tydzień bez dziecka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #80869

    justborn

    moi rodzice zabrali Kubę na tydzień do Władysławowa. na dzień przed wyjazdem chodziłam jak lew w klatce, ale potem, kiedy już wiedziałam, że dojechali szczęśliwie na miejsce odżyłam. Smyk ma tam mnóstwo atrakcji: morze, plażę, statki, wesołe miasteczko i kochających dziadków. szkoda tylko, że nam w tym roku nie udało się Go nigdzie zabrać (nie mieliśmy ani dnia wakacji – uroki początków własnej działalności gosp.)

    tęsknię za Nim. mam łzy w oczach kiedy słyszę Go przez telefon, kiedy kładę się w nocy do łóżka, a Jego nie ma w łóżeczku… wracają w sobotę. do tego czasu chcemy z mężem nadrobić to i owo 😉 nacieszyć się sobą i poczuć się znów jak w stanie panieńsko-kawalerskim. tyle że to nasze życie bez Kuby jest już jakieś takie puste… pomimo ogromu pracy, którą codziennie wykonujemy, tego, że Kuba to temperamentna istota często próbująca stawiać na swoim, czy tego, że w końcu możemy przespać całą noc nie budząc się po drodze na mleko (tak… jedna butla cieniutkiego mleka w nocy jeszcze idzie), to jakoś tak nam łyso…

    a jak to jest u Was? puszczacie dzieci na wakacje z dziadkami czy nigdy tego nie robicie? dzwonicie do nich po 100 razy dziennie czy świętujecie odzyskaną na chwilę „wolność”?

    pozdrawiam cieplutko,
    Iza

    #1120157

    ewike

    Re: tydzień bez dziecka

    My właśnie wczoraj po raz kolejny zostawiliśmy Przemka u dziadków na kilka dni. Jedno dziecko w domu to pestka, nudy wręcz. Ja najpierw się decyduję a potem staram się to odwlec, przeciez całkiem świetnie sobie daję radę i wcale nie chcę by wyjeżdzał

    Ewa z Przemkiem i Milenką



    #1120158

    gosiat

    Re: tydzień bez dziecka

    Ja jeszcze jestem też z tych tęskniąco-panikujacych ale chyba bym puściła Karola na trzy-cztery dni z dziadkami. CHYBA, bo taka sytuacja jeszcze się nie zdarzyła ;)))
    W sobotę byliśmy na weselu i Karol od 20.00 był w domu z dziadkiem, zgdaniesz ile razy sprawdzałam telefon czy nie dzwonił 😉 Okropna jestem.

    ~Gośka i Karolek~

    #1120159

    dorotka1

    Re: tydzień bez dziecka

    Szymon byl w tym roku 1 raz u dziadkow 2 tygodnie bez mamy i taty
    nie chcial wracac:)
    dzwonilam do mamy zeby spytac jak sobie daje rade i czy wszysko ok
    przez te 2 tyg rozmawialam z nim 2 razy – bo nie mial czasu:)

    Szymon 10.02.03 i Michał 20.06.06

    #1120160

    mirabelka79

    Re: tydzień bez dziecka

    my w tym roku tez mielismy pierwsza dluzsza „wolnosc” od dziecka….caly tydzien bylismy sami w Wawie a babcia z Gosia na wsi u naszej rodziny….
    Bardzo sie z tego cieszylam, ze odpoczne, ze sie wyspimy, ze polazimy po knajpach, ze cala noc bedziemy sie soba cieszyc;) ale jak zostalismy w pustym domu to dziwnie bylo….teskno, pusto, cicho, smutno….dzwonilismy codziennie, wieczorem jak zasypialismy to rozmawialismy o tym ze fajnie by bylo miec Gosie miedzy nami:)) nacieszylismy sie soba, wypoczelismy, z jednej strony dobrze nam bylo a z drugiej chcielismy zeby juz Gosia z babcia wrocily….takie „nie wiadomo co”….

    ps. mysle jednak ze tydzien w roku spedzony tylko z dziadkami (u dziecka w tym wieku) zrobi dobrze wszystkim….i rodzice odpoczna, i dziecko bedzie miec nowe wrazenia, i dziadkowie sie wnukiem naciesza:)
    za rok tez wysle Gosie z babcia na wakacje:) bede tesknic ale wiem tez ze wazne jest miec tydzien tylko dla siebie i meza:) to TYLKO tydzien.

    Ala i Gosia (16.12.2003)

    #1120161

    wasia

    Re: tydzień bez dziecka

    Zwykle raz w miesiący Ola spędza weekend u moich rodziców, co jest dla mnie super wytchnieniem i obie to bardzo lubimy. W zeszłym najdłużej była z nimi na majowym weekendzie na 5 dni i bałąm sie tego wyjazdu i jego długości.. Było fajnie, chjoć pod koniec marudziła im troszkę-no ale miała nieco ponad 2 lata wtedy. Natomias w lipcu była z moimi rodzicami przez 3 tyg nad morzem-i bawiła sie super, gadałam z nią 2-3razy dziennie i zawsze była wesoła. A ja.. Cóz-w pierwszym tyg zrobiłam wszelkie zaległe sprzatanie, segregowanie, układanie zdjęć, porządkiw ciuchach etc-wszystko na co nie miałam czasu na co dzień. Później wypoczywalismy z mężem, wychodziliśmy wieczorem i w ogóle super.. Ale pod koniec troszkę mnie roznosiło i nie mogłam sie doczekać soboty i ich powrotu… Styrasznie sie przez ostatnie dni steskniłam. Teraz Oli też nie ma, wyjechała z mężem na tydzień w góry, a ja-słomiana wdowa- mam zamiar ten tydzień dobrze wykorzystać :)) I Tobie też tak radzę. Skoro puściłaś synka z rodzicai to znaczy, ze im ufasz, wiesz, że dobrze zajmą się Kubą. Synek napewno jest zadowolona a Ty nie trać czasu na łzy tylko koszystaj, korzysta korzystaj! masz dom i męża tylko dla siebie, wieczory które można spędzić poza domem, okazję do wyspania się… To się przecież nie zdarza często 🙂 I strasznie szybko ten tydzień zleci, zobaczysz 🙂

    Asia i Ola (3 latka 6 m-cy)



    #1120162

    usianka

    Re: tydzień bez dziecka

    U mnie jeszcze sie cos takiego nie zdarzylo. Ale niedlugo niestety mam zagraniczny wyjazd sluzbowy na 6 dni – nie wiem jak to przezyje Do tej pory 3 razy rozstalam sie z mlodą na wiecej niz dzien, z czego najdluzsze rozstanie trwalo od niedzieli od poludnia do wtorku do 14 i mloda w miedzyczasie 2 razy odwiedzila mnie w szpitalu. Pozostale rozstania trwaly okolo doby – w kazdym razie Emilka spedzala wtedy jedną noc beze mnie. Ten zblizajacy sie wyjazd mnie przeraza

    Ula i Emilka (2 10/12)

    #1120163

    emalka

    Re: tydzień bez dziecka

    kochana,
    najdluzej Zuza z dziadkami zostala na tydzien, kiedy my bylismy na nartach. Teraz nie umiem sobie tego wyobrazic, jak czasem nocuje u dziadkow w weekend – dziwnie nam w domu bez Mlodej. Byla nawet propozycja, zeby pojechala w tym roku z moimi rodzicami na wakacje (leca w pazdzierniku) ale jakos mi sie to wydaje „nieteges” – czemu? nie mam pojecia 🙂 straszna kwoka sie zrobilam ostatnio chyba …

    #1120164

    cat

    Re: tydzień bez dziecka

    Tak, Łukasz był już dwa razy na wakacjach z dziadkami (moimi rodzicami). Zawsze jest mi smutno kiedy wyjeżdża i pierwszy dzień jest ciężki – pusto

    #1120165

    mai

    Re: tydzień bez dziecka

    ja to chyba nienormalna jestem, bo do tej pory nie spedzilam nocy bez Mesianki…

    Marta &



    #1120166

    Anonim

    Re: tydzień bez dziecka

    choć kocham Natkę nad życie – marzę o takim tygodniu „urlopu” :))))))))))

    Kaśka z Natusią (4,5 roku 🙂

    #1120167

    cait

    Re: tydzień bez dziecka

    O taak, ja też bym sprzedała na tydzień 😉

    Cait + Alka (15 stycznia 2003) + Mr. Bean (ok. 10 grudnia 2006)



    #1120168

    Anonim

    Re: tydzień bez dziecka

    kilkakrotnie Krzysio z przymusu lądował na tydzień (a raczej 5 dni: od niedzieli do piątku) u dziadków; kiedy jest przeziębiony i nie może chodzić do przedszkola wywożę go do babci (niestety nie zawsze mogę wziąć opiekę); po pierwsze babcia nie porzuca domu żeby zająć się dzieckiem, bo drugie Krzyś ma tam więcej atrakcji i po trzecie … my możemy trochę odpocząć (czyt: nadrobić zaległości towarzyskie i zakupowe);

    Ewa i Krzyś (12.06.2002)

    #1120169

    Anonim

    Re: tydzień bez dziecka

    Nina nie była jeszcze z dziadkami na wakacjach. Dopiero niedawno zostawilismy ja u teściów na noc (chociaż w domu, z moja mama z która mieszkamy zostawała w nocy juz sporo razy).
    Myslę że może za rok pomyslimy o takim wypadzie dla niej (a odpoczynku dla nas). Zobaczymy.
    Domyslam się jak u Was się pusto zrobiło, ale to tez ma swoje plusy. Ja z jednej strony wiem że stresowałabym sie puszczając Nine na taki wyjazd, ale z drugiej kusząca wydaje mi sie mozliwośc spędzenie odrobiny czasu bez dziecka i nadrobienia przeróżnych rzeczy

    Monika i
    Nina (2l. i 9m.)

    #1120170

    magdasz

    Re: tydzień bez dziecka

    Ja tez z tych nienormalnych. Nawet w delegacje z pracy zabralam meza i Daniela ze soba.

    Magda&Daniel

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close