tylko odciąganie??

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #57307

    nonnocere

    Witam

    Czy Ktoś karmił może tylko odciągniętym pokarmem? Zastanawiam sie nad taką ewentualnością, bo mam wrażenie, że tylko w ten spsób uda nam się karmić go moim mleczkiem.
    Wiem, że niby to dwa razy więcej roboty, bo trzeba i odciągnąć i nakarmić. Ale u nas byłoby to akurat mniej, bo jak dostaje odciągnietego z butli pełną porcję – potrafi spokojnie 150 ml wyduldać, to jest spokojny. A przy piersi cały czas jest niespokojny. Poza tym tak też mąż też może karmić i mnie odciążyć. A mam też wrażenie, że to właśnie laktator lepiej pobudza laktację niż Maciuś – chociaż niby powinno być na odwrót.
    Czasem próbowałam takim system przez cały dzień i się sprawdzało. Chciałabym spróbować przynajmniej przez 3 dni, ale czy wtedy będzie odwrót do prosto z cyca?

    Pozdrawiam, Madzia i Maciuś ur. 28.09.04

    #733013

    marzena29

    Re: tylko odciąganie??

    ja nie odciagałam pokarmu ,Julka piła prosto z cycusia.
    Ale jeżeli Maciuś denerwuje sie przy piersi to spróbuj odciagać,a może on juz popróbował ,że z butelki leci szybciej i nie chce męczyc sie przy cycusiu.
    Takie odciaganie jest bardzo męczace,ale jak masz dobry laktator to nie powinno byc problemu,powodzenia.

    Marzena z Julcią 28.07.03 i Patrykiem19.02.1997



    #733014

    cat

    Re: tylko odciąganie??

    Tak, ja tak robiłam, przez pewien czas nawet z sukcesem. Jednak w tej sytuacji trzeba pokarm odciągać regularnie – tzn. wstawać w nocy nawet jak dziecko się nie obudzi, odciągać i do lodówki i w dzień też pilnować czasu. Roboty jest przy tym naprawdę wiele. Ale przy determinacji i regularności można w ten sposób karmić całkiem długo (znam mamy, którym się to spokojnie udało). U mnie jednak przy tym systemie pokarm całkowicie skończył się po m-cu. Zdaje się, że odciągałam za malo. Nie wiem…

    Kasia, Łukasz i ?[~03.03.05]

    #733015

    ona1

    Re: tylko odciąganie??

    Nie poddawaj się!

    Miałam prawie to samo- cycanie niemal cały dzień bez przerwy. Dziecko było nispokojne, bo prawdopodobnie po kilku łykach zasypiało na chwilkę i budziło się głodne. Na szczęście po kilku tygodniach z dnia na dzień sytuacja zaczęła się poprawiać. Dziś Karolinka ma 15 tygodni i od dwóch-trzech tygodni potrafi najeść się w 10 minut, a potem bawić lub spać przez 2-3 godziny, a w nocy bywają rekordy 8 godzin!!!
    Wytrwaj jeszcze trochę, a lada dzień Twój maluszek będze spokojniejszy, a Ty nie udręczysz się tym odciąganiem.

    Jeszcze jeden argument. Kilka tygodni temu miałam bardzo bolesną i nie przyjemną sytuację: zrobił mi się zastój w piersi, z której przed ciążą miałam usunietego włókniaka. Najcudowniejszy laktator- mimo mojego uwielbienia dla produktów Medeli- to moja córeczka. Z laktatorem walczyłam niemal dobę, podczas gdy dziecko delikanie po troszku „rozpracowało” zastój.

    Fakt, że karmienie piersią uniemożliwia pozostawienie dziecka na dłużej pod opieką innej osoby, ale na to tez jest sposób. Możesz, planując z góry nieobecność, odciągnąć pokarm.

    pozdrawiamy

    Mariola i Karolinka 07.08.04

    #733016

    nonnocere

    Re: tylko odciąganie??

    Hey

    Czyli po trzech miesiącach Ci się to uregulowało? Bo my mamie prawie dwa i jakbym miała jeszcze nadzieję, że w końcu to się ureguluje to bym jeszcze powalczyła o prosto z cyca.
    Miałam też zastój, ale doszło do zapalenia piersi. I u mnie akurat laktator bardziej pomógł niż Maciuś. W sumie miałam gorączkę powyżej 39 i nawet nie miałam siły go przystawiać, a laktator był lżejszy. Ale jak już bardziej wydobrzałam i go przystawiałam to nie opróżniał mi do końca i i tak musiałam laktatorem. Ja mam Aventa.
    Narazie w nocy nam się uregulowało. Dostaje papu między 8 a 9. Dostaje sztuczne, a ja odciągam moje. Jak uda się go uspać to śpi do między 1:30 a 2:30, wtedy jak wstaje to fajnie z cyca je i mu wtedy naprawdę starcza. Kolejną pobudkę ma koło 5. Wtedy już cyc nie wystarcza, także oprócz cyca dostaje to co odciągnęłam wieczorem, gdy dostawał sztuczne. Dzięki temu udaje się jeszcze pospać do 8, dziś nawet do 9. Ale potem w dzień zaczyna się już samowolka niestety… Ale może się w końcu to ustabilizuję, bo umęczona jestem porządnie. Tym bardziej, ze muszę parę godzin w tygodniu popracować jeszcze, a w niektóre soboty wyjeżdżam do innym miast na wykłady i muszę być na chodzie :(.

    Dzięki dziewczyny, pozdrawiamy, Madzia i Maciuś ur. 28.09.04

    #733017

    milkaw

    Re: tylko odciąganie??

    Walcz o cyca, odciąganie to koszmar i szybko ci się znudzi. Ja karmiłam odciąganym mlekiem i pomijam fakt , że jest ono mniej wartościowe niż takie prosto z cycusia (przelewanie mleczka, stanie w lodówce-obnża jego wartość) to kosztuje naprawdę sporo pracy i nerwów. Może przystawiaj dziecko, a póżniej odciągaj to co zostało i podawaj butlą. Polecam butelkę NUK-ma kształt sutka (takiego zaraz po ssaniu przez dziecko) i ma dziurkę u góry co zmusza dziecko do „dojenia” jezyczkiem, tak jak to jest przy ssaniu z piersi. U mnie problem polegal m.in. na złej pracy języka i chyba sie nauczył ssania z piersi m.in. dzięki tej butelce.
    Pozdrawiam

    miłkaw



    #733018

    kas

    Re: tylko odciąganie??

    Widze, ze dziewczyny cie zniechecaja do pomyslu odciagania i karmienia odciaganym. Jesli jednak dojdziesz do wniosku, ze odciaganie dla Was jest lepsze to nie wahaj sie. Odciagalam i Zuzke karmilam wylacznie odciaganym mlekiem przez 11 misiecy – od urodzenia, bo mala nie miala szansy na prawidlowe zassanie piersi. Moglabym dluzej, ale po tych 11 misiacach juz bylam nieco znuzona.
    Pozytywem jest np. to, ze od czasu do czasu mozesz sobie na przyklad pozwolic na alkoholowy wyskok – kolejna porcje mleka wylewasz do zlewu. Ja sobie zrobilam spory zapas – mialam zawsze jakies mleko odciagniete w lodowce (2-3 porcje) i cala szuflade w zamrazarce.
    Pewnie, ze wolalabym moc karmic bezposrednio piersia, ale skoro nie bylo to mozliwe to przynajmniej dalam Zuzce tyle mojego mleka na ile starczylo mi cierpliwosci
    Powodzenia, niezaleznie od tego jaka ppodejmiesz decyzje

    Kaśka
    I buzi od Zuzi (16.10.02)

    #733019

    izamr

    Re: tylko odciąganie??

    ja tak karmiłam ponad 8 m-cy. polecam i uwazam, ze wcale odciaganie nie hamuje laktacji. ja przerwałam sama, choc pokarm jeszcze mialam. teraz załuję, no ale cóż…

    Iza i Karolek

    #733020

    lea

    Re: tylko odciąganie??

    Ja sobie tak radzilam przez pol roku – 0d 3. do 9. miesiaca zycia Mateuszka. Bylo trudno, kiedy zaczela sie moja praca… Mati ssal coraz slabiej, nie bylo szansy na powrot do samej piersi.

    Lea i Mateuszek

    #733021

    neonka

    Re: tylko odciąganie??

    Ja odciagalam mleko przez 9 miesiecy. Moj synek byl wczesniakiem, nigdy nie nauczyl sie ssac z piersi, mimo 2 miesiecy wytrwalych prob. Niestety brak mozliwosci przystawienia go do piersi przez pierwsze 2 tygodnie plus moje plaskie brodawki zrobily swoje.
    Jesli masz zamiar odciagac, to niestety trzeba to robic bardzo regularnie i wytrwale, za kazdym razem te same objetosci, inaczej mleko moze zaczac zanikac. I polecam laktator elektryczny, ja mialam Medele. Wtedy masz jedna reke wolna, a po wprawie nawet dwie. Ja odciagajac mleko w tym samym czasie czesto trzymalam malego na kolanach, karmilam wczesniej odciagnietym mlekiem, glaskalam, bawilam sie z nim, sama jadlam, czytalam, ogladalam tv, gadalam przez telefon. Z laktatorem recznym nie ma takich mozliwosci…
    Zycze wytrwalosci, ja odciagalam 9 miesiecy, dopoki nie zaszlam w druga ciaze. Pewnie karmilabym do roku, ale gin mi zabronil. Teraz trzymam kciuki, by drugi maluch jadl juz z piersi, bo to wygodniejsze. Moze i ty sprobujesz jeszcze zawalczyc o piers?
    Powodzenia!

    Mateusz 6.09.03 i Paweł 10.01.05



    #733022

    bombus

    Re: tylko odciąganie??

    Ja karmiłam w ten sposób przez prawie 6 miesięcy (nie z własnego wyboru) Odstawiłam po 6 miesiacach, bo mała całkowicie przestała pić mleczko(chwilowo), a ja je wylewałam do kranu. Roboty przy tym sporo-
    -odciąganie
    -karmienie(w moim przypadku mąż-a szkoda!)
    -wypażanie butelek
    -szykowanie nowej porcji na następne karmienie
    Zalet też sporo:
    -mozliwość wyjśćia z domu na dłużej
    -możliwość”zaimprezoania”
    -dłuższy sen dziecka ( w moim odczuciu)
    Drugi raz bym się na too raczej nie zdecydowała, ale i nie żałuję, że tak było za pierwszym razem.
    Decyzja należy do ciebie!!!

    Olga i Maja 17 12 03

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close