ubieranie blizniakow

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)
  • Autor
    Wpisy
  • #115133

    nelly

    Często widuję bliżniaki ubrane identycznie od stóp do głów, słyszę wtedy zachwyty, ze strony np. mojej mamy dlaczego ja nie ubieram chłopców tak samo…
    I tak jak jeszcze malutkie dzieci może i faktycznie wyglądają słodko, ale jak juz widzę dzieci starsze, a tym bardziej szkolniaki tak samo ubrane…jakoś tak dziwnie…Przecież to są dwie zupełnie inne osoby, i chyba nie ma tu znaczenia czy są do siebie podobne czy też nie.
    Jak ubieracie bliźniaki?
    Jeśli identycznie to dlaczego?

    #5294557

    mam

    Agati uwielbiam Twoje rozmyślania:D.

    Dla mnie tj chore i nie znajduje tutaj innego tłumaczenia;). Jak widzialam matke ktora szła z dwoma synami, ok 5 letnimi mało ze tacy sami to jeszcze tak samo ubrani to mnie trzepie… Moze dlatego, że czesto naszych chłopaków nie rozrózniaja inni i juz mam spaczenie , że musza sie wyróżniac, a poza tym czuc ze kazdy z nich jest oddzielnym człowiekiem a nie tylko „bliźniakiem”.

    Z wygody kupuje takie same buty, spodnie ale staram sie ubierac inaczej np górę tak zeby sie róznili.. Jak mieli rok to mieli takie same kombinezony no ale tez wyboru w sklepie nie bylo wiec takie kupilam. Teraz kombinuje tak, żeby mieli inne kurtki, czapki, w zeszlym roku udalo mi sie:Hyhy:

    Inny problem jest taki, że czesto chca tak samo wygladac, jest awantura bo brat ma „tą” koszulkę, wiec juz ubieram im taka sama i wtedy spodnie zmieniam.. Jak znowu jazda to tlumacze, ze Panie w przedszkolu ich nie rozróżnią:Śmiech:

    Zauważyłam też ze oni lubia sie zamieniac, i robic psikusa o ile my ich rozpoznamy to z rodzina jest trudniej;).

    Tak serio boje sie, żeby nie byli uzależnieni od siebie, zeby widzieli róznice w sobie, i nie bali sie sami funkcjonowac. Zobacze juz we wrzesniu jak to wyjdzie;).



    #5294558

    ulaluki

    Zamieszczone przez Mamá
    Agati uwielbiam Twoje rozmyślania:D.

    Dla mnie tj chore i nie znajduje tutaj innego tłumaczenia;). Jak widzialam matke ktora szła z dwoma synami, ok 5 letnimi mało ze tacy sami to jeszcze tak samo ubrani to mnie trzepie… Moze dlatego, że czesto naszych chłopaków nie rozrózniaja inni i juz mam spaczenie , że musza sie wyróżniac, a poza tym czuc ze kazdy z nich jest oddzielnym człowiekiem a nie tylko „bliźniakiem”.

    Czemu chore?
    Każdo robi jak mu pasuje, a krzywda dziecku się nie dzieje.
    Czemu tak trudno zrozumieć ludzi postępujących inaczej niż my same?
    Ja ubiearam różnie, moi mają prawie 6 lat, a bywają ubrani tak samo.
    Tak jak mi wygodnie, dzieciom obojętnie, czy ubrane tak samo czy różnie i tak ich nikt nie rozróżnia, często kupuję ubranka o innym kolorze(o ile da się).

    Na allegro kupuję od innych mam często ubranka podwójnie, wiele mam ubiera identycznie i nie uważam, że to choroba psychiczna mam;)

    Chodzą często też ubrani różnie, ubrania mam po Konradzie, te też wykorzystuję.
    Lubię ich ubranych tak samo, ale zupełnie mi nie przeszkadza jak ktoś ubiera różnie.
    Każdemu według potrzeb.

    #5294559

    ulaluki

    Dopiszę jeszcze, niektore mamy ubierają tak samo rodzeństwo różniące się wiekeim, mi się to podoba, czemu nie?

    #5294560

    mam

    Ula chore dla mnie bo dzieci ktore wygladaja tak samo i do tego sa tak samo ubrane, zatracaja swoje wlasne poczucie kim są.. Nie sa Krzysiem czy Jasiem ale bliźniakiem, połową drugiego.. Nie wiem jak Ci to wytlumaczyc jeszcze w ciazy czytalam jak dzieci wchodziły w uzależnienia miedzy soba, jak wszystko było razem, jak nawet nie mowily „ja” tylko zawsze „my”. Dla mnie tj cienka granica, wole przekroczyc ja w strone, innnosci i na to kłasć nacisk. Ok moze ta mama akurat tak ubrala dzieci na spacer niech bedzie;) tego sie trzymam i taka mam nadzieje. Moi chlopcy tez maja takie same zestawy czy piżamki i ok, nie popadajmy w paranoje. Ale juz wyjscie do ludzi na zewnatrz sugeruje ze sa jednością..

    Agata moze napisac jaka miala sytuacje u siebie , jak dziewczyny bliźniaczki weszły w uzaleznienie.. A dla wielu rodzicow problemu nie ma, ba! nawet sami czesto do tego doprowadzaja, bo bliźniaki to ciagle razem musza byc i tak samo wszystko miec.

    Gdyby to była parka albo chłopcy inaczej wygladajacy nie wzruszyłoby mnie to, ale ze byli tacy sami tak to odebrałam. Mam do tego prawo, tak jak tamta mama do ubierania dzieci jak chce.

    Nie ma pewnie jednej super metody, zasady ja pisze o sobie o swoim odbiorze i zgadzam sie z tym co czytalam, ze trzeba podkreslac u bliźniat inność.

    #5294561

    mam

    Zamieszczone przez ulaluki
    Czemu chore?
    Każdo robi jak mu pasuje, a krzywda dziecku się nie dzieje.
    Czemu tak trudno zrozumieć ludzi postępujących inaczej niż my same?
    Ja ubiearam różnie, moi mają prawie 6 lat, a bywają ubrani tak samo.
    Tak jak mi wygodnie, dzieciom obojętnie, czy ubrane tak samo czy różnie i tak ich nikt nie rozróżnia, często kupuję ubranka o innym kolorze(o ile da się).

    Na allegro kupuję od innych mam często ubranka podwójnie, wiele mam ubiera identycznie i nie uważam, że to choroba psychiczna mam;)

    Chodzą często też ubrani różnie, ubrania mam po Konradzie, te też wykorzystuję.
    Lubię ich ubranych tak samo, ale zupełnie mi nie przeszkadza jak ktoś ubiera różnie.
    Każdemu według potrzeb.

    Wiesz dla mnie tj zasada ktora kazda mama powinna znac, zeby podkreslac w dzieciach inność, bo to ze sa tacy sami na zewnatrz to nie znaczy, ze psychicznie tez tak jest..
    Najczesciej sie roznia.

    Piszesz ze ludzie nie rozrozniaja no wlasnie m.in dlatego, że nie walczymy o to zeby tak bylo, nie chodzi tylko o stroj ale o całokształt..

    Ile ja sie nasłuchałam w p-lu, że czegos tam nie lubia bo przeciez sa tacy sami to powinni lubiec.. Najwiekszy błąd jaki mozna poplenic mowiac o bliźniakach.

    Były rozmowy i juz wiedza ze jak Krzyś cos lubi i z checia to robi to nie znaczy, że Stas ma tak samo.. Wymaga to od wszystkich wiekszego zaangazowania, obserwacji co dzieci lubia a czego nie co im sprawia frajde..

    Nie ma pójścia na łatwiznę;).

    Co do dzieci ubranych tak samo z roznica wieku mnie to śmieszy, niespelnieni rodzice bliźniat;).



    #5294562

    zuzel

    Zamieszczone przez Mamá
    Agata moze napisac jaka miala sytuacje u siebie , jak dziewczyny bliźniaczki weszły w uzaleznienie.. A dla wielu rodzicow problemu nie ma, ba! nawet sami czesto do tego doprowadzaja, bo bliźniaki to ciagle razem musza byc i tak samo wszystko miec.

    Nie ma pewnie jednej super metody, zasady ja pisze o sobie o swoim odbiorze i zgadzam sie z tym co czytalam, ze trzeba podkreslac u bliźniat inność.

    Nie wiem czy wolno mi się wypowiedzieć, bo mamą bliźniaków nie jestem, ale zaryzykuję 😉
    Mama a Twoi w ramach tej inności i poczucia odrębności chodzą do tego samego przedszkola do tej samej grupy czy do zupełnie innych placówek?

    Jak planujesz rozwiązać to w szkole podstawowej? Różne szkoły? Czy tylko różne klasy? A może tylko siedzenie w różnych ławkach?

    edit: to pytanie absolutnie na poważnie, bez złośliwości

    #5294563

    mam

    Zuz spoko nie posądziłabym Cię o złośliwość:D.

    Narazie są razem, bo nie było dwóch grup w przedszkolu. Od września już będą i spróbujemy żeby byli w osobnych, będzie to utrudnienie na rok, bo beda w dwóch roznych budynkach, ale blisko siebie. Za rok te dwie grupy maja byc w jednym budynku.

    Domyślam sie jedynie, że poradzą sobie, bo nieraz bywa tak, ze jedno jest z M drugie ze mną jak trzeba cos zalatwic albo się nakrecaja tak ze nie mozemy ich ogarnąć:D.

    Nie wiem też jak ta próba sie skonczy, bo jak dzieci beda miały mi wyć i strasznie to przeżywać to znowu beda w jednej a za rok bedzie kolejna próba.

    Tak samo ze szkołą, wolałabym, zeby kazde mialo swoje towarzystwo, tajemnice, zeby spotykali sie w domu i nie byli razem 24/24. A czy sie uda czas pokaże:)

    #5294564

    wyki

    moi chodzą różnie ubrani od początku ale to raczej przypadek jest;) po prostu odkupowałam ubranka po dzieciakach raczej pojedyńczych a nie bliźniaczych;)

    dla mnie nie ma problemu żeby byli ubrani podobnie albo tak samo ale i nie dążę do tego specjalnie… moje twinsy sa i tak wystarczająco różne… a na pytania czy one są jednojajowe czy dwu bo takie niepodobne zaczęłam odpowiadać że są z różnych ojców:Fiu fiu:

    do przedszkola pójdą razem, do szkoły też – nie chce mi się mieć dylematów rozwózkowych i odbieraniowych

    #5294565

    kamkar

    Co do dzieci ubranych tak samo z roznica wieku mnie to śmieszy, niespelnieni rodzice bliźniat;).[/quote]

    Dlaczego uważasz że rodzice ubierający tak samo dzieci z róznica wieku
    to niespełnieni rodzice bliżniąt?
    pytam bez złośliwości
    bo ja mam dzieci z róznica wieku 3 lat a zdarzy mi sie kupić takie same kurtki oczywiście w innym rozmiarze o innym kolorze ale w jednym fasonie(coprawda kupuję na wyprzedażach więc trafi się że i kolor i fason taki sam:). Nie czuję się niespełnioną mamą bliźniaków, nigdy nie chciałam, nie marzyłam, nie myślałam o tym aby mieć bliźniaki w jakiekolwiek konfiguracji:)



    #5294566

    ulaluki

    Zamieszczone przez Mamá

    Co do dzieci ubranych tak samo z roznica wieku mnie to śmieszy, niespelnieni rodzice bliźniat;).

    Guzik prawda.
    Mnie to nie śmieszy, chcą niech ubierają.

    Ja nie zamierzam ich teraz w szkole podstawowej rodzielać, przynajmniej w pierwszej klasie.
    Lubią się, chcą ze sobą być, czemu ich na siłe rodzielać, bo tak poradniki polecają?
    Zawsze im raźniej we dwóch.
    Nie zauważyłam żeby mieli problem z identyfikacją samego siebie.
    Teraz już jest zawsze ja, panie w przedszkolu usadzają ich zawsze oddzielnie, bawią się z różnymi dziećmi, nie ma żadnego problemu.
    Będą chcieli rozdzielą się w dalszej edukacji.

    #5294567

    mam

    Jest zdecydowana róznica miedzy naszymi dziecmi: moi owszem lubią się ale jak sa w domu jest pobojowisko non stop walka, dominacja..

    Rozdzielenie ich na chwile w ciagu dnia przynosi efekt, haha nie musze bazowac tylko na poradnikach, głownie to obserwacje i proba ktora chce podjac. Dla mnie wysiłek bo jednak trzeba bedzie ich dowieść w dwa rozne miejsca, i stres czy napewno sobie poradza.

    Chyba mnie nie rozumiesz nie robie nic na siłe, jak sie okaze ze jednak jest im źle i sa nieszczesliwi wroca do jednej grupy. Ja im daje szanse z ktorej moga skorzystac.

    Mam znajoma ktora ma dziewczynki rok starsze, miała dokladnie to samo co ja a teraz wracaja do siebie stesknione bo w ciagu dnia nie sa ciagle razem.

    Nie musisz sie z tym zgadzac, czy akceptowac, Ty masz swoje dzieci i wg swoich zasad je wychowujesz. Zreszta napisalam ze nie ma jednej metody bo nawet bliźniaki są rózne ( albo szczegolnie).

    Co do ubierania tak samo dzieci z roznica wieku bawi mnie to , bo kojarzy mi sie z dziecmi ktore na siłe chca sie utożsamiac z soba mimo, ze dzieli ich np wiek. Ktos moze to inaczej odbierac nie o tym jest dyskusja;) wiec nie bede tego rozwijac i zasmiecac watku Nelki.



    #5294568

    ulaluki

    MamaAbsolutnie nie piszę, że Twoja metoda jest zła, tylko chciałam napisać, może nie bezpośrednio, że nie należy określać kogoś epitetami, że to chore jak ktoś ubiera bliźniaki tak samo, c zy niespełnieni rodzice.
    To, że ktoś postępuje inaczej niż my, to nie znaczy że gorzej, że mamy monopol na prawdę, a reszta to be.
    Ty nie ubierasz dzieci tak samo, chcesz rozdzielać, oki, ja zrobię według swoich przemyśleń, oki, a nie znaczy, że jest to chore!!!

    #5294569

    mam

    Ula ja pisalam o swoim odbiorze, dla kogos to ze dzieci rodzielam czy inaczej ubieram moze byc chore, ok to jest jego zdanie:D.

    Nieraz sie spotkalam z roznymi opiniami, chociaz rodzina juz z roku na rok wiecej rozumie m.in to inne ubieranie.

    Juz wiem czemu tak mi sie skojarzylo, ze tak samo ubrane dzieci z roznica wieku nie do konca dla mnie sa normalne.

    2 lata temu mniej wiecej spotkalam mame ktora sama mi powiedziala ze chciala bliźniaki, nie wyszlo i ma dwie dziewczynki z roznica roku, nie musze pisac jak bylu ubrane:Hyhy:. Skrótów używam cos widze czy czuje a nie potrafie napisac inaczej jak sie rozmawia na zywo;).

    Nie napisalam ze wszyscy tacy sa, ja mam taki odbiór a sa mamy ktorymi zadne argumenty nie kierują to ich sprawa.

    #5294570

    justyna24

    co do ubierania blizniakow to ja z tym nie mam problemu bo mam i dziewczynke i chlopczyka wiec sila rzeczy sa ubierani roznie:) chociaz staram sie ( nieswiadomie) ubrac je jak gdzies jedziemy podobnie tzn jak jedno ma dres to drugiemu tez ubieram dres. jak jednemu dzinsy to i dziewczynce ubieram dzinsy….. leczy wygladaja zupelnie inaczej bo maja rozne kolory fasony itp…..
    lecz mnie sie nie podoa jak ktos ma blizniaki jednojajowe ubieranie ich tsk samo!!!! to sa dwoje dzieci i kazde jest inne nie potepiam tego ale tez nie toleruje…..

    co do edukacji to na pwno do szloly podstawowej beda chodzic razem. bedzie m iwygodniej bo beda chodzic do szkoly w ktorej pracuje:) jezeli beda chcieli isc razem go gimnazjum i liceum to ok ale jak` nie beda chcieli to po prostu je rozdziele:) wiadomo sa rozne poglady profile upodobania dzieci i nie musza sie zgadzac zainteresowaniami ze soba. a mysle ze bedzie mi latwiej bo to parka:)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 34)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close