Upadek po raz drugi!!!!

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)
  • Autor
    Wpisy
  • #47119

    nena75

    Już sama nie wiem, może to ja nie umiem zajmować się własnym dzieckiem, ale wczoraj, po raz drugi w ciągu jednego tygodnia, Tomaszek upadł. Tym razem z łóżka na podłogę…
    W sobotę przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania. Wczoraj cały dzień jeździliśmy po sklepach za jakimiś podstawowymi meblami (komoda, szafka do łazienki na kosmetyki, ręczniki itd.). Cały dzień spędziliśmy łażąc po sklepach a mały był w tym czasie u teściów. W dodatku wczoraj teściowa miała urodziny, więc musieliśmy jeszcze zostać na obiado-kolacji. Wróciliśmy do domu, położyłam Tomaszka na naszym łóżku (na środku, prostopadle do brzegu łóżka, bo wiedziałam, że jeśli go położę bokiem to może się przeturlać i spaść (oczywiście w odpowiedniej odległości od brzegu). Poszłam do kuchni włożyć zakupy do lodówki i nagle słyszę płacz. Biegnę do pokoju a tam mały zapłakany, siniak na głowie…pytam się męża co się stało a on: „wszedłem do pokoju a mały był na podłodze…”No nie, drugi raz w ciągu tygodnia to coś jest nie tak…
    Dodam, że jedną noc miałam nieprzespaną , bo ktoś robil bardzo huczną parapetówkę do 3 nad ranem a wczoraj nie mogłam spać, bo ciągle sprawdzałam czy Tomaszek nie ma gorącej główki albo czy nie zwymiotował w nocy…
    Rano obudził się jak skowronek, po siniaku nie ma śladu i kto tego nie widział powiedziałby, że nic się nie stało.
    Uświadomiłam sobie tylko, że przez pracę moja świadomość o możliwościach motorycznych Tomaszka zatrzymała się na poziomie kiedy przewracał się z plecków na brzuszek. A tu się okazało, że albo przewrócił się na brzuszek i przeraczkował „do tyłu” albo przekręcil sie wokół własnej osi albo… no nie mam pojęcia.
    Dziewczyny 6-7 miesieczniaków napiszcie co Wasze dzieci już potrafią robić: samodzielnie siadać?, raczkować? czy już nie mogę zostawić dziecka samego na łóżku? Czy Wasze dzieci „przemieszczają się” w tylko sobie znany sposób?

    Wioletta i Tomaszek 24.11.03

    #609529

    vieta

    Re: Upadek po raz drugi!!!!

    nie deneruj się! moja Julcia też spadła czy upadła kilka razy.
    Myślę, że nauczysz się przewidywać co może się stać jak pójdziesz gdzies tam.
    Najlepiej nie zostawiaj Niuni samej na łóżku bo sama widzisz że on coraz bardziej ruchliwy jest.
    Ja później się tak wycwaniłąm że nie zdarzyło mi się by ona spadła z czegokolwiek.
    Najlepiej jak wychodzisz gdzieś to włóż Niunię do łóżeczka lub jakiegoś fotelika i tam gdzie idziesz zabierasz go i widzisz wówczas co się dzieje.
    Głow ado góry!!! chyba każdej z nas się zdarzyło coś takiego.

    Julcia 26.04.2001



    #609530

    chmurka

    Re: Upadek po raz drugi!!!!

    ojojoj i dlatego ja klaudi NIGDY nie zostawiam na łóżku , przecież można na podłodze posadzić

    JOLA I KLAUDIA 13.09

    #609531

    Anonim

    Re: Upadek po raz drugi!!!!

    Jesli potrafi sie juz obracac lub pelzac…to w zadnym wypadku nie zostawialabym go samego na lozku.Tak male Dziecko nie potrafi oceniac odleglosci ani kierunku.i materac w lozeczku tez radze powoli obnizyc…bo nie wiadomo kiedy Ci dziecko postanowi sie podniesc.ja nie zostawialam Antosia samego na lozku ani kanapie odkad potrafil sie przekrecac na pleckach w roznych kierunkach a nie potrafil np sie jeszce obracac z plecow na brzuch i odwrotnie.
    No i skoro maly juz spadl drugi raz..to powinno dac do myslenia.

    Pozdrawiam

    mola i Antos (16.10.03)

    #609532

    nena75

    Re: Upadek po raz drugi!!!!

    No i co ja mam powiedzieć…wszystkie mi napisałyście, że nigdy nie zostawiłybyście swoich dzieci na łóżku, ale przecież zrobiłam to nie dlatego, że chciałam żeby spadł. Wogóle cały czas czuję się jak wyrodna matka…Czasami sobie myślę, że przez powrót do pracy tak wiele mi umknęło…ironizując nawet nie wiedziałam, że moje dziecko może już spaść z łóżka .

    Wioletta i Tomaszek 24.11.03

    #609533

    Anonim

    Re: Upadek po raz drugi!!!!

    Ja nie twierdze ze nie zostawialam Antosia na lozku…nawet teraz w dzien spi w sypialni na naszym lozku, ale dookola z boku lezy koldra na wypadek gdyby postanowil sie desantowac zaraz po obudzeniu.Poprostu skoro dziecko spadlo juz drugi raz to nie mozna liczyc na to, ze jak go polozysz nawet na chwile..to nie spadnie po raz trzexci.Jakos sie nauczyl przesuwac lub obracac…i to kwestia przypadku.Etap lezenia plackiem ma juz widocznie za soba.;-) .
    pozdrawiamy

    mola i Antoś(16.10.03)



    #609534

    kasiek74

    Re: Upadek po raz drugi!!!!

    niestety juz nie mozesz zostawic dziecka samego na lozku…..dkonczyl sie ten ze tak nazwe „beztroski” czas ze mozna wyskoczyc do kuchni za czyms
    my tez jestesmy po upadku niestety ale teraz MArty nie zostawiam na moment…caly czas mam ja na oku…
    ona juz staje przy meblach wersalce…w lozeczku swoim chodzi juz na okolo….
    raczkuje wszedzie a szczegolnie w miejsca …zakazane!!
    w kuchni boje sie gotowac przy niej by ..przypadkiem cos nie wylalo sie by czegos nie zlapala…
    trzeba myslec o ulamek sekundy do przodu i myslec o niebezpieczenstawach ale ..nie mozna popadac w paranoje:-)
    bedzie dobrze
    🙂
    trzeba uwazacbardziej niz kiedykolwiek:-)

    pozdraiwamy!!!!!!!

    KaSieK i MaRtuSiA (7 mies.)

    #609535

    usianka

    Re: Upadek po raz drugi!!!!

    Hm, ja Mili nie zostawiam samej na łózku – nawet prostopadle do krawędzi. Ona po prostu po mistrzowsku obraca się o 90 stopni. Turla się w tempie ekspresowym. Wole nie ryzykować. Łóżeczko obnizone dawno (chociaz ostatnio w nim wogóle nie bywa), bo młoda zarzucała nózki na krawędź. Poza tym wykumała jak można się wysunąć z fotelika samochodowego. Zdarzyło mi się kilka razy ją posadzić na chwilkę bez zapięcia pasów i patrzyłam co robi – zjeżdżała pupą poza brzeg siedziska. Także teraz nawet do obiadku ją zapinam. Generalnie nie zostawiam jej samej ani na chwilkę – młoda jest tam gdzie ja (o, chyba że jest ktoś kto jej popilnuje). W efekcie nawet do wc ją zabieram…. Zazwyczaj siedzi albo lezy na podłodze.
    Co do umiejętności – turla się, obraca, zaczeła pełzać. Nie siada sama, nie raczkuje. Jednak traktuję ją już tak jakby to umiała – na wszelki wypadek.
    pozdrawiamy

    Usianka i Emilka (4.XI.2003)

Postów wyświetlanych: 8 - od 1 do 8 (wszystkich: 8)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close