ulewanie…

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)
  • Autor
    Wpisy
  • #28385

    aja

    Jak długo ulewa się maleństwom ? I co robić, żeby ulewało się najmniej ?
    Wiem, że powinno się poczekać, aż się odbije, ale to i tak nie pomaga mojej Agatce.
    Może są jeszcze jakieś inne sposoby ?

    Madzia (Aja) + Agatka (05.09.2003)

    #376279

    milutka

    Re: ulewanie…

    Mojemu syniowi ulewało sie nawet do 12 m-cy niestety. Ponoc dzieciom alergicznym tak moze sie dziać (synio mial skaze białkową). Ale normalnie to coraz mniej i około 6 mcy powinno przejsc. Mojej małej ulewa sie jeszcze ale rzeczywiscie coraz mniej i tylko wtedy kiedy sie przeje. Jedną z przyczyn jest wypchniecie mleczka przez powietrze, przejedzenie lub nietolerancja pokarmu. Staraj sie zatem aby sie odbiło po jedzeniu (zapobiegnie to takze bólom brzuszka w ktorym zalega powietrze), aby ograniczyc ruchliwosc malucha po jedzeniu (czyli nie przebierac, nie nosić, nie podrzucać itp) i nie przekarmiac (co czasami jest trudne).

    Ewa, Sandra , Sebastian



    #376280

    mamma

    Re: ulewanie…

    Hej! Mojej Domi ulewało się też prawie do pierwszych urodzin,chociaż nie jest alergikiem ( odpukać! )-chyba po prostu bardzo łapczywie i dużo jadła i w dodatku bardzo rzadko odbijała po jedzonku.
    Pozdrawiam cieplutko.

    Agata-mama Dominiki (05.12.2001)

    #376281

    Anonim

    Re: ulewanie…

    oprócz tego, co napisał milutka mogę polecić podwyższenie materaca, ta żeby było pod lekkim kątem (ok.20-30 st);
    ja pod materac podłożyłam złożony odpowiednio koc… ale książki też mogą być :)))

    Krzyś nadal ulewa; po skończeniu 6 mies. zaczęłiśmy mu podawać Coordinax i jest zdecydowana poprawa… no ale Twoja niunia jest jeszcze malutka, więc może jej szybko przejdzie; jeśli dobrze przybiera na wadze, to nie ma powodu do niepokoju, ale jeśli do 3 mies. nadal będzie ulewać proponuję wykonać USG brzuszka… żeby wykluczyć ewentualną wadę zastawki;
    ale nie matrw się na zapas, większość takich maluszków ulewa…

    jakbyś miała jakies pyt. chętnie odpowiem… dla mnie ulewanie to od 10 mies. chleb powszedni :(((

    [i]Ewa i Krzyś (10 mies.)

    #376282

    Anonim

    Re: ulewanie…

    Hej,

    Wspolczuje bardzo. Tez przez to przechodzilismy. Przeszlo po 8 miesiacach. W 9. skonczylo sie ulewania. Pomogl Coordinax (b silny lek). Lekarka mowila, ze lek wstrzymal refluks, a w tym czasie dojrzal uklad pokarmowy. W 7. miesiacu bylo apogeum – nie mozna bylo Mlodego ruszyc – lalo sie z niego.

    Co pomagalo, trzymanie go w pozycji pollezacej przez jakies pol godziny po jedzeniu. Musialam sie na maxa wyluzowywac przy karmieniu – wyczuwal moj stres. Lozeczko od strony glowki podnieslismy i bylo nachylone o jakies 15-20 st. Przydaly sie ciazowe ksiazki straszaki – ‚Ciaza tydzien po tygodniu’ – na kazdy tydzien 2 choroby – moj prywatny poradnik hipochondryka (maz mi ja schowal w polowie ciazy;-), potem jak znalazl pod lozeczko.

    Ksiazka nigdy nie jest zlym zakupem – jak nie przeczytasz, mozesz spalic lub pod lozaczko. Wybaczcie dygresje 🙂

    Malo ulewal po gestych posilkach. Najwiecej po moim mleku, ale Twoje Malenstwo jest za male na kaszke. Pogadaj z lekarzem i obserwuj jak przybiera na wadze. U nas ulewanie bylo jednym z objawow towarzyszacych kolce.

    Slicznie sie nazywa Twoja Coreczka:-)

    Jak masz jakies pytania, chetnie pomoge,
    Ag

    #376283

    kruszyna

    Re: ulewanie…

    u nas pomogło zrezygnowanie z karmienia na lezaco na rzecz karmienia w pozycji siedzacej.
    pozdrawiam

    Ania i cudna Asieńka co zrobiła niespodziankę i nie czekała na tatusia (07.08.03)



    #376284

    aja

    Re: ulewanie…

    Będe musiała spróbować z tymi książkami. Jak narazie zauważyłam, że bardziej się jej ulewa jak je łapczywie i się denerwuje. Te jej nerwy mnie czasami martwią, bo widać, że chce jeść ale krzyczy i wypluwa pierś. Może to jest spowodowane tym, że mam b. dużo pokarmu i czasami aż tryska i maleństawo nie nadąża z połykaniem.

    Madzia (Aja) + Agatka (05.09.2003)

    #376285

    aja

    Re: ulewanie…

    NO to czeka mnie niezła perspektywa :))) Tylko czy ja nadąże z pzrebieraniem i praniem jej rzeczy. Wczoraj musiałam zmieniać ubranko aż 3 razy :))

    Madzia (Aja) + Agatka (05.09.2003)

    #376286

    aja

    Re: ulewanie…

    Właściwi to karmie i na leżąco i na siedząco i jak na razie nie zauważyłam różnicy w częstości ulewania. Musze to poobserwować.
    Dzięki

    Madzia (Aja) + Agatka (05.09.2003)

    #376287

    aja

    Re: ulewanie…

    Tak te książki to prawdziwe straszaki 🙂 Miałam pożyczone takie dwie w ciąży i szybko je oddałam bo wprowadzały tylko zamieszanie :))

    A imię małej własciwie to podsunął nam lekarz robiący USG i tak zostało.

    Madzia (Aja) + Agatka (05.09.2003)



    #376288

    kruszyna

    Re: ulewanie…

    u nas było tak, że mala w trakcie jedzenia na leżąco ulewała nosem i sie aż dusiła. Na siedząco też jej sie zdażało, ale rzadziej. Poza tym później poznałam w którym momencie ją podnieść by jej się odbiło. Potem jadła dalej. jak przegapiłam ten moment ulewala.
    Teraz asia ma 2 miesiące i nie jest już tak źle. Jest zdecydowana poprawa, czego i wam życzę.

    Ania i cudna Asieńka co zrobiła niespodziankę i nie czekała na tatusia (07.08.03)

    #376289

    Anonim

    Re: ulewanie…

    U nas tez bylo ulewanie nosem. Malo zawalu nie dostalam przy pierwszym takim wypadku. Moge doradzic, zebys nie pionizowala zaraz po jedzeniu – tylko pozycja 30-40 st. Poza tym odciagaj troche mleka przed karmieniem – zmniejszysz cisnienie i moze nie bedzie wypluwac. Aha pomagalo jeszcze glaskanie po plecach i glowce – uspokajalo. Ulewal tylko w dzien. Agatka ulewa w nocy?

    A imie jest super, ze sie powtorze:-)

    Powodzenie i mocno 3mam kciuki, zeby sie to juz skonczylo,
    Ag



    #376290

    mamma

    Re: ulewanie…

    Ja też przebierałam wieeele razy dziennie,co doprowadzało mnie i Domi do szału,ale cóż-nie bardzo tolerowała podkładanie Jej pod bródkę czegokolwiek typu: pieluszka tetrowa,ręczniczek papierowy, czy śliniak,więc….było to przebieranko…za to na pociechę powiem Ci,że odkąd skończyła mniej więcej rok to Jej się diametralnie odmieniło i do dziś wręcz domaga się zakładania śliniaka do każdego-nawet najdrobniejszego-jedzonka… 🙂 Poza tym nie martw się-wkrótce dojdziesz do takiej perfekcji w przebieraniu Małej,że nie będzie to już dla Ciebie większym problemem. 🙂
    Pozdrowionka.

    Agata-mama Dominiki (05.12.2001)

    #376291

    aja

    Re: ulewanie…

    Czasami się zdarzy, że uleje w nocy ale zdecydowanie mniej niż w dzień.

    Madzia (Aja) + Agatka (05.09.2003)

Postów wyświetlanych: 14 - od 1 do 14 (wszystkich: 14)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close