USG nic nie wykryło, a chyba powinno…. :(((

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #58285

    Anonim

    cześć Kobitki. Może któraś z Was miała kiedyś podobną sytuacje – tp proszę piszcie. Chodzi o to, że dzisiejsze usg nie wykryło żadnej fasolki, mimo że to już około 6 tydzień (25 październik ostatnia @). Mam czarne mysli odnośnie ciązy pozamacicznej, ale cały czas wierzę jednak, że ciąza jest jeszcze za wczesna żeby zobaczyć fasolkę. Ale czy to możliwe???

    Nie wiem co o tym wszystkim myśleć… pomóżcie

    Olcia z Aniołkiem i …… fasolka (???)

    #745563

    nuska

    Re: USG nic nie wykryło, a chyba powinno…. :(((

    Olcia może miałas później owu, albo sprzęcik lekarza nie jest najlepszy. Mialam przy pierwszej ciąży podobnie, ale pobiegłam do innego gina takiego, który miał USG dopochwowe i fasolkę było widać. Nie zamartwiaj się na zapas. Pozdrawiam

    NUŚKA + dwa Aniołki



    #745564

    mati2

    Re: USG nic nie wykryło, a chyba powinno…. :(((

    Radziłabym udać się do specjalisty z lepszym sprzętem.
    Życzę wszytskiego dobrego:)))

    Marta i Korneliusz 7.10.2004

    #745565

    samanta

    Re: USG nic nie wykryło, a chyba powinno…. :(((

    Olcia nie zamartwiaj się na zapas, może sprzęt nie był najlepszej jakości albo dzieciątko nie chce się ujawnić
    Czasami zarodek widać dopiero ok. 7-8 tyg.

    Powodzenia i nie martw się

    *********
    35 cykl

    #745566

    Anonim

    Mam drugiego Aniołka…

    Cześć dziewczyny!W środę wieczorem miałam to usg które nie wykryło fasolki, w czwartek z samego rana zrobiłam bete – 2422, bardzo się cieszyłam. Ale w nocy z czwartku na piątek dostałam potwornych bóli w prawym podbrzszu – nie mogłam spac z bólu. Po bezskutecznie wziętych 3 tabletkach przeciwbólowych i lekkim plamieniu, mąż zawiózł mnie na pogotowie (o 4:30 leżałam już na ginekologii). Od piatku rana seria badań: usg które po raz klejny nic nie wykryło i beta cos około 1000 (spadła!!!). W tej chwili wróciałm do domciu, puscili mnie na przepustke do poniedziałku. W poniedziałek klejna seria badań, a diagnoza taka: albo kolejne poronienie albo ciąża pozamaciczana – po kolejnych badaniach bety wszystko będzie jasne. Jestem załmana…..
    A teraz prawdopodobnie czeka mnie zabieg. Wypłakałm juz chyba wszystko co mogłam…
    Przepraszam za te smuty, ale może troszkę lepiej mi się zrobiło jak sobie popisałam do Was…
    Niedługo wrócę do Was, na „starające się”, ale póki co musze dojść do siebie

    Trzymajcie się cieplutko

    Olcia z dwoma Aniołkami…

    #745567

    jola72

    Re: Mam drugiego Aniołka…

    Olcia chciałam bym Cie pocieszyć , lekarz mówił mi, że tak się zdarza że jednego dnia nie ma zarodka i ze lada chwila może się pokazać zarodek… może za 2 dni zarodek sie pokaże … Trzymam kciuki, żeby tak było….Nie martw się na zapas Sciskam mocno

    Jola



    #745568

    Anonim

    Re: Mam drugiego Aniołka…

    Jolu, niestety moja beta spadła z dnia na dzień z 2422 na około 1000, a to juz wyklucza prawidlową ciążę…

    Olcia z dwoma Aniołkami…

    #745569

    jola72

    Re: Mam drugiego Aniołka…

    Olciu mam nadzieję, że nie skończy się u Ciebie tak jak u mnie 🙁 Będę trzymała kciuki, bo dokiedy lekarz jednoznacznie nie skieruje na łyżeczkowanie zawsze jest nadzieja !! ściskam Cię mocno

    Jola

    #745570

    zuzanna

    Re: Mam drugiego Aniołka…

    ja mimo wszystko nadal sie modle by to wszystko dobrze sie skonczylo!
    pozdrawiam goraco!

    #745571

    mkkafe

    Re: USG nic nie wykryło, a chyba powinno…. :(((

    Przykro mi, moge tylko sobie wyobrazic co czujesz. Badz silna. Nie wiem co jeszcze bym mogla napisac….
    (W glebi duszy mam nadzieje ze nie wszystko stracone)

    Monika (12 cykl) i Agatka 4,5r

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close