Tu jest „cieplej”

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #11878

    agaria

    Jestem w 5-tym tyg. ciąży (tamtym razem poroniłam w 4-tym). Wolę jednak ten kącik. Oczekujący kącik też jest fajny, ale tam Dziewczyny piszą, że mają mdłości, że dużo jedzą, że bolą nogi, kiedy rodzą i jakie imię itp. I bardzo dobrze, że nie mają innych problemów! Trudno jest im czasami zrozumieć, że ja nie jestem pewna czy moja ciąża dotrwa nawet do następnego tyg., a co dopiero do rozwiązania! Ja zniosę wszelkie niedogodności ciąży, byle by była. I dobrze, że nie wszystkie musimy się o to martwić! Także ja tu z Wami jeszcze będę sobie gadała. Nie uciekam tam na zawsze. Pokręcę się to tu, to tam 🙂

    aga + „Ziarenko Ryżu” (21/09)

    #184552

    kam

    Re: Tu jest \”cieplej\”

    hej agaria, mam nadzieje, ze mnie pamietasz. jestem teraz w 9tyg, i dokladnie czuje to samo co Ty. nie wiem dlaczego zagladam tutaj i czytam co u dziewczyn slychac, polubilam ten kacik mimo, iz jest taki smutny, to naprawde tu jest ciepla atmosfera. moja ciaza obumarla w 13tyg, takze nie wiem jak ja ten tydzien przezyje?! boje sie strasznie, a do tego czuje taki dziwny jakby bol w podbrzuszu, jest mulacy i przypomina bardziej nabrzmienie, napecznienie, nie wiem jak to opisac, nie wiem tez czy to normalne, bo w pierwszej ciazy tego nie mialam. martwie sie i boje, staram sie myslec pozytywnie, ale strach jest silniejszy…

    pozdrawiam
    kam
    termin 25.08.03



    #184553

    mygdu

    Re: Tu jest \”cieplej\”

    Wieći co dziewczyny, to super że nie opuszczacie starych koleżanek, ja doskonale wiem co czujecie bo byłam już w ciąży trzy razy i też nie bardzo miałam odwagę wchodzić na forum dla oczekujących (chyba żeby nie zapeszać) ale z drugiej strony napewno wam się uda i nie skupiajcie myśli na dawnych niepowodzeniach tylko myślcie pozytywnie, dbajcie o siebie i będzie dobrze, pozdrawiam i trzymam za was obie kciuki Mygdu

    #184554

    ika

    Re: Tu jest \”cieplej\”

    Mmmmmmmm jak to miło poczytać o kolejnej dziewczynie z tego forum szczęśliwie zaciążonej . Bedę mocno trzymała kciuki za Ciebie i kruszynkę.
    Rozumiem Twoje podejście do forum dla oczekujących… ja choć w ciąży czułam okropne mdłości wiedziałam dobrze, że cel jest wazniejszy niż niedogodności, które mnie dotykają i po prostu cieszyłam sie przyszłością. Więc pisz tu do nas mnie będzie BARDZO MIŁO poczytac cos pozytywnego.
    Trzymaj się mocno i myśl pozytywnie
    pozdrawiam
    Ika

    #184555

    ninka

    Re: Tu jest \”cieplej\”

    Agaria i Kam dobrze,że jesteście tu razem z nami. Dajecie nam żywy przykład, że nam też się jeszcze uda a poza tym faktycznie dzieczyny, które nie przeszły tego co my nie zdają sobie nawet sprawy z Waszych niepokojów. Mam do Was jeszcze jedno pytanie. Czy chodzicie normalnie do pracy, czy może lekarz zlitował się nad Wami i dał Wam trochę wolnego?

    Ninka

    #184556

    jane

    Re: Tu jest \”cieplej\”

    Trochę jednak się mylisz. Ja co prawda nie poroniłam żadnej ciąży, ale na początku tej, w której jestem, umierałam ze strachu, że tak się może stać. Pewnie, że nie da się tego porównać odczuciami dziewczyny, która tego smutnego faktu doświadczyła, nie mniej jednak był ten strach.

    Beata i Groszek (04.05.03)



    #184557

    agaria

    Re: Tu jest \”cieplej\”

    Wiesz co, Ninka – najpierw chodziłam normalnie do pracy. Czułam się rewelacyjnie. Lekarz przepisał mi tabletki hormonalne „na podtrzymanie”. Po nich zaczęłam mieć mdłości. A ostatnio wylądowałam w szpitalu. Miałam plamienie i spanikowałam. Lekarze z resztą też, że coś się dzieje niedobrego, więc mnie położyli na 5 dni. I po tym szptalu mam teraz 2 tyg. zwolnienia.

    aga + 21 cm Nowe Życie (21/09)

    #184558

    kam

    Re: Tu jest \”cieplej\”

    czesc Ninka, pracuje nawet wiecej niz normalnie, kiedy wieczorem wracam po pracy do domu, nie moge nawet usiedziec normalnie, tak mnie wszystko boli, ale wole pracowac niz siedziec w domu i umierac ze strachu, tak przynajmniej czas szybciej leci. nie biore lekow na podtrzymanie, bo lekarka powiedziala mi, ze kiedy ciaza obumiera to sie takich lekow nie bierze (podobno tylko po samoistnym poronieniu) jakos nie chce mi sie w to wierzyc i bylabym spokojniejsza gdybym takie leki dostala, ale przeciez nie pobije lekarki za garsc tabletek, pozostaje mi tylko modlic sie i myslec pozytywnie. jestem w 11 tyg i jak narazie wszystko jest w porzadku. puk puk. Wam tez zycze zeby skonczyly sie juz starania

    pozdrawiam
    kam
    termin 25.08.03

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close