UBIERANIE PRZED SPACEREM-KOSZMAR!!!

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #28036

    redford

    Jeszcze sie zima nie zaczela, a ja juz mam jej dosyc. Dlaczego? Bo trzeba dziecku zakladac przed wyjsciem te wszystkie barchany. W domu cieplo, a tu trzy warstwy ubran i jeszcze ciepla kurtka, czapka, szalik, cieple skarpety, buty. Dzisiaj u nas jest 10 st. i piekne slonce. Probowalam wyjsc na dwor, ale maly sie tak rozryczal, ze w koncu rzucilam wszystko i dalam sobie spokoj. On obańduchany jak Eskimos, ja w cieplym swetrze, kurtce, walczaca z nim na jednym reku, druga probujac wyprowadzic z mieszkania zlozony juz wozek. Ten sie drze, polozyc sie na chwile nawet nie da, zeby wyprowadzic wozek, musze otworzyc obie czesci drzwi, w tym jedna z bolców (mieszkamy w kamienicy i tam drzwi skladaja sie z dwoch czesci – niestety ta do wychodzenia jest za waska, zeby sie zmiesil przez nia wozek). Potem to wszystko pozamykac, malego w jednym reku, wozek na przednim kolku ze schodow staczac druga. I maly ciagle sie drący. Szlag mnie trafil i nie poszlam w koncu.

    Mozecie mi powiedziec jak sobie radzicie z ubieraniem dzieci w te wszystkie grube ciuchy?

    Przeciez nie wyjde z nim nieubranym i nie bede ubierac dopiero przy drzwiach wyjsciowych z klatki, bo tam jest juz zimno i w koncu sie przeziebi taki rozgrzany z domu wychodzac prawie w niczym.

    A zima dopiero przed nami…


    Kasia i Maciek 25.04.03

    #371758

    elzi

    Re: UBIERANIE PRZED SPACEREM-KOSZMAR!!!

    Witam,
    Szczerze współczuję. U mnie ubieranie załatwia opiekunka, więc przynajmniej to zostało mi podarowane. Za to mały wydziera się w niebogłosy kiedy jest ubierany po kąpieli po prostu nie lubi się ubierać i już. Proponuję na chwilę wyłączyć sumienie i robić swoje…..
    Pozdrawiam,

    elzi i żarłoczny misiek (25-02-2003)



    #371759

    asiulek

    Re: UBIERANIE PRZED SPACEREM-KOSZMAR!!!

    Super to z wylaczeniem sumienia :)))) – nie wiedzialam jak to ujac. Ja mam takie cyrki przy przewijaniu i ubieraniu ze glowa mala. MAm czasami wrazenie ze moje dziecko mysli ze sie nad nim znecam probujac mu dupine z kupki wyczyscic a ten by juz dalej maszerowal.
    A poradzic jest sobie faktycznie trudno i recepty niestety nie mam. O mi szybko wychodzi jak maly w rajstopkach po domku raczkuje – wtedy tylko kurteczka, cieple spodenki, czapka i spiworek na nozki i dalej wio – nam dobrze bo wozek musze tylko pare schodkow zepchnac 🙂
    A moze sprowadz sobie woozek do bezpiecznego miejsca a malego w lozeczku z zabawkami na ten czas zostaw, pozniej w te pedy na gore po malego dalej juz spokojnie sobie pojedziecie 🙂

    Asia z Jeremim (04.03.03.)

    #371761

    redford

    Re: UBIERANIE PRZED SPACEREM-KOSZMAR!!!

    Rzeczywiscie chyba najpierw zajme sie wozkiem. Sprowadze dokad tylko bede mogla, zeby go jeszcze kiedys ujrzec i potem dopiero malego ubiore i natychmiast wtedy wyjde z domu. O tym rzeczywiscie nie pomyslalam, ale to dlatego, ze tu gdzie mieszkam sa ludzie z wielka wyobraznia i zdolnosciami manualnymi. Wszystko im sie przydaje i strasznie łatwo do rąk klei . Dzieki za ten pomysl. Jutro sprobuje, chyba bedzie lepiej niz dzis


    Kasia i Maciek 25.04.03

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close