VARILRIX -ospa – szczepić czy nie?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)
  • Autor
    Wpisy
  • #97787

    baza

    Dziewczyny, potrzebuję rady i Waszych doświadczeń.
    Moja chorowota pięciolatka (wcześniaczka) bawiła się w ostatnią środę z kuzynami, którzy wczoraj dostali ospy.
    Ja jestem w ciąży i trochę się boję po pierwsze o małą, która ciągle choruje a po drugie o siebie w towarzystwie ospy (bo chyba nie chorowałam).
    Dzwoniłam wczoraj do naszej pediatry – mówi: szczepić.
    Varilrix mam w lodówce i nie wiem co robić bo nie znam nikogo, kto szczepiłby dziecko tą szczepionką.
    Szczepiłyście swoje dzieci? Jak zniosły szczepienie?

    #2320059

    aborka

    Zamieszczone przez Baza
    Dziewczyny, potrzebuję rady i Waszych doświadczeń.
    Moja chorowota pięciolatka (wcześniaczka) bawiła się w ostatnią środę z kuzynami, którzy wczoraj dostali ospy.
    Ja jestem w ciąży i trochę się boję po pierwsze o małą, która ciągle choruje a po drugie o siebie w towarzystwie ospy (bo chyba nie chorowałam).
    Dzwoniłam wczoraj do naszej pediatry – mówi: szczepić.
    Varilrix mam w lodówce i nie wiem co robić bo nie znam nikogo, kto szczepiłby dziecko tą szczepionką.
    Szczepiłyście swoje dzieci? Jak zniosły szczepienie?

    a to jeszcze zadziała? Bo ospa to od razu zaraza i nie mam pewnosci czy na tym etapie szczepinie cos da. A co piszą w ulotce.
    A jesli chodzi o ciąze to opspa jest niebezpieczna tylko w okresie okołoporodowym – jak noworodek rodząc sie zaraza sie od matki. A tak to jest ok. Duzo czytałam bo Bartek miał ospe jak ja byłam w 39 tyg. Tylko ja chorowałam w dzieciństwie wiec mnie to nie dotyczyło. Za to ospa faktycznie osłabia odporność wiec musisz na tą swoją małą bardzo potem uwazac – tak ze 3 miesiące. U nas było zapalenie płuc i wiele innych infekcji.



    #2320060

    baza

    dzięki za dobre słowa. Zaszczepiłam wczoraj.
    Podobno – tak mówi moja dr – jeśli nawet mała już sie zaraziła to szczepionka bardzo osłabi wirusa tak, że nie będzie miała miała gorączki i bardzo mało pryszczy.

    #2320061

    Anonim

    Można szczepić chyba do 24 godzin od zarazenia ( a może i więcej) Ja zaszczepiłam i jestem przeszczęśliwa. Omineły nas chyba 4 ospy w rodzinie i nie wiem ile w przedszkolu. Prawie w całej Europie jest to obowiązkowa szczepionka , a u nas oczywiście z braku funduszy zalecana. Ach…po co dzieciaki narażać na cierpienie, swędzenie i blizny…
    Dobrze że zaszczepiłaś.

    #2320062

    aborka

    Zamieszczone przez zonia30
    Można szczepić chyba do 24 godzin od zarazenia ( a może i więcej) Ja zaszczepiłam i jestem przeszczęśliwa. Omineły nas chyba 4 ospy w rodzinie i nie wiem ile w przedszkolu. Prawie w całej Europie jest to obowiązkowa szczepionka , a u nas oczywiście z braku funduszy zalecana. Ach…po co dzieciaki narażać na cierpienie, swędzenie i blizny…

    po to ze szczepionka nie daje ci pełnej odpornosci takja zachorowanie. i potem, za 20 lat jak twoje dziecko bedzie w ciązy i spodka kogos z ospą to sie bedzie denerwowac czy zachoruje czy nie. A jak by sobie przeszło ospe w wieku lat 3 to by miało 3 krostki i odpornosć do konca życia.
    Lobby firm farmaceutycznych jest ogromnie. i kasa wydana na przekonanie rodziców i lekarzy do szcepien też. Ja sama nie wiem ile w tym prawdy a ile propagandy. Ale sama pamietam okropna ulotke z przychodni pokazującą okropnie wysypane dziecko (calutkie w krostach) i napis -NIE POZWÓL OSZPECIC SWOJEGO DZIECKA !!!!. No to juz była przesada.
    Bartek ospe miał – ale cierpien z bliznami czy swedzeniem nie kojarze. Miał kilka bąbli i nawet chyba bez gorączki.

    #2320063

    Anonim

    Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę . Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).
    Dodatkowo nie każde dziecko może zarazić sie w młodym wieku i w tym wypadku też jest problem, bo ja jak byłam mała nie zachorowałam ( nie byłam szczepiona oczywiście) a zachorowałam jak miałam 27 lat i to jak wyglądała moja choroba to książkę można napisać. Krosty nie swędzą a bolą, podchodzą krwią…. Jestem zdania ze lepiej zaszczepić i nawet jak się zachoruje po latach to i tak choroba nie ma już takiego przebiegu jak bez szczepionki- jest łagodniejsza. Medycyna idzie do przodu i to nie tylko zasługa wielkich firm farmaceutycznych. To tak jak ze szczepionką na grypę…ale tu można dyskutować i dyskutować 😉 Na szczęście lekarze dają nam wybór.



    #2320064

    beamama

    Zamieszczone przez aborka
    po to ze szczepionka nie daje ci pełnej odpornosci takja zachorowanie. i potem, za 20 lat jak twoje dziecko bedzie w ciązy i spodka kogos z ospą to sie bedzie denerwowac czy zachoruje czy nie. A jak by sobie przeszło ospe w wieku lat 3 to by miało 3 krostki i odpornosć do konca życia.
    Lobby firm farmaceutycznych jest ogromnie. i kasa wydana na przekonanie rodziców i lekarzy do szcepien też. Ja sama nie wiem ile w tym prawdy a ile propagandy. Ale sama pamietam okropna ulotke z przychodni pokazującą okropnie wysypane dziecko (calutkie w krostach) i napis -NIE POZWÓL OSZPECIC SWOJEGO DZIECKA !!!!. No to juz była przesada.
    Bartek ospe miał – ale cierpien z bliznami czy swedzeniem nie kojarze. Miał kilka bąbli i nawet chyba bez gorączki.

    Ja nie jestem „fanką” szczepień na wszystko, ale żałuję, że nie zaszczepiłam swojej Zośki na ospę, przeszła masakrycznie, cierpiała bardzo i wyglądała gorzej niż to dziecko z plakatu….
    I ma blizny centralnie nad brwią, chyba nie zejdą…..

    #2320065

    Anonim

    Zamieszczone przez zonia30
    Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę . Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).
    Dodatkowo nie każde dziecko może zarazić sie w młodym wieku i w tym wypadku też jest problem, bo ja jak byłam mała nie zachorowałam ( nie byłam szczepiona oczywiście) a zachorowałam jak miałam 27 lat i to jak wyglądała moja choroba to książkę można napisać. Krosty nie swędzą a bolą, podchodzą krwią…. Jestem zdania ze lepiej zaszczepić i nawet jak się zachoruje po latach to i tak choroba nie ma już takiego przebiegu jak bez szczepionki- jest łagodniejsza. Medycyna idzie do przodu i to nie tylko zasługa wielkich firm farmaceutycznych. To tak jak ze szczepionką na grypę…ale tu można dyskutować i dyskutować 😉 Na szczęście lekarze dają nam wybór.

    się podpisze pod Aborką

    A Ty Zonia30 skąd wiesz jak będą przechorowywać ospę dorośli, którzy jako dzieci zostali zaszczepienie (szczepionka nie uodparnia na całe życie)?
    Nie możesz tego wiedzieć i NIKT tego nie wie bo to jest nowa szczepionka, od kilku lat w użyciu dopiero.
    Tak naprawdę to jest testowana na dzieciach, których rodzice dali się nabrać propagandzie.

    I nie chcę tu nikogo krytykować. Ja też się dałam nabrać. Nie na ospę, a na różyczkę. Dopiero ostatnio dowiedziałam sie, ze szczepionka chroni na 10 lat.
    I co dalej?
    Szczepieć co 10 lat jak córka będzie w wieku rozrodczym? :Hmmm…:

    #2320066

    Anonim

    Zamieszczone przez beamama
    Ja nie jestem „fanką” szczepień na wszystko, ale żałuję, że nie zaszczepiłam swojej Zośki na ospę, przeszła masakrycznie, cierpiała bardzo i wyglądała gorzej niż to dziecko z plakatu….
    I ma blizny centralnie nad brwią, chyba nie zejdą…..

    Polecam CICAPLAST z La Roche Posay – można stosować nawet na rany – przyspiesza regeneracje naskórka.
    Wojtek miał jedną wielką ranę i dzieki temu preparatowi nie ma blizn, a wszyscy mówili, ze taka głęboka rana pozostawi blizny. Poza tym dzieciom skóra szybciej się regeneruje.

    U Was nałożyły się dwa wirusy dlatego mała tak źle przeszła 🙁

    #2320067

    dorotka1

    nie wiem olencjo jak to jest teraz ale rozyczka szczepili nas jakos w wieku nastu lat
    moze teraz tez tak jest

    ja nie szczepilam na ospe
    i szymon teraz przechodzi raczej nielekko
    mam nadzieje jednek ze bez powiklan sie obedzie i nie zaluje
    jakos odpornosci naturalnej tez trzeba nabrac



    #2320068

    jaga

    Zamieszczone przez zonia30
    Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę . Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).

    Aaa tak, tak – mój małż właśnie półpaśca przechodzi i czekamy,czy i Kacra i mnie wysypie. Żadne z nas nie było szczepione 🙁

    #2320069

    jaga

    Zamieszczone przez olencja

    I nie chcę tu nikogo krytykować. Ja też się dałam nabrać. Nie na ospę, a na różyczkę. Dopiero ostatnio dowiedziałam sie, ze szczepionka chroni na 10 lat.
    I co dalej?
    Szczepieć co 10 lat jak córka będzie w wieku rozrodczym? :Hmmm…:

    Hmmm, no to późno się dowiedziałaś, bo o tym od dawna wiadomo. Nawet ginekolodzy zalecają starającym się o dziecko, aby się zaszczepili. Gdzieś Ty się tak długo uchowała w tej słodkiej niewiedzy? 😉



    #2320070

    Anonim

    Zamieszczone przez Bronia
    Hmmm, no to późno się dowiedziałaś, bo o tym od dawna wiadomo. Nawet ginekolodzy zalecają starającym się o dziecko, aby się zaszczepili. Gdzieś Ty się tak długo uchowała w tej słodkiej niewiedzy? 😉

    że szczepionka jest to wiedziałam
    że chroni na tak krótko…..
    to w sumie z 4 czy 5 razy trzeba by się było zaszczepić

    Kiedyś 90% dziewcząt przechorowało różyczkę w dzieciństwie i było ok.

    #2320071

    jaga

    Zamieszczone przez olencja
    że szczepionka jest to wiedziałam
    że chroni na tak krótko…..
    to w sumie z 4 czy 5 razy trzeba by się było zaszczepić

    Kiedyś 90% dziewcząt przechorowało różyczkę w dzieciństwie i było ok.

    No niestety krótko. Ja pewnie będę musiała szczepienie powtórzyć, jak będę planowała kolejną ciążę, bo różyczki nie miałam. Ospy z resztą też i żadnej choroby wieku dziecięcego. Na co dzień to mi wisi, ale np. jak planowałam ciążę, to już się trochę przejmowałam.

    #2320072

    Anonim

    Zamieszczone przez olencja
    się podpisze pod Aborką

    A Ty Zonia30 skąd wiesz jak będą przechorowywać ospę dorośli, którzy jako dzieci zostali zaszczepienie (szczepionka nie uodparnia na całe życie)?
    Nie możesz tego wiedzieć i NIKT tego nie wie bo to jest nowa szczepionka, od kilku lat w użyciu dopiero.
    Tak naprawdę to jest testowana na dzieciach, których rodzice dali się nabrać propagandzie.

    oczywiście nie wiem jak będą przechorowywać ospę dorośli, ale mam nadzieję że nie tak jak bez szczepionki. Jeśli dzieciom udaje się nie zachorować lub przechodzą łagodniej jest i nadzieja dla dorosłych 😉

    Wczoraj u gina dowiedziałam się np ze ta szczepionka cudowna na raka szyjki macicy też wcale nie jest taka jak mówili…jej skuteczność spada o kilkadziesiąt procent…ale mimo to ludzie szczepią bo to zawsze coś, zawsze jakaś nadzieja.

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 32)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close