U kresu sił…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)
  • Autor
    Wpisy
  • #33028

    kamelia

    Jesteśmy w domu.
    Michał w ciężkim stresie… Praktycznie nie spał cały dzień. Boli go brzuszek. Robi okropne, śmierdzące, luźne kupki ze śluzem. Ciągle ryczy.
    Ja w ciężkim stresie… Mam problem z karmieniem, mimo, że wczoraj korzystałam z porad położnej z poradni laktacyjnej. Michał wiszczy przy piersi – nieprawidłowo ssie, poza tym boli go brzuch, a mleka raz za dużo a raz za malo… Właśnie mąż karmi go Nutramigenem bo nie mam już siły…
    Ostatnie dwa tygodnie uważam za zmarnowane. W sumie zrobiliśmy 6 posiewów kału, z czego 3 pochodziły z tego samego Pampersa… Każdy wynik inny… Dalej nic się nie wyjaśniło z bakteriami. Lekarka powiedziała, że Michał jest nosicielem tych bakterii i ona nic z tym nie będzie robić… W momencie gdy spadnie mu odporność bakterie mogą zaatakować… Ma ciągłe problemy z brzuchem… Już nie wiem od czego – nietolerancja laktozy? kolki? refluks? bakterie? rozwalony brzuch od leków? Jeszcze coś innego? Jak przyszliśmy do szpitala to miał wyższą hemoglobinę jak przy wypisie… Podnieśli mu tylko żelazo.
    Co dalej?! Co dalej?!…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #436129

    callipso

    Re: U kresu sił…

    oj biedactwa:(….dobrze, że już w domciu…myślę, że powinnaś teraz przede wszystkim odpoczywać a Michałek razem z Tobą….może popijaj herbatkę uspokajajacą hippa, pomoze i Tobie i małemu bo dostanie ją z mleczkiem…poczekaj kilka dni…..a hemoglobiną sie nie martw, ponoc ok 2-3 mies. jej poziom jest najniższy….Igorowi znormalniał dopiero po 6 mies…..
    Pozdrawiam cieplutko,
    ps. a lakcid nie pomaga?

    Ola i Igorek 25.03.2003



    #436130

    Anonim

    Re: U kresu sił…

    :(((((( biedny Michalek………..biedna Ty……………..:((((( nie wiem co powiedziec, tak mi przykro……..Trzymaj sie, nie poddawaj sie!

    guciak i Ninka 27.04.2003

    #436131

    rudasek

    Re: U kresu sił…

    ..a jak mozna Ci pomóc…bo duchem to teraz pewnie nic nie da..

    całusy i nasze myśli idą do Was

    Rudasek i Mikołaj 16.08.2003

    #436132

    Anonim

    Re: U kresu sił…

    calym serduszkiem jestem z wami..modle sie by Michalek byl zdrow!
    pozdrawiam
    Ula i Adaś

    #436133

    paula26

    Re: U kresu sił…

    bardzo Wam wspólczuję. mam jednak nadzieję, że Michalek szybko wroci do zdrowia. bardzo mi sie podoba na tym zdjęciu w podpisie i kiedy na nie patrze to nie moge sobie wyobrazić jego cierpienia. głowa do gory. poprawi się i będzie oki.

    Paula i Borysek 07.07.2003



    #436134

    aha44

    Re: U kresu sił…

    Pewnie napiszę to co już wiesz , kurcze może to mocna alergia , jezeli nietolerancja laktozy to nie karmić piersią, gdyby nadal były takie kupy to może rozsądnie by było przejść na kilka dni na nutramigen , mleko odciągać żeby utrzymać laktację i zobaczyć co będzie,ewentualnie Bebilon Pepti , ale one podobno różnią sie tylko jednym cukrem.Bebilon robiony jest z serwatki , nutramigen na soi , choc \bebilon ma mała komponentę soiową . Znam dziewczynkę z nietolerancją laktozy , która dobrze idzie dopiero na Bebilonie Amino.Wiesz może pomógł by dobry gastrolog?U dzieci alergicznych też leki powodują zaostrzenie , niszczą kosmki , które muszą się zregenerować . Ja bym chyba spróbowała odciągać i pokarmić małego nutramigenem.Trzymam kciuki.

    #436135

    dorota27

    Re: U kresu sił…

    bardzo ci wspolczuje..wszsytko bedzie dobrze..u nas byly gigant kolki..i tez myslalam ze to sie nie skonczy..
    moze maly tak ma ..i trzeba przeczekac..a swoja droga..to moze warto i lekarza zmienic..??
    pozd

    claudia / pol roczku/

    #436136

    Anonim

    Re: U kresu sił…

    Trzymaj sie. Bedzie dobrze. Wysylam Wam mnostwo cieplych mysli – bardzo Cie rozumiem.

    Tak z innej beczki – nie myslalas, zeby go pokazac w IMiD albo w CZD? Lekarze sie czasem myla, a i wyniki moga sie pomylic w laboratorium. Wiem, ze to cala wyprawa, ale moze warto?

    Michal jest taki slodki na tym zdjeciu.

    Koniecznie pisz, jak postepy.

    Pozdrawiam i mocno trzymam za Was kciuki,
    Ag

    #436137

    anek

    Re: U kresu sił…

    Strasznie mi zal Ciebie i Misia…..ale musisz być silna…musisz dla niego……niedługo będzie lepiej…musisz w to wierzyć…trzymaj się…a my z Olką trzymamy kciuki…

    Ania i Oleńka ( 26.04.2003 )



    #436138

    goha

    Re: U kresu sił…

    Nasuwa mi się tylko jedna myśl, zmień lekarza!!! Skonsultuj się gdzie indziej!!! Szkoda, że nie jesteś z Warszawy, bo mam świetną pediatrę, która pracuje w szpitalu dziecięcym AM. Nie znam nikogo w Bałymstoku!!!!!!
    Trzymaj sie dzielnie!!!! Poszukaj po znajomych innego DOBREGO I NIEPRZYPADKOWEGO lekarza. Tylko tyle mogę Ci „pomóc”, ale jestem z Wami!!!! Całuję WAS mocno!!!

    GOHA i Dareczek 7 m-cy (02.04.03)

    #436139

    Anonim

    Re: U kresu sił…

    rzeczywiście sytuacje nie wesoła :(((

    ale wszystkie mamuśki modlą się o Michałka…
    żeby nie cierpiał
    żeby wyzdrowiał

    trzymaj się; Tobie też potrzeba jest dużo siły i wiary, że już niedługo ten koszmar się skończy
    pozdrawiam

    [i]Ewa i Krzyś (11 mies.)



    #436140

    agus-25

    Re: U kresu sił…

    Trzymamy za was kciuki!! Biedulek 🙁

    Agus i Kamilek (24.03.2003)

    #436141

    kamelia

    Re: U kresu sił…

    Odpowiem jednym ciurkiem do Wszystkich…
    Jeśli chodzi o Nutramigen to już dawno to przerabialiśmy. Była lekka poprawa sugerująca, że to jest nietolerancja laktozy, ale nie było do końca dobrze. Wchodzi dodatkowo refluks i dolegliwości podrażnionego przełyku, bakterie… Niewiwdomo co wywołuje główne dolegliwości….
    Lekarz… Hmmm. Podobno trafiliśmy na najlepszą lekarkę na oddziale… Konsultowaliśmy się wcześniej także z ordynatorem oddziału wcześniaków… Jeszcze z jedną pediatrą… Sama już nie wiem. Najgorsze jest to, że żeby poznać wszystkie objawy (zmieniają się w trakcie dnia i z dnia na dzień) to trzeba z nim poprzebywać…
    Zaczynamy myśleć o wizycie w Wawie. Tylko, że nie widzę możliwości bycia tam pod stałą opieką, a doraźnie to chyba nic nie pomoże…

    Wiecie, że lekarka, która prowadziła Misia, zastanawiała się czy nie wprowadzić mu soczków… To miałoby wyprowadzić go z anemii. Dziecko 15 tyg, wcześniak, na piersi i soczki?
    Misiek dalej nie śpi… Już praktycznie od 8 rano…

    Kamelia i Michałek 14.08.2003

    #436142

    joannar

    Re: U kresu sił…

    Kamelka, jestes bardzo dzielna i silna. I bedziesz jeszcze silniejsza, bo wiesz, że dla swojego dziecka wszystko. Najważniejsze, że jesteście w domku. Może tu oboje szybciej dojdziecie do sił.
    Buziaczki dla małego słodkiego Michałka.
    I dla Was dzielni rodzice:-)
    Wszystko będzie dobrze. Powalcz jeszcze trochę a mały na pewno załappie o co chodzi przy cycuszku.

    JoannaR i Pawełek 19.09.2003

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 36)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close