umowieni lekarze i polozne

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)
  • Autor
    Wpisy
  • #47231

    siza

    hej dziewczyny tak sie zastanawiam czy wszsytkie macie umowionych lekarzy lub polozne w szpitalu i czy sa wsrod was dziewczyny ktore chodza do gina jedynie do przychodni pozdrawiam

    #611459

    asiulka

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Witam:)
    Ja chodze tylko i wyłącznie do swojego gina w przychodzi, niebyłam ani raz w szpitalu i nieraz zastanawiam sie jak to będzie gdy sie zacznie i będe musiała jechać do szpitala. Wiadomo że każda z nas chciałaby mieć jak najlepszą opieke lekarstką ale z tego co czytałam to gdy chcesz wynająć położna to kosztuje to od 300-500zł, a jezeli chcesz żeby przy porodzie był lekarz to od 1000-1500zł.

    Pozdrowienia i Całuski

    Asia



    #611460

    fr-ania

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Ja również chodzę tylko do przychodni. Myślę, że w szpitalu jeżeli trafię na normalnych ludzi, to i tak się mną zajmą, bez względu na to czy to opłacę czy nie.
    Pozdrawiam.

    Ania

    #611461

    agathea

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Ja chodzę tylko do lekarza z przychodni, jedynie USG 2 razy robiłam prywatnie ale ostatnie w 31 tyg. zrobię też państwowo. Zamierzamy rodzić wspólnie, więc czeka nas opłata za rodzinny 500PLN (mam nadzieję, że to obejmuje również położną), do tego za znieczulenie drugie 500.

    #611462

    blueanna

    Re: umowieni lekarze i polozne

    a ja wlasnie ostatnio bylam na spotkaniu inforomacyjnym w szpitalu gdzie chce rodzic i poznalam wszystkie polozne i wszytskich lekarzy – z anestezjologami i chirurgami wlacznie 🙂
    ponadto od 30tc moge zaczac umawiac sie z nimi wszystkimi na osobiste spotkania, zeby omowic sobie wszystkie szczegoly i sie zapoznac. wybralam sobie tez juz polozna z tej kliniki.
    jednak wszystkie te czynnosci tutaj (czyli w niemczech) nalezy do standardu- trzeba sie nawet na liste do szpitala wpisac … a po za tym nic sie nie placi ani za polozna ani za takie spotkania z lekrzami.
    uwazam, ze jest to super, bo spokojnie mozna oswoic sie ze srodowiskiem i ludzmi, pod ktorych opieke zamierzam oddac siebie oraz najwazniejsza istotke moje zycia 🙂
    mam nadzieje ze w polsce tez kiedys beda kladli wiekszy nacisk na dobre psychosamopoczucie pacjenta.
    pozdrawiam

    #611463

    idalka77

    Re: umowieni lekarze i polozne

    O naiwności… :(((
    Jak nie zapłacisz to możesz liczyć na to że ci powiedzą, sama zaciążyłaś to se sama urodź…
    A jeżeli trafisz na zmianę, która będzie liczyć na zapłatę po porodzie, to jak nie zapłacisz to ani się tobą nie zajmą, ani dzieckiem.
    Niestety takie są realia polskiej służby zdrowia :(((

    Aga & baby



    #611464

    idalka77

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Chodzę tylko do przychodni, ale mój lekarz jest też lekarzem w szpitalu w którym będę rodzić. Jak bedzie bliżej rozwiązania to się jeszcze konkretnie z nim umówię, żeby był przy porodzie. Już teraz mam do niego numer na kom. i mogę dzwonić jak tylko coś się będzie działo lub mnie niepokoiło.
    Co do położnej to mnie wszystko jedno, mąż będzie ze mną, więc jak tylko coś będzie nie tak to ją ofuknie i będzie grzeczna. Ale z doświadczenia po pierwszym porodzie wiem, że za opiekę okołoporodową w szpitalu i tak będzie trzeba zapłacić – takie realia są.

    Aga & baby

    #611465

    kasia-i-dzidzius

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Ja chodze prywatnie do lekarza, ktory pracuje w szpitalu bez porodowki…. Jak go chce miec przy sobie na porodzie to musze mu zaplacic 1500 zl
    Jeszce nie jestem pewna gdzie bede rodzic, komu i ile bede placic….. ale wiem ze bede… Nie mam odwagi ryzykowac czy laskawie zechca sie mna zaopiekowac czy nie.
    Porod bez placenia jest mozliwy i nie musi byc straszny ale trzeba sie liczyc z tym ze zamiast rodzic w pokoju porodow rodzninnych bedzie sie rodzic na lozku porodowym albo ze jak bedzie potrzebne znieczulenie to akurat anestezjolog gdzies sie zawieruszy, i w przypadku roznych nieprawidlowosci wszyscy beda czekac na naturalny przebieg wypadkow i na przyklad cc zrobia za pozno, albo nie dadza jakiejs potrzebnej krpolowki.
    Urodzic mozna, w koncu kobiety na polu kiedys rodzily, ale jak chce sie miec pewnosc dobrej opieki lepiej zaplacic, jesli kogos na to stac.

    Lekarz to droga impreza ale jak bede miala jakies komplikacje to pewnie do niego zadzwonie…. ale polozna sobie raczej jaka poszukam….. Tak na razie mysle mam jeszcze kilka tygodni na zastanowienie 🙂
    Pozdrawiam i zycze latwego porodu bez komplikacji i o czasie!!!

    Kasia i synek ~05-08-2004

    #611466

    sroka-waw

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Ja zdecydowałam się na nieco inne wyjście. Zapisałam się do szkoły rodzenia przy szpitalu, w którym zamierzam rodzić. Tam zapoznałam się z położnymi z tego szpitala i mam nadzieję, że to wystarczy. Ponieważ moja ciąża przebiega prawidłowo, nie widzę potrzeby specjalnego umawiania się z lekarzem i płacenia za tą „usługę” 2000 PLN. Opłat okołoporodowych będę miała niewiele, w tym szpitalu poród rodzinny i ewentualne znieczulenie zo jest niepłatne. Jedyna opłata jaka mnie czeka to opłata za pojedyńczą salę poporodową o podwyższonym standardzie.

    Pozdrawiam,
    Kasia i Nastusia

    #611467

    Anonim

    Re: umowieni lekarze i polozne

    skad wiecie ile co kosztuje? lekarz tak bez ogrodek mowi ile chce za opieke nad pacjentka w czasie porodu? a skad wiadomo ile chce polozna? sama mowi? w zyciu nikomu nie dalam nic „do reki” i nie mam pojecia jak takie rzeczy sie odbywaja, co wiecej nie moge jakos sobie siebie wyobrazic dajacej lekarzowi kase, rozdygotane rece, krople potu, cegla na twarzy i niemoznosc wykrztusenia ani slowa
    co dwa tygodnie chodze prywatnie do ginki ktora pracuje w szpitalu kolo mnie, zreszta najczesciej spotykamy sie w szpitalu, bo tam mam 15 min spacerkiem a jej gabinet jest na drugim koncu miasta, place za wizyte, administracje zwolnienia i wszystkie badania, sama mnie zwerbowala po mojej wizycie na izbe przyjec we wrzesniu ubr, myslicie ze jeszcze bedzie chciala? ostatnio mnie oprowadzala po oddziale, mowila ile kosztuje pojedyncza sala, podwojna, potrojna i nic wiecej…
    poszlam tez do przychodni a tam 1,5 mca czekania na wizyte, poczekalam lekarz ktory mnie przyjal ma podobno dyzury na Powislu (zaslyszane od innej pacjentki), w takiej sytuacji pewnie oczekiwane sa datki?

    pozdrawiaMY



    #611468

    dominikak

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Rodziłam 4 lata temu, jako 19-latka w państwowym szpitalu, chodziłam państwowo do lekarza, nie miałam nikogo umówinonego. Za poród rodzinny w fatalnych warunkach i z niefachowym personelem zapłaciliśmy 450zł w państwowym szpitalu,oczywiście poród bylł bez znieczulenia. Gdybym tylko miała pieniadzę, to chociaż nigdy nikomu w łapę nie dałam, dałabym, zeby tylko rodzic w normalnych warunkach i być tarktowaną jak normalny człowiek. Poza tym położne oczekiwały od nas kasy, nie dostały jej, bo uważaliśmy, ze i tak poród był drogi no i „Opieka” była okropna.

    #611469

    pasiasta

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Ja twierdzę, że niestety, ale lekarze biorą i dodatkowo jeszcze potem (np. po zabiegu) oczekują wyrazów wdzięczności w różnej postaci (mój brat pracuje w szpitalu i włosy mi dęba stają jak słyszę co on opowiada).
    Pielęgniarki też oczekują wyrazów wdzięczności, ale te akurat rozumiem, pracują za grosze i robią wszystko przy pacjencie! Tym akurat wystarczy powiedzmy drobiazg (kawa Jacobs rozpuszczalna i torcik lub bomboniera – to lubią u brata na oddziale)

    My wczoraj powiedzieliśmy gince, że chcemy by była przy porodzie, na jej twarzy pokazał się wyraz ogromniastego zadowolenia i jakby ulgi, sama się zdziwiłam. Za jakiś miesiąc zapytamy się jej wprost ile ta ‚przyjemność’ będzie nas kosztowała.

    PS: moja ciotka – stara pielęgniara – mówi że lekarzowi trzeba dać i koniec – tak ich wychowały całe pokolenia pacjentów… Oczywiście szczęśliwie ciągle są wyjątki, ale ja jeszcze nie miałam z takimi do czynienia…

    Kasia i lwiątko 06.08.04



    #611470

    madeline

    Re: umowieni lekarze i polozne

    W pierwszej ciazy chodzilam tylko do swojej giny w przychodni.Do porodu zaciagnelam ze soba meza a nie placilam extra za lekarza czy polozna.Prawde mowiac trafilam na bardzo sympatyczna polozna, taka z sercem i do mnie i do maluszka.Bardzo mi pomogla.
    Wydaje mi sie,ze polozna to zawod bardzo „serdeczny”.Im polozna milsza, spokojniejsza tym latwiej dogada sie z rodzaca, pomoze jej i sobie tym samym. Ja ur core na Karowej w Wawie.

    Teraz maz wyjechal na szkolenia,a ja mieszkam z Mama w Bialymstoku.Poniewaz ciaza od poczatku zostala zakwalifikowana do ciaz wysokiego ryzyka wybralam gina ze szpitala,w ktorym bede rodzic(moja Mamuska chodzi do Niego juz kilkanascie lat).Poniewaz lezalam na patologii to wiem,ze to byl dobry pomysl,bo do mnie przychodzil zawsze po obchodzie i po poludniu nim wyszedl do domu.Pytal czy wszystko jest oki.Ponoc nie musze sie tez martwic tym,czy sie mna „zainteresuje”, jak juz bede na porodowce, bo po prostu ten lekarz taki jest,ze sie o swoje pacjentki troszczy.
    I tylko tak czy siak mysle,ze po porodzie jak sie pojawie na wizyte, czy wychodzac ze szpitala to jakies „dziekuje” na pewno ode mnie uslyszy.Uwazam,ze to ladny zwyczaj podziekowac poloznej i lekarzowi.Dzieki Ich staraniom porod jest ciut „przyjemniejszy” 🙂 Choc oczywiscie wszystko zalezy od szpitala, personelu, przebiegu porodu, naszego nastawienia itp.I tak najciezsza robota nalezy do nas:)

    Madeline,Mama Marylki(13.12.2002) i lipcowego Szczęścia

    #611471

    jade

    Re: umowieni lekarze i polozne

    Ja chciałabym aby mój lekarz był przy porodzie, ale zupełnie nie wiem jak się o to zapytać (na razie mam jeszcze dużo czasu 🙂 Z drugiej strony czytałam opinie (lekarza), że lepiej opłacić położną bo i tak ona cały czas jest przy rodzącej. Własny lekarz musiałby np. specjalnie przyjechać do szpitala nawet jak nie ma dyżuru – co nie zawsze jest akceptowane w szpitalach.
    Pozdrawiam,

    Jade & Dzidek

    #611472

    rybka32

    Re: umowieni lekarze i polozne

    A co powiecie na sytuację jaką miała moja znajoma, która zapłaciła lekarzowi przed porodem a on ……najzwyczajniej się nie zjawił. Słyszałam także opinie, że i zapłacenie nie zawsze pomaga zwłaszcza. jeżeli personel nastawiony jest typowo „roszczeniowo”. Wierze jednak że trafię na normalnych ludzi i przyjscie na świat mojego dziecka będzie najpiekniejszym wydarzeniem w moim zyciu. Pozdrawiam

    Rybka32+Ktoś

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 17)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close