umiejscowienie łożyska

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #34664

    renrud

    kochane,
    miałam wczoraj robione usg, pan doktor dokładnie obejrzał szyjkę na usg przezpochwowym i zauważył, że łożysko jest bardzo nisko i blisko ujcia szyjki… powiedział, że może się podniesie w trakcie rozwoju ciąży.
    ale może się nie podnieść i opaść jeszcze niżej, a wtedy mam łożysko przodujące i murowaną cesarkę.
    w większości przypadków podnosi się, więc jeszcze się specjalnie nie martwię, ale może któraś z Was ma takie łożysko?
    dodam, że jestem dopiero w 17 tygodniu i maluszek jest jeszcze lekki, więc właściwie wszystko może się jeszcze zdarzyć.
    a co Wy o tym myślicie?

    Pozdrawiam,
    renarud i Maleństwo (ur. 3.06.2004r.)

    #454466

    niki23

    ja tak miałam!!!

    I w moim przypadku się podniosło, oczywiście nadal jest umiejscowione na ścianie przedniej, ale już nie zachodzi na szyjkę tak jak wcześniej, a stało się to po 20 tyg. ciąży- także uszy do góry masz jeszcze trochę czasu…napewno będzie dobrze!!!!Pozdrówka

    Niki23 i lutowa Nineczka



    #454467

    iza23

    Re: umiejscowienie łożyska

    Też to przerabiałam nie można tego lekceważyć ,w 28 tygodniu trafiłam do szpitala na obserwacę z powodu małego rozwarcia,na drugi dzień pobytu wystąpiło krwawienie z łożyska,miałam płat zachodzący na ujście,natychmiast podłączyli mnie pod kroplówki ,.zastrzyki,pobieranie krwi,leżenie bezwzględne z łóżkiem ;pod góre”,zakaz opuszczania łóżka,po dwóch tygodniach leżenia łożysko cofnęło się było 8mm od ujścia teraz jestem w domu 33/34tydzień ale mam stracha w związku z tym nieszczęsnym łożyskiem i to nie ze względu na ewentualną cesarkę ale na możliwosć wcześniejszego odklejenia się.

    #454468

    aga1971

    Re: umiejscowienie łożyska

    Ja mam łozysko trochę przodujące brzegiem. To znaczy może juz nie mam – mam nadzieje, że nie mam. W każdym razie za dwa tyg. ide na usg, aby stwierdzić, czy coś się zmieniło. Lekarz stwierdził, że w większości przypadków takiego ułożenia jak moje ono sie przemieści. W każdym razie mam sie oszczedzać, uważać na krwawienia, ale jak do tej pory (odpluć, odpukać) nic takiego się nie dzieje. Mam nadzieję mieć dobra wieść na Nowy rok, ze jednak sie przemieściło. Pozdrawiam. Agnieszka

    #454469

    joasia11

    Re:łożysko niskoschodzące

    cześć , jak byłam u gina w 23 tyg to stwierdził, ze mam łozysko niskoschodzące ale to nie znaczy nic złego, Ja i tak jednak się martwię bo czytałam, ze moze się ono pszekształcić w przodujace, czy ktoś też tak miał?
    pozdrawiam pa

    Joasia i marcowa panienka (13.03.04)

    #454470

    renrud

    do Niki23

    dzięki!
    w takim razie czekamy i obserwujemy 🙂
    z drugiej strony… może to by nie było takie złe? mniej boli… pochwa zostaje bez zmian… 😉

    Pozdrawiam,
    renarud i Maleństwo (ur. 3.06.2004r.)



    #454471

    renrud

    do Aga 1971

    to życzę Ci żeby się przemieściło! 🙂
    zobaczymy, czym to się skończy u mnie…
    napisz, jak juz będziesz wiedziała, co tam z nim słychać…

    Pozdrawiam,
    renarud i Maleństwo (ur. 3.06.2004r.)

    #454472

    renrud

    do iza 23

    to straszne!
    a skąd wiedziałaś o tym rozwarciu? ból, krwawienie z szyjki? jak to czułaś?
    to ciekawe, że to łożysko tak sobie pełza po macicy… ciekawe skąd takie się bierze…
    teraz Ci grozi odklejenie?? myślałam, że takie rzeczy dzieją się tylko we wcześniejszych okresach ciąży…
    pisz co się u Ciebie dzieje, koniecznie!
    głaski dla brzuszka! 🙂

    Pozdrawiam,
    renarud i Maleństwo (ur. 3.06.2004r.)

    #454473

    miau

    Re: ja tak miałam!!!

    ja tak mam-
    jestem w 30 tyg i dzisiaj u lekarza powiedzieli mi, ze ..albo sie podniesie ( jak główka się usadowi niżej) ..albo osunie i wtedy cesarka.ja się tą cesarką absolutnie nie martwię. tyle się naczytałm,że wydaje mi się jednymz barzdiej komfortowych sposobów porodu..

    Anita – 22 lutego? 21 marca? + córeczka

    #454474

    iza23

    Re: do Renrud

    nic nie czułam ani przy rozwarciu ani przy krwawieniu ,żadnego bólu ani innych objawów.O zozwarciu dowiedziałam się przy okazji rutynowej wizyty u lekarza ,który na „wszelki „wypadek wysłał mnie do szpitala.Łożysko nie „pełza”to macica powiększa się łożysko rośnie i dlatego zmienia się jego położenie.
    pozdrawiam Iza/30.01.04/



    #454475

    renrud

    Re: do Renrud

    teraz już wszystko jasne 😉
    dzięki!
    zobaczymy, co będzie u mnie…

    Pozdrawiam,
    renarud i Maleństwo (ur. 3.06.2004r.)

    #454476

    renrud

    do Miau

    no właśnie mam podobne zdanie… 🙂
    ale z dtugiej strony trochę się boję o karmienie piersią, bo po cesarce różnie bywa z produkcją…
    ale jeżeli to niskie łożysko grozi jedynie ceserką, to faktycznie nic strasznego. gorzej, jeżeli zacznie się odklejać, albo jeszcze coś gorszego się stanie…
    trzymaj się! oby wszystko dobrze się skończyło, wszystko jedno czy naturalnie czy cesarką 🙂
    skąd dwie daty w Twoim podpisie? bo chyba nie terminy porodu (troszkę od siebie odległe… 😉

    Pozdrawiam,
    renarud i Maleństwo (ur. 3.06.2004r.)



    #454477

    iza23

    Re: do Renrud

    Witaj byłaś ciekawa co dalej z pełzającym łożyśkiem ,a więc odkleiło mi się w 36 tygodniu,31 grudnia nad ranem ,szybko karetka,szpital oczywiście cc i na sczęście ,że zdążyliśmy,synek był już lekko niedotleniony ,oboje straciliśmy sporo krwi.Dostaliśmy trochę świerzej krwi i jest OK,wypuścili nas ze szpitala zgodnie z rozkładem tj.po 6 dobie cesarka nie jest taka srtaszna,najgorszy 1-szy dzień,leżysz,nie możesz się ruszać,a po 12-tu godzinach każą ci wstać i to pierwsze wstawanie jest ciężkie,
    pozadrawiam Iza i Oskarek

    Iza

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close