Uwielbiam ten profesjonalizm.

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)
  • Autor
    Wpisy
  • #99104

    ja3

    W zeszłym tygodniu zamówiłam sobie okulary korekcyjne przeciwsłoneczne. Że mam dużą wadę Pani dzwoniła przy mnie,czy jest taka możliwość, by szkła wsadzić w konkretne oprawki. Nie było problemu. Miałam czekać max. 4 dni. Po 7 pojechałam się dowiedzieć co z okularami. A tu niespodzianka. Przy mnie właścicel zakładu dzwoni i pyta się, czy jest możliwość (Ponownie). I oczywiście tydzień później możliwości nie ma. Ciekawa jestem, gdybym się nie wybrała osobiście kiedy zostałabym o fakcie powiadomiona.
    Oddano mi zaliczkę , a po receptę muszę jeszcze podjechać, gdyż dopiero przyjdzie pocztą.
    No i z tą zaliczką chyba też się sfrajerowałam. Umowa nie została zrealizowana z ich winy. Chyba powinni mi oddać troszę więcej niż wpłaciłam.
    Jak to jest?

    #2474984

    elik

    jezeli to byla zaliczka a nie zadatek, to raczej nie



    #2474985

    2308

    My jak rozbiliśmy w domu podłogę zamówiliśmy parkiet. Miał on konkretną wysokość klepek i do tej wysokości dostosowaliśmy płytki. Jak płytki były już położone zadzwoniła pani ze sklepu i uprzejmie poinformowała nas, że sklep nie jest w stanie sprowadzić takiej ilości parkietu. Myślałam, że mnie trafi bo to był nietypowa wysokość klepek i w rezultacie mamy nierówną podłogę po tym jak musieliśmy kupić inny parkiet. Jak na to patrzę zawsze ich w duchu wyklinam. Ale nic się na to nie dało poradzić.
    Zaliczkę oddali i koniec. :Boje się:

    #2474986

    yoko

    dostajesz zwrot zaliczki, a podwójny zwrot zadatku w podobnej sytuacji, chyba że umowa stanowiła inaczej.

    #2474987

    mata-hari

    Zamieszczone przez karabella
    My jak rozbiliśmy w domu podłogę zamówiliśmy parkiet. Miał on konkretną wysokość klepek i do tej wysokości dostosowaliśmy płytki. Jak płytki były już położone zadzwoniła pani ze sklepu i uprzejmie poinformowała nas, że sklep nie jest w stanie sprowadzić takiej ilości parkietu. Myślałam, że mnie trafi bo to był nietypowa wysokość klepek i w rezultacie mamy nierówną podłogę po tym jak musieliśmy kupić inny parkiet. Jak na to patrzę zawsze ich w duchu wyklinam. Ale nic się na to nie dało poradzić.
    Zaliczkę oddali i koniec. :Boje się:

    He he, ja kiedyś wybrałam sobie piękne drzwi z ościeżnicą w kolorze orzecha włoskiego. Drzwi przywieziono zapakowane w folię. Folia została zdjęta ze skrzydła, a na ościeżnicy pozostawiona do czasu ukończenia obsadzania i zalewania betonem. Po zalaniu betonem i zerwaniu folii okazało się, że framuga jest w kolorze …………. ciemnej czekolady!!! Myślałam, że zamorduję właściciela firmy, z którym wszystko załatwiałam.
    Miałam wybór zostawić wszystko, jak było, albo po zastygnięciu betonu, rozkuwać go do zera i wymieniać na inny model drzwi (nie właściwy kolor, tylko zupełnie inny model, z innymi zamkami, regulacjami wysokości, ceną), bo jak się okazało w rozmowie telefonicznej, którą wk……..na przeprowadziłam z szefem firmy, “niemożliwym było, aby zamawiała drzwi w kolorze orzecha, bo oni od dawna już tych drzwi nie zakładają, bo nie mają tego koloru i niemożliwe, by takie zamówienie przyjęli”. :Strach:
    Niemożliwym było ponowne wstawienie starych drzwi, bo podczas wyrywania ze ściany zostały uszkodzone, ani czekanie na inne kilka dni z dziurą zamiast drzwi, więc nie mając wyjścia, musiałam pozostawić maszkarę.
    Od czasu zdarzenia upłynęło 8 lat, a ja nadal nie przyzwyczaiłam się do tego, co widnieje w moim przedpokoju. Gdybym nawet teraz spotkała się twarzą w twarz z właścicielem owej trefnej firmy, pewnie nie pozostawiłabym na niej suchej nitki. Strasznie irytuje mnie to zestawienie kolorystyczne.
    Oczywiście, o jakichkolwiek zadość uczynieniach finansowych nie mogło być mowy 🙁

    #2474988

    yoko

    Mata, ale pomyłki przecież się zdarzają;)
    Ostatnio kupowałam buty – mierzyłam turkusowe i czerwone.
    podchodzę do lady i mowie, że biore te czerwone. panie we dwie sprawdzily, zapakowały.
    rano ide do pracy i chce się wystroić, siegam po reklamówke z butami i wyjmuje buty turkusowe;)

    Sami z meżem tez odwalilismy numer kupując eFowi łozko w Ikea – do wyboru było biale lub czarne. decyzja zapadła, ze bierzemy czarne i mąż takowe podobno z półki zdjał…
    wracamy do domu ujarani zakupami i tym, że bedziemy tego dnia skrecac itd, zagladamy do kartonu a tam łozko białe;)



    #2474989

    Anonim

    Zamieszczone przez karabella
    My jak rozbiliśmy w domu podłogę zamówiliśmy parkiet. Miał on konkretną wysokość klepek i do tej wysokości dostosowaliśmy płytki. Jak płytki były już położone zadzwoniła pani ze sklepu i uprzejmie poinformowała nas, że sklep nie jest w stanie sprowadzić takiej ilości parkietu. Myślałam, że mnie trafi bo to był nietypowa wysokość klepek i w rezultacie mamy nierówną podłogę po tym jak musieliśmy kupić inny parkiet. Jak na to patrzę zawsze ich w duchu wyklinam. Ale nic się na to nie dało poradzić.
    Zaliczkę oddali i koniec. :Boje się:

    ja miałam podobne przeboje z glazurą do łązienki
    zaplanowaliśmy co i ile, policzylismy, monsz pojechał do sklepu; nie było jedynie ciemnej mozaiki, ale pan zapewniał, ze za 3 dni dowiezie; ok, monsz wziął resztę (płytki jasne, ciemne, terakotę i jasną mozaikę)
    kiedy na ścianie już było ułozane trochę jasnych płytek zadzwonił pan ze sklepu, że firma wycofała się juz z produkcji i mozaiki ciemnej nie będzie; i cały nasz plan szlak trafił (z taką wiedzą inaczej zaplanowalibyśmy rozkład płytek);

    mąż przeleciał wszystkie sklepiki na bartyckiej … nikt nic nie miał; aż się jakiemuś sprzedawcy przypomniało, że jednemu klientowi własnie kilka m2 tej mozaiki zostało i chciał ją zwrócić; i tym sposobem (facet zostawił w sklpeie tel) zdobylismy fartem 3 m2 mozaiki (tyle nam wystarczyło)

    #2474990

    ja3

    Zamieszczone przez EwkaM
    ja miałam podobne przeboje z glazurą do łązienki
    zaplanowaliśmy co i ile, policzylismy, monsz pojechał do sklepu; nie było jedynie ciemnej mozaiki, ale pan zapewniał, ze za 3 dni dowiezie; ok, monsz wziął resztę (płytki jasne, ciemne, terakotę i jasną mozaikę)
    kiedy na ścianie już było ułozane trochę jasnych płytek zadzwonił pan ze sklepu, że firma wycofała się juz z produkcji i mozaiki ciemnej nie będzie; i cały nasz plan szlak trafił (z taką wiedzą inaczej zaplanowalibyśmy rozkład płytek);

    mąż przeleciał wszystkie sklepiki na bartyckiej … nikt nic nie miał; aż się jakiemuś sprzedawcy przypomniało, że jednemu klientowi własnie kilka m2 tej mozaiki zostało i chciał ją zwrócić; i tym sposobem (facet zostawił w sklpeie tel) zdobylismy fartem 3 m2 mozaiki (tyle nam wystarczyło)

    Ja tak biegałam za trzema kafelkami na podłogę do przedpokoju. Zabrakło i cóż . Nie było nigdzie, sprowadzane z Włoch. może będą ale nie wiadomo kiedy. Wkońcu znaleźli w Bydgoszczy. Przyszły i niespodzianka – nie ten odcień i kilka minimetrów mniejsze. Kolejny szok, ale jakoś żeśmy wpasowali.

    #2474991

    mata-hari

    Zamieszczone przez ja3
    Ja tak biegałam za trzema kafelkami na podłogę do przedpokoju. Zabrakło i cóż . Nie było nigdzie, sprowadzane z Włoch. może będą ale nie wiadomo kiedy. Wkońcu znaleźli w Bydgoszczy. Przyszły i niespodzianka – nie ten odcień i kilka minimetrów mniejsze. Kolejny szok, ale jakoś żeśmy wpasowali.

    Dlatego ja każdych płytek, które mam położone brałam więcej. W razie, gdyby zabrakło, bądź któraś trachnęła po latach, mam zapas w piwnicy 😉

    #2474992

    mata-hari

    Zamieszczone przez bruni
    Mata, ale pomyłki przecież się zdarzają;)
    Ostatnio kupowałam buty – mierzyłam turkusowe i czerwone.
    podchodzę do lady i mowie, że biore te czerwone. panie we dwie sprawdzily, zapakowały.
    rano ide do pracy i chce się wystroić, siegam po reklamówke z butami i wyjmuje buty turkusowe;)

    Sami z meżem tez odwalilismy numer kupując eFowi łozko w Ikea – do wyboru było biale lub czarne. decyzja zapadła, ze bierzemy czarne i mąż takowe podobno z półki zdjał…
    wracamy do domu ujarani zakupami i tym, że bedziemy tego dnia skrecac itd, zagladamy do kartonu a tam łozko białe;)

    Bruni, ja nie twierdzę, że pomyłki się nie zdarzają, tylko troszkę inaczej odbiera się otrzymanie w sklepie butów innego koloru niż ten, który się świadomie wybrało (bo można sprawę wyjaśnić i wymienić – choć mnie by to pewnie najpierw zamurowało, a potem rozśmieszyło), a zabetonowanie nie tych drzwi, które się zamówiło i jeszcze dowiedzenie się, że tych właściwych tak naprawdę nie ma w sprzedaży, choć się słyszało coś innego 😉
    (Ja na te drzwi patrzeć nie mogę 🙁 )

Postów wyświetlanych: 10 - od 1 do 10 (wszystkich: 10)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close