U mnie w miszkaniu…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)
  • Autor
    Wpisy
  • #74766

    eli25

    …jest tylko 15 stopnmi ciepła a zapowiadają syberyjskie mrozy. No niezbyt długo nacieszyłam się tym że w końcu mieszkamy sami. Dziś uciekłam z powrotem do swoich rodziców ale jak mrozy się skończą wracamy do siebie. Mam nadzieje że niedługo tu zostaniemy bo jednak sami to sami.

    Julia i Gabi 21m

    #986021

    Anonim

    Re: U mnie w miszkaniu…

    uu to faktycznie troszke zimno macie …
    a jeśli mozna zapyta to czemu macie taka niska temp. piec nawalił czy co????

    Marta 2i pół roku!



    #986022

    eli25

    Re: U mnie w miszkaniu…

    Grzejniki są ciepłe nawet bardzo ale te stare okna tragedia całe ciepło wywiewa,uszczelnialiśmy uszczelkami i watą nawet koce leżą na parapecie ale to nic nie daje

    Julia i Gabi 21m

    #986023

    qr-chuck

    Re: U mnie w miszkaniu…

    Sposób z akademika: zamiast firanek koc w oknie. Wygląda fatalnie, ale ciepło nawet trzymało. Tylko jak masz kaloryfery pod oknem, to trzeba koniecznie podwinąć, żeby ciepło szło na mieszkanie a nie w okno. No i cało dzień ciemno…
    Ale jakbyś była bardzo zdesperowana…

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #986024

    klucha

    Re: U mnie w miszkaniu…

    brrrr współczuję pamiętam jak wynajmowałam mieszkanie w wieżowcu, wszystkie okna od wschodu to zimą siedziałam w rękawiczkach w mieszkaniu :((

    Izka i Zuzia 3,5 latka 🙂

    #986025

    dorotka1

    Re: U mnie w miszkaniu…

    oby do wiosny:)

    Szymon 10.02.2003 + Ktos czerwcowy



    #986026

    vinga

    Re: U mnie w miszkaniu…

    Ech u moich rodziców zawsze miałam taką temperaturę w pokoju, też przez nieszczelne okna, nic nie pomagało, więc pamiętam, że chodziłam po domu w dwóch swetrach i dwóch parach spodni. Byle do wiosny…
    Pozdrawiam

    Agnieszka i Antoś (05.02.05)

    #986027

    baniutka

    Re: U mnie w miszkaniu…

    U mnie w mieszkaniu jest ponad 20, ale właśnie zerknęłam na termometr za oknem, a tam – 25 stopni! To jest prawdziwa Sybaria Brrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr! Dodam, że mieszkam na Mazurach!
    Pozdrawiam cieplutko!

    Basia i Kwietniowy Ludzik

    #986028

    kokunia

    Re: U mnie w miszkaniu…

    Też bym uciekła do rodziców……………………

    Agata i Wiktorek (13.04.2003)

    #986029

    eli25

    Re: U mnie w miszkaniu…

    U nas dziś w nocy podobno było -29, a u moich rodziców w domu 25 na plusie oczywiście i nie musze chodzić w dwóch swetrach a Gabi w trzech.


    Julia i Gabi 21m



    #986030

    Anonim

    Re: U mnie w miszkaniu…

    wczoraj w pracy była awaria kaloryferów…
    rozgrzałam się dopiero wieczorem w łóżku 😉

    Ewa i Krzyś (3 latka)

    #986031

    usianka

    Re: U mnie w miszkaniu…

    ło matko
    U nas na dworze ostatnio bez wzgledu na pore dnia jest -25 – -27 ale w domu jest na szczescie cieplo… za to wczoraj mialam lod na oknach – od srodka oczywiscie

    Ula – mama Emilki (2 i 2/12)



    #986032

    eli25

    Coraz gorzej

    Poszłam dzisiaj do swojego mieszkania po jakies rzeczy Gabrysiowi. Zachodzę i oczom swym nie wierzę w pokoju Gabiego 10 stopni Poszłam do teściów po drugi termometr bo pomyślałam że może ten źle wskazuje ale okazało się że dobrze. Tragedia normalnie. Tak jak któraś z Was radziła powiesiłam koc w oknie a drugi położyłam na parapecie a jutro zajde zobacze czy to coś dało ale wątpie bo normalnie koc odwiewało tak jak firankę a przecież koc nie jest taki lekki. Ja chce żeby już była wiosna.


    Julia i Gabi 21m

    #986033

    qr-chuck

    Jeszcze mi się przypomniało…

    W takie wielkie szpary w oknach wkładaliśmy zwinięte woreczki – takie z supermarketu.

    Pozdrawiam,
    Anka i Aśka (29.04.04)

    #986034

    eliz

    Re: Coraz gorzej

    My w akademiku upychaliśmy watę w dziurach w oknie. A moja znajoma zapycha dziury starymi rajstopami. Twierdzi, że to najlepsza metoda.

    ELA

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 15)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close