieci( sa przeciez wieksze i mniejsze), a i tak lekrze podaja, ze jest to +/- 7 dni. Termin z OM w zasadzie mowi, kiedy mialas najwieksze prawdopodobienstwo zaplodnienia( ale- jak wiesz kalendarzyk daje ci calkiem sporo dni w cyklu w ktorych mozna zajsc w ciaze).
    Czyli radzilabym zajrzec do poprzedniego usg, albo jezeli nie robilas-polegac na OM (czasem lekarze maja UROCZA tendencje do mylnego wpisywania danych w komputerze- program komp opiera sie na tej samej zasadzie co obliczenia lekarske- zalezy od dlugosci cyklu). Na terminie z tak poznego usg bym sie na twoim miejscu nie opierala.
    Pozdrawiam

    #825276

    aruga

    Re: Trzy różne terminy

    Ja już też mam 3 terminy, ale nie aż tak odległe. Z OM wychodzi na 27.07 z jednego USG na 31.07, a z drugiego na 05.08
    Ja sobie przyjęłam termin z miesiączki, bo miałam w miarę regularne, a nie zapisałam sobie daty owulacji. Dzidzia i tak urodzi się kiedy będzie chciała.

    #825277

    maduxia

    Re: Trzy różne terminy

    Kojarzę Cię z wrześniówek 🙂
    Zobaczymy, gdzie w końcu wylądujemy, ja bym chciała szybciej…
    Pozdrawiam

    Antoś (24.11.03) i ? 16.09.05



    #825278

    maduxia

    Re: Trzy różne terminy

    Ja nie mialam usg w pierwszym trymestrze. Następne mamy 30 maja, czyli będzie to 25 albo 24 albo 22 tydzień 🙂 różnica spora. Co ja mam mówić, jak sie mnie ktoś zapyta, który to tydzień?
    A już się cieszyłam, że wagowo jest ze mną super jak na połowę, a tu okazuje się, że wcale nie ma się z czego cieszyć.. 🙁
    Pozdrawiam

    Antoś (24.11.03) i ? 16.09.05

    #825279

    marchewkowa

    Re: Trzy różne terminy

    ja mam urodzić między 2 a 20 maja. lekarz nie umie mi powiedzieć dokładniej. 🙂 spakowałam już „walizki” do szpitala i siedzę i czekam. jeszcze tydzień temu wszystko wskazywało na to że to juz niedługo, a tera maleństwo chyba sie rozmyśliło i tak szybko nie wylezie 🙂
    szczerze mówiąc wolałabym wiedzieć z trochę większym przybliżeniem kiedy będę rodziła… 🙂
    pozdrawiam
    marchewkowa i niezdecydowany kubuś

    #825280

    maduxia

    Re: Trzy różne terminy

    To też masz fajnie..
    U mnie w pierwszej ciąży było tak: termin OM 15 listopada, ostatniego usg 25 listopada, Antoś urodził się 24. a lekarz powiedział, że mógł spokojnie jeszcze tydzień posiedzieć, bo miał pojedyńcze oznaki wcześniactwa, tzn. bardzo dużo mazi płodowej. Ważył 3400 i miał 56 cm, więc normalnie.
    Ech, lekarze…
    Życzę lekkiego i błyskawicznego porodu 🙂

    Antoś (24.11.03) i ? 16.09.05

    #825281

    joanna78

    Re: Trzy różne terminy

    CZeść
    Miałam podobny kłopot. Lekarz obliczył termin na 11 sierpnia, a komputer na 27 sierpnia. Wydawało mi się, ze to duża różnica, ale Twoja jest jeszcze więkasz :-0 U mnie ta rozbieżność wynikała z tego, ze miałam wyjątkowo długi cykl. Owulacja przypadła na 20 dzień cyklu!!! Na szczęście wiedziałam, kiedy było zapłodnienie, więc zaufałam mojemu terminowi. Kaażde następne USG potwierdzało mój termin (27.08). Jeśli ginekolog mierzy główkę Dzidziusia to USG pokazuje bardzo dokładną datę, więc może poproś o taki pomiar.
    Pozdrawiamy

    Asia + Kruszynka



    #825282

    mycha-33

    Re: Trzy różne terminy

    Witaj!

    To i tak jest pikuś w porównaniu z moją poprzednią ciążą. Mało tego, że mały począł się dzień przed okresem /!!!/, na co od gina usłyszałam „A o dodatkowym jajeczkowaniu nie słyszałaś?”, to z terminem było też ciekawie. Wg OM 16.XII, wg któregoś z kolei USG – 16.I – nawet lekarze zgłupieli, co o tym myśleć. A mały zrobił kawał i wybrał sobie swój termin – urodził się 01.I!

    Pozdrawiam

    #825283

    marchewkowa

    Re: Trzy różne terminy

    wg usg zapładnienie było wtedy kiedy miała być@, której nie było bo spóźniła się tydzień. obstawiam że urodzi się w połowie tak gdzieś koło 10 maja.
    a najśmieszniejsze jest że staralismy się o dzidziusia miesiąc wcześniej i wtedy wiedziałam kiedy mam jajeczkowanie, ale po tym spóźnionym okresie wszystko sie poplątało więc pojecia nie mam kiedy zaszłam w ciążę. a miało byc tak fajnie bo akurat wypadała nasza rocznica i chciałam zrobic niespodziewankę mężowi i dwie kreseczki, a tu okazało się że nici z tego… a może miałam to dodatkowe jajeczkowanie akurat w naszą rocznicę 😉
    pozdrawiam
    marchewkowa

Postów wyświetlanych: 12 - od 1 do 12 (wszystkich: 12)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close