Tzw bunt dwulatka- jak sobie radzicie?!

Witam wszystkich rodziców:)
Nie wiem czy istnieje taki temat, dlatego zakładam nowy.
Otóż może podzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami o tzw buncie dwulatka.
Moja córka co prawda nie skończyła nawet 1.5 roku ma 16 miesięcy, ale właśnie zaczął się dla nas nas bardzo ciężki okres, zarówno dla córki jak i dla mnie. Z dnia na dzień nagle córka stała się z grzecznego aniołka jakby diabełkiem, nagle zaczęła wszystko brać na nie! Kiedy coś jej nie odpowiada zaczyna okropnie histeryzować, czasem całymi dniami płacze, wyje wniebogłosy, kiedy na coś jej nie pozwalam to zaczyna mnie kopać i bić rękami, histeria sięga zenitu kładzie się na podłodze tupie nogami itp. Takie sytuacje zdarzają nam się również na dworze, ja niekiedy nie wiem jak reagować na te jej krzyki, czasem zostawiam ją samą w pokoju gdzie jest bezpieczna i czekam aż przejdzie, ale niestety to nie działa. Córka wówczas nakręca się jeszcze bardziej, wtedy staram się spokojnie z nią porozmawiać wziąć ją na ręce ale tutaj znów pojawia się problem bo córka zaczyna wyginać się, kopać i po prostu bić. Mi czasem już brakuje pomysłu jakby ją uspokoić, jak sobie samej z tym poradzić, dodam że jestem w ciąży w 8mym m-cu i też nie jest mi łatwo fizycznie jak i psychicznie czasami 😉 Staram się dawać radę jak najlepiej potrafię, ale brakuje mi pomysłów jak sobie poradzić z tym jej zachowaniem.
Poza tymi dziennymi koszmarami mamy również nocne koszmary. Córka zazwyczaj chodzi spać ok 22 tak jak sama padnie tak zasypia, i około godziny 24-1 zaczyna się regularnie co ok. pół godziny budzić z wielkim krzykiem, płaczem. I tutaj też ciężko ją uspokoić, oczywiście przytulam ją bo śpimy razem, głaszczę itd. Nie zawsze to skutkuje, ale nawet jeśli to za pół godziny znów mamy pobudkę.Nie wiem co może być przyczyną tego, staram się harmonijnie zorganizować jej dzień, tak by nie miała zawsze za dużo wrażeń ale też bez nudy… Dodam, że nie jest to spowodowane głodem lub pragnieniem picia, bo za każdym razem próbuję jej dać pić ale odstawia butlę więc to odpada.
Czy Wy Drodzy rodzice tez macie takie problemy ze swoimi pociechami?
Jak sobie radzicie w tych kryzysowych sytuacjach ?
Podzielcie się proszę, może wspólnie wymyślimy antidotum na bunt naszych maluszków.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

10 odpowiedzi na pytanie: Tzw bunt dwulatka- jak sobie radzicie?!

zuzel Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karla89.89:Witam wszystkich rodziców:)
Nie wiem czy istnieje taki temat, dlatego zakładam nowy.
Otóż może podzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami o tzw buncie dwulatka.
Moja córka co prawda nie skończyła nawet 1.5 roku ma 16 miesięcy, ale właśnie zaczął się dla nas nas bardzo ciężki okres, zarówno dla córki jak i dla mnie. Z dnia na dzień nagle córka stała się z grzecznego aniołka jakby diabełkiem, nagle zaczęła wszystko brać na nie! Kiedy coś jej nie odpowiada zaczyna okropnie histeryzować, czasem całymi dniami płacze, wyje wniebogłosy, kiedy na coś jej nie pozwalam to zaczyna mnie kopać i bić rękami, histeria sięga zenitu kładzie się na podłodze tupie nogami itp. Takie sytuacje zdarzają nam się również na dworze, ja niekiedy nie wiem jak reagować na te jej krzyki, czasem zostawiam ją samą w pokoju gdzie jest bezpieczna i czekam aż przejdzie, ale niestety to nie działa. Córka wówczas nakręca się jeszcze bardziej, wtedy staram się spokojnie z nią porozmawiać wziąć ją na ręce ale tutaj znów pojawia się problem bo córka zaczyna wyginać się, kopać i po prostu bić. Mi czasem już brakuje pomysłu jakby ją uspokoić, jak sobie samej z tym poradzić, dodam że jestem w ciąży w 8mym m-cu i też nie jest mi łatwo fizycznie jak i psychicznie czasami 😉 Staram się dawać radę jak najlepiej potrafię, ale brakuje mi pomysłów jak sobie poradzić z tym jej zachowaniem.
Poza tymi dziennymi koszmarami mamy również nocne koszmary. Córka zazwyczaj chodzi spać ok 22 tak jak sama padnie tak zasypia, i około godziny 24-1 zaczyna się regularnie co ok. pół godziny budzić z wielkim krzykiem, płaczem. I tutaj też ciężko ją uspokoić, oczywiście przytulam ją bo śpimy razem, głaszczę itd. Nie zawsze to skutkuje, ale nawet jeśli to za pół godziny znów mamy pobudkę.Nie wiem co może być przyczyną tego, staram się harmonijnie zorganizować jej dzień, tak by nie miała zawsze za dużo wrażeń ale też bez nudy… Dodam, że nie jest to spowodowane głodem lub pragnieniem picia, bo za każdym razem próbuję jej dać pić ale odstawia butlę więc to odpada.
Czy Wy Drodzy rodzice tez macie takie problemy ze swoimi pociechami?
Jak sobie radzicie w tych kryzysowych sytuacjach ?
Podzielcie się proszę, może wspólnie wymyślimy antidotum na bunt naszych maluszków.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

:Strach:
a za miesiąc będziesz spała z dwójką?

karla89-89 Dodane ponad rok temu,

Nie, nie nie wyobrażam sobie jakbym miała spać z dwójką. Córka śpi za równo ze mną jak i z mężem. A maluszek w łóżeczku, z resztą córka tez od narodzin spała w łóżeczku tylko jak zaczęła chodzić to zaczęła nocami przychodzić do nas.. iii tak już zostało. Planujemy oczywiście ułożyć ja na swoim łóżku ale na ile się da to zobaczymy 🙂

dora-2 Dodane ponad rok temu,

Przede wszystkim, córka powinna wiedzieć, że histerią nic nie wymusi. Kiedy płacze, nie powinna jej Pani brać na ręce. Gdy zostaje sama, to po to, żeby się uspokoiła – lepiej nie reagować zanim przestanie płakać – to może trwać bardzo długo, ale najważniejsza jest konsekwencja. Jeśli chodzi o zasypianie, to musi Pani przyzwyczaić córkę do stałej pory zasypiania; ważne przy tym też są regularnie podawane posiłki i stały rytm dnia, wtedy też łatwiej będzie się jej przestawić. To może potrwać jakiś czas, ale musi Pani być konsekwentna, z czasem powinno być lżej. Polecam Pani książkę, która pomoże zrozumieć psychikę Pani dziecka – “Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” A. Faber, E. Mazlish; pozdrawiam 🙂

problemy-wychowawcze1 Dodane ponad rok temu,

Dzień dobry,

Przede wszystkim nie ma czegoś takiego jak “bunt dwulatka”. W swojej pracy pedagogicznej zetknąłem się nawet z określeniem “bunt trzylatka” i “bunt czterolatka”. Wszystko to można wrzucić do worka z napisem “ściema”. Bunty trzy i czterolatka to ładne określenia na sytuację w której rodzic nie potrafi sobie poradzić z dzieckiem. Co do dwulatka to sprawa wygląda trochę inaczej. Dziecko w wieku dwóch lat zaczyna rozumieć, że nie stanowi “jedności” z matką. Dziecko zaczyna łapać, że sam jest w stanie sobie poradzić z wieloma kwestami, stąd biorą się ich częste zwroty w stylu “ja sam, ja sam” i stąd też biorą się wspomniane przez Panią rzeczy na nie. Muszę zgodzić się również z osobami wcześniej wypowiadającymi się w tym wątku. Jeśli córka robi histerię, trudno trzeba przeboleć. Trzeba stanąć z dzieckiem do tej trudnej rywalizacji. Na pewno nie można dziecku ustąpić, dać wygrać. Nie ma opcji by dziecko krzyczało 24h na dobę. Po jakimś czasie się zmęczy i zobaczy, że krzykami nic nie wskóra. Jeśli jest Pani ciężko zważywszy na fakt bycia w ciąży, to może warto zaangażować męża/narzeczonego/chłopaka w proces wychowania? Męska ręka w sytuacji gdy Pani nie daje rady bywa zbawienna. Radziłbym również oddzielne spanie. Myślę, że córka jest już za duża na to. Jeśli chce Pani trochę więcej poczytać o rozwoju dwulatka i potem dalej, to polecam książkę “Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat. Poradnik dla rodziców, psychologów i lekarzy.” Bardzo fajna pozycja.

jagoda79 Dodane ponad rok temu,

nie lubie tego okresu. mój pierwszy potrafił stanąć, tupać i on nie idzie. jak byłam w bezpiecznym miejscu, ze np nie mógł wybiec na ulice to szłam dalej. słyszałam go ale sie nie odwracałam po jakichs 100 metrach zaczynał mnie gonic i przepraszał 🙂

dominishka Dodane ponad rok temu,

Ja staram się przede wszystkim być cierpliwa. Nie krzyczę i nie podnoszę głosu. Biorę sobie głęboki oddech i staram się uspokoić dziecko. Już nie raz zobaczyłam, że jak mój mąż podnosił głos, to dziecko się jeszcze bardziej wściekało, nie słuchało go, a potem odtrącało. Nasz bunt trwał na szczęście tylko dwa tygodnie. Ale skończyło się kłótnią z sąsiadką mieszkającą pod nami, która waliła nam po kaloryferach i w dzień, i w nocy. Tym samym przelała czarę goryczy, bo miała również problem jak młody raczkował, jak jeździł autkami, jak coś upuścił, że za głośno chodzimy itd. Dlatego wyżyliśmy się na niej 😀 A bunt minął haha 😀

rodzicmalucha Dodane ponad rok temu,

Cierpliwość jest tutaj kluczem, nie możemy dawać się ponosić negatywnym emocjom, bo dziecko później będzie robiło to samo, a tego przecież nie chcemy. Życzę wytrwałości!

julia1989 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karla89.89:Witam wszystkich rodziców:)
Nie wiem czy istnieje taki temat, dlatego zakładam nowy.
Otóż może podzielicie się swoimi doświadczeniami, opiniami o tzw buncie dwulatka.
Moja córka co prawda nie skończyła nawet 1.5 roku ma 16 miesięcy, ale właśnie zaczął się dla nas nas bardzo ciężki okres, zarówno dla córki jak i dla mnie. Z dnia na dzień nagle córka stała się z grzecznego aniołka jakby diabełkiem, nagle zaczęła wszystko brać na nie! Kiedy coś jej nie odpowiada zaczyna okropnie histeryzować, czasem całymi dniami płacze, wyje wniebogłosy, kiedy na coś jej nie pozwalam to zaczyna mnie kopać i bić rękami, histeria sięga zenitu kładzie się na podłodze tupie nogami itp. Takie sytuacje zdarzają nam się również na dworze, ja niekiedy nie wiem jak reagować na te jej krzyki, czasem zostawiam ją samą w pokoju gdzie jest bezpieczna i czekam aż przejdzie, ale niestety to nie działa. Córka wówczas nakręca się jeszcze bardziej, wtedy staram się spokojnie z nią porozmawiać wziąć ją na ręce ale tutaj znów pojawia się problem bo córka zaczyna wyginać się, kopać i po prostu bić. Mi czasem już brakuje pomysłu jakby ją uspokoić, jak sobie samej z tym poradzić, dodam że jestem w ciąży w 8mym m-cu i też nie jest mi łatwo fizycznie jak i psychicznie czasami 😉 Staram się dawać radę jak najlepiej potrafię, ale brakuje mi pomysłów jak sobie poradzić z tym jej zachowaniem.
Poza tymi dziennymi koszmarami mamy również nocne koszmary. Córka zazwyczaj chodzi spać ok 22 tak jak sama padnie tak zasypia, i około godziny 24-1 zaczyna się regularnie co ok. pół godziny budzić z wielkim krzykiem, płaczem. I tutaj też ciężko ją uspokoić, oczywiście przytulam ją bo śpimy razem, głaszczę itd. Nie zawsze to skutkuje, ale nawet jeśli to za pół godziny znów mamy pobudkę.Nie wiem co może być przyczyną tego, staram się harmonijnie zorganizować jej dzień, tak by nie miała zawsze za dużo wrażeń ale też bez nudy… Dodam, że nie jest to spowodowane głodem lub pragnieniem picia, bo za każdym razem próbuję jej dać pić ale odstawia butlę więc to odpada.
Czy Wy Drodzy rodzice tez macie takie problemy ze swoimi pociechami?
Jak sobie radzicie w tych kryzysowych sytuacjach ?
Podzielcie się proszę, może wspólnie wymyślimy antidotum na bunt naszych maluszków.
Pozdrawiam serdecznie 🙂

Witam
Dziecko w tym okresie przez właśnie takie ciągłe sprzeciwianie się i negacje prawie wszystkiego zaczyna okazywać swoją rozwijającą się niezależność i autonomie. Dla dziecka to jest czas bardzo intensywnych przeżyć i wielu emocji, bo za aktywnością dziecka kryją się ciągłe dążenia do realizacji swoich impulsów i potrzeb i wlaśnie możliwość podejmowania tych nowych wyzwań sprawia dziecku radość, ale też trochę je przeraża, wtedy dziecko jest wewnętrznie rozdarte i czasami w sytuacji kiedy samo nie do końca wie czego chce, wpada w złość i gniew. Też demonstrowanie swojej woli staje się bardziej odważne, a ugryzienie czy uderzenie staje się mniej przypadkowe a bardziej zamierzone. Wtedy dziecko taka postawa wysyła pytanie ? I co z tym teraz zrobisz?? Rodzice powinni reagować stanowczo ale nie nerwowo, krzyk to najgorsze rozwiązanie w takiej sytuacji, trzeba być wtedy bardzo cierpliwym i nie reagować od razu na zachowanie dziecka, bo tylko je to wzmocni, dobrym rozwiązaniem może być krótka izolacja, jeśli wiemy że dziecko będzie bezpieczne, a kiedy się już uspokoi i będziemy pewni, że nas słucha trzeba mówić do niego stanowczo, spokojnie, upomnieć i wytłumaczyć co było złego w jego zachowaniu,takie sytuacje są dobrym momentem do nauki dyscypliny, ale też samokontroli. Jeżeli rodzice mogą wcześniej zauważyć zbliżające się napady gniewu i za wczasu pocieszą dziecko, zapobiegnie to wybuchowi złości czy agresji, wtedy mogą powiedzieć? Masz tu swój mięciutki, ulubiony kocyk, misia.. zobacz on nie lubi kiedy się złościsz, trzeba go teraz przytulić( dziecko wtedy samo się uspokoi, jeżeli będzie chciało zadbać o misia), dziecko wtedy zrozumie, że są metody które pozwolą mu się wyciszyć. Jeśli chodzi o koszmary, to też w tym okresie mogą być spowodowane, dużą ilościa emocji i nowych wrażeń w życiu dziecka i intensywnym poznawaniem nieznanego świata. W takiej sytuacji należy pocieszyć dziecko, mówić do niego spokojnie, cicho, niskim głosem, może być tu pomocna ulubiona Przytulanka, czy zostawianie w pokoju dziecka zapalonej lampki, wtedy będzie czuło się bezpieczniej, nie należy przede wszystkim jednak kłaść się spać z dzieckiem, bo wtedy będzie utożsamiało spanie z kimś jako najlepszą drogę ucieczki od tego problemu, a nie będzie sobie samo potrafiło z tym poradzić. Jeżeli chciałabyś się dowiedzieć czegoś więcej co dotyczy takich trudniejszych sytuacji w tym okresie to mogę polecić książkę T. Brazeltona ” Grzeczne dzieci”, prosta książka z bardzo wieloma przydatnymi radami i wskazówkami:) Pozdrawiam

natai338 Dodane ponad rok temu,

Też nie potrafimy sobie poradzić z tym problemem. Wszyscy na około mówią, żeby zaczekać, że szybko minie, a mi już ręce normalnie opadają.

tuptu Dodane ponad rok temu,

Owszem zachowanie dwulatka może minąć, ale też może przerodzić się w zupełnie nowe “bunty” w ciągu dalszego życia. Najważniejszym zadaniem rodziców i najbliższych jest dawanie dziecku jasnych reguł i określenie konsekwencji jak pisało wiele osób i zgadzam się z tym. Jednak warto też tłumaczyć dziecku konkretne sytuacje tak, aby do histerii w ogóle nie doprowadzić. Dwulatki bardzo często powtarzają zwrot: “chcę….”. Nie oznacza to, że od razu mamy rzucać wszystko i mu to dać. Dziecku w ogóle nawet o to nie chodzi. Ono próbuje zwrócić uwagę innych, poczuć, że jest ważne. I tak np. gdy gotujemy obiad i przychodzi do nas dziecko mówiąc “chcę jeść, jestem głodny”, a my jeszcze nie dokończyliśmy obiadu to nie mówmy “za dziesięć minut, godzinę itp.”, bo dla dwulatka to wieczność, na którą zareaguje płaczem i krzykiem, a my stracimy cierpliwość i będziemy myślały, a jeszcze gorzej jak te swoje myśli wypowiemy na głos i skrzyczymy dziecko obwiniając je za to, że już wszytko chce natychmiast. A wystarczyłoby dać kawałek ogórka czy jabłka z którego zrobimy sałatkę i powiemy dziecku: “rozumiem,że jesteś głodny,proszę zjedz kawałek jabłka”. Dziecko zajmie się jabłkiem, my dokończymy obiad, który potem wspólnie zjemy. Dla niektórych danie kawałka jabłka może być sprzeczne z zasadami, jednak mając dziecko w wieku dwóch lat możemy sobie jeszcze na to pozwolić, aby uniknąć jego destabilizacji emocjonalnej.
Chodzi o to, żeby w różnych sytuacjach starać się zrozumieć, co może się kryć w tej małej główce. Jest to trudne, jednak możliwe do wykonania 🙂 Dużo praktycznych porad, a także pokazanie co w danej sytuacji może myśleć dziecko, znalazłam w książce “Próbowałam już wszystkiego” Isabelle Filliozat, którą polecam mamusiom dzieci od pierwszego do piątego roku życia.
Życzę dużo cierpliwości i wytrwałości.

Znasz odpowiedź na pytanie: Tzw bunt dwulatka- jak sobie radzicie?!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Szukam dobrego mleka modyfikowanego.
Witam, jakie polecacie mleko modyfikowane? Najlepiej bez witaminy K i w miarę lekkostrawne, żeby było dobre dla 2 msc wcześniaczka, który byłby takim mlekiem tylko dokarmiany? Je też mamine ale
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Tani nocleg Warszawa/lub okolice - poszukuję
Dziewczyny, chciałam zapytać, czy ktoś wie, gdzie można tanio przenocować w Warszawie/ okolicach? Będę wdzięczna za każdą radę :-))
Czytaj dalej