@ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)
  • Autor
    Wpisy
  • #83850

    anna258

    Jutro mam dostać@, już sama nie wiem co mam myśleć. Z jednej strony oddałabym wszystko żeby @ nie przyszła, z drugiej nie chcę się łudzić.Brałam clo i piersi w tym mies. zaczęły mnie boleć 3 dni przed terminem, a w poprzednim 10 dni. Boję się tylko tego że biorę furagin bo z pęcherzem nie mogę dać rady od tygodnia nonstop siusiam i boli. Nie nie chcę byście mi coś radziły bo co ma być to będzie. to tylko takie przemyślenia w mijającym 7 cyklu starań.
    Oczywiście na dniach wszystko się wyjaśni bo nie mam zamiaru kupować testu.
    Chyba trochę to nostalgiczne, ale sądzę, że niejedna z Was ma różne myśli, a jestem ostatnio rozdrażniona.
    Życzę wszystkim starającym się na gwiazdkę prezentu w postaci pięknej fasolki.
    JEŚLI KOMUŚ JEST CIĘŻKO TO MOŻE SIĘ ZE MNĄ PODZIELIĆ SWOIMI MYŚLAMI.

    #1226113

    pasiasta

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Ja w przeciwieństwie do Was z utęsknieniem czekam na @, miała przyjść w piątek – wywoływana! – a do dzisiaj cisza:-( a to już ponad 7 tydzień po zabiegu, dolina, po głowie chodzi mi wizja kolejnej skrobanki … takie są moje myśli…



    #1226114

    szkocik

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Nie będę Ci nic radziła w sprawie ciąży, ale po przykrych i baaardzo bolesnych doświaczeniach z pęcherzem proszę Cię idź do lekarza. Z nim nie ma żartów.U mnie zaczęło się również częstym siusianiem i bólem,potem był ból dużo gorszy,później wydawało mi się że chce mi się siusiu a nie mogłam nic zrobić, a potem to już lepiej ne mówić . Jednym słowem to była kolka nerkowa. Niestety ja miałam to nieszczęcie mieć ją w 7 miesiącu ciąży i nie bardzo mogli uśmiezyć ból. Wiłam się z bólu na kozetce na sali obserwacyjnej kilkanaście godzin,bo 3 kroplówki nie pomogły.Z bólu i bezradności kiwałam się jakbym miała chorobę sierocą.Ja cię nie straszę a ostrzegam,żeby nie było za późno i żebyz nie musiała przechodzić tego co ja. Jeśli masz taką możliwość(a furagin nie pomaga,)to zrób usg nerek(najlepiej prywatnie,bo państwowo to będą Cię ciągać tam i z powrotem)i posiew moczu czy ne ma bakterii i nie robi się stan zapalny ukł. moczowego.mam nadzieję że nie masz mi za złe że do Ciebie napisałam,ale NIKOMU nie życzę bólu nerek.
    P.S. Kiedy podczas kolki nerkowej przyjmował nie na patologię ciąży lekarz ginekolog, to żeby mnie trochę rozweselić powiedzał,że jak w ciąży przetrzymałam ból kolki nerkowej to poród będzie żadnym bólem. Uwierzyłam mu i porodu się prawie nie bałam.Podczas porodu przypomniał mi o tym mąż.Ja mu na to że ten lekarz to g… wie bo przcież nigdy nie rodził.I że poród jest gorszy od kolki. Niestety teraz ,z perspektywy czasu widzę, że lekarz miał absolutną rację. Chcielibyśmy zacząc starania z mężem o drugie dzieciątko( o piewsze nie było łatwo), ale ja panicznie boję się…kolki nerkowej. Porodu nie boję się wcale( mimo iż miałam bardzo ciężki i nasza Córeczka urodziła się z komplikacjami,na szzęscie teraz wszystko jest w najlepszy porządku.Lekarze mówą że to wiara i cud,żez nasza Niunia jaet całkiem zdrowa). Wiem że ten ból porodowy minie a zapomni się o nim bardzo szybko jeśli patrzy się codziennie na swoje dzieciątko.Mam nadzieję, a nawet jestem pewna że Ty już niedługo też doświadczysz tego cudownego uczucia jakim jest MIŁOŚĆ MATKI DO DZIECKA. JESZCZE
    RAZ PRZEPRASZAM ŻE TAK DŁUGO. Pozdrawiam Gdybyś chciała pogadać -pisz śmiało.
    P.S. 2) Mam nadzieję że z tym pęcherzem u Ciebie to tylko zwykła infekcja lub go sobie przeziębiłaś. W każdym razie życzę ci wszystkego co najlepsze.

    Mariola z Wojtusiem i Marysią (1 roczek i 3 miesiące) oraz ANIOŁEK (czerwiec2004)

    #1226115

    anna258

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Dziękuję za Twego posta. Faktycznie od dawna szukam kogos z kim bym na temat pęcherza mogła pogadać. To już nie zwykła infekcja tylko ciągły ból z małymi przerwami od 10 lat! wiem wiem jestem głupia że do tej pory nic z tym nie zrobiłam, ale faktycznie jak mówisz Ci lekarze ciągali mnie i zwodzili i nic konkretnego a ja zaczęłam się starać o dzidzi. Teraz postanowiłam, że pójdę prywatnie zrobić wszelkie badania, ale muszę poczekać do @. Właściwie będę się cieszyć jeśli ją dostanę, bo teraz mi to nawróciło i boję się ciąży z tym paskudztwem i jak widzę nie na darmo się boję. Mam do Ciebie pytanko gdzie dokładnie Cię boli podczas kolki nerkowej?mnie boli strasznie cewka moczowa z pęcherzem przy oddawaniu moczu a na dodatek mam dreszcze.
    Jeszcze raz bardzo dziękuję za odp. teraz zrobie wszystko w kierunku badań.
    Ps. Bardzo chętnie pogadam, ale mogę odp. z dłuższymi przerwami , bo piszę z pracy. Poza tym dziękuję za słowa otuchy- tak bardzo mi są potrzebne. Podziwiam Twoją wytrwałość i że wytrzymałaś taki ból! Ale najważniejsze, że Wasza córcia rośnie zdrowo!
    Widzisz ja tez dużo napisałam…hihi

    #1226116

    szkocik

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Z przerwami w pisaniu to u mnie będzie gorzej. Obecnie mój mąż przebywa w Szkocji i tam też pracuje(cóż, ciężkie czasy),a my z Niunią w Polsce.Ale 15 grudnia wyjeżdżamy do Tatusia i wrócimy dopiero 16 stycznia,więc będę nieosiągalna. Tam niestety nie mam dostępu do komputera(o internecie nie wspominając).Ale jak wrócę to z niecierpliwością będę czekała na posta od Ciebie(odezwę się pierwsza w nowym wątku). Może się jakoś znajdziemy.A co do twojego pytania to mnie bolała cewka przy oddawaniu moczu ale charakterystyczne było to że po kilku dniachnie mogłam się wysikać.Miałam bardzo duże parcie na pęcherz ale nic nie mogłam, zrobić a ból był potworny.Dreszczy nie pamiętam, ale na pewno było mi bardzo niedobrze tzn miałam mdłości, a potem już wymiotowałam. No a ten największy ból to byl na plecach na wysokości nerki(mowi sie ze boli w boku) bo mi się zrobił zastój moczu średniego stopnia( swoją drogą współczuję tym którzy mieli zastój w dużym stopniu, ja go sobie nie wyobrazam).Tak naprawde to ja tez nie mam z kim o tym pogadac(oprocz rodziny)bo kto tego nie doswiadczyl to nie rozumie jaki to bol).Mam nadzieje ze bedzie dobrze.Przepraszam ze pisze bez polskich znakow ale cos mi sie z klawiatura stalo(a konkretnie Marysia.cos nacisnela)Serdecznie Cie pozdrawiam.

    Mariola z Wojtusiem i Marysią (1 roczek i 3 miesiące) oraz ANIOŁEK (czerwiec2004)

    #1226117

    lea

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Trzymam kciuki, zeby sama przyszla…

    Trzymaj sie…



    #1226118

    lea

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    A wiesz, mnie na clo jakos piersi nie bola. To wrecz przed clo mnie bolaly….
    hm…

    #1226119

    anna258

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Tez się dziwiłam że jak byłam tydzień przed @ nie bolą mnie piersi ale już 3 dni przed planowaną @ zaczęły.. czy to coś nie tak?

    #1226120

    anna258

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Ojej! dopiero co znalazłam tu bratnią duszę a już wyjeżdża! Szkoda, ale będę czekała na posta jak wrócisz!Ale do tej pory odezwij się jeszcze. chyba na prywatnych też można choć jeszcze nie próbowałam. a mój nr gg 4463390. Może tu pogadamy?
    Pozdrawiam Ciebie i córcię!Jestem ciekawa jak jest w Szkocji!

    #1226121

    lea

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Nie, nie sądze… trudno powiedziec…
    poza tym to moze byc ciaza, prawda?

    mnie bolaly w tych dluzszych cyklach, ktore byly bezowulacyjne – domyslam sie, ze pod koniec organizm juz mial dosyc cyklu…

    a w tym cyklu zdecydowanie nie bola
    okres przeyjdzie pewnie lada chwile, bo brzuch boli – ale kiedy, nie wiem… nigdy nie mialam regularnych cykli 🙁



    #1226122

    anna258

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Tak może być ciąża, ale się nie nakręcam. zresztą zawsze byłam spokojna i czekam na @ by się nie zawieść. Trochę inaczej się czuję przed tą @ ale sądzę że to clo ma taki wpływ. Mam lekki ból od czasu do czasu ale taki jakby miała być@ :((( Mam regularne cykle to niedługo będę wiedziała… wpiszę się do rankingu..hi hi a może nie?Ok. miło się z Wami gawędzi ale konczę pracę i muszę przerwać. W domciu mąż okupuje kompa a ja pranie, sprzatanie, gazety i filmy…no dobra pa pa
    Poza tym życzę nieprzyjścia @!!

    #1226123

    pasiasta

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Przyszła – wczoraj, ale to nie przypomina @ powinnam mocno krwawić a tu mizerota, mam kolejne tablety, znwu czekanie, ale wizja kolejnego zabiegu oddalona, macica na usg już ładnie wyglądała … a mi się i tak chce wyć…
    Dzięki Lea za kciuki – pomogły:-)



    #1226124

    miza82

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Witaj anna 258. Wiesz co mi też jest ostatnio bardzo ciężko mija właśnie 9 cykl starań i od tego miesiąca mam zaczynam brac clo i duphaston.Czekam na tą małpe i nie przychodzi już 3 dni po terminie robiłam test ale wyszedł negatywnie i boje sie że porobiły mi sie jakieś torbiele, jak byłam 2 tyg temu na usg to miałam bardzo dużomałych pęcherzyków na jajnikach i myśle ze mogł mi sie torbiel jakiś zrobić 2 lata temu miałam to samo spóżniaj mi sie okres w ciązy nie byłam aż złapał mnie potworny ból brzucha i na sygnale do szpitala mnie zawieźli no i sie boję chyba pójdę jutro na usg dla pewności. Wiem że jest ci ciężko jak każdej z nas ja nigdy nie przypuszczałam że mi sie to przydarzy młoda baba 15 grudnia skończe 24 lata kto by przypuszczał że sie tak wszystko popsuje tym bardziej że wiem że jeszcze 2 lata temu było wszystko owu była i pęcherzyki pękały tylko wtedy nie chcieliśmy jeszcze bobasa żałuje tego jak cholera ale ciągle wierze że sie uda pozdrawiam serdecznie!!!!!

    #1226125

    szkocik

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Dzięki za pozdrowienia.Pewnieże się odezwę przed wyjazdem. Wczoraj iała jeszcze coś napisać,ale Marysia dostałą strasznego kataru(leci jej z noska dosłownie ciurkiem).od urodzenia nie miała jeszcze żadnej choroby ani przeziębienia więc trochę się wystraszłyam,. Ale na razie nie kaszle,nie ma tempetatury więc daję krople do nosa, wit. c i wapno i czekam. Ale ćię zanudzam.Przepraszam. Nie potrafię tego wytłumaczyć(bo przecież się nie znamy) ale bardzo Cię polubiła. Piszę do Ciebia jakbyśmy się znały od lat. Tak bardzo bym chciała żebyśmy niedługo mogły się nawzajem wymieniać troskami i radościami naszych pociech. I choć o 1 dzień za późno to Tego życzę Tobie z okazji Mikołajek.Gdybyś mogła to napisz mi skąd jesteś?Ja pochodzę z Józefowa koło Błonia( nie tego koło Otwocka) a za mąz wyszłam do wsi Próchenki i tam od 3,5 roku mieszkam.Do rodziców ma 150 km i odkąd urodziła się Marysia, przyjeżdżam raz na miesiąc czasem rzadziej posiedzieć u nich tydzień lub dwa bo tęsknią. Na szczęście teściów mam dobrych(bo mąż jest jedynakiem)więc jak teraz nie ma go w Polsce to mi trochę raźniej że nie jestem sama z dala od rodziców. Wprawdzie my mieszkamy na górze a teściowie na dole( w jednym domu), ale codziennie wieczorem przychodzą.W dzień niestety nie mają za dużo czasu, bo mamy gospodarstwo.Ale jakoś leci :-)Obecnie przebywam u rodziców żeby przed wyjazdem nacieszyli się Wnusią, ale już i się dała we znaki. Między innymi:połamała oprawki od okularów babci do czytania To naprawdę bardzo ruchliwe i żywiołowe dziecko. Mało jest takich chwil iedy siedzi spokojnie. Nawet jew biegu.A że jest niejadkiem to wogóle trzeba ją ganiać żeby coś zjadła. Ale się rozpisałam. Widzisz, traktuję Cię jakbm znała nie 1 dzień a prznajmniej rok. Przepraszam,jak strasznie Cię zanudziłam, to mi napisz a poprawię się następnym razem.Mam nadzieję że będziesz jeszcze chciała ze mną pisać. Jeszcze tylko 1 małe pytanko:jak twój pęcherz? Lepiej?Pomaga trochę furagin? A co z @? Miało być jedno pytanko.Ups…Pozdrawiam cieplutko.

    Mariola z Wojtusiem i Marysią (1 roczek i 3 miesiące) oraz ANIOŁEK (czerwiec2004)

    #1226126

    szkocik

    Re: @ tuż tuż…?Dzielenie się myślami.

    Dzięki za pozdrowienia.Pewnie że się odezwę przed wyjazdem. Wczorajm miałam jeszcze coś napisać,ale Marysia dostała strasznego kataru(leci jej z noska dosłownie ciurkiem).Od urodzenia nie miała jeszcze żadnej choroby ani przeziębienia więc trochę się wystraszłyam,. Ale na razie nie kaszle,nie ma tempetatury więc daję krople do nosa, wit. c i wapno i czekam. Ale cię zanudzam.Przepraszam. Nie potrafię tego wytłumaczyć(bo przecież się nie znamy) ale bardzo Cię polubiłam. Piszę do Ciebia jakbyśmy się znały od lat. Tak bardzo bym chciała żebyśmy niedługo mogły się nawzajem wymieniać troskami i radościami naszych pociech. I choć o 1 dzień za późno to Tego życzę Tobie z okazji Mikołajek.Gdybyś mogła to napisz mi skąd jesteś?Ja pochodzę z Józefowa koło Błonia( nie tego koło Otwocka) a za mąz wyszłam do wsi Próchenki i tam od 3,5 roku mieszkam.Do rodziców mam 150 km i odkąd urodziła się Marysia, przyjeżdżam raz na miesiąc czasem rzadziej posiedzieć u nich tydzień lub dwa bo tęsknią. Na szczęście teściów mam dobrych(a mąż jest jedynakiem)więc jak teraz nie ma go w Polsce to mi trochę raźniej że nie jestem sama z dala od rodziców. Wprawdzie my mieszkamy na górze a teściowie na dole( w jednym domu), ale codziennie wieczorem przychodzą.W dzień niestety nie mają za dużo czasu, bo mamy gospodarstwo.Ale jakoś leci :-)Obecnie przebywam u rodziców żeby przed wyjazdem nacieszyli się Wnusią, ale już im się dała we znaki. Między innymi:połamała oprawki od okularów babci do czytania To naprawdę bardzo ruchliwe i żywiołowe dziecko. Mało jest takich chwil iedy siedzi spokojnie. Nawet jew biegu.A że jest niejadkiem to wogóle trzeba ją ganiać żeby coś zjadła. Ale się rozpisałam. Widzisz, traktuję Cię jakbm znała nie 1 dzień a prznajmniej rok. Przepraszam,jak strasznie Cię zanudzam, to mi napisz a poprawię się następnym razem.Mam nadzieję że będziesz jeszcze chciała ze mną pisać. Jeszcze tylko 1 małe pytanko:jak twój pęcherz? Lepiej?Pomaga trochę furagin? A co z @? Miało być jedno pytanko.Ups…Pozdrawiam cieplutko.

    Mariola z Wojtusiem i Marysią (1 roczek i 3 miesiące) oraz ANIOŁEK (czerwiec2004)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 25)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close