tylko z dziewczynkami

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)
  • Autor
    Wpisy
  • #92652

    avi

    Michał – pierwszoklasista – na przerwach spędza czas tylko z dziewczynkami. Chłopcy go w ogóle nie interesują. Twierdzi że z nimi nie ma nic ciekawego do roboty. Myślicie że to normalne? Staramy się namawiać i zachęcać go do „zabawy ” z chłopcami ale jak na razie nic to nie daje.

    Dodam, że poszedł do przedszkola w wieku 5 lat – bardzo to przeżył – był straszny płacz i histeria a w tych pierwszych dniach bardzo pomogła mu córka naszych znajomych z tej samej grupy która była już przedszkolną weteranką. Od tego czasu są przyjaciółmi – papużkami nierozłączkami, więc może stąd wziął sie problem.

    Poradżcie – olać, czy namawiać i zachęcać dalej. Nie chciałabym żeby został kiedyś odtrącony przez chłopaków albo gorzej przez nich traktowany. Przeciez dzieci potrafią być takie okrutne…..

    #1770783

    Anonim

    zachecac,ale tez nic na sile…
    moze poprsic wychowawczynie by tez go jakos do tego zachecila???niech siedzi w lawce z chlopcem,zabawy w parach tez z kolega, tak samo na wf.



    #1770784

    avi

    Zamieszczone przez nelly21
    niech siedzi w lawce z chlopcem,zabawy w parach tez z kolega, tak samo na wf.

    z tymi rzeczami to akurat nie ma problemu – co pani każe to robi, ale jak tylko może to ucieka do dziewczyn….

    #1770785

    awkaminska

    jak Jagoda chodziła do pierwszej ze swoich szkó*ł to wogle ne było tam podziału chcłopcy -dziewxczynki, taka klasa sie trafiła… w innejs zkole u znajomych podział na 2 grupy „chłopięcą ” i „dziewczęcą” było od początku…

    myślę że dbaj bychłopak umiał grać w nogę i inne „męskie” gry to nikt go niepdtrąci… mój kolega w podobnej sytuacji zapisał syna do męskeij drużyny harcerskeij bo miał różne obawy. ale ja bym przerażona nie była.

    #1770786

    Anonim

    Olać :). Moja starsza córka (6 lat) w przedszkolu zaprzyjaźniła się z dwoma chłopcami, jeden z nich to nawet jej chłopak ;-). Myślę, że przyjdzie czas, że kontakty między przeciwnymi płciami nie będą już takie naturalne i Twój syn sam „odrzuci” dziewczyny… na jakis czas oczywiście.

    #1770787

    superbasiek

    popieram, też bym olała….. mój syn bawi się ze wszystkimi, ale najbardziej lubi młodsze od siebie dziewczynki, którym może pomagać np wchodzić na ślizgawkę czy wykopywać doły w piaskownicy…. ja jako dzieciak bywałam wyłącznie w chłopiecym towarzystwie ale nie miałam problemu jeśli chodzi o zabawy z dziewczynkami… nie ma reguł, dzieci to dzieci…. to się wszystko wyrówna, nie martw się, moze rosnie ci wspaniały wrażliwy facet z dzentelmeńskim szcunkiem dla kobiet 🙂

    Pozdrówki 🙂



    #1770788

    avi

    Zamieszczone przez SuperBasiek
    ….. mój syn bawi się ze wszystkimi, ale najbardziej lubi młodsze od siebie dziewczynki, którym może pomagać np wchodzić na ślizgawkę czy wykopywać doły w piaskownicy….

    o to to to, on ma jakiś niespotykany instynkt opiekuńczy (też dobrze bo Wiktorkiem lubi się zajmować) ale po raz pierwszy z czymś takim się spotykam.

    no i EURO 2008 go zupełnie nie interesuje …..
    troche się boję żeby nie była z niego taka „baba”
    no ale wiem – nic na siłę

    #1770789

    klucha

    a może któraś z dziewczynek mu się podoba?? o dlatego tak lubi z nimi siedzieć 😉

    Miałam kolege w podstawówce który też wolał towarzystwo bab, jak to mówili koledzy z ławek szkolnych, potem w starszych klasach troche mu minło, ale i tak bardzo dobrze dogadywał sie z koleżankami z klasy.

    #1770790

    avi

    Zamieszczone przez Klucha
    Miałam kolege w podstawówce który też wolał towarzystwo bab, jak to mówili koledzy z ławek szkolnych, potem w starszych klasach troche mu minło, ale i tak bardzo dobrze dogadywał sie z koleżankami z klasy.

    czyli zdarzają sie takie egzemplarze? 😉

    a może rzeczywiście dzieki temu w dorosłym życiu będzie umiał lepiej niż inni faceci dogadać się z kobietami i lepiej je rozumieć 🙂

    #1770791

    klucha

    Zamieszczone przez avinion
    o to to to, on ma jakiś niespotykany instynkt opiekuńczy (też dobrze bo Wiktorkiem lubi się zajmować) ale po raz pierwszy z czymś takim się spotykam.

    no i EURO 2008 go zupełnie nie interesuje …..
    troche się boję żeby nie była z niego taka „baba”
    no ale wiem – nic na siłę

    avinion mojego męża ten piłka wogóle nie bierze, a tzw. babą wogóle nie był.
    Myslę że nie masz się czym przejmować 🙂

    Moja córka np. swego czasu wolała bawić się samochodami, wiesz co woziła w wózku dla lalek??? Konie i samochody.
    Dziś trochę lalek ma, ale bawi się nimi od wielkiego święta, wiecej ma samochodów i koni niż laleczek. Własnie jest na etapie zbierania następnej partii samochodów z shella

    Jej ulubionym kolorem był długo długo – czarny – tak jej się podobał że pokój chciała malować na czarno, teraz jak widać róż a przede wszystkim fiolet.



    #1770792

    figa

    Zamieszczone przez avinion
    Michał – pierwszoklasista – na przerwach spędza czas tylko z dziewczynkami. Chłopcy go w ogóle nie interesują. Twierdzi że z nimi nie ma nic ciekawego do roboty. Myślicie że to normalne? Staramy się namawiać i zachęcać go do „zabawy ” z chłopcami ale jak na razie nic to nie daje.

    Dodam, że poszedł do przedszkola w wieku 5 lat – bardzo to przeżył – był straszny płacz i histeria a w tych pierwszych dniach bardzo pomogła mu córka naszych znajomych z tej samej grupy która była już przedszkolną weteranką. Od tego czasu są przyjaciółmi – papużkami nierozłączkami, więc może stąd wziął sie problem.

    Poradżcie – olać, czy namawiać i zachęcać dalej. Nie chciałabym żeby został kiedyś odtrącony przez chłopaków albo gorzej przez nich traktowany. Przeciez dzieci potrafią być takie okrutne…..

    To ja może napiszę tak – ja bym tego nie ruszała.
    Jakiekolwiek by były powody sympatii do dziewczynek,
    i tak najważniejsze jest dla dziecka poczucie,
    że bliscy akceptują w 100% jego i jego upodobania.
    W trosce o to, żeby rówieśnicy akceptowali nasze dziecko,
    bardzo łatwo przedobrzyć 🙂
    My jesteśmy dorośli, a dzieci to dzieci
    i nie ubiegniemy wszelkich ewentualnych niedogadań 😉 dziecięcych.

    Imho lepiej dbać o to, żeby dziecko czuło sie w domu
    kochane i akceptowane i uczyć akceptowania innych,
    niż zaprzątać sobie głowę tym, czy rówieśnicy odrzucą dziecko czy nie.
    Bo nawet jeśli będą problemy z akceptacją w grupie rówieśników,
    to wtedy dziecku pozostanie pewność co do akceptacji i zrozumienia rodziców.
    A ta pewność pomoże przejść trudne momenty.

    Kiedy jednak z akceptacją rówieśników będzie jakiś problem
    i dziecko nie będzie miało poczucia akceptacji najbliższych
    to już klops, bo dzieciak w swoim odczuciu zostanie sam 🙁

    Kiedy staramy się zachęcić dziecko do działań,
    na które nie ma ochoty, jest duże prawdopodobieństwo,
    że ono „podskórnie” odbiera przekaz
    „nie bardzo mi sie podoba jak postępujesz”
    i stąd blisko do nabrania przekonania, że nie jest w domu akceptowany 🙂

    Pozostawiłabym swojemu biegowi – co ma być to i tak będzie
    – czy to miałoby być po prostu dobre dogadywanie się z kobitkami czy np. jakiś problem, któy mam wrażenie, chodzi Ci po głowie 🙂

    #1770793

    avi

    figa – pięknie to napisałaś
    wszystko to tłucze mi się gdzieś po głowie i też myślałam o tej naszej akceptacji, ale nie daje mi spokoju to, że pani w przedszkolu już nam mówiła żeby zwrócić na to uwagę, a że uważałam ją za badziej kompetentną w tym temacie to bałam się zaniedbać „problem”

    klucha – myślę pomimo wszysko że dziewczyny z chłopięcymi zainteresowaniami są bardziej akceptowalne w naszyn społeczeństwie niż zniewieściali chłopcy

    rzeczywiście najważniejsze to kochać i akceptować pomimo wszystko, pewnie lepiej zrobie jak się skupię na tym niż na snuciu różnych scenariuszy

    dzięki dziewczyny 🙂



    #1770794

    ahimsa

    Zamieszczone przez avinion
    o to to to, on ma jakiś niespotykany instynkt opiekuńczy (też dobrze bo Wiktorkiem lubi się zajmować) ale po raz pierwszy z czymś takim się spotykam.

    no i EURO 2008 go zupełnie nie interesuje …..
    troche się boję żeby nie była z niego taka „baba”
    no ale wiem – nic na siłę

    Eee, ciesz się, że masz takiego empatycznego syna!:) czy każdy chłopak musi być macho?

    #1770795

    avi

    Zamieszczone przez ahimsa
    czy każdy chłopak musi być macho?

    pewnie nie 😉
    wiem, szukam dziury w całym ale jakoś ciągle mam stracha przed brakiem akceptacji ze strony innych dzieci. Chyba wzięło się to stąd, że jak ja byłam w okresie dojrzewania nagle straaaasznie urosłam i zrobiłam się przeraźliwie chuda (176 cm i 45 kg w 7 klasie podstawówki 😮 ) no i wtedy bardzo śmiano się ze mnie na każdym kroku, bardzo to przeżyłam. Chciałabym oczywiście zawczasu uchronić Michała przed brakiem akceptacji – jak to matka pewnie „wychodzę przed orkiestrę”. No ale jak tu walczyć z jego naturą? To chyba nienormalne jednak… Rzeczywiście tak jak pisze figa może być źle dopiero jak Michał wyczuje że nie jest przez nas akceptowany.

    #1770796

    ahimsa

    Zamieszczone przez avinion
    pewnie nie 😉
    wiem, szukam dziury w całym ale jakoś ciągle mam stracha przed brakiem akceptacji ze strony innych dzieci. Chyba wzięło się to stąd, że jak ja byłam w okresie dojrzewania nagle straaaasznie urosłam i zrobiłam się przeraźliwie chuda (176 cm i 45 kg w 7 klasie podstawówki 😮 ) no i wtedy bardzo śmiano się ze mnie na każdym kroku, bardzo to przeżyłam. Chciałabym oczywiście zawczasu uchronić Michała przed brakiem akceptacji – jak to matka pewnie „wychodzę przed orkiestrę”. No ale jak tu walczyć z jego naturą? To chyba nienormalne jednak… Rzeczywiście tak jak pisze figa może być źle dopiero jak Michał wyczuje że nie jest przez nas akceptowany.

    Z dziećmi różnie bywa…nie za to za coś innego może spotkać nieakceptacja grupy…to musisz też uchronić dziecko przed pryszczami potem, kupić mu najlepszy komputer, wypasioną komórę, wysyłać na zagraniczne wczasy- bo potem się liczy szpan.

    Tylko, że to i tak nie ma gwarancji,że wszystko będzie ok;) Jak napisała Figa- lepiej chyba kłaść nacisk na budowanie własnej wartości niezależnie od akceptacji grupy…choć rówieśnicy liczą się bardzo, bardzo!

    Mnie to wszystko już spędza sen z powiek;) Tak bardzo bym chciała chronić…a tak się nie da!

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 29)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close