UWAGA ! bo można się naciąć ..[smutne]

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)
  • Autor
    Wpisy
  • #9521

    ere

    nacięcie krocza – niekoniecznie …..
    badania medyczne (grupa 80 kobiet) dowiodły,
    że u kobiet – szczególnie rodzących
    po raz pierwszy – ewentualne naturalne pęknięcie krocza jest średnio 3 cm krótsze, niż u kobiet , u których wykonano nacięcie (episiotomię). U żadnej z nich nie doszło do uszkodzenia zwieracza odbytu, w przeciwieństwie do nacinanych, gdzie u 6 ( na 27 ocenianych) doszło do takiego uszkodzenia.
    Wniosek : Wykonanie nacięcia jest główną zmienną wpływającą na długość rozerwania krocza i rozpoznania uszkodzenia zwieracza odbytu.

    ponieważ sprawa poważna – poniżej streszczenie oryginału :

    Am J Obstet Gynecol 2001 Aug;185(2):444-50

    Episiotomy increases perineal laceration length in primiparous women.

    Nager CW, Helliwell JP.

    Department of Reproductive Medicine, The University of California, San Diego Medical Center, 92103-8433, USA.

    OBJECTIVE: The aim of this study was to determine the clinical factors that contribute to posterior perineal laceration length. STUDY DESIGN: A prospective observational study was performed in 80 consenting, mostly primiparous women with term pregnancies. Posterior perineal lacerations were measured immediately after delivery. Numerous maternal, fetal, and operator variables were evaluated against laceration length and degree of tear. Univariate and multivariate regression analyses were performed to evaluate laceration length and parametric clinical variables. Nonparametric clinical variables were evaluated against laceration length by the Mann-Whitney U test. RESULTS: A multivariate stepwise linear regression equation revealed that episiotomy adds nearly 3 cm to perineal lacerations. Tear length was highly associated with the degree of tear (R = 0.86, R(2) = 0.73) and the risk of recognized anal sphincter disruption. None of 35 patients without an episiotomy had a recognized anal sphincter disruption, but 6 of 27 patients with an episiotomy did (P <.001). Body mass index was the only maternal or fetal variable that showed even a slight correlation with laceration length (R = 0.30, P =.04). CONCLUSION: Episiotomy is the overriding determinant of perineal laceration length and recognized anal sphincter disruption.

    PMID: 11518907 [PubMed – indexed for MEDLINE]

    eremita

    #156321

    dikamba

    Re: UWAGA ! bo można się naciąć ..[smutne]

    to lepiej nacinać, czy nie? a jeżeli pęknie w kilku miejscach – jak np u mojej znajomej, która rodziła prawie 5kg dziecko??

    diki i chłopaczek (10.01.03)



    #156322

    olamini

    Re: UWAGA ! bo można się naciąć ..[smutne]

    Ja musiałam być nacięta bo moja mała zaczęła sie rodzić potylicą. gdyby mnie nie nacieli to do dzisiaj bym chyba rodziła 🙂

    Ola mama Paulinki (05.05.02.)

    #156324

    ere

    Re: UWAGA ! bo można się naciąć ..[smutne]

    Oczywiście , że trzeba naciąć, ale jedynie w WYJĄTKOWYCH sytuacjach ( jak te opisane w postach od dziewczyn – duża waga urodzeniowa, pętla z pępowiny). W tekście ang. jest mowa o dysproporcjach budowy matki i wagi dziecka jako ważnym wskazaniu do ewent nacięcia ( jak np. to 5 kilogramowe) . Decyzję podejmuje lekarz, jeśli jest to dla dobra dziecka.
    Cytowane przeze mnie badanie przeczy głównie wykonywanym ” na zapas” episiotomiom, które jakoby zmniejszają zakres uszkodzeń. Nieraz mówi się ” lepiej naciąć niż miałoby pęknąć”. Badanie dowodzi , że jest wprost przeciwnie.

    eremita

    Edited by ere on 2002/10/29 00:50.

    #156325

    annar

    Re: UWAGA ! bo można się naciąć ..[smutne]

    Ojej, a czy takie nacinanie boli? I czy leci dużo krwi?

    AnnaR + Picasek (03.05.2003)

    #156326

    kaska

    Re: UWAGA ! bo można się naciąć ..[smutne]

    Oj ere piszesz moim zdaniem bzdury, jestem polozną i nigdy w życiu nie chcialabym urodzić bez nacięcia ,które wykonane w dobrym momencie nie boli, wykonane z zasadami aseptyki i antyseptki goi się dobrze, wiesz napatrzeylam sie na porozrywane krocza , poszarpane miesnie ,i nie chcialabym miec tego samego, a tak na marginesie może ogladaleś film dokumentalny o operacjach i plastykach pochwy i calego narządu rodnego , więc poddają sie nim kobiety na zachodzie gdzie nie praktykuje się wlasnie nacięcia krocza,więc nie sądzę abys w tej wlasnie kwestii mial rację
    Kaska i 12 tyg malenstwo



    #156327

    trodis

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    powiedz mi jak to jest w praktyce- czy nacinają krocze od razu tak „na wszelki wypadek” czy dopiero wtedy kiedy rzeczywiście jest to konieczne. Przecież wiadomo, że cześc kobiet- choć nieliczna- może urodzić nawet pierwsze dziecko bez nacinania krocza i nie powoduje to żadnych uszkodzeń, peknięć itd. Czy mogę uzgodnić z położną, że zrobi nacięcie tylko wtedy gdy okaże się ono konieczne czy raczej wszyscy tną od razu „na wszelki wypadek”??

    #156328

    olasz

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    z tego co ja wiem, to nacinają dopiero w ostatecznym momencie, jak ciało tam zaczyna się już robić białe. A prawdą jest, ze można bez nacięcia spokojnie urodzić – moja kumpela tak właśnie urodziła i nic jej nie pękło. fakt, ze dzidzia była malutka, bo ważył tylko 2700 kg. Także sądzę, ze duży na to wpływ ma jednak waga dzidziusia…

    Ola
    termin-26 listopada 2002 r.

    #156329

    kaska

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    Pewnie ze nacinaja wtedy kiedy tkanki krocza zaczynają bielec to znaczy że nie przewodza juz bodżców bolowych i dlatego fachowo nacinane krocze nie boli, oczywiscie mozna urodzić bez naciecia ale jest duze ryzyko powstania krwiakow wewnątrz rozciągniętych tkanek więc nie warta skorka wyprawki
    Kaska i 12 tyg dzidzia

    #156330

    ere

    Re: UWAGA ! bo można się naciąć ..[smutne]

    Oj Kasiu….. absolutnie masz prawo do własnego zdania, ale odnośnie nacinania przy każdym porodzie ( co sugerujesz ) muszę zaprotestować. Dlaczego ? Bo :
    1. Zakładając, że nie ma wskazań medycznych omówionych w poprzednich postach, jeżeli wszystko jest OK, to właściwie przygotowana do porodu kobieta i odpowiednio prowadzony poród nie prowadzą do peknięcia krocza ! Celem mojego działania jest to, żeby kobiety NIE BAŁY się porodu ! Poród jest męczący, ale nie MUSI TAK boleć ! Większość, ze strachu jest tak napięta, że trudno się dziwić pękającym mięśniom. Widziałem niejeden poród, gdzie nie pociekła nawet strużka krwi. To jest możliwe.

    2. Poza tym, ja CYTUJĘ wyniki konkretnych badań z renomowanego ośrodka naukowego opublikowanych w uznanym piśmie a nie wygłaszam własnych, niesprawdzonych opinii .

    3.O filmie sam pisałem w swoim poście ( Vagina na stole w TVP) ale to nie brak nacinania krocza prowadzi do konieczności plastyki pochwy a brak REHABILITACJI mięśni po porodzie. W Polsce, gdzie od lat episiotomie wykonuje się „z zasady”
    na wysiłkowe nietrzymanie moczu po porodzie cierpi 20% rodzących a operacji plastyki pochwy jest równie dużo, niestety nie zlecając po tym rehabilitacji. Mam wiele pacjentek, które mają za sobą po 3 lub 5 takich operacji ciągle problem nawraca. Dopiero rehabilitacja daje im szansę wzmocnienia mięśni i poprawy zdrowia.

    I na koniec …mnie nie zależy abym ja miał rację…. ale na tym , aby kobiety w Polsce miały swobodny dostęp do tych wszystkich terapii, które od lat oferuje się im na świecie i to bezpłatnie !

    serdecznie pozdrawiam Ciebie i maleństwo

    eremita



    #156331

    ere

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    Przede wszystkim, nie mozna generalizować. Bo bywa róznie. Nie mniejsze jest ryzyko dolegliwości wynikających z istnienia blizny po szwie. Sądzę ,że niejedna dziewczyna mogłaby na ten temat wiele powiedzieć ,że nawet wiele lat po porodzie odczuwa ból przy stosunku…

    eremita

    #156332

    kaska

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    Myślę że widzac naprawdę skutki nie nacinania krocza zmienilbyś zdanie na ten własnie temat, a kobiety w dzisiejszych czasach poprostu nie mają czasu na solidne przygotowanie do porodu co potwierdzaja niublaganie statystyki 97% porodow konczy sie nacięciem porozmawiaj raz z polskim ginekologiem na ten temat a zmienisz zdanie , a cytowales zagraniczne publikacje odnoszace się do „zagranicznych kobiet ” i zagranicznych warunkow u Nas jest tak a nie inaczej i tego nie zmienisz choć tak bardzo byś chciał
    kaska i 12 tyg maleństwo



    #156333

    ere

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    Kasiu …..z ginekologami ( i urologami ) to ja współpracuję na codzień… Zgadzam się z Tobą – u nas jest TAK a nie inaczej …przerażone porodem kobiety, „poganiane porody”, niedobór wiedzy na temat porodu naturalnego, form znieczulenia, potrzeby rehabilitacji …..to znaczy jedynie, że przed nami długa droga i potrzeba działania aby to zmienić a nie przyjmować za staus quo….Nawet najdłuższa droga, zaczyna się od pierwszego kroku ….

    eremita

    #156336

    dikamba

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    Mam juz jedno dziecko, które urodziło się małe, tj z wagą 2700. W szpitalu, w którym rodziłam, juz przed porodem wygolono mi miejcse własnie tam, gdzie będzie nacięcie, na moje pytania , czy musze być nacinana, usłyszałam, że WSZYSTKIE PIERWIASTKI są nacinane i już. Z kolei np koleżanka z pracy rodziła dziecko blisko 5-kg i jej nie nacięto, bo lekarz prowadzący poród – sadysta zresztą – stwierdził, że TAM on nie będzie ingerował skalpelem, natura sama wybierze sobie drogę. Pękła więc w 4 miejscach!
    Takie a nie inne zachowania lekarzy ja tłumaczę brakiem kompetencji i zupełna ignorancją pacjenta, dlatego zdecydowałam się rodzić drugie dziecko TYLKO w prywatnej klinice.
    O, jeszcze jeden przykład porodu przypomniał mi się: inna koleżanka z pracy w czasie skurczy usłyszała: niech sie pani jeszcze wstrzyma z tym porodem, dopóki serial „….” sie nie skończy….
    Na koniec muszę stwierdzić, że większość znajomych rodzących na porodówce przeżywa horror związany z zachowaniem lekarzy lub/i położnych.

    diki i chłopaczek (10.01.03)

    #156337

    kaska

    Re: Pytanie do Kaśki połoznej

    Ato juz inna beczka, jak kto podchoodzi do sprawy ja za punkt honoru postawilam sobie że kazda rodząca na porodówce ma sie czuc tak jakby w tej wlasnie chwili rodzila tylko ona jedna , zapewniam jej wszystko a wiecie dlaczego poniewaz traktuje pacjentki tak jak ja chcialabym być traktowana i dlatego z pacjentkami jeszcze dlugo po porodzie mam kontakt telefoniczny mogą zadzwonić poradzić się o kazdej porze dnia i nocy , w Polsce panuje moda na nieprofesjonalizm i niedouczenie w swoim fachu więc stąd te wszystkie koszmary na salach
    porodowych
    Kaska i 12 tyg żabka

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 21)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close