W co sie bawić z 15 m-cznym dzieckiem?

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)
  • Autor
    Wpisy
  • #91563

    Anonim

    ……………

    #1679673

    aguska1111

    Ja miałam i mam podobnie. Moja niunia uwielbia tańczyć wiec puszczam jej muzyke i mam chwile spokoju. Ostatnio na mikołaja kupiłam jej ciastoline to tez zajmie się nią na chwile ale oczywiscie ja musze sie z nia bawić. Inne nasze zabawy to: zabawa garczkami-uwielbia, malowanie na ścianie(oczywiscie papier przyklejony do sciany)itp.



    #1679674

    kaktus

    Zamieszczone przez kacha1982
    Tak jak w temacie, bo wstyd sie przyznać ale nie wiem w co sie bawić z małą, nasz dzień wygląda tak, ze ja mam jakies tam rzeczy do zrobienia w domu a ona lata za mna jak cień, na chwile nawet nie potrafi zając sie czyms, a o zabawkach nie wspomnę, wkurza mnie to na maxa, chodzi i jęczy, mam dość, teraz wyciagnęłam jej z szafy takie puzzle z gabki, to oczywiście wszystkie kawałki lecą prosto do buzi, jak zabawa to w gryzienie, czy ona juz nie jest za duza na gryzienie dosłownie wszystkiego???Ostatnio ma faze na swoje buty w ktorych chodzi po dworzu, bierze je, chodzi po mieszkaniu i gryzie….

    ale wracając do pytania, jaką zabawę można wymyślec dla tak małego dziecka???WSZYSTKO U NIEJ JEST „NA CHWILE”!jak Wy zajmujecie dziecko, gdy nie jest na spacerze?

    W zasadzie Zalka zawsze potrafiła sie bawic sama. Razem czytamy i oglądamy książeczki, kulamy się,wygłupiamy na dywanie, gonimy się;), pomagam jej w „opiece” nad lalką, ale to od 16 miesiąca dokładnie, budujemy z klocków proste wieże itp więcej mi się teraz nie przypomina…

    #1679675

    kama28

    Zamieszczone przez kacha1982
    Tak jak w temacie, bo wstyd sie przyznać ale nie wiem w co sie bawić z małą, nasz dzień wygląda tak, ze ja mam jakies tam rzeczy do zrobienia w domu a ona lata za mna jak cień, na chwile nawet nie potrafi zając sie czyms, a o zabawkach nie wspomnę, wkurza mnie to na maxa, chodzi i jęczy, mam dość, teraz wyciagnęłam jej z szafy takie puzzle z gabki, to oczywiście wszystkie kawałki lecą prosto do buzi, jak zabawa to w gryzienie, czy ona juz nie jest za duza na gryzienie dosłownie wszystkiego???Ostatnio ma faze na swoje buty w ktorych chodzi po dworzu, bierze je, chodzi po mieszkaniu i gryzie….

    ale wracając do pytania, jaką zabawę można wymyślec dla tak małego dziecka???WSZYSTKO U NIEJ JEST „NA CHWILE”!jak Wy zajmujecie dziecko, gdy nie jest na spacerze?

    ja tosię zabawiam nawet na spacerze, bo nie chce siedzieć w wózku ;-)))

    u niej tez wszystko jest na chwilę, ale rozumie na szczęście polecanie „pobaw się sama” – bierze wtedy swoje książeczki i „czyta”. a jeśli jesteśmy w kuchni to wyciąga wszystkie garnki z szafki.

    bawimy się w usypianie i karmienie lalki (miseczka i łyżeczka obowiązkowo), w pływanie na podłodze, w wydawanie dźwięków różnych zwierząt i pojazdów, w usadzanie na krzesełku wszystkich maskotek (to jakieś 5 min spokoju!), w puszczanie samochodzików do siebie. sporo tańczymy i śpiewamy. tosia robi pisiu-pisiu ołówkiem po starych kartkach. zabaw jest mnóstwo.

    wydaje mi się, że jeśli w spokoju chcesz zrobić to co musisz, powinnaś poświęcić małej trochę czasu na zabawę tylko! z nią. jak pobawię, powściekam się z małą przez pół godziny, to potem mówię że mamusia idzie np. ugotować zupkę i wtedy już jej staram się nie zabawiać. jestem w tym konsekwentna i widzę, że ona rozumie, że teraz na pewno się nią nie zajmę, więc szuka sobie jakiegoś zajęcia (nie zawsze bezpiecznego niestety;-(( )

    oczywiście każde dziecko jest inne, ma inny temperament, ale trochę zwyczajów domowych można je wyuczyć. ja np zawsze po śniadaniu zmywam i robię większe sprzątanie w kuchni i mam wrażenie, że tosia przyzwyczaiła się do tego. bo to już rytuał u nas.

    #1679676

    ja3

    a teletubisie ogląda, bo mój jest zaczarowany. Oczywiście nie na długo, ale jak jest nowy odcinek, to chłopaka nie ma.

    #1679677

    mumcia

    hmmm zacznijmy od tego – nie licz na to, że małą zajmie coś dłużej niż chwilę(niestety). Moja córcia jest jak ją nazywam 5-ciominutówką:)
    Są jednak zabawy które zajmują ją na 10 minut hehehe np.:
    – bańki mydlane,
    – ciastolina(niestety znika w oszołamiającym tempie, ciekawe gdzie),
    – zabawa w lekarza kiedy to niestety ja jestem pacjentem z mnostwem siniakow po „szczepieniach” , takie tam stetoskop i masa lalek jako pacjentow, plastry, pęsety, kropelki ufff,
    – kopiemy sobie piłkę (ja cwaniara z ławki rezerwowych)
    – kąpiemy lalkę z czym niestety wiąże sie przebieranie w suche ciuchy także i małą,
    – najlepszą zabawą (najbardziej zajmującą jest jednak mazanie po macie, z takimi mazakami na wodę, rysuja na niebiesko a jak rysunek wyschnie można zaczynać od nowa)
    poza tym konik na biegunach, książeczki, wszystko co zabronione, oglądanie zdjęć, taki mały namiocik niestety jak sie tam schowa to nie wiem co robi hihi, czasami karmienie kaczek i podlewanie kwiatków …

    Anastasia 30.09.2006 i



    #1679678

    Anonim

    …………..

    #1679679

    dorotka1

    pozostaje pozakaladac blokady na co sie da
    powynosic rzeczy cenne na gorne polki lub nawet schowac na jakis czas do kartownow i wyniesc
    pozegnac mysl o alfabetycznie poustawianych ksiazkach
    a przynajmniej na dolnych polkach poukldac takie ktore moga ew ulec zniszczeniu i nie odciagac jej od ksiazek – nie sie bawi

    my czytamy rysujemy spiewamy bawimy sie w chowanego skaczemy na pilkach turlamy sie ogladam co sie dzieje za oknm
    ogladamy bajki laskoczemy sie
    garnki i inne niedzieciece przedmioty na porzadku dziennym
    taki wiek

    #1679680

    beamama

    [quote]- ciastolina(niestety znika w oszołamiającym tempie, ciekawe gdzie)[/quote]

    A toś mnie rozbawiła :):):)

    #1679681

    Anonim

    Zamieszczone przez kacha1982
    Tak jak w temacie, bo wstyd sie przyznać ale nie wiem w co sie bawić z małą, nasz dzień wygląda tak, ze ja mam jakies tam rzeczy do zrobienia w domu a ona lata za mna jak cień, na chwile nawet nie potrafi zając sie czyms, a o zabawkach nie wspomnę, wkurza mnie to na maxa, chodzi i jęczy, mam dość, teraz wyciagnęłam jej z szafy takie puzzle z gabki, to oczywiście wszystkie kawałki lecą prosto do buzi, jak zabawa to w gryzienie, czy ona juz nie jest za duza na gryzienie dosłownie wszystkiego???Ostatnio ma faze na swoje buty w ktorych chodzi po dworzu, bierze je, chodzi po mieszkaniu i gryzie….

    ale wracając do pytania, jaką zabawę można wymyślec dla tak małego dziecka???WSZYSTKO U NIEJ JEST „NA CHWILE”!jak Wy zajmujecie dziecko, gdy nie jest na spacerze?

    Lenka uwielbia muzykę i tańce, na dłużej zajmują ją książeczki (ogląda ze skupieniem), zabawa w gotowanie (daję jej jakiś pojemnik/wiaderko i łyżkę i ona gotuje zupę dla wszystkich, potem nas karmi), budowanie z klocków (i plastikowych i drewnianych), opieka nad lalkami (wozi je w wózku, buja w kołysce, karmi butelką, itp). Ładnie się sama bawi, jak postawię przed nią pudło z zabawkami, najlepiej dawno nie widzianymi, wyciąga każdą z osobna i uważnie ogląda. No i lubi jeszcze jeździć po mieszkaniu na dużym samochodzie (odpycha się nóżkami), mały samochodzik do łapki też jest fajny – objeżdża nim cały dom. Lubi ubierać czapki, rękawiczki, szale, nosić torebki, zakładać korale i przeglądać się w lustrze.
    A poza tym ja mam fajną opiekunkę do Lenki – Julkę:D – polecam :).
    Ostatnim hitem – przypomniało mi się – jest mycie wszystkiego mokrymi chusteczkami, ściera podłogi, lustra, tv i meble… a potem muszę wypolerować co nie co…

    Niestety czasem są dni, że mam non stop dwa ogony, nawet idąc do łazienki ;).

    A razem bawimy się w ganianego na dwóch, albo czterech łapach;), w a-ku-ku, patrzymy, co jest za oknem, turlamy się po dywanie, wykonuję z nią aerobic dziecięcy (taki wymyślony przeze mnie), razem szukamy Julki, która się schowała, rysujemy kredkami świecowymi, czytamy książeczki, kopiemy piłkę i gramy balonem.
    A jak coś robię w kuchni np. to Lenka ma jedną szufladę i jedną szafkę, z której może wyciągać rzeczy. Są tam pastlikowe i drewniane rzeczy i foremki do ciast – bardzo to lubi.



    #1679682

    ladybug

    Zamieszczone przez kacha1982
    No to tak jak moja, wszystko na 5 minut, jesli chodzi o bańki to sie zgadzam, na dluzej ją to zajmuje (ale i mnie przy okazji tez)….

    Zawsze możesz kupić takie puszczane przez a’la wiatraczek lub postać bajkową, ja kupiłam siostrzenicy Kubusia Puchatka puszczającego bańki.

    Alex ma jedną kreskówkę, którą uwielbia i sam włącza dvd (Pocoyo).
    Uwielbia książki (szczególnie te ze zdjęciami zwierząt) i przybory kuchenne, ostatnio kiedy gotuje, zabieram go ze sobą do kuchni, daje plastikowe kubeczki i łyżki i wsypuje do nich suchy nieugotowany makaron o rożnych kształtach i kolorach, wiec ja gotuje swoje, a Alex swoje:-) Niewiele zabaw starcza na więcej niż kilka minut, ale to chyba taki wiek…

    #1679683

    Anonim

    Tak czytam i przyznam, że jestem nieco zdziwiona, że pozwalacie tak małym dzieciom oglądać TV…



    #1679684

    kaktus

    Zamieszczone przez ajax
    Tak czytam i przyznam, że jestem nieco zdziwiona, że pozwalacie tak małym dzieciom oglądać TV…

    Ja zawsze powtarzałam, ze tego nie zrobię…i co…. i co wejdziemy do salonu mam marodzenie o bajki. Skubana sama włącza DVD, telewizor… wcale mi się to nie podoba. NAwet nie wiem kiedy to się stało. Ogladała od jakiegos czasu dobranocki. Przez kilka dni spóźniałysmy sie z wyjściem z wanny na dobranockę, ale rytuał jest rytuałem i włączałam jej cos z płyty…szybko załapała o co chodzi;) Wierzy tez, że tylko mama potrafi to diabelstwo uruchomic;)) Babci i tacie nie marudzi w tym temacie. Ja staram się byc silna, ale teraz, kiedy jest chora i od tygodnia kiśnie w domu pozwalam na wiecej:o

    #1679685

    kaktus

    POmysła z makaronem genialny! nie wpadłyśmy na to;)

    #1679686

    Anonim

    Zamieszczone przez katakus
    Ja zawsze powtarzałam, ze tego nie zrobię…i co…. i co wejdziemy do salonu mam marodzenie o bajki. Skubana sama włącza DVD, telewizor… wcale mi się to nie podoba. NAwet nie wiem kiedy to się stało. Ogladała od jakiegos czasu dobranocki. Przez kilka dni spóźniałysmy sie z wyjściem z wanny na dobranockę, ale rytuał jest rytuałem i włączałam jej cos z płyty…szybko załapała o co chodzi;) Wierzy tez, że tylko mama potrafi to diabelstwo uruchomic;)) Babci i tacie nie marudzi w tym temacie. Ja staram się byc silna, ale teraz, kiedy jest chora i od tygodnia kiśnie w domu pozwalam na wiecej:o

    Znam to marudzenie, ale ze strony starszej córki ;), na szczęście nie za często. Może obejrzeć jedną bajkę dziennie podczas drzemki Leny (jak jestem zajęta i nie mogę pobawić się z Julką) i dobranockę. Na szczęście mój TV ma blokadę w postaci kodu hihi, więc sama sobie nie włączy. Rozumiem, że można ulec prośbom… jednak córka znajomych ma padaczkę wywołaną nadmiarem tv… jestem blisko, napatrzyłam się na ataki… nie jest to nic przyjemnego. Ostatnio przeczytałam też, że niemieccy naukowcy „ogłosili”, że dziecko do 3 roku życia nie powinno oglądać tv w ogóle.
    Dla mnie też tv może nie istnieć, czasem coś obejrzę jak już dzieci śpią – w końcu przykład idzie z góry :).

Postów wyświetlanych: 15 - od 1 do 15 (wszystkich: 54)


Musisz się zarejestrować lub zalogować, żeby odpowiedzieć

Close