trzynaście

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #33411

    joannas13

    Urodziłam się trzynastego i nigdy nie byłam przesądna. Po całonocnym krwotoku
    poroniłam – 13. litopada,w trzynastym tygodniu ciąży.
    Przez 18 dni leżałam w szpitalu na podtrzymaniu. Przeszłam trzy krwotoki, w
    czasie których drżałam i myślałam, że to już koniec.Pierwszy w domu. W czasie
    drugiego, już w szpitalu na dyżurze była położna, która sama zaproponowała
    lekarzowi podłączenie mi kroplówki i zaglądała do mnie przez całą noc.Ten
    krwotok ustał około 3 nad ranem.Trzeci zaczął się tuż przed wieczornym
    obchodem – w nocy pielęgniarka nawet nie zajrzała, nie podłączono mi żadnej
    kroplówki. Każdy ruch nogą – to nowy gwałtowny strumień krwi.Nie próbowałam
    nawet wstawać. Nad ranem nie byłam już w stanie nadążyć zmieniać ligniny i
    leżałam w wielkiej czerwonej plamie.Pierwsza zobaczyła mnie salowa, która się
    przestraszyła i wezwała pielęgniarkę.Miałam duży (8 cm)krwiak kosmówki, który
    spowodował jej całkowite odklejenie i poronienie. Przez cały czas pobytu
    dziecko rosło (USG miałam robione co tydzień). Słyszałam bijące serduszko,
    widziałam malutką głowkę, łapki i nóżki. Nie wiem, jaka była przyczyna
    powstania tego krwiaka. Jeśli ktoś miał z tym do czynienia – bardzo proszę o
    jakieś informacje.Do tej pory nie mogę się pozbierać.Od tygodnia chodzę do
    pracy, ale nie chce mi się żyć.

    #440437

    marti1

    Re: trzynaście

    Joanna,

    To straszne co opisujesz!!! Nic na pewno nie jest w stanie na razie Ci pomóc…bo po prostu musisz się wypłakać…
    To co nas spotyka nie znajduje wytłumaczenia i to chyba boli najbardziej…
    Joasiu…trzymaj się ciepło i miej wiarę..tak naprawdę z naszymi doświadczeniami tylko wiara może nam pomóc!!!

    Ściskam CIę cieplutko.

    Marti z aniołkiem i wielką nadzieją



    #440438

    aniusia

    Re: trzynaście

    Nie ma sensu cie pocieszać, to pewnie na niewiele sie zda.
    czas leczy rany i wiara.
    To co opisujesz, straszne przezycie.
    Czy lekarze nie wyjaśnili ci przyczyn?Czy wczesniej nie widzieli tego krwiaka?
    Trzymaj sie.. narazie tyle
    ania

    #440439

    iwonan

    Re: trzynaście

    Kochana. W styczniu trafilam z krwotokiem do szpitala i okazalo sie ze to krwiak. W szpitalu lezalam miesiac, zaczal powoli zanikac, kosmowka calu czas odklejona. W domu lezalam nastepny miesiac i niby bylo wszystko ok (krwiak zniknal, lozysko sie przykleilo). Gdy minela polowa ciazy zaczela we mnie kielkowac nadzieje, ze juz bedzie dobrze. Moj sunek urodzil sie w 22 tyg.i skonczyla sie moja radosc. To byla moja druga stracona ciaza. Od dwoch dni wiem, ze jestem ponownie w ciazy (test ciazowy trzy lata z rzedu robilam 2 grudnia-urodziny meza).Zbieznosc tych dat jest calkiem przypadkowa. Boje sie, cholernie sie boje, ale mam nadzieje, ze wkoncu sie uda. Straram sie wierzyc, ze nastepne urodziny meza bedziemy obchodzic we trojke.
    Zbadaj sobie APTT, INR, przeciwciala antykardiolipinowe, antykoagulant tocznia. Moze masz klopoty z krzepliwoscia krwi? Jesli krew nie przeplywa miedy matka i dziecka dochodzi do zawalu i dzidzius umiera:(
    Ja w styczniu wyszlam ze szpitala we wtorek i bylo ok, a w czwartek trafilam z ktwotokiem z powrotem na oddzial. Jak widzisz kwestia dwoch dni i juz byl krwiak.
    Nie chce cie pocieszac, ale wiem co czujesz i pamietaj, ze jestem z toba myslami.

    Pozdrawiam.IwonaN

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close