upławy z pochwy i plamienie z odbytu

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)
  • Autor
    Wpisy
  • #92976

    izaiwikus

    ostatnio zauważyłam u 5letniej mojej przedszkolaczki
    tyłek i krocze w krostkach
    upławy z cipeczki
    przy wycieraniu tyłka krewki ślad na papierze
    kaszel, kaszel, kaszel

    ….myślę robaki….

    pobiegłam do lekarza
    dał vermox i kazał cipeczkę clotrimazolem smarować, ew. w korze dębu nasiadówki, ale wtedy nie było widać jeszcze tej krewki z pupy więc mu nie zgłosiłam
    odrobaczałam
    między pierwszą a drugą dawką (3tyg) kaszel, kaszel, kaszel…zrobiłam inhalacje mucosolvanem – pomogło
    teraz (po drugiej dawce vermoxu) lekutkie krostki przy odbycie no i krewka na papierze i nieznaczne, ale jednak upławy

    tydzień temu kupa poszła do laboratorium, nic nie znaleziono

    w przychodni lekarze odrobaczają „na oko” tzn. przychodzę mówię o objawach…aaa robaki i sru truciznę
    ale ja bym wolała wiedzieć, że jak robak to jaki i czy napewno, wszystko na to wskazuje, ale to tak naprawdę moja diagnoza

    !!!!!!!!!!!1czy ktoś coś takiego ma, miał u swojego dziecka!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ja już sił nie mam z tym przedszkolem, od września biegam co miesiąc obowiązkowo do lekarza (generalnie z kaszlem)

    będę powtarzać badania kupy
    myślę zrobić wyniki moczu z posiewem

    i prywatnie pobiegnę do lekarza, bo ci z ośrodka, ehhh, szkoda pisać

    proszę o opinie i pomoc
    każda wskazówka mi potrzebna

    #1793196

    olinja

    Ktoś radził by badanie kupki robic w czasie pełni. Ponoc jest to zwiazane z cyklem lęgowym robali i inaczej nie ma co bo nic nie widac ale czy to jest prawda, głowy nie dam.

    Współczuję



    #1793197

    adabrowska

    jeśli chodzi o robaki, to np. glista ludzka jest bardzo częsta u dzieci i bardzo łatwo się przenosi, jeśli w trzech serii badań kału na pasożyty nie wykryto jaj, a w dodatku po vermoxsie nie było robaka w kupce to raczej dziecko nie ma; jeśli chodzi o krwawienie z pupy to mogą być różne przyczyny, z mojego doświadczenia polecam wizytę u gastrologa, który zajrzy do pupy, bo może być np.tzw. gojąca się szczelina odbytu (to powstaje np. w wieku niemowlęcym, kiedy skóra wewnątrz jest delikatna a kupki często bardzo twarde, dochodzi do pęknięcia) szczerze współczuję, tobie, sobie i wszystkim mamom, że musimy być na łaskach lekarzy pediatrów, którzy dadzą skierowanie do specjalisty albo nie dadzą, w zależności jak im czapka stanie;

    #1793198

    adabrowska

    sorki, ale nie jestem pewna czy to gastrolog, a w sprawie upławów: moja 4 letnia córka też ma czasem upławy, czerwoną, podrażnioną od moczu skórę i pieczenie w całej okolicy; clotrimazol nic nie daje, bo wbrew temu co można by przypuszczać to w ogóle nie grzybiczne; przetestowałam bardzo wiele środków i jedyne co pomaga to codzienne mycie w antybakteryjnym żelu do higieny intymnej Intima, wycieranie po każdym siusiu i kupce (w miarę możliwości bo w przedszkolu to niestety sama się podciera) mokrymi wacikami, bardzo dokładnie, a w sytuacji czerwonej skóry to tylko Bepanthen maść (nie krem) po jednym dniu od razu poprawa; robiłam posiew i nic nie było

    #1793199

    kordelia

    podobny problem

    U nas podobny problem, choc jeszcze nie do końca rozwiazany. Od ponad miesiąca czteroletnia córka ma czerwone wargi sromowe od wewnątrz, często z ropnymi upławami. Odbyt bywa zaczerwieniony i suchy, ale nie codziennie. Generalnie nie narzeka na ból i pieczenie, czasami tylko. Po wizycie u lekarza miesiąc temu zrobiliśmy ogólne badanie moczu (nic nie wykazało złego) i mielismy przemywac tantum rosa i smarować clotrimazolem. Przemywanie graniczyło z cudem, bo córka technicznie nie chciała temu sie poddać, a maśc w ogóle nie pomogła. Zaczęlismy kąpiele w rumianku, a potem w vagosanie (mieszanka ziół: kory dębu, szałwii, rumianku, pokrzywy, ptasiego rdestu na kobiece dolegliwości). Pomagało tylko chwilowo. Krocze umyte i odkażone było mniej czerwone i rano jak wstawała z łózka było różowe, a nie czerwone. Ale że poprawy nie było widac poszliśmy znów do lekarki, która nawet jej nie obejrzała, ale dała skierowanie na posiew moczu. Chciałam odebrac wyniki na drugi dzień, jak mi zalecano, ale usłyszałam, że bakterie rosną i trzeba poczekać kilka dni. Z jednej strony to dobrze, że „coś” rośnie, bo być może poznamy przyczynę, a więc może i da się skutecznie wyleczyć. Dodam, że w międzyczasie próbowalismy jeszcze kapieli w nadmanganianie potasu, co dało podobny efekt do vagosanu, ale nie mozna równocześnie tych dwóch rzeczy stosować, bo jedno jest utleniaczem. Teraz doczasu wyników za dwa dni z posiewu przemywamy ja 3 razy dziennie rivanolem (ostatnie zalecenie lekarki) i chyba troche łagodzi objawy. Jak będe miała dalsze, skuteczne wieści z leczenia, to dam znać. Życzymy zdrowia Twojej kobietce:)

    #1793200

    dorota27

    raczej nie ciekawie to wyglada, nigdy cos takiego nie zaobserwowalam u swojej corki, wiec nic nie poradze, jedn jest pewne..bey pomoce lekarza raczej sie nie obejdzie



    #1793201

    izaiwikus

    oj, bardzo Cie proszę napisz jak będziesz miała wyniki

    #1793202

    kasandra17

    U nas podobny problem – jesteśmy w trakcie badań. Od ponad dwóch tygodni czteroletnia córka ma kaszel, czerwone wargi sromowe od wewnątrz, + upławy + pełno czerwonych ropnych krostek na pupie + kał ze śluzem i krwią. Odbyt zaczerwieniony i suchy narzeka na ból i pieczenie. Po wizycie u lekarza zrobiliśmy ogólne badanie moczu (nic nie wykazało) badanie krwi – stan zapalny w organiźmie wyszedł – brała syrop przeciwgrzybiczny flumycon i smarowałam wargi sromowe clotrimazolem – nie pomogło. Byłyśmy w tym tygodniu u ginekologa dziecęcego pani doktor wzieła wymaz z pochwy i kazała przemywać w tantum rosa (sadzam córcię w małej miseczce z roztworem tantum rosa miseczkę wstawiam w druga i tak siedzi z 10 minut) – wyniki we wtorek. Oprócz tego kał był robiony na pasożyty nic nie wykazało – i jesteśmy również w trakcie badań w IMID w Warszawie w poradni imunnologicznej. Jak będą wyniki to się odezwę – i Wy też dajcie znać jak któremuś ze wspaniałych znachorów – zwanych lekarzami uda się przez przypadek postawić diagnozę i przepisać odpowiednie leki.

    Pozdrawiam Mama 4 letniej Madzi 🙂

    #1793203

    ciapa

    wiesz…ja na poczatku biegałam z kupa i nic nie wychodziło a objawy robali ewidentne, teraz odrobaczam profilaktyczznie raz w roku z polecenia lekarza. Teraz juz te tabletki nie są szkodliwe, a podaje sie dawke jednorazową w 2 tabletkach (zentel).
    Może to jakaś alergia, mój młody potrafił taki mieć po truskawkach/ pomidorach -bardzo kwasne kupy, zaczerwieniona pupa, kupa z nitkami krwi. Albo posiedziła pupa w piaskownicy, podziebiła, a kaszel zupelnie z tym nie zwiazany
    Zrobiłabym badanie w kierunku kandydozy i lambli

    #1793204

    kordelia

    nasze wyniki

    Już podaje, co nam wyszło.
    Z wyników posiewu moczu wyszły baktrerie E. coli 10,5. Po tych wynikach pediatra kazała sie wstrzymac jeszcze z leczeniem antybiotykami i zrobić przerwę, niczym nie płukać. Taki wynik to podobno jeszcze nic bardzo groźnego, jest na pograniczu. Nic nie pomogło, po tygodniu spróbowalismy jeszcze tantum rosa. Córka dała się już przemywać, więc myślałam, że może akurat, ale nadal bez zmian. Wybrałam się po tej zalecanej przerwie znów do pediatry, ale do innej. Pooglądała ją porządnie, wypytała o wszystko, kiedy nasilaja sie objawy, czy się nie onanizuje, jak jest z dokładnością wycierania po kupie. W związku z tym, że objawy występują bez względu na korzystanie z toalety, czy pore dnia, zaleciła podawanie furaginu 3 razy dziennie po pół tabletki i równocześnie poradziła żeby udac sie do ginekologa dziecięcego i zrobic posiew z pochwy. Furagin podawalismy – bez efektu. Po kilku dniach pojechalismy do ginekologa. Zostały pobrane próbki na posiew z pochwy, wyniki będe znac w środę 07.05. Równocześie mielismy zacząć leczenie. Ola dostaje raz dziennie 5 ml syropu Flumycon i dwa razy dziennie podmywam ją żelem do higieny intymnej Pliva Fem. Po tym umyciu smaruje dwa razy dziennie maścią Flucinar. Całośc kuracji mamy stosowac przez 2 tygodnie. Musze przyznać, że efekty wreszcie sa widoczne. nie wiem, co wyjdzie z posiewu, ale póki co objawy złagodniały, pierwszy raz od dwóch miesięcy widac jej wargi sromowe w kolorze skóry („ciałowym” jak to mówi Ola) i jesli sie zaczerwieniaja to tylko lekko. Mam nadzieję, że wygramy tę walkę z chorobą, czego wszystkim małym dziewczynkom z problemami życzę!



    #1793205

    kasandra17

    Witam.
    No w dniu 06.05.2008r. odebrałam wyniki wymazu z pochwy wyszło Stretococcus pyogenes (Strep. Group A) (+++). Po tych wynikach ginekolog dziecięcy przepisał Tantu Rosa do podmywania oraz maść dopochwową MACIMIROR COMPLEX (antybiotyk i lek przeciwgrzybiczny w jednym) i kazał smarować wszystkie zmienione miejsca dwa razy dziennie przez 10 dni oraz wprowadzić jej trochę tej maści do pochwy – co u mojej 4 letniej córci graniczy z cudem 🙂 bo po pierwsze aplikator dołączony do tej maści nadaje się tylko dla dorosłej kobiety a po drugie córkę wszystko tam boli. Po skontaktowaniu się telefonicznym z lekarzem ustaliłam, żeby maść wprowadzać do pochwy patyczkiem do uszu i robić to na śpiąco – no i wczoraj wieczorem po 15 minutach snu dziecka się udało ale już dziś rano był problem bo córka się obudziła. Lekarz powiedział, że nie jest to maść sterydowa i hormonalna tylko antybiotyk o działalniu miejscowym i nie wyniszcza tych dobrych bakterii (a ile w tym prawdy i jakie ta maść ma skutki uboczne kto to wie ?) – jeśli to nie pomoże i córka nie będzie dała sobie smarować mam się zgłosić z tym wynikiem do pediatry a on niech przepisze antybiotyk doustny ale wtedy wiadomo – kolejny antybiotyk w przeciągu jednego miesiąca który wyniszczy wszytsko w organiźmie 🙁

    Kordelia mam pytanie?
    Rozumiem że rodzic zrobi wszystko żeby tylko pomóc swojemu dziecku ale czy nie boicie się używać maści Flucinar z tego co wiem jest to chyba maść hormonalna?

    Ja również mam OGROMNĄ nadzieję, że wygramy tę walkę z chorobą, czego wszystkim bradzo zatroskanym rodzicom i małym dziewczynkom z problemami gorąco życzę.

    O efektach leczenia napiszę.
    Pozdrawiam Mama 4 – letnie Madzi.

    #1793206

    relinka

    Zamieszczone przez izaiwikuś
    ostatnio zauważyłam u 5letniej mojej przedszkolaczki
    tyłek i krocze w krostkach
    upławy z cipeczki
    przy wycieraniu tyłka krewki ślad na papierze
    kaszel, kaszel, kaszel

    ….myślę robaki….

    pobiegłam do lekarza
    dał vermox i kazał cipeczkę clotrimazolem smarować, ew. w korze dębu nasiadówki, ale wtedy nie było widać jeszcze tej krewki z pupy więc mu nie zgłosiłam
    odrobaczałam
    między pierwszą a drugą dawką (3tyg) kaszel, kaszel, kaszel…zrobiłam inhalacje mucosolvanem – pomogło
    teraz (po drugiej dawce vermoxu) lekutkie krostki przy odbycie no i krewka na papierze i nieznaczne, ale jednak upławy

    tydzień temu kupa poszła do laboratorium, nic nie znaleziono

    w przychodni lekarze odrobaczają „na oko” tzn. przychodzę mówię o objawach…aaa robaki i sru truciznę
    ale ja bym wolała wiedzieć, że jak robak to jaki i czy napewno, wszystko na to wskazuje, ale to tak naprawdę moja diagnoza

    !!!!!!!!!!!1czy ktoś coś takiego ma, miał u swojego dziecka!!!!!!!!!!!!!!!!!

    ja już sił nie mam z tym przedszkolem, od września biegam co miesiąc obowiązkowo do lekarza (generalnie z kaszlem)

    będę powtarzać badania kupy
    myślę zrobić wyniki moczu z posiewem

    i prywatnie pobiegnę do lekarza, bo ci z ośrodka, ehhh, szkoda pisać

    proszę o opinie i pomoc
    każda wskazówka mi potrzebna

    Iza nie jestes sama,odkąd moja 4- letnia córka poszła do przedszkola tak od września cały czas choruje,przeszła już chyba wszystko co tylko możliwe.Nasza doktorka tez kazała ja odrobaczyć mimo ze z badania kału nic nie wyszło(mieliśmy zentel)A corka cały czas kasłała nocami i zgrzytała zebami a po odrobaczeniu sie uspokoiło,dlatego co jakis czas trzeba odrobaczać dzieci bo w badaniu nie zawsze wszystko wyjdzie.A zastanowiłaś sie nad tym ze moze corcia miała jakiegos małego hemoroida i dlatego ta krewka na papierze,i może trzeba by było zrobić badanie moczu bo u dziewczynek tez czesto takie sprawy konczą sie zapaleniem układu moczowego i stąd te krostki!!!Pozdrawiam i życze zdrówka.



    #1793207

    kordelia

    nasz posiew

    My w środe 07.05.08 odebraliśmy wyniki z posiewu. Wyszedł gronkowiec złocisty. Lekarka jednak jakos sie tym bardzo nie przejęła, zwłaszcza, ze powiedziałam jej, że efekty pozytywne tygodniowego leczenia już widac. Póki co mamy poprowadzic kurację jeszcze tydzień, a po miesiącu przyjechac z nia jeszcze raz zrobic posiew. Tym razem mam jej nie podmywac wieczorem, ani rano przed wizytą. Na to badanie córka pojedzie tylko z tatą niestety, bo ja za 3 tygodnie mam termin porodu:)
    Jesli chodzi o leki, to czytam zawsze ulotki i skutki uboczne, ale w tej sytuacji zdałam się na autorytet lekarza. Tą maścia smaruje ja tylko po wewnętrznej stronie warg sromowych, niczego nie musze wprowadzac głębiej, na szczęście, więc córka to dobrze znosi. Na razie efekt jest rewelacyjny, dam znać jaka sytuacja będzie za tydzień, po skończeniu kuracji.
    Pozdrawiam!

Postów wyświetlanych: 13 - od 1 do 13 (wszystkich: 13)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close