Użądliła mnie osa

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)
  • Autor
    Wpisy
  • #79825

    gacka

    I może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, ale dla mnie z dwóch powodów było to dość szokujące wydarzenie. Po pierwsze panuje ogólnonarodowa “panika” po śmierci Ewy Sałackiej i sprawa os się nagłośniła, a po drugie to był mój pierwszy raz , bo nigdy wcześniej nie miałam takiego przypadku więc kompletnie nie wiedziałam czy uczulona jestm czy nie.
    Byłam z Julką i babcią w sklepie. Oski sobie latały kogo stoiska z owocami, przy którym się zatrzymałam i widząc co się przy wiśniach dzieje odeszłam z dzieckiem, no bo o dziecko mi głównie chodziło. Poszłam na dział mięsny i się zaczęło – jedna, mała, ale cholernie upierdliwa osa usiadła mi na ramiączce od bluzki. Odpędziłam.
    Zaczęła kręcić się koło ręki.
    Odpędziłam czując jak ją uderzam dłonią.
    Dopadła mi do twarzy, w okolice oczu.
    Odpędziłam.
    Słyszę ją koło ucha.
    Trzepię już na maksa rękoma, tańczę dziki taniec na środku sklepu
    No i chyba spokój. Osy nie ma.
    Stanęłam po wędlinkę i nagle czuję na tyle swojej szyi ukłucie.
    Przegrałam…
    Dopadłam do regałów z octem, ściągnęłam na akcję babcię i nie patrząc na nic kazałam się tym octem w środku sklepu polewać.
    Zorientowany personel doleciał do warzyw, ukroili cebulę i zakupy kończyłam z plastrem cebuli na szyi.
    Wychodzę za sklepu – osa. Odprowadziła mnie do domu, ale co się namachałam przy tym to moje
    W aptece kupiłam wapno i pani farmaceutka zważywszy na rejon użądlenia (szyja) sprzedała mi bez recepty jakiś steryd w aerozolu, zrobiłam zimne okłady. Czekałam na reakcję mojego organizmu i na szczęście poza bólem i zaczerwienieniem nic się nie dzieje tak więc już wiem, że uczulona nie jestem, ale co się strachu najadłam to moje
    Pytanie mam jednak do Was – co się robi z żądłem? Słyszałam sprzeczne opinie – jedni każą wyjmować inni wręcz przeciwnie. Nie mam pojęcia, czy noszę w sobie żądło tej bestii , ale gdyby tak było to co z nim? Ma sobie tak po prostu zostać? Toć to ciało obce, wstrętnego wroga, który mnie zaskoczył od tyłu

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1092252

    aga30

    Re: Użądliła mnie osa

    Brrr paskudy te owady, dobrze, że nie nie miałaś żadnej reakcji. Ja w przeszłości kilkakrotnie byłam użądlona przez pszczoły (dziadziuś miał pasiekę na ogrodzie) i na osę 2 razy nadepnęłam ech nie jest to przyjemne a swędzenie w czasie gojenia okropne

    Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006



    #1092253

    bastet

    Re: Użądliła mnie osa

    To pszczoly maja zadla, ktore nalezy wyciagnac ( tak zawsze slyszalam).
    Osy gryza, ale jedne i drugie wywoluja reakcje alergiczne 🙁

    #1092254

    kamuszka

    Re: Użądliła mnie osa

    Fajnie to opisałaś, niezle się ubawiłam czytając, choć Tobie na pewno do śmiechu nie było. Ja słyszałam, ze żądło nalezy od razu wycisnąć, ale nigdy tego nie robiłam, bo … też jeszcze mnie osa nie użądliła. I też nie wiem, czy jestem na to uczulona, mam nadzieję, że nie :/ boję się przez tą nagonkę na osy jak cholera ://

    Pozdrawiam!

    #1092255

    Anonim

    Re: Użądliła mnie osa

    Osy bardzo rzadko zostawiaja żądło. Pszczoły zawsze i trzeba je wyciągać.
    Mnie tez niedawno pierwszy raz w życiu dziabnęła, a Ninę przedwczoraj osa dopadła już drugi raz podczas tego lata (nie muszę chyba pisać ile było płaczu ).

    Monika, Nina (2l. i 8m.)
    & tata

    #1092256

    kasia236

    Re: Użądliła mnie osa

    Parę dni temu osa użądliła Matusia,kiedy rozległ się krzyk i podleciałam do Matiego,osa nadal była przy Jego uszku, strąciłam ją ręką i zobaczyłam żądło,wyglądało trochę jak drzazga i wystawała ,wyciągnęłam je paznokciami.
    Posmarowałam cebulą,dałam wapno,i obserwowałam.
    Na szczęście Matuś nie ma uczulenia choć bardzo się wystraszyłam ponieważ mój mąż je ma.
    Mnie też nigdy nie użądliło żadne bzykadło ( babuch) jak to mówi mój synek,no…poza komarem.
    Dobrze że wszystko dobrze się skończyło, musiałaś śmiesznie wyglądać tańcząc po sklepie hihi.
    Pocieszę Cię że kiedy zbliża się do mnie osa lub podobne, bez względu na okoliczności i na to czy jestem sama czy nie ,strach paraliżuje mnie i krzyczę, wtedy to dopiero patrzą na mnie jak na idiotkę

    Mati 16.11.04



    #1092257

    gacka

    Re: Użądliła mnie osa

    Ufff – no to mam nadzieję, że nie noszę w sobie żądła tego partyzanta .
    Uczulona chyba nie jestem, bo czuję się dobrze i poza bólem w okolicy użądlenia nic więcej nie czuję.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1092258

    gacka

    Re: Użądliła mnie osa

    Jak teraz to pisałam to się też już śmiałam, ale w sklepie i krótko po (oczekiwanie na reakcję) wcale mi do śmiechu nie było no i ten strach po doniesieniach medialnych też zrobił swoje.
    Ale teraz już wiem, że nie jestem na te stworzenia uczulona.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1092259

    gacka

    Re: Użądliła mnie osa

    Czyli teoretycznie mogę mieć w sobie żądło? .
    A jak mam to sprawdzić? Boli mnie to miejsce dość mocno, ale jak je dotykam to nie czuję jakiegoś kłócia. Gdyby jednak ono było to mam je wyjąć jak drzazgę?
    Jak długo będzie mnie boleć? Bo ten ból jest dość upierdliwy i wyczuwalny.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1092260

    bastet

    Re: Użądliła mnie osa

    Mysle ze juz nie musisz sie martwic, gdybys byla uczulona to Twoj organizm zareagowal by natychmiast po ugryzieniu.
    Dobrze ze nic Ci nie jest :)))



    #1092261

    gacka

    Re: Użądliła mnie osa

    Ja właśnie chciałam uchronić Julkę przed tymi babuchami . No i udało mi się – wzięłam wszystko na siebie

    Na pewno wyglądałam jak porąbaniec tańcząc w tym sklepie dziki taniec, ale jakoś nie widziałam zdziwionych min innych ludzi więc to dodawało mi otuchy .
    No i potem byłam mile zaskoczona ich reakcją kiedy próbowali pomóc i udzielali rad.

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1092262

    aga30

    Re: Użądliła mnie osa

    W odpowiedzi na:


    Ale teraz już wiem, że nie jestem na te stworzenia uczulona.


    to nie zupełnie tak jest to że teraz pojawiły się jedynie objawy miejscowe nie wyklucza , że kolejnym razem będzie tak samo wstrząs anafilaktyczny może wystąpić po każdym kolejnym użądleniu

    Aga + aniołek(2003) i Natalka 30.01.2006



    #1092263

    Anonim

    Re: Użądliła mnie osa

    Teoretycznie niby tak, ale nie sądzę. To podobno bardzo rzadko sie zdarza, ale ekspertem nie jestem. Jak nic nie wyczuwasz to nic z tym nie rób.
    Bol powinien Ci do jutra przejśc, potem jeszcze jest swędzenie przy gojeniu

    Monika, Nina (2l. i 8m.)
    & tata

    #1092264

    gacka

    Re: Użądliła mnie osa

    No teraz to mnie załamałaś
    A ja sądziłam, że próbę generalną właśnie dziś miałam i nie mam się już czym martwić…

    Gacka i Julka 01.03.2004

    #1092265

    gosia

    Re: Użądliła mnie osa

    W tym roku osy są wyjątkowo natrętne nie wiedzieć czemu.
    Mnie też upierdzieliła w łopatkę podczas jazdy samochodem. Na szczęście siedziałam jako pasażer. Jechałyśmy z mamą i siostrą i co najważniejsze z dziećmi na wieś. Śpiewamy (czyt. drzemy się ) co by dzieci zająć czymś i nie wiem czy tą osę wkurzył mój głos czy co? To był mój drugi raz . Mama się zatrzymała, wyciągnęła mi żądło i dawaj pobiegła w poszukiwaniu sklepu spożywczego. Kupiła cebule. Na wszelki wypadzior dwie i od razu kazała sobie je przekroić (zdziwienie w sklepie nieludzkie)
    Tak więc “przygodny” w podróży. Dobrze, że któregoś z dzieci nie użądliła.
    U Ciebie dochodzi jeszcze miejsce w które Cię dziabnęła – ból musiał być podwójny.

    Gosia i Artek 17.05.2002

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 26)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close