Ugryzienie psa i szczepienie na wścieklizne

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #106091

    iwoonka

    Dziewczyny, pocieszcie mnie jak umiecie, bo zaczynam panikowac…
    Wczoraj Kube ugryzł pies mojej cioci, ot tak, w twarz- jak Kuba chciał go przytulic (on teraz wszystko przytula…) Cioci psa szczepiła, owszem ale w 2004 roku ostatnio…więc my szybko do zakaznego pojechalismy, na izbe przyjec i tam zbadali Kube, zrobili wywiad (głównie o tego psa chodzilo czy domowy i czemu nie szczepiony itd) no i zaszczepili go na wścieklizne-Kube, nie psa:( Teraz to sa normalne szczepionki domięsniowe, w ramie-jak kazde inne, ale… Kuba ma nebulizacje od piątku, teraz juz osłuchowo czyty (to byla jakas alergia), ale nebulizacje pulmicortem mam mu wciąż robic przez tydzien jeszcze..do tego jest potwornie zakatarzony (od tygodnia juz), dwa tyg temu skonczył brac antybiotyk na zapalenie oskrzeli…i teraz te szczepienia….Dzis bylismy w naszej przychodni zeby odnowic szczepienie na tężec (akurat wypadala niedllugo dawka przypominająca infanrix hexa), juz zaszczepiony. W czwartek jedziemy znow do szpitala-na kolejna dawke tej szczepionki przeciw wsciekliznie…
    A ja coraz bardziej sie boje, ze on taki „chory” i tak go męcza tymi szczepieniami…boje sie reakcji poszczepiennych, efektów ubocznych…Lekarze nic nie mowią… Miałyscie doświadczene z czyms podobnym, słyszalyscie o tym? Ile teraz dawek tego szczepienia bedzie jeszcze miał? Napiszcie ze nic mu nie bedzie, bo tak okropnie sie boje…

    #3930771

    oliweczka

    Iwoonko, nic mądrego nie napisze, bo nie miałam podobnych doświadczeń.
    Jeżeli jednak możesz, przełóż szczepienia przypominające. Nie dawaj mu na razie Hexy – wystarczy, że musi teraz tą serię na wściekliznę wybrać 🙁
    No i jeszcze dziecko chore…
    Przytulam Cię mocno i współczuję przeżyć.
    Trzymam kciuki.

    Edytuję, bo doczytałam, że mały już jednak Hexą zaszczepiony?…
    Czemu szczepisz zakatarzonego maluszka?… 🙁
    Po antybiotykach powinniście odczekać trochę, przynajmniej z miesiąc, by nabrał sił i wydobrzał na dobre. A Hexa to prawdziwa bomba…
    No, ale już po fakcie… To na przyszłość przynajmniej moja rada, by szczepić dzieci zdrowe, nie zainfekowane.
    Niemniej jednak bardzo współczuję przeżyć.
    A mocno go ten pies ugryzł? Jak to wygląda?



    #3930772

    lilavati

    Współczuje przeżyć
    Nie szczep teraz hexą – by nie dawać dziecku nie wiedomo ilu szczepien na raz, by nie szczepić dziecka chorego – dla mnie smarczące dziecko nie bardzo do szczepienia zwłaszcza hexą, no i moim zdaniem 2 tygodnie po antybiotyku nie ma co się na szczepienia porywać (co innego jak jest konieczność jak z tą wścieklizną) – zaszczepisz jak wydobrzeje, jak ochłoniecie po problemach.
    Szybkiego powrotu do pełni sił życze

    #3930773

    iwoonka

    Uwierzcie mi, ja tez nie chcialam tej dawki przypominającej Hexy mu teraz dawac…tym bardzej ze ten teżec przez rok od ostatniego szczepienia byl wazny czyli do grudnia tego roku jeszcze…ale takie było zalecenie na wypisie z Izby Przyjęć i nasza pediatra kazała zaszczepic.
    To ze on zakatarzony – jakbym miala go nie szczepic przy katarze to nie wiem czy jakąkolwiek szczepionke by dostał – on ma non stop katar – czasem zdarzają sie przerwy np. tydzien, albo w wakacje – całe lato kataru nie mial…
    Ja tam najbardziej boje sie tej szczepionki przeciw wsciekliznie…mam tylko nadzieje, ze nie podadzą mu juz wiecej dawek – jutro jedziemy znow do zakaznego – i mam juz zaswiadczenie o psie tj. ze póki co jest zdrowy i ze bedzie poddany dalszej obserwacji.

    A co do ugryzienia – to takie zadrapanie zębami psimi…po jednej stronie buzi goi sie pieknie, strupki juz odpadają, na drugim policzku jest jedna ranka i wczoraj byla paskudnie czerwona, ale dzis juz tez duzo lepiej wyglądała, wiec o to sie nie martwie, śladu nie bedzie.
    Tylko te szczepienia mi spac nie dają…aczkolwiek po wczorajszej Hexie nie mial nawet stanu podgorączkowego, a pediatra kazala obserwowac i mierzyc gorączke wieczorem-nic sie nie działo.

    #3930774

    lilavati

    Ivonnka ja wogle nie zakumałam, ze hexa zaszczepieni Wy już:Wstyd:
    Skoro tak, skoro takie zalecenia lekarzy były /sa zaufaj mądrzejszym do nas – na pewno podejmują kroki najlepsze teraz dla Was
    Zyczę by szybko się goiło, by młody dzielnie zniósł szczepienia, byście szybko mogli zapomniec o całym tym incydencie

    Rozumiem wieczne zakatarzenie bo i u nas wiecznie to samo – ja jednak twardo przy katarze nie szczepię – trudno – poślizgi są nawet 1.5 roczne – na szczęście pediatra rozumie mój wybór

    #3930775

    kasiulkawpk

    Iwoonka :Przytulam: mocno



    #3930776

    oliweczka

    Zamieszczone przez iwoonka
    Uwierzcie mi, ja tez nie chcialam tej dawki przypominającej Hexy mu teraz dawac…tym bardzej ze ten teżec przez rok od ostatniego szczepienia byl wazny czyli do grudnia tego roku jeszcze…ale takie było zalecenie na wypisie z Izby Przyjęć i nasza pediatra kazała zaszczepic.
    To ze on zakatarzony – jakbym miala go nie szczepic przy katarze to nie wiem czy jakąkolwiek szczepionke by dostał – on ma non stop katar – czasem zdarzają sie przerwy np. tydzien, albo w wakacje – całe lato kataru nie mial…
    Ja tam najbardziej boje sie tej szczepionki przeciw wsciekliznie…mam tylko nadzieje, ze nie podadzą mu juz wiecej dawek – jutro jedziemy znow do zakaznego – i mam juz zaswiadczenie o psie tj. ze póki co jest zdrowy i ze bedzie poddany dalszej obserwacji.

    A co do ugryzienia – to takie zadrapanie zębami psimi…po jednej stronie buzi goi sie pieknie, strupki juz odpadają, na drugim policzku jest jedna ranka i wczoraj byla paskudnie czerwona, ale dzis juz tez duzo lepiej wyglądała, wiec o to sie nie martwie, śladu nie bedzie.
    Tylko te szczepienia mi spac nie dają…aczkolwiek po wczorajszej Hexie nie mial nawet stanu podgorączkowego, a pediatra kazala obserwowac i mierzyc gorączke wieczorem-nic sie nie działo.

    Czyli w związku z ugryzieniem dostaliście nakaz zaszczepienia p/w tężcowi również, tak? Łącznie z tą wścieklizną?
    A że Hexa była za pasem, to zaszczepiliście…
    Rozumiem już.
    Bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki za pomyślne zakończenie.

    #3930777

    natinka

    o kurcze zaraz mi się przypomina jak
    moją małą pies uszamał , to był nasz pies
    masakra ….

    #3930778

    lilavati

    Ivoonka jak Kuba?

    #3930779

    iwoonka

    Dzieki Aniu, Kuba narazie ok. Po ugryzieniu praktycznie nie ma juz sladu…został jeden malutki strupek.
    W czwartek dostał 2 dawke szczepienia przeciw wsciekliznie…jutro jedziemy na 3 dawke i o ile pies bedzie żył i bedzie zdrowy przez najblizsze 4 dni to pozostałe 2 dawki już nam darują, bo tak normalnie podaje sie 5.

    Najgorzej zniósł to szczepienie hexa… rączka go wciąż troche boli, ale mial obrzek i czerwone ramie. Teraz jest i tak juz lepiej. No i do dzis ma lekkie rozwolnienie, ale to chyba przez zbyt dużą ilosc jedzonych ostatnio winogron i jabłek;)



    #3930780

    oliweczka

    Zamieszczone przez iwoonka
    Dzieki Aniu, Kuba narazie ok. Po ugryzieniu praktycznie nie ma juz sladu…został jeden malutki strupek.
    W czwartek dostał 2 dawke szczepienia przeciw wsciekliznie…jutro jedziemy na 3 dawke i o ile pies bedzie żył i bedzie zdrowy przez najblizsze 4 dni to pozostałe 2 dawki już nam darują, bo tak normalnie podaje sie 5.

    Najgorzej zniósł to szczepienie hexa… rączka go wciąż troche boli, ale mial obrzek i czerwone ramie. Teraz jest i tak juz lepiej. No i do dzis ma lekkie rozwolnienie, ale to chyba przez zbyt dużą ilosc jedzonych ostatnio winogron i jabłek;)

    Ivoonko, a o co tu chodzi?
    Coś u tego psa ciotki się rozwinęło? Wścieklizna? :Boje się:
    Super, ze synkowi lepiej. Kciuki duże trzymam za Was.

    #3930781

    iwoonka

    Zamieszczone przez oliweczka
    Ivoonko, a o co tu chodzi?
    Coś u tego psa ciotki się rozwinęło? Wścieklizna? :Boje się:
    Super, ze synkowi lepiej. Kciuki duże trzymam za Was.

    Nie, nie, pies ma sie dobrze;) Przytoczyłam słowa pielęgniarki od szczepien wscieklizny…pies zyje, jest wciąż pod obserwacją, ale w piątek jade do zakaznego i podpisuje rezygnajce z dalszych szczepien Kuby…uff. Potem tylko musze przesłac do szpitala zaswiadczenie od weterynarza ze pies jest zdrowy.

    Rozmawialam z nasza pediatrą, pytała jak Kuba sie czuje itp…no i powiedziała, ze jak do dzis po tych wszystkich szczepieniach jest dobrze, Kuba ani razu nie zagorączkował ani nic to już bedzie dobrze…Troche jestem spokojniejsza:)



    #3930782

    lilavati

    Ufff no to dobrze, ze maluch dzielnie to znosi
    Co złe już za Wami, szybko o tym zapominajcie i oby nigdy więcej takich kłopotów nie było

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close