W akcie desperacji…

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 74)
  • Autor
    Wpisy
  • #54183

    koyaga

    … usmażyłam dzis Tysi na obiad frytki. Niedługo osiwieję. Teściową na księżyc chyba wyślę. Od dwóch dni Tysia napycha się u niej paluszkami słonymi a później nie chce jeść obiadu. Wczoraj sama zjadłam spagetti które dla niej przygotowałam, dzisiaj też pluła zupą.
    Frytki pewnie zje, ale usmażyłam je w akcie desperacji.
    Jutro koniec „dobrego”. A dziś jeszcze „rozprawię” się z teściową.
    Powiedzcie proszę, co przygotowujecie „na szybko” dla swoich dzieciaczków. Może jutro przygotuję coś bardziej odpowiedniego dla tak małego dziecka. Taki „mini McDonalds” mi nie odpowiada.

    Aga i Martynka – 23.08.’03

    #692450

    agus-25

    Re: W akcie desperacji…

    Może zamiast frytek zje fasolkę szparagową?? Ciężko jest mi coś doradzić bo mam takiego niejadka, że też najchętniej bym karmiła go samymi paluszkami i ciasteczkami bo to chociaż z radością zjada ;))

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #692451

    fab

    Re: W akcie desperacji…

    Juz frytki???!!!!
    Odważna z Ciebie mama:)))
    Na szybko też ostatnio robiłam spagetti, które w nocy….:(((( dalej nie będę pisać

    Anita i Filip ur.25.09.03

    #692452

    Anonim

    Re: W akcie desperacji…

    u nas też frytki zawsze „działają” 🙂

    Kaśka z Natusią

    #692453

    lea

    Re: W akcie desperacji…

    Zapewniam Cie, ze sporo mam takze forumowych daje dzieciom frytki w tym wieku.
    Nota bene ja nie daje…

    Lea i Mateuszek

    #692454

    lea

    Re: W akcie desperacji…

    Moze nalesniki?
    Ja robie albo z owocami wewnątrz, albo zwykle i potem podawane z bialym serem lub z truskawkami ze smietaną (mam mrozone).

    Lea i Mateuszek



    #692455

    koyaga

    Re: W akcie desperacji…

    To świetny pomysł 🙂 Ona uwielbai szparagi 🙂 Że też na to nie wpadłam 🙂 Dzięx

    Aga i Martynka – 23.08.’03

    #692456

    Anonim

    Re: W akcie desperacji…

    u mnie „na szybko” najczęściej są naleśniki
    i jeśli jest w domu biały ser (a ten czesto jest) – pierogi leniwe

    frytek w domu nie jemy, sporadycznie ” w trasie” jedynie dziecię je dostaje;

    [i]Ewa i Krzyś (20 mies.)

    #692457

    kika210

    Re: W akcie desperacji…

    Ja dałam frytki raz…Wymiotowała pół nocy…teraz już nie daję. Na przekąskę zostają nam dania typu bakuś, danonek i do tego bułeczka, albo po prostu kanapka z wędliną…

    Ada 16m.
    ps.friko.pl

    #692458

    kokunia

    Re: W akcie desperacji…

    Może też być kalafiorek z zasmażaną bułeczką.

    Kokunia i Wiktorek (13.04.2003)



    #692459

    koyaga

    Re: W akcie desperacji…

    Bakusie, danonki i inne tego typu nabiałowe „sprawy” odpadają. Bułka jest dobra ale tylko czasami, o wędlinie nie ma mowy. Frytki bardzo lubi ale nie daję jej tak „jak leci”. Smażę na delikatny kolorek by były miękkie, nie przysmażone i odcinam twarde końcówki. Zresztą żadko wpadam na taki desperacki krok. Spróbuję z naleśnikami.

    Aga i Martynka – 23.08.’03

    #692460

    agus-25

    Re: W akcie desperacji…

    Tak sobie jeszcze pomyślałam, że skoro lubi frytki to zrób jej zapiekane ziemniaki. Ugotowane już ziemniaki ( nie rozgotowane, lepiej takie twardawe) włóż do piekarnika i upiecz je jeszcze do złocistego kolorku, powinny jej zasmakować a z pewnością zdrowsze i nie tak cieżkostrawne :)) Możesz takie ziemniaczki posmarować masełkiem przed pieczeniem bo inaczej się przypalą.

    Agus i Kamilek (24.03.2003)



    #692461

    dorota27

    Re: W akcie desperacji…

    no ..ja tez nieraz ratuje sie frytkami ..zwlaszcza ze mam mcdonalda pod nosem..jednka staram sie unikac..w miare mozliwosci..
    jeszcze nie probowalam ..ale czytalam kiedys w gazecie,,zeby robic marchewke cos..na wzor frytek..najlepiej zapiekac,,ponoc dzieci uwielbiaja..

    claudia.. 15 miechow;)))

    #692462

    serka

    Re: W akcie desperacji…

    Z tego co wiem to jedyna szkodliwość frytek smażonych w domu na świeżym oleju polega na tym, że są kaloryczne. Co innego oczywiście w fast foodach, takich frytek unikamy. Nie przesadzałabym że NIGDY nie daję, bo dzieci frytki lubią i myślę że od czasu do czasu z kefirkiem … – nic nikomu się nie stanie.

    Kubuś 98 i Maksiu (22.02.03)

    #692463

    klucha

    Re: W akcie desperacji…

    u mnie na szybko idą naleśniki z cukrem pudrem (z niczym innym), lub placuszki maślankowe.
    Zuzanka do pierwszych frytek dorwała się bliżej drugich urodzin, starałam się utrzymać ją jak najdłużej od takiego jedzenia. Niestety wczesniej czy później to nieuniknione, ale lepiej żeby było później.
    o tak na szybko jeszcze placuszki z jabłuszkami, no i oczywiscie cukier puder, albo gofry

    Izka i Zuzanka (12.V.2002)

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 74)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close