urodziny.

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)
  • Autor
    Wpisy
  • #60557

    jes

    Zbliżaja się moje urodziny. Trzydzieste.
    Zbliżająsię też urodziny mojego synka.
    Ale jego już nie ma. Nie będzie obchodzić swoich urodzin, nigdy.
    Z7yję pożyczonym życiem. Nic nie ma znaczenia. Myślę, ze miałąm umrzeć razem z moim dzieckiem, bo to co się teraz dzieje, nie ma dla mnie sensu. To się nie miało stać.
    Piszę wiersz. Od pół roku wracam do nie go i nie moge go skończyć. Nie ma paryu zwrotek wśrodku, wiem o tym. To co jest, zeż powinnam zmianić.
    Może jescze zmianię.
    Ale na razie niech będzie taki, jaki jest.
    Niedokończony wiersz na niedokończone życioe mojego dziecka.
    Bo cóż więcej mogę mu dac…

    ***
    na niewidzialnej łące
    pod bezcielesną gruszą
    nieważkie moje ręce
    tulą Cię i kołyszą

    i są w pamięci miejsca
    które na próżno chowam
    na Twoje pierwsze kroki
    i pierwsze Twoje słowa

    przed jakimkolwiek pięknem
    kiedyś w zachwycie stanę
    wiem, że to, co mi dano
    Tobie jest odebrane.

    więc żyję tak – wsłuchana
    w kroków Twoich niebyłość
    dając Ci gorzką pamięć
    i całą moją miłosć

    aśka

    #771951

    nuska

    Re: urodziny.

    Jes… Napisałaś piękny wiersz…
    Zastanawiałam się nad Twoim postem myślałam o tym co napisałaś. Spróbuj wyobrazić sobie że Ty jesteś takim Aniołkiem, patrzysz na swoją mamę tam z góry… Może jest mu źle że cały czas tak bardzo cierpisz. Spróbuj się usmiechnąć do niego, przecież on wie że cały czas pamiętasz o nim i że tęsknisz. Wszystko ma swój sens myślę że nie potrafimy tego jeszcze zrozumieć… Możesz coś dla niego zrobić właśnie teraz usmiechnąć się nich widzi swoją mamę pogodną…

    NUŚKA + dwa Aniołki



    #771952

    ninka

    Re: urodziny.

    Asiu piekny jest ten Twoj wiersz wlasnie taki….. Mysle, ze nuska ma racje. Twoj maluszek w niebie na pewno nie chce zebys tak sie smucila i pewnie wiele by dal zeby zobaczyc Twoj usmiech. 30 urodziny na pewno zmuszaja do refleksji i pewnie nie tak sobie je wyobrazalas stad wlasnie Twoj zly nastroj. Ja tez obchodzilam swoje 30 urodziny po pierwszej stracie swojego maluszka….. Tez bylo ciezko ale teraz jest duza szansa ze przed 32 urodzinami zobacze w koncu to wyczekane malenstwo i powiem Ci, ze warto bylo czekac i znosic wszystkie te zle nastroje. Nie wiem czy wiesz ale od tamtego czasu poronilam w sumie 4 razy a mimo tego mialam nadzieje a w zasadzie wierzylam, ze w koncu sie uda. Nie znaczy to, ze przestalam myslec o tym co bylo. Czasami zdarza mi sie jeszcze plakac.
    Asiu jestem z Toba calym sercem i wierze, ze ten Twoj smutek kiedys minie dajac miejsce zupelnie nowym uczuciom.

    Ninka

    #771953

    ewa500

    Re: urodziny.

    Asiu,

    ja swoje 29-te miałam obchodzić z dwójką prawie półrocznych maluchów a potem już wierzyłam że może przynajmniej znów będę w tym dniu w ciaży. Niestety,żadne z życzeń sie niespełniło
    Napisałaś piękny wiersz.
    Życzę ci żeby to były ostatnie tak smutne urodziny w twoim życiu.
    ściskam mocno-Ewa
    trzymaj się.

    Ewa mama 2 aniołków Grzesia i Igora 25.05.2004

    #771954

    miyu

    Re: urodziny.

    Myślałam o Tobie ostatnio, co się z Tobą dzieje. Miałam nadzieje jednak, że nie piszesz dlatego bo doszłaś do siebie i nie musisz już tu być. Po przeczytaniu Twojego postu mam jednak mimo wszystko nadzieję, że to Twój chwilowy dołek. Miewam je także choć widzę w tym wszystkim coraz więcej sensu i nauczyłam cieszyć się drobiazgami. Wierzę że z Tobą będzie podobnie. Wierzę, że żyjesz nie przez przypadek dla swoich przyszłych dzieci.
    Napisałaś piękny wiersz … Tulę Cię mocno i trzymaj się.

    PS. moje urodziny w marcu – też trzydzieste – też bez synka … tylko wiersza nie mogę napisać bo każdy wydaje mi się dla niego nie dość dobry …

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

    #771955

    jes

    tak, jest lepiej

    Czesć Miyu.
    dzięki za pamięć. Oczywiście, że jest lepiej, i że właśnie dlatego rzadziej tu zaglądałam. Przez ostatni miesiąc właściciwe wcale nie myślałam o tym wszystkim. Szczególnie ze od niedawna mamy 3 koty (dotąd były 2) i wierz mi, jest się czym zajmować 😉
    Ale ostatnio zaczęłam czuć się bardzo źle i nie wiedziałam dlaczego. wieczormi było mi duszno i ogarniał mnie paniczny lęk. W dzień nie mogłam ruszyć z pracą, wszystko mi z rąk leciało. Martwiłam się każdym drobiazgiem. Wydawało mi się, ze jestem do niczego, że jestem mniej warta niż szczur w kanale. (choć właściwie chyba obrażam tu szczury…)
    Aż przedwczoraj nagle pomyślałam o synku i wszystko się ze mnie wylało. To jest właśnie skutek tego dobroczynnego wylewu. Nie wiedziałam, że to ma jeszcze związek z dzieckiem!
    W dodatku cały czas jeszcze się leczymy z gronkowców i innych enteroccocusów, które u mnie i męża poznajdowała nasza ginka. I o ile moje badania są już OK, to mąż cały czas musi jeszcze wcinać jakieś antybiotyki. Ciągnie się to i ciągnie, a my nie możemy nawet zacząć się znów starać.
    Czy już wiesz, co było przyczyną u Ciebie? Muszę przyznać, że bardzo mną wstrząsnęło to, ze się tu znalazłaś. I to jeszcze po tak ciężkich przejściach. Podziwiam Cię za siłę i ogromnie współczuję. Skoro dla mnie utrata 18 – tyg. malucha była takim szokiem, to co musi dziać się z Tobą?… Trzymam kciuki z całego serca, żebyś doszła do siebie jak najszybciej i następnie miała całe mnóstwo dzieci.
    dziękuję za wsparcie wszystkim Wam, dziewczyny. Oczywiście że będzie lepiej! Choć dołki niestety sa nieuniknione.

    aśka



    #771956

    aga30

    Re: urodziny.

    piękny ten wiersz, aż łezki poleciały, szczególnie trafna druga zwrotka, puste miejsca w pamięci i w sercu zawsze pozostaną i też tak czuję
    pozdrawiam

    2 cykl starań
    Aga i aniołek (10.12.2003)

    #771957

    miyu

    Re: tak, jest lepiej

    cieszę się że to chwilowy dołek – też takie miewam przez 5 minut, godzinę albo cały tydzień ale zawsze wiem że musi w końcu minąć
    niestety nie znam jeszcze przyczyn – raport z sekcji okazał się być tylko suchym opisem mojego synka bez dociekania przyczyn (nawet kariotypu nie zrobili !!!)
    na chwilę obecną czekam na wyniki badań genetycznych – pewnie dostanę je gdzieś pod koniec lutego – mam jednak do nich dosyć sceptyczny stosunek – po lekturze innych forów wiem że nie dają żadnej gwarancji – moze tylko taką że przy złym kariotypie prawdopodobieństwo wady znacznie wzrasta – przy prawidłowym zawsze jest możliwość że wada siedzi „głębiej” i nie daje się wykryć na obecnym poziomie medycyny
    nie pozostaje mi nic innego jak czekać … dobrze że przynajmniej u Was sprawa przyczyny jest jasna i można coś z tym robić
    pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu na starające 🙂

    Miyu i Aniołek (6.11.2004 – 27 tc)

    #771958

    jaewa

    Re: urodziny.

    Piękny wiersz, ja chyba nie potrafiłabym tak ubrać w słowa swoich myśli.

    I znów przychodzi do głowy: „dlaczego?”
    Dlaczego to wszystko się dzieje, dlaczego musimy przez to przechodzić, tak cierpieć?
    Okropne słowo: „dlaczego”…

    Ewa AmelkAniołek2.04.04

Postów wyświetlanych: 9 - od 1 do 9 (wszystkich: 9)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close