Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)
  • Autor
    Wpisy
  • #28735

    pinia

    Czy Wy także macie czasem dość sąsiedzkiego życia.
    Wczoraj wieczorem (w zasadzie w nocy) znowu na górze odstawiali szopki.
    Mieszka tam starsze małżeństwo z dwoma dorosłymi synami. Jak rodzice wyjeżdżają to zaczyna się cyrk. Już kiedyś mieliśmy okazję się przekonać jakie z nich prostaki. Otóż było to w kwietniu, którejś nocy grali (trudno to nazwać muzyką, raczej męczące łupanie w głowie), darli mordy, tupali, zarzygali nam parapety, na balkonie pełno petów, fifek i innego syfu. Mąż chodził, prosił żeby ściszyli i się uspokoili – nic nie pomagało. Grali do 4 rano, dopóki nie popadali z upicia. Armia ludzi (chyba ze 20 osób) darła się całą noc. Poszliśmy rano powiedzieć im, że jak jeszcze raz się taka sytuacja powtórzy to dzwonimy po Policję.
    Po tym zajściu było cicho (z małymi wyjątkami w ciągu dnia).

    Ale wczoraj ( w zasadzie dziś w nocy) koszmar powrócił. Ledwie sie położyłam (ok. 22-iej) i impreza się zaczęła. Nie mogłam zmrużyć oka. Muzyka dudniła, ściany się trzęsły, dzicz darła mordy, jakieś kłótnie słyszalne nawet na podwórku, cos leciało z okien, panienki jakieś darły się jak oszalałe, stukały obcasami – słowem chlew, zwierzyniec, barbarzyństwo.
    Na szczęście Leon się nie obudził, choć się już kręcił i chcieliśmy go przenieść do innego pokoju, bo akurat sprzęty grające mają nad naszą sypialnią.

    Dziś odsypiam w pracy.

    No, ale co robić?
    Wiem, że Policja dużo tutaj nie pomoże, upomni ich i pojadą.
    Rozmawialiśmy z ich rodzicami, to przeprosili nas i tyle.
    Czekam juz na to kiedy wrócą i teraz już im nawtykam, że podamy ich do spółdzielni, bo wiem, że w takich przypadkach można im wypowiedzieć lokal, a sąsziedzi z klatki na pewno się pod tym podpiszą.

    Co jeszcze można zrobić???
    Pomózcie proszę!!!!!!!!

    Macie takie przykre doświadczenia z podobnymi zezwierzęconymi popaprańcami zwanymi sąsiadami!!!!!!!!!!

    czekam na rady i pozdrawiam.


    Pinia i 14-miesięczny Leon

    #380765

    mamma

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    Takie kanalie zgłoście koniecznie do spółdzielni !!!!!!!!!!!!!!!!!! Niech idą mieszkać na pustynię…

    Aga-mama Dominiki (5.12.2001)



    #380766

    beatab

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    ja mam uciążliwych sąsaidów z tym, że na dole….
    potrafią obudzić mnie krzykami i kłótaniami o 7 rano. mają trójke dzieci i te dzieciaki sa tak wychowane, ze jak się wkurzą, to trzaskają drzwiami. oczywiście u mnie wszystko słychać. ja jeszcze nie interweniowałam, bo niby co mam powiedziec, zeby tak się nie darli na te dzieciaki i nie kłócili między sobą.
    a kobieta jest księgową…..

    Beata&Patryk(03.03.03) http://betka.prv.pl

    #380767

    sylwiaaa

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    Ja mam ten sam problem, od rana do nocy tłuką się niemiłosiernie. Kilka razy byłam zwrócić uwagę lecz bez rezultatu. Po prostu szkoda słów.

    pozdrawiam
    Sylwia i Filipek (02-05-2003)

    #380768

    Anonim

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    Ja bym dzwonila po policje…juz raz tak zrobilam kiedy sasiedzi za scianą wiercili do upadlego kiedy ja kladlam malego spac…proscby i blagania nie pomogly wiec zadzwonilam pod 997 i ku mojemu zdziwieniu przyjechali…upomnieli ich i spisali…powiedzieli ze jesli to sie powtorzy to mam znowu dzwnic… wizyta policji podziałała…miałam duze opory dzwonic bo bylo po 19. ale mialam do wyboru albo tej na policje albo dzieciaka wioze na pogotowie bo dostawał szału histerii na dzwiek wiertarki… w Twoim przypadku na pewno by przyjechali…i sasiedzi zaplacili by mandat za zaklocanie ciszy nocnej… po naszych klopotach z sasiadami maz dowiadmywal sie jak wyglada egzekwowanie ciszy nocnej i ogolnego spokoju…wiec nie ma znaczenia o jakiej porze dzieją się burdy i pijackie libacje..jesli komus przeszkadzają to spoldzielnia przyjmuje skarge i moze wypowiedziec lokal…poza tym policja tez bedzie interweniowac…najlepiej dzwonic do dzielnicowego…jesli to nie pomoze sprawa zostanie skierowana do sądu grodzkiego….ale mysle ze jeden czy drugi mandat i wizyta policji zakończy te nocne wybryki..nie wiem tylko jakie bedą skutki…skoro Ci „młodzieńcy” mają takie szemrane towarzystwo… ja narazilam sie tylko na ploty, ktore mam w nosie…aaa no i obraza tesciowej…to tez jedna z konsekwencji …ale coz….są jakies priorytety…

    Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

    #380769

    wiolka30

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    Ty masz „super” sasiadow na gorze a ja mam super sasiadow z boku. Mieszkam w tzw. szeregowcu i na jednej ze scian mam schody sasiadow. Poprostu jak sasiadka szczegolenie ona) przejdzie sie po schodach (czytaj przebiegnie jak kon) i to nie wazne czy jest 7 rano 12 w poludnie czy 1 w nocy to zawsze obudzi moja coreczke. Juz nie mam sily. A moja mala zaczyna nerwowo spac.
    Ale coz nam zostaje trzeba to jakos przezyc – chociaz wydaje mi sie ze juz niedlugo wybuchne.
    Pozdrawiamy

    Wiolka i Julka 05-03-2003



    #380770

    przem

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    Ja miałem podobny problem z sąsiadami z góry Pan od hurtowni i nowego mercedesa myślał że mu wszystko wolno ( a miał chyba 4 dzieci w tym jedno malutkie) Prosiłem o ciszę względną ciszę w nocy to przyjmował to do wiadomości ale jak się nachlał to krzyczał i odgrażał się na klatce schodowej , nic na niego nie działało. Życie nasze potoczyło się tak że się przeprowadziliśmy ale Szymon do 6 miesiąca miał zakłócane nocki z tym że jego to nie ruszało ale my po ciężkim dniu nie zmrużyliśmy oka. Ale chcę powiedzieć że nic na tego typa nie działało niestety….

    Indianiec@indianiątko

    #380771

    pinia

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    Właśnie dzis rano mąż zamierza dzwonić do spółdzielni.
    Rozmawialiśmy z innymi sąsiadami i są skłonni też dzwonić. Oby ta się stało.
    Dzięki za rady.

    Ploty niech sobie będą. Olewam. Dom, ostoja spokoju, jak na razie przypomina mi cyrk, a po całym dniu w robocie do cyrku już brak mi sił.


    Pinia i 14-miesięczny Leon

    #380772

    pinia

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    Przyczyną Waszej przeprowadzki był ten zwierz?


    Pinia i 14-miesięczny Leon

    #380773

    przem

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    No nie, ale odetchnęliśmy z ulgą, teraz mamy przygłuchych emerytów notorycznie patrzących przez wizjer i okna ale to pikuś w porównaniu z tamtym bydlakiem -policja może podziałać na tych „Twoich” tylko policja

    Indianiec@indianiątko



    #380774

    Anonim

    Re: Uciążliwi sąsiedzi z góry -Co robić!

    ja bym chyba zglosila na policje…………MOze jednak by pomoglo……..

    guciak i Ninka 27.04.2003

Postów wyświetlanych: 11 - od 1 do 11 (wszystkich: 11)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close