Uciekające oczko

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)
  • Autor
    Wpisy
  • #37163

    daga25

    Przepraszam dziewczyny, że dubluje tu wiadomość, ale do „Mam problem” naprawdę mało kto zagląda…
    Zuzce od urodzenia troche uciekało lewe oczko, potem było ok i teraz zauważyłam, że znów ucieka. Nie jest to ewidentnie zez, po prostu tak troszkę ucieka do środka, czasem mocniej, czasem leciutko. Mąż i teść maja to samo i tak się zastanawiam, czy to może być dziedziczne? I czy w ich przypadku było to olanie leczenia, czy po prostu tego nie da się wyleczyć?
    Mamusie dzieci z podobnym problemem pomóżcie! Jak wygląda to u okulisty? Nie torturuje za bardzo? Ja juz oczywiście mam czarne mysli i przed oczami operację mięśni, czy wiązadeł… Trzymajcie mnie bo zwariuję…

    Daga i Zuziak 21 kwietnia 2003

    #484397

    kamkar

    Re: Uciekające oczko

    lepiej wybierz się do lekarza ja mam coś takiego od urodzenia ( to nie zez ale „uciekające oko”) ale chyba nie jest to dziedziczne ponieważ nikt z mojej rodziny nie ma czegoś takiego, moja mama zauważyła to dosyć wcześnie i jak sie wybrała do lekarza to lekarka powiedziała jej że przesadza i że jest przewrażliwiona i każde dziecko do któregoś roku życia ma coś takiego (???) ( było to ponad 20 lat temu) teraz gdy chodze na konsultacje każdy okulista załamuje ręce że nie było to leczone teraz powiedzieli mi że jest za późno operacja w moim przypadku ryzykowna ( może pogorszyć się mi wzrok i może się nie udać -operacja polagałaby na podwiązaniu czegoś tam ponieważ mam za słabe jakis mięsien czy coś takiego ) okulista mi powiedział że powinnam byc zakwalifikowana na operacje dawno dawno temu a teraz nie ma sensu bo wady nie widać chyba że chce się bardzo szybko odwrócić w lewą stronę i moje prawe oko nie nadąża i ucieka do środka nosiłam okulary ale nic nie pomaga (nie mam wady wzroku tzn widze dobrze nosiłam połówki) ale każdy przypadek jest inny więc nie wiadomo czy wada twojej córki to taka jak moja,a co do przypadku twojego męża i teścia sądze że poprostu rodzice nawet jak to zauważyli to poprostu dawniej lekarze nie zajmowali się takimi przypadkami ( tak jak u mnie) a operacje w późniejszym wieku jest ryzykowna dlatego lekarz mi odradzał ( moi rodzice próbowali leczyć to od 3 roku życia bo wcześniej ich czujnośc uśpiła owa lekarka ), a leczenie polegało na tym że lekarz dał okulary i zaklejali mi takim plasterkiem zdrowe oko żeby chore zmusić do pracy na nic sie to zdało pozdrowionka i daj mi znać co powie lekarz jakbyś się zdecydowała pójśc na konsultacje pappa:)))))

    Pozdrowionka

    Aga z czerwcowym Słoneczkiem



    #484398

    Anonim

    Re: Uciekające oczko

    Kacperowi też uciekało oczko. Zauważał to każdy kto na niego spojrzał widząc go nawet pierwszy raz w życiu. NA tej podstawie można stwierdzić, że było to bardzo widoczne. Wybraliśmy się do okulisty dziecięcego. PAni doktor była BEZNADZIEJNA. Co prawda stwierdziła uciekanie oczka, ale nie bardzo wiedziała co z tym zrobić. Zaleciła ćwiczenia, tzn. żeby wodził oczkami za przedmiotem (tak 3 razy dziennie po 15 minut). Nie wykonalne. Przede wszystkim dlatego, że dziecko kręci całą głową. I co miałam mu ją ścisnąć w jakimś imadle, żeby nie kręcił? Paranoja. Od znajomych dostałam kontakt do podobno świetnego okulisty specjalisty od dzieci w Starachowicach. Na razie czekam. Jak Kacper skończy rok a oczko nadal będzie uciekać to wybiorę się do tej ponoć sławy w swojej dziedzinie. A na razie czekamy.

    Agnieszka i Kacperek (05.03.2003)

    #484399

    irenka

    Re: Uciekające oczko

    Przede wszystkim nie denerwuj się! Ja wprawdzie nie znam tego z własnego doświadczenia, czyli moich chłopaków, ale jestem bardzo blisko związana z okulistami (rodzinnie) i wiem jak to wygląda. Konsultowałam sprawę Zuzi z moimi okulistami i odpisuję. Zuzia powinna być zbadana przez okulistę dziecięcego. Tak na wszelki wypadek. Jest bardzo prawdopodobne, że Zuzia ma jeden, czy dwa mięśnie okoruchowe słabsze (to właśnie może być wrodzone) i to jest powodem uciekania oczka. Ale okulista musi sprawdzić ruchomość oczek i dno oka. Nawet jeśli Zuzia ma słabsze mięśnie oczne, są ćwiczenia, aparaty itp. itd, które pomagają „naprostować oczko” i wzmocnić odpowiednie mięśnie. Tak w ogóle operacje zeza wykonuje się najwcześniej u dziecka 5- letniego. Wcześniej się ćwiczy, zasłania oczko (w razie potrzeby). Samo badanie nie musi być stresujące dla dziecka. Najlepiej wybrać się do okulisty dziecięcego (to bardzo ważne ,bo taki ma inne podejście do małych pacjentów). Daga, rozważ znalezienie prywatego okulisty dziecięcego – tam spokojnie zbadają Zuzię, a Ty zadasz wszystkie pytania. Pisz do mnie również na priv – zawsze postaram się pomóc.
    Pozdrawiam,
    Irenka z Tomkiem i Maćkiem (24.07.2003)

Postów wyświetlanych: 4 - od 1 do 4 (wszystkich: 4)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close