VARILRIX -ospa – szczepić czy nie?

Dziewczyny, potrzebuję rady i Waszych doświadczeń.
Moja chorowota pięciolatka (wcześniaczka) bawiła się w ostatnią środę z kuzynami, którzy wczoraj dostali ospy.
Ja jestem w ciąży i trochę się boję po pierwsze o małą, która ciągle choruje a po drugie o siebie w towarzystwie ospy (bo chyba nie chorowałam).
Dzwoniłam wczoraj do naszej pediatry – mówi: szczepić.
Varilrix mam w lodówce i nie wiem co robić bo nie znam nikogo, kto szczepiłby dziecko tą szczepionką.
Szczepiłyście swoje dzieci? Jak zniosły szczepienie?

31 odpowiedzi na pytanie: VARILRIX -ospa – szczepić czy nie?

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Baza:Dziewczyny, potrzebuję rady i Waszych doświadczeń.
Moja chorowota pięciolatka (wcześniaczka) bawiła się w ostatnią środę z kuzynami, którzy wczoraj dostali ospy.
Ja jestem w ciąży i trochę się boję po pierwsze o małą, która ciągle choruje a po drugie o siebie w towarzystwie ospy (bo chyba nie chorowałam).
Dzwoniłam wczoraj do naszej pediatry – mówi: szczepić.
Varilrix mam w lodówce i nie wiem co robić bo nie znam nikogo, kto szczepiłby dziecko tą szczepionką.
Szczepiłyście swoje dzieci? Jak zniosły szczepienie?

a to jeszcze zadziała? Bo ospa to od razu zaraza i nie mam pewnosci czy na tym etapie szczepinie cos da. A co piszą w ulotce.
A jesli chodzi o ciąze to opspa jest niebezpieczna tylko w okresie okołoporodowym – jak noworodek rodząc sie zaraza sie od matki. A tak to jest ok. Duzo czytałam bo Bartek miał ospe jak ja byłam w 39 tyg. Tylko ja chorowałam w dzieciństwie wiec mnie to nie dotyczyło. Za to ospa faktycznie osłabia odporność wiec musisz na tą swoją małą bardzo potem uwazac – tak ze 3 miesiące. U nas było zapalenie płuc i wiele innych infekcji.

baza Dodane ponad rok temu,

dzięki za dobre słowa. Zaszczepiłam wczoraj.
Podobno – tak mówi moja dr – jeśli nawet mała już sie zaraziła to szczepionka bardzo osłabi wirusa tak, że nie będzie miała miała gorączki i bardzo mało pryszczy.

Dodane ponad rok temu,

Można szczepić chyba do 24 godzin od zarazenia ( a może i więcej) Ja zaszczepiłam i jestem przeszczęśliwa. Omineły nas chyba 4 ospy w rodzinie i nie wiem ile w przedszkolu. Prawie w całej Europie jest to obowiązkowa szczepionka , a u nas oczywiście z braku funduszy zalecana. Ach…po co dzieciaki narażać na cierpienie, swędzenie i blizny…
Dobrze że zaszczepiłaś.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:Można szczepić chyba do 24 godzin od zarazenia ( a może i więcej) Ja zaszczepiłam i jestem przeszczęśliwa. Omineły nas chyba 4 ospy w rodzinie i nie wiem ile w przedszkolu. Prawie w całej Europie jest to obowiązkowa szczepionka , a u nas oczywiście z braku funduszy zalecana. Ach…po co dzieciaki narażać na cierpienie, swędzenie i blizny…

po to ze szczepionka nie daje ci pełnej odpornosci takja zachorowanie. i potem, za 20 lat jak twoje dziecko bedzie w ciązy i spodka kogos z ospą to sie bedzie denerwowac czy zachoruje czy nie. A jak by sobie przeszło ospe w wieku lat 3 to by miało 3 krostki i odpornosć do konca życia.
Lobby firm farmaceutycznych jest ogromnie. i kasa wydana na przekonanie rodziców i lekarzy do szcepien też. Ja sama nie wiem ile w tym prawdy a ile propagandy. Ale sama pamietam okropna ulotke z przychodni pokazującą okropnie wysypane dziecko (calutkie w krostach) i napis -NIE POZWÓL OSZPECIC SWOJEGO DZIECKA !!!!. No to juz była przesada.
Bartek ospe miał – ale cierpien z bliznami czy swedzeniem nie kojarze. Miał kilka bąbli i nawet chyba bez gorączki.

Dodane ponad rok temu,

Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę . Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).
Dodatkowo nie każde dziecko może zarazić sie w młodym wieku i w tym wypadku też jest problem, bo ja jak byłam mała nie zachorowałam ( nie byłam szczepiona oczywiście) a zachorowałam jak miałam 27 lat i to jak wyglądała moja choroba to książkę można napisać. Krosty nie swędzą a bolą, podchodzą krwią…. Jestem zdania ze lepiej zaszczepić i nawet jak się zachoruje po latach to i tak choroba nie ma już takiego przebiegu jak bez szczepionki- jest łagodniejsza. Medycyna idzie do przodu i to nie tylko zasługa wielkich firm farmaceutycznych. To tak jak ze szczepionką na grypę…ale tu można dyskutować i dyskutować 😉 Na szczęście lekarze dają nam wybór.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aborka:po to ze szczepionka nie daje ci pełnej odpornosci takja zachorowanie. i potem, za 20 lat jak twoje dziecko bedzie w ciązy i spodka kogos z ospą to sie bedzie denerwowac czy zachoruje czy nie. A jak by sobie przeszło ospe w wieku lat 3 to by miało 3 krostki i odpornosć do konca życia.
Lobby firm farmaceutycznych jest ogromnie. i kasa wydana na przekonanie rodziców i lekarzy do szcepien też. Ja sama nie wiem ile w tym prawdy a ile propagandy. Ale sama pamietam okropna ulotke z przychodni pokazującą okropnie wysypane dziecko (calutkie w krostach) i napis -NIE POZWÓL OSZPECIC SWOJEGO DZIECKA !!!!. No to juz była przesada.
Bartek ospe miał – ale cierpien z bliznami czy swedzeniem nie kojarze. Miał kilka bąbli i nawet chyba bez gorączki.

Ja nie jestem “fanką” szczepień na wszystko, ale żałuję, że nie zaszczepiłam swojej Zośki na ospę, przeszła masakrycznie, cierpiała bardzo i wyglądała gorzej niż to dziecko z plakatu….
I ma blizny centralnie nad brwią, chyba nie zejdą…..

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę . Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).
Dodatkowo nie każde dziecko może zarazić sie w młodym wieku i w tym wypadku też jest problem, bo ja jak byłam mała nie zachorowałam ( nie byłam szczepiona oczywiście) a zachorowałam jak miałam 27 lat i to jak wyglądała moja choroba to książkę można napisać. Krosty nie swędzą a bolą, podchodzą krwią…. Jestem zdania ze lepiej zaszczepić i nawet jak się zachoruje po latach to i tak choroba nie ma już takiego przebiegu jak bez szczepionki- jest łagodniejsza. Medycyna idzie do przodu i to nie tylko zasługa wielkich firm farmaceutycznych. To tak jak ze szczepionką na grypę…ale tu można dyskutować i dyskutować 😉 Na szczęście lekarze dają nam wybór.

się podpisze pod Aborką

A Ty Zonia30 skąd wiesz jak będą przechorowywać ospę dorośli, którzy jako dzieci zostali zaszczepienie (szczepionka nie uodparnia na całe życie)?
Nie możesz tego wiedzieć i NIKT tego nie wie bo to jest nowa szczepionka, od kilku lat w użyciu dopiero.
Tak naprawdę to jest testowana na dzieciach, których rodzice dali się nabrać propagandzie.

I nie chcę tu nikogo krytykować. Ja też się dałam nabrać. Nie na ospę, a na różyczkę. Dopiero ostatnio dowiedziałam sie, ze szczepionka chroni na 10 lat.
I co dalej?
Szczepieć co 10 lat jak córka będzie w wieku rozrodczym? :Hmmm…:

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez beamama:Ja nie jestem “fanką” szczepień na wszystko, ale żałuję, że nie zaszczepiłam swojej Zośki na ospę, przeszła masakrycznie, cierpiała bardzo i wyglądała gorzej niż to dziecko z plakatu….
I ma blizny centralnie nad brwią, chyba nie zejdą…..

Polecam CICAPLAST z La Roche Posay – można stosować nawet na rany – przyspiesza regeneracje naskórka.
Wojtek miał jedną wielką ranę i dzieki temu preparatowi nie ma blizn, a wszyscy mówili, ze taka głęboka rana pozostawi blizny. Poza tym dzieciom skóra szybciej się regeneruje.

U Was nałożyły się dwa wirusy dlatego mała tak źle przeszła 🙁

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

nie wiem olencjo jak to jest teraz ale rozyczka szczepili nas jakos w wieku nastu lat
moze teraz tez tak jest

ja nie szczepilam na ospe
i szymon teraz przechodzi raczej nielekko
mam nadzieje jednek ze bez powiklan sie obedzie i nie zaluje
jakos odpornosci naturalnej tez trzeba nabrac

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:Nie każde dziecko przechodzi łagodnie ospę . Owszem jej przechorowanie daje odporność. Jednak gdy dojdzie do obniżenia odporności organizmu może się ona ujawnić w postaci półpaśca (wirus w zwojach nerwowych pozostaje w formie uśpionej do końca życia).

Aaa tak, tak – mój małż właśnie półpaśca przechodzi i czekamy,czy i Kacra i mnie wysypie. Żadne z nas nie było szczepione 🙁

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:

I nie chcę tu nikogo krytykować. Ja też się dałam nabrać. Nie na ospę, a na różyczkę. Dopiero ostatnio dowiedziałam sie, ze szczepionka chroni na 10 lat.
I co dalej?
Szczepieć co 10 lat jak córka będzie w wieku rozrodczym? :Hmmm…:

Hmmm, no to późno się dowiedziałaś, bo o tym od dawna wiadomo. Nawet ginekolodzy zalecają starającym się o dziecko, aby się zaszczepili. Gdzieś Ty się tak długo uchowała w tej słodkiej niewiedzy? 😉

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:Hmmm, no to późno się dowiedziałaś, bo o tym od dawna wiadomo. Nawet ginekolodzy zalecają starającym się o dziecko, aby się zaszczepili. Gdzieś Ty się tak długo uchowała w tej słodkiej niewiedzy? 😉
że szczepionka jest to wiedziałam
że chroni na tak krótko…..
to w sumie z 4 czy 5 razy trzeba by się było zaszczepić

Kiedyś 90% dziewcząt przechorowało różyczkę w dzieciństwie i było ok.

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:że szczepionka jest to wiedziałam
że chroni na tak krótko…..
to w sumie z 4 czy 5 razy trzeba by się było zaszczepić

Kiedyś 90% dziewcząt przechorowało różyczkę w dzieciństwie i było ok.

No niestety krótko. Ja pewnie będę musiała szczepienie powtórzyć, jak będę planowała kolejną ciążę, bo różyczki nie miałam. Ospy z resztą też i żadnej choroby wieku dziecięcego. Na co dzień to mi wisi, ale np. jak planowałam ciążę, to już się trochę przejmowałam.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez olencja:się podpisze pod Aborką

A Ty Zonia30 skąd wiesz jak będą przechorowywać ospę dorośli, którzy jako dzieci zostali zaszczepienie (szczepionka nie uodparnia na całe życie)?
Nie możesz tego wiedzieć i NIKT tego nie wie bo to jest nowa szczepionka, od kilku lat w użyciu dopiero.
Tak naprawdę to jest testowana na dzieciach, których rodzice dali się nabrać propagandzie.

oczywiście nie wiem jak będą przechorowywać ospę dorośli, ale mam nadzieję że nie tak jak bez szczepionki. Jeśli dzieciom udaje się nie zachorować lub przechodzą łagodniej jest i nadzieja dla dorosłych 😉

Wczoraj u gina dowiedziałam się np ze ta szczepionka cudowna na raka szyjki macicy też wcale nie jest taka jak mówili…jej skuteczność spada o kilkadziesiąt procent…ale mimo to ludzie szczepią bo to zawsze coś, zawsze jakaś nadzieja.

kotagus Dodane ponad rok temu,

Ja zaszczepiłam swoja dwójkę. W sumie w pierwszym mozliwym terminie czyli ok. 9 m-ca życia. Potem Matis przeszedł też ospę poronną, czyli zakładam, że on ma odporność na całe życie. Poronną, bo bardzo zniwelowaną przebytym szczepieniem.

Ale ja nawet nie o tym chciałam.
Mój mąż rok temu przeszedł ospę (nie chorował w dzieciństwie).
Przeszedł tragicznie – nie było miejsca na skórze, śluzówkach, na którym nie byłoby wykwitów. Nie spał parę nocy, nie pomagały leki p/wirusowe, p/ świądowe. Gorączkę miał fatalną. Dwa tygodnie wyjęte z życiorysu.
W sumie dobrze, bo obylo się bez powikłań.

Czyli wniosek jednak lepiej chorować w dziecińswie – jak juz.

Dodane ponad rok temu,

dla mnie wniosek jest jeden- lepiej zapobiegać niż leczyć :Fiu fiu:

baza Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:dla mnie wniosek jest jeden- lepiej zapobiegać niż leczyć :Fiu fiu:

dołączam się. W zasadzie chyba po to technika i badania idą do przodu aby korzystać z tych dobrodziejstw.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Baza:dołączam się. W zasadzie chyba po to technika i badania idą do przodu aby korzystać z tych dobrodziejstw.

własnie nie do konca. po to zeby firma farmaceutyczna mogała sprzedac produkt. Oczywiscie ne zawsze ale przeciez oni nie robią badan po to zeby świat zbawic ale po to zeby zarobic. Owszem – naukowcy to sobie rózne rzeczy odkrywają ale nie oni decyduja co z tego trafi do ludzi. I nie zawsze jest tak ze produkt najlepszy jest w sprzedaży tylko ten na który znajdzie sie NAJWIEKSZY RYNEK ZBYTU. Koszt badan jest wielki. Oni podchodzą marketnigowo. Facet mysli, kurcze kto kupi taką szczepionke na ospe jak choroba nie tak ciezka i daje odpornośc na całe zycie. Najpier firma idzie do ministra i mówi – wpiszcie w szczepienia obowiązkowe, (wtedy maja pewnośc ze 100% dzieci sie zaszczepi). A minister mówi – nie mam kasy. No to facet sobie idzie do agencji reklamowej i robi kampanie – pokazujemy matkom zaospiałe dziecko i piszemy – nie daj oszpecic dziecka. Albo w przedszkolu wywieszamy palakt- sepsa moze zabic twoje dziecko itp…… I nakreca propagande wśród matek i lekarzy. Po kilku latach juz kazdy wierzy ze to szczepienie jest niezbedne. W koncu naciski zmuszają rząd do wpisu szczepienia na listy obowiązkowe. No i firma ma kupe kasy bo kazdy nowo narodzony musi sie zaszcepic.
A jaka jest prawda – to pewnie nikt juz nie wie
Ja teraz temu wszyskiemu nie ufam (a sama jestem farmaceutą). Sama wiem ze 80 $ leków bez recepty to placebo a wiekszośc na recepte bardziej szkodzi niz pomaga….

ale sama tez sie dałam poniesc i w koncu zaszczepiłam na pneumokoki……..

a tak naprawde to najlepsza rada jest taka – wszyscy niech sie szczepią….

a jak sie juz wszyscy zaszcepia to ja nie bede musiała bo sie od nikogo nie zaraze 🙂

jaga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:dla mnie wniosek jest jeden- lepiej zapobiegać niż leczyć :Fiu fiu:

A jak – przepraszam – zapobiegać inaczej niż szczepieniami? Na czas choroby domownika się wyprowadzić czy co? A najlepiej chwilę wcześniej, zanim wysypie…

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bronia:A jak – przepraszam – zapobiegać inaczej niż szczepieniami? Na czas choroby domownika się wyprowadzić czy co? A najlepiej chwilę wcześniej, zanim wysypie…

z tego co zrozumialam zonia jest za szczepieniem wlasnie jako srodkiem zapobiegawczym

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez dorotka1:z tego co zrozumialam zonia jest za szczepieniem wlasnie jako srodkiem zapobiegawczym

tak tak właśnie :Kciuki:

a co do postu ABORKI- powiedz mi czy jak wymyślą lek na np adis albo raka i będzie on drogi w produkcji, drogi w sprzedaży to też powiesz żeby nie kupować bo nabijamy kasę tylko firmom farmaceutyczym?:Niepewny:

lilavati Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:
a co do postu ABORKI- powiedz mi czy jak wymyślą lek na np adis albo raka i będzie on drogi w produkcji, drogi w sprzedaży to też powiesz żeby nie kupować bo nabijamy kasę tylko firmom farmaceutyczym?:Niepewny:

Lek nieco różni się od szczepienia 🙂

Są już szczepionki “na raka”, mam już receptę w ręki ale czytam, czytam i czytam i wcale nie jestem pewna czy szczepić:Niepewny:-za dużo niewiadomych.

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez zonia30:tak tak właśnie :Kciuki:

a co do postu ABORKI- powiedz mi czy jak wymyślą lek na np adis albo raka i będzie on drogi w produkcji, drogi w sprzedaży to też powiesz żeby nie kupować bo nabijamy kasę tylko firmom farmaceutyczym?:Niepewny:
nie zrozumiałaś co napisałam. Nie porównój śmiertelnych praktycznie w 100 % chorób (bez leczenia) do ospy ………
Tu nie chodzi o leki ratujące życie tylko o wmówienie ludziom ze jakis lek jest im potrzebny. Czasem wywołuje sie medialną panike i straszy matki chorobami, czasem prowadzi sie kampanie wsród lekarzy…
przykładowo – na choroby rzadkie nikt leku nie wymysla bo za mały rynek. a jak wymysla to wtedy są one drogie – bo kosztowne badania musi pokryc mniej kupujących go pacjentów.
W polsce przedstawiciele firm szaleja. nigdzie w europie sie tyle leków nie daje. Matki z innych krająów europy piszą czesto ze im lekarze na przeziebienie nic nie daja. A w polsce – wapno, rutinoskorbin, wit c, syrop na alergie, krople do nosa, syrop wykrztusny, eurespal, inhalacje – 70- 100 pln. A w wiekszosci przypadków choroba bedzie trwała tak samo długo czy damy czy nie te specyfiki. Ale jak u lekarza było w ciągu dnia 5 przedstawicieli róznych firm to on to w koncu odruchowo przepisuje.

Dodane ponad rok temu,

tak tylko kiedy rozróżnić kiedy jest medialna nagonka a kiedy ten lek czy szczepionka naprawdę się przyda?
W większości krajów europy szczepionka na ospę jest obowiązkowa a u nas niestety nie. Ja nie byłam namawiana przez lekarza na szczepienie, ja poszłam jak dowiedziałam się że w przedszkolu panuje ospa. Na żółtaczke też szczepiłam bo wyjeżdzaliśmy za granicę do ciepłych krajów, na pneumokoki też szczepiłam bo Zosiek non stop była chora na zapalenie oskrzeli i znalazła sie w “grupie ryzyka” Wstrzymałam się z menigokokami bo mam już mentlik w głowie :Niepewny:

aborka Dodane ponad rok temu,

no i własnie z tym problem……… tego to nikt nie wie naprawde. Ale na mnie reklama w przychodni z napisem NIE POZWÓL OSZPECIC SWOJEGO DZIECkA to nagonka.

domi Dodane ponad rok temu,

Ja mam pytanie w temacie ospy.
Za tydzień wyjeżdżamy za granicę. Dzisiaj dowiedziałam się, że w przedszkolu Zu jest ospa. Nie epidemia, pojedyncze przypadki, no ale jednak są, a u nas w domu chorował tylko mąż….
Wczoraj zaszczepiłam Alka Infanrixem, więc u niego szczepienie na ospę teraz odpada. Ja z kolei karmię, więc też się nie zaszczepię, bo skutki dla karmiących i ich dzieci nie są zbadane. Ale zastanawiam się nad zaszczepieniem Zu.
Czy zaszczepienie, jeżeli się zaraziła (trudno powiedzieć, kiedy mogła), ma sens? Chyba nawet jeżeli nie powstrzyma rozwoju choroby, to powinno złagodzić objawy?
Do tego dowiedziałam się, że oprócz ospy była niedawno szkarlatyna, a teraz jest rumień zakaźny – i dzieci z tym rumieniem normalnie chodzą do przedszkola, bo “lekarz powiedział, że nic im nie będzie”. Ubiłabym rodziców, którzy te dzieci przyprowadzają. 😡

baza Dodane ponad rok temu,

współczuję, bo niepotrzebny stres ci fundują niefrasobliwi rodzice

Moja Zosia świetnie zareagowała na szczepionkę, a zagrożenie zarażeniem było duże bo spotykała się i bawiła się z kuzynostwem na tydzień zanim ich wysypało.
Natychmiast jak kuzynów wysypało zaszczepiłam Zosię i nie zachorowała.
Szczepionka nie gwarantuje 100% ochrony ale podobno bardzo osłabia wirusa jeśli już zaatakuje.

Niestety jest dość droga (płaciłam chyba 200 zł) i jak ostatnio czytałam na forum nie u wszystkich działa tak długo jak sugeruje producent (ok 6 – 7 lat)

baza Dodane ponad rok temu,

a oprócz szczepionki polecam doubezpieczyć się od kosztów rezygnacji z podróży (jeśli korzystacie z jakiegoś biura), w nagłych wypadkach tj. nagłą choroba uniemożliwiająca wyjazd można występować o zwrot kosztów podróży albo o bezkosztową zmianę terminu wyjazdu.
Niewiele to kosztuje a nam się kiedyś bardzo przydało – na dwa dni przed wyjazdem wylądowaliśmy z Zosią w szpitalu, a na wakacje pojechaliśmy dwa miesiące później nie tracąc kasy

domi Dodane ponad rok temu,

Dzięki za odpowiedź. Może faktycznie się doubezpieczymy, jeżeli się jeszcze da.
Ale co do tego kontaktu, to w sumie mieliście niewielkie szanse zarażenia. Zaraża się najbardziej mniej więcej w okresie od 2 dni przed wysypaniem do momentu przyschnięcia strupków.
Zuzia niestety najprawdopodobniej miała kontakt z wirusem właśnie w tym okresie. Nasza pediatra twierdzi, że sens jest do 72 godzin od kontaktu. Ja oczywiście nie mam pojęcia, czy kontakt faktycznie był i jeśli tak, to kiedy, no ale jestem zdania, że jeżeli ma się możliwość zrobić cokolwiek, to lepiej zrobić niż nie robić nic…
Poleciła mi zadzwonić do szpitala zakaźnego, chyba faktycznie spróbuję.

magda Dodane ponad rok temu,

Chyb a najlepsze wyjście to się doubezpieczyć:) Może jakoś przejdzie bokiem 🙂
Ja ostatnio zaszczepiłam synka, lekarka nam polecała…

aborka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Dominikka:Ja mam pytanie w temacie ospy.
Za tydzień wyjeżdżamy za granicę. Dzisiaj dowiedziałam się, że w przedszkolu Zu jest ospa. Nie epidemia, pojedyncze przypadki, no ale jednak są, a u nas w domu chorował tylko mąż….
Wczoraj zaszczepiłam Alka Infanrixem, więc u niego szczepienie na ospę teraz odpada. Ja z kolei karmię, więc też się nie zaszczepię, bo skutki dla karmiących i ich dzieci nie są zbadane. Ale zastanawiam się nad zaszczepieniem Zu.
Czy zaszczepienie, jeżeli się zaraziła (trudno powiedzieć, kiedy mogła), ma sens? Chyba nawet jeżeli nie powstrzyma rozwoju choroby, to powinno złagodzić objawy?
Do tego dowiedziałam się, że oprócz ospy była niedawno szkarlatyna, a teraz jest rumień zakaźny – i dzieci z tym rumieniem normalnie chodzą do przedszkola, bo “lekarz powiedział, że nic im nie będzie”. Ubiłabym rodziców, którzy te dzieci przyprowadzają. 😡

w kwestii rumienia – rumien zaraza 2 tyg przed wysypka wiec jak ktos sie miał zarazic to sie zaraził. A rumiane poliki sa jeszcze 2-3 tyg po chorobie jak sie dziecko zgrzeje. Akurat moje w domu było blade a w przedszkolu czerwone i panie marudziły :). no ale 3-4 dni w domu siedział.

Znasz odpowiedź na pytanie: VARILRIX -ospa – szczepić czy nie??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Chcę nawiązać kontakt z innymi rodzicami
kto pozbawil dziecko migdalkow...
prosze o odzew wszystkich rodzicow majacych za soba zabieg usuniecia migdalkow (lub tylko trzeciego) i ewentualnie zalozenia drenow do uszkow. moja corka zbliza sie do tego nieuchronnie i bylabym wdzieczna
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Ciąża jest brana pod uwagę przy udzielaniu kredytu
"Przedstawicielka Expandera podaje przykład z życia. Ostatnio pewien bank podczas analizowania rachunku klientki przed podpisaniem umowy kredytowej nabrał podejrzeń, że ona jest w ciąży. Kobieta często robiła zakupy w sklepach
Czytaj dalej